Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Relacja mało rzeczowa

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Tymona
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2140
Dołączył(a): 18.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Tymona » 21.11.2008 10:51

No tak, to daje prawie pełen oglad sytuacji :)
pozdrawiam
Tymona
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2140
Dołączył(a): 18.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Tymona » 23.11.2008 17:28

Hvar - zawsze jest tak, że od czegoś trzeba zacząć

Kiedy w lutym planowałam czerwcowy wyjazd, po przestudiowaniu tego, co na forum (używałam opcji "szukaj" :wink: :) ), myślałam, że pojedziemy do Zavali.

Ale dzięki jednej osobie , która nie dość, że Hvarem zaraża :D , to jeszcze pomaga :D, aby to zarażenie się zrealizowało, wybór padł na Uvala Zaraće.

Za zarażanie i pomoc - dla Kasi oczywiście:
Obrazek
Tymona
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2140
Dołączył(a): 18.02.2008
Relacja mało rzeczowa - czVIII

Nieprzeczytany postnapisał(a) Tymona » 23.11.2008 17:59

Jak dostać się na..., przemieszczać się po..., wydostać się z...

Jak powszechnie wiadomo, żeby dostać się na Hvar jest jedna możliwość (oczywiście jakby ktoś się uparł, to tych sposobów może być nieskończenie wiele - kwestia wyobraźni, kreatywności, a czasami grubości portfela :wink: :) )
Ja mówię o tej jednej, najbardziej typowej - przeprawie promowej. Jadąc z Dubrownika było dla nas oczywiste, że na prom wsiądziemy w Drveniku. Wiedzieliśmy również, że zanim wsiądziemy na ten prom, należy zatankować... (samochód, oczywiście :)).

Jesteśmy już na Jadrance, jedziemy, jest miło, słonecznie, chorwacko...; mijamy jedna stację benzynową... mijamy drugą... i nic, luzik, przecież zatankujemy w Drveniku. I jak się możecie domyślać nasz spontaniczny plan legł w gruzach :wink:, bo w Drveniku stacji nie było :evil: a raczej my jej nie znaleźliśmy.
I tu nasz luzik zamienił się w :twisted: :twisted: . Tempo akcji gwałtownie wzrosło.

Wracamy na Jadrankę. Jedziemy na poszukiwanie jakiejkolwiek stacji, bo benzyny coraz mniej... Jedziemy w kierunku Makarskiej, i prawie byśmy do niej dojechali... Uf, widmo spacerów z kanisterkiem po benzynę oddalone :).

Wracamy do Drvenika. Ustawiamy się w samochodową kolejkę. Idziemy do kasy po bilety (i tu Was zaskoczę rzeczowością :wink: - cena promu w jedną stronę za 2os. dorosłe, jedno dziecko (dzieci do lat 3 bezpłatnie) i samochód osobowy wynosiła 130kn), a ponieważ mamy jakieś dwie godziny wolne, idziemy coś zjeść.

I tak sobie jedząc, obserwowałam turystyczny fragment Drvenika i tak sobie pomyślałam, że zdecydowanie nie jest to miejsce dla mnie na wakacje, bo ścisk na metr kwadratowy na plaży był największy ze wszystkich tych chorwackich, które widziałam. Dla porównania i zobrazowania dodam, że najbardziej tłoczna plaża na Ciovo się nie umywa do tej drvenickiej.

Wracamy do samochodu, i jednocześnie do kolejki na prom. Następnie wszystko odbywa się "po Bożemu" - wjeżdżamy, odpływamy, przypływamy. Po jakiś 25min. jesteśmy już w Sućuraju na Hvarze.

I jeszcze tylko pozostał mały drobiazg :wink: - przejechać słynną hvarską drogą, a raczej jej fragmentem (dla mnie - na szczęście - tylko fragmentem) z Sucuraju do Gdinj.
I tu kilka słów wytłumaczenia - przejazdu tą trasą troszkę się bałam, bo lęk wysokości mam i do panikarzy drogowych raczej należę. Więc po wyjeździe z promu zaklinałam męża, żeby tylko jechał wolno i nie tak blisko krawędzi...(generalnie typ żony marudnej :wink: :) )
Mąż zrozumiał (pewnie bardziej dla świętego spokoju). Jedziemy i jedziemy i jedziemy i nie jest źle (pomyślałam), bo jechaliśmy po "wewnętrznej"; stronie jezdni, więc zagrożenia żadnego nie odczuwałam .

