Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Pusta plama na mapie - Riwiera Makarska zaprasza

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11551
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 30.06.2014 18:50

Sobota 20.07.
Tak jak dzień wcześniej zaplanowaliśmy, budzik dzwoni ok. godz.6. Porażka wstawać tak rano. Ale cóż zrobić :? , Cromaniacy polecają wyjechać jak najwcześniej, aby móc w spokoju dotrzeć na szczyt. Po ok. 20-30 minutach od strasznego głosu budzika, siedzimy w samochodzie i ruszamy. Przy CPN w Podgorze odbijamy na zygzaki nad miasteczkiem. Już mijamy Starą Podgorę i dojeżdżamy do drogi D512. Droga od Makarskiej ma nowiusieńki asfalt, a my włączając się do ruchu musimy pokonać schodek do góry. Pan M. spokojnie manewruje foczką, aby krawędź nówki drogi nie zahaczyła o jakieś miski olejowe czy cuś i już jedziemy dalej. Po dosłownie 2 min. jest kierunkowskaz w lewo na Biokovo park. Skręcamy pod górkę i od razu jest budka strażnika parku
Obrazek

Kupuję bilety. Koszt dokładnie taki jak podawany wszędzie czyli 3*40kn – choć w tym roku widzę, że wjazd podrożał, podobnie jak do Krka i Plitvic. Dopytuje się ile osób już wjechało do parku: my jesteśmy 3. Jest go. 6:45, wjazd czyny od 15 min. 8O 8O

Rzut oka na mapkę parku i zaczynamy 23 km maraton
Obrazek

Początkowo droga jest przyjazna, na dwa samochody i wśród drzew. Potem drzewa znikają, zaczyna widać ściany masywu górskiego i to zarówno te w górę jak i w dół. A potem zaczyna się robić wąsko, bardziej wąsko i ciasnawo. Mijamy punkt widokowy, ale odpuszczamy sobie, zatrzymamy się przy zjeździe w dół. Samej jazdy się nie obawiamy, Pan M. jedzie spokojnie, drogi kręte i wąski są mu nie straszne, nieraz po bardziej stromej i wąskiej i pełnej śniegu drodze przychodzi jechać nam w naszych Beskidach. Po 25 min jazdy
Obrazek

Obrazek

Obrazek

I już widać cel naszej podróży :D
Mijanka nam się raz trafia, już po przejechaniu połowy drogi. Z za zakrętu wyskakuje auto PN Biokovo. Oni nic sobie z zakrętów nie robią, to ich chleb powszedni… Na szczęście zakręt był poszerzony o pobocze…
Jadąc pod górę, na zakrętach widzimy już tylko błękitne niebo, a w radiu towarzyszy nam taka muzyka (czysty przypadek).
Obrazek

Obrazek

Odmierzacz trasy :D
Obrazek
Droga robi się jeszcze węższa, jak się okazuje jest to jeszcze możliwe. Z prawej strony, od mojej, nie ma już żadnych barierek, murków czy choć kamieni, które są granicą drogi i spadku w dół.
Ja jestem czarnowidzem w takich przypadkach i już widzę jak spadamy w dół aż do Podgory. Nawet przychodzi mi do głowy myśl, że w razie spadku w dół jak wypiąć się z pasów (w tym roku wezmę sobie pod rękę jakiś większy składany nóż, tak na wszelki).

Granicą drogi wyznaczają kijki wbite w skraj drogi połączone jakąś linką – osobówki to nie uratuje, ale zaprawne busom wyznacza granice drogi. Mnie to jakość szczególnie nie podnosi na duchu.
Droga wije się i wije, widać już ostatnie zakręty oznaczone charakterystycznymi żółtymi barierkami. W tym momencie mogę powiedzieć, ze kocham te żółte barierki :hearts: :hearts: :hearts: :hearts: które dają mi ogromne poczucie bezpieczeństwa.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Już maszt widać jak na dłoni.
Obrazek

Obrazek
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11551
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 30.06.2014 18:53

maniust napisał(a):Widzę że deptałeś nam po piętach tucepi-brac-dubrovnik-split-makarska-po-naszemu-t35043-135.html?hilit=tucepi,bra%C4%87,dubrovnik :lol:

piekara114 napisał(a):Konfesjonałyl

W 2011r. we wrześniu smażyliśmy się przy tym konfesjonale.
40C. 8O :|


Deptałam, deptałam i nawet czytałam, tylko nie zawsze się ujawniam, zwłaszcza wtedy, gdy coś jest mi jeszcze obce.
Ale na RM chyba wszyscy po sobie deptają....zwłaszcza na miejskich plażach :mrgreen:
Ewa i Piotr
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 204
Dołączył(a): 01.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Ewa i Piotr » 30.06.2014 18:56

Pisz sąsiadko i dużo zdjęć poproszę - w taki deszczowy dzień to jedyna pociecha :lol:
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11551
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 30.06.2014 19:05

Ewa i Piotr napisał(a):Pisz sąsiadko i dużo zdjęć poproszę - w taki deszczowy dzień to jedyna pociecha :lol:

Witaj Sąsiadko.Zrobię obiad na jutro i będziemy zjeżdżać w dół :D
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11551
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 30.06.2014 21:36

Po 50 min. jazdy parkujemy auto. Mamy tylko jednych towarzyszy: Czechów. Wychodzimy z auta i jak zimno na nas nie buchnie 8O 8O 8O Wiedziałam, że będzie chłodniej, ale że będzie zimno 8O Mamy na nogach sandały i krótkie spodenki. Szybko bluzy z bagażnika – dobrze, że od czasu przyjazdu tu leżały. Zakładam też trampki, bo palce mi już zamarzają. I to były moje pierwsze chwile na dachu Biokova. Na dowód pobytu tabliczka…
Obrazek

..i widok na wybrzeże…wyspy są niewidoczne, gorące nadmorskie powietrze paruje i tym samym przesłania widoczność...
Obrazek

…i poniższe szczyty
Obrazek

Obrazek

Idziemy pod maszt, ale wejścia tu nie ma, więc wchodzimy na kamienną ścieżkę, która doprowadza nas pod kapliczkę.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Patrzymy na drogę, którą tu przyjechaliśmy
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dla tych, co idą pieszo, mały skrót
Obrazek

Na szczycie jesteśmy coś 40 min. zjeżdżamy w dół. Mijamy kilka aut pnących się mozolnie pod górę. W pewnym momencie z naprzeciwka wyjeżdża nam Czech. My mamy za sobą mijankę, on też. Daje nam znak, żebyśmy jechali i zaczyna się cofać. Cofa dość zdecydowanie i tak zdecydowanie jak jechał i cofał, tak zdecydowanie tyłem auta uderza w skałę. Pasażerka dość mocna zaczyna machać rękami. Podejrzewam, że jej głos też jest coraz głośniejszy. A trzeba było zachować spokój….
Mijamy nieszczęsnego turystę i spokojnie zajeżdżamy w dół. Zatrzymujemy się, gdy widzimy mały kamienny domek oraz pola uprawne.
Obrazek

I ostatni rzut oka na maszt
Obrazek

Następny postój przy punkcie widokowym.
Obrazek

Znajdujemy naszą Podgorę…
Obrazek

…Tucepi i naszą inwestycję….
Obrazek

Obrazek

…oraz dwa półwyspy w Makarskiej
Obrazek

Pan M. zaczyna jazdę coraz zdecydowaniej i szybciej, a ja się coraz bardziej boję. Kończy się to moim płaczem ze strachu i czarnowidztwa. Kocówka jazdy jest już spokojniejsza. Na szczęście, bo jeszcze przecież cały wspólny dzień przed nami. Jesteśmy z powrotem w app. Jest 9:30. Cała wycieczka zajęła nam dokładnie 3 godzinki.
Teraz pora na śniadanko i oczywiście plaża.

Czy jechać na Sv. Jure?
OCZYWIŚCIE ŻE TAK. Jeśli jest się w pobliżu to poświecenie tych 3 godzin nie będzie żadną stratą czasu. Droga jest ekscytująca dla pasażera, zwłaszcza w dół. Pan M. spokojnie do niej podszedł, syn zadowolony i nic się nie bał przy wjeździe czy zjeździe. Oczywiście samochód musi być w pełni sprawny, bo większość drogi pokonuje się na 2 biegu , ale 3 też dało się wrzucić miejscami. Wszystko wg mnie zależy od doświadczania kierowcy i jego umiejętności. Ja mimo, że dużo nie prowadzę, a już nie w takich warunkach też bym wjechała (ale jak jest lepszy kierowca, to po co się pchać). Zajęłoby mi to więcej czasu i bez emocji i strachu by się nie obyło, ale zapewne innych niż te pasażera. Wiadomo, że dla osób z nizin i jeżdżących wyłącznie autostradami to może być ekstremalna jazda, ale dla osób obeznanych z jazdą po górach, będzie to po prostu jazda w trudniejszych warunkach (oczywiście jeśli nie jedziemy tirem).
jolamik
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 980
Dołączył(a): 25.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) jolamik » 30.06.2014 23:05

dosiadam się :)
Ewa i Piotr
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 204
Dołączył(a): 01.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Ewa i Piotr » 01.07.2014 05:58

Wyjazd na szczyt jeszcze przed nami , chyba faktycznie lepiej jechać rano , mniejszy ruch .Te mijanki nad przepaścią ... zawsze wyobraźnia pracuje niekoniecznie tak jak bym chciała ( zawsze najczarniejsze wizje ..)
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11551
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 01.07.2014 18:09

jolamik napisał(a):dosiadam się :)

Witam i zapraszam, miejsc pod dostatkiem
Ewa i Piotr napisał(a):Wyjazd na szczyt jeszcze przed nami , chyba faktycznie lepiej jechać rano , mniejszy ruch .Te mijanki nad