Katastrofa nadeszła innego dnia, kiedy przyszło mi się zmierzyć z odcinkiem Gdinj - Jelsa, bo okazało się, że najciekawsze odcinki drogi były dopiero przed nami :) Dla mnie najgorszy fragment zaczyna się w miejscowości Poljice i kończy się w okolicy ruin hotelu, bo jedzie się od "zewnętrznej" strony jezdni głównie serpentynami połączonymi z asfaltem zakończonym przepaścią w miejscu barierek :roll: :?:

Co widać na załączonym obrazku:
Obrazek

A to przybliżona szerokość jezdni (w niektórych jej fragmentach).
Obrazek

A to stopień nachylenia jezdni (w niektórych jej fragmentach).
Obrazek

Przy okazji dodam, że droga powrotna (Jelsa- Poljice) należała do przyjemniejszych, bo jedzie się od strony skal i gór, więc jak kogoś się mija, to w razie czego nie my lecimy w dół ;), tylko pozostaje nam opcja obtarcia samochodu :wink: :) a to znacznie ciekawsza perspektywa :hearts:

I można wtedy nawet zauważyć takie widoki 8O :
Obrazek

I takie 8O :
Obrazek

Ale się rozgadałam. Do temtu.
Dojechaliśmy do miejscowości Gdinj, skręciliśmy w prawo, przejechaliśmy jeszcze węższą drogą do rozwidlenia - w prawo miejscowość Pokrivenik:

Widok z drogi na Pokrivienik:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

w lewo nasze miejsce docelowe - Uvala Zaraće:
Obrazek

Obrazek

Widok z drogi na Uvala Zaraće:
Obrazek

Obrazek

Jak powszechnie wiadomo, żeby wydostać się z Hvaru jest jedna możliwość.... ale Wy już wiecie jaka :wink: :)
Ostatnio edytowano 17.04.2009 17:03 przez Tymona, łącznie edytowano 2 razy
Ania W
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1991
Dołączył(a): 29.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Ania W » 23.11.2008 18:22

No świetnie się czyta :lol: teraz, kiedy te przygody wspominasz. Ja też byłabym nieźle spanikowana jak zobaczyłabym te hvarskie drogi, już siebie widzę jak panikuję 8O :lol: Ale spokojnie daliście radę..... I nawet dowiedziałam się ile kosztuje prom. Dzięki :!:
Pozdrawiam :!:
Tymona
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2140
Dołączył(a): 18.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Tymona » 23.11.2008 19:29

Aniu bardzo Ci dziękuję za miłe slowa i cieszę się, że mam taką fajną:D :D wierną czytelniczkę :!:

pozdrawiam serdecznie :papa:
ines
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2304
Dołączył(a): 20.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) ines » 23.11.2008 19:49

Tymona wreszcie nadszedł Hvar :)
My byliśmy we wrześniu więc ruch był mniejszy, ale i tak drogi zrobiły na mnie wrażenie....
Choć powiem, że na Brac są dwa takie odcinki, które sprawiły, że przestałam się odzywać.. tylko patrzyłam ile zostało nam jeszcze do urwiska..
Co do Hvar, przejechaliśmy tą drogę całą i lepsza cześć zaczyna się od Jelsy do Hvaru...
Ale tunel Pitve i dojazd do niego to masakra..prawie sie rozryczałam jak musieliśmy wymijać auta, tyle, że my bylismy od strony przepaści...
Teraz żadne drogi mi nie straszne i na Sv.Jure mam nadzieję wreszcie wjechać
:P
Ostatnio edytowano 23.11.2008 19:54 przez ines, łącznie edytowano 1 raz
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 93913
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 23.11.2008 19:53

Wszystkie "wyspowe" relacje śledzę i czytam z ciekawością, bo oprócz kilku dniowego pobytu na wyspie Krk wszystkie moje pobyty w Chorwacji były na stałym lądzie i pewnie następne też.

Otok Hvar - film

Ivan Dolac

http://www.hvarinfo.com/pl/
Tymona
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2140
Dołączył(a): 18.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Tymona » 23.11.2008 19:53

ines napisał(a):Teraz żadne drogi mi nie straszne

To prawda, ja też czuję się mocno zaprawiona w boju :)
:papa:

Janusz Bajcer napisał(a):Wszystkie "wyspowe" relacje śledzę i czytam z ciekawością, bo oprócz kilku dniowego pobytu na wyspie Krk wszystkie moje pobyty w Chorwacji były na stałym lądzie i pewnie następne też.


I nie korci Pana, żeby to zmienić? :D :?:
Ania W
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1991
Dołączył(a): 29.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Ania W » 23.11.2008 19:58

Tymona napisał(a):Aniu bardzo Ci dziękuję za miłe slowa i cieszę się, że mam taką fajną:D :D wierną czytelniczkę :!:


Po prostu podoba mi się Twój styl pisania i przy okazji dużo ciekawych rzeczy dowiaduję się. :D No i też piszesz z perspektywy mamy, a dla mnie to też ważne :roll: :D. Mogę sobie zaplanować przyszły rok, co chciałabym zobaczyć. 8)
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 93913
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 23.11.2008 20:06

Tymona napisał(a):
Janusz Bajcer napisał(a):Wszystkie "wyspowe" relacje śledzę i czytam z ciekawością, bo oprócz kilku dniowego pobytu na wyspie Krk wszystkie moje pobyty w Chorwacji były na stałym lądzie i pewnie następne też.


I nie korci Pana, żeby to zmienić? :D :?:


Korci ..... ale poprzednio w pełnym rodzinnym składzie eskapada promowa była dość droga zarówno dla mnie jak i dla moich znajomych, no i na wyspach kempingi nie są tak dobre jak na stałym lądzie.
Od zeszłego roku mam nowych znajomych na wyjazdy do Chorwacji, ale oni z kolei boją się wsiąść na prom.

Pożyjemy , zboczymy - może kiedyś się uda. :wink: :lol:

Ps. Proszę "tego Pana" w zapytaniach pominąć. :lol: :hearts:
Mdziumka
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 392
Dołączył(a): 22.10.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mdziumka » 23.11.2008 20:47

Może jak dłużej poczytam to co piszecie, a szczególnie jak pooglądam wasze zdjęcia, to też przestanę się bać? Na razie jednak ciarki przechodzą mi po plecach jak pomyślę co nas czekaObrazek A właściwie to co mnie czeka, bo to ja będę od strony przepaści. Ale Hvar ciekawi nas bardzo i nie damy się strachowi :roll:
mkm
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5456
Dołączył(a): 12.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) mkm » 23.11.2008 21:36

Janusz Bajcer napisał(a):
Tymona napisał(a):
Janusz Bajcer napisał(a):Wszystkie "wyspowe" relacje śledzę i czytam z ciekawością, bo oprócz kilku dniowego pobytu na wyspie Krk wszystkie moje pobyty w Chorwacji były na stałym lądzie i pewnie następne też.


I nie korci Pana, żeby to zmienić? :D :?:


Korci ..... ale poprzednio w pełnym rodzinnym składzie eskapada promowa była dość droga zarówno dla mnie jak i dla moich znajomych, no i na wyspach kempingi nie są tak dobre jak na stałym lądzie.
Od zeszłego roku mam nowych znajomych na wyjazdy do Chorwacji, ale oni z kolei boją się wsiąść na prom.

Pożyjemy , zboczymy - może kiedyś się uda. :wink: :lol:

Ps. Proszę "tego Pana" w zapytaniach pominąć. :lol: :hearts:


Życzę Januszu jak najszybszego zboczenia z lądu :D To się musi udać :D W przeciwnym razie , nigdy nie poznasz wyspiarskich uroków :wink:
mkm
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5456
Dołączył(a): 12.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) mkm » 23.11.2008 21:40

Mdziumka napisał(a):Może jak dłużej poczytam to co piszecie, a szczególnie jak pooglądam wasze zdjęcia, to też przestanę się bać? Na razie jednak ciarki przechodzą mi po plecach jak pomyślę co nas czekaObrazek A właściwie to co mnie czeka, bo to ja będę od strony przepaści. Ale Hvar ciekawi nas bardzo i nie damy się strachowi :roll:


... A najciekawsza jest jazda tunelem Pitve :wink:
ines
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2304
Dołączył(a): 20.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) ines » 23.11.2008 22:59

Pitve to jest to :)
Będąc na Hvarze trzeba zaliczyć przejazd przez tunel :)
Wrażenia niezapomniane :twisted:
Katarzyna Głydziak Bojić
Rezydent
Avatar użytkownika
Posty: 5488
Dołączył(a): 11.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katarzyna Głydziak Bojić » 23.11.2008 23:12

Szkoda, że Pitve na forum występują praktycznie tylko i wyłącznie w kontekście tunelu...A to przecież jedna z najciekawszych i najpiękniejszych wiosek na wyspie...
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Relacja mało rzeczowa - strona 9
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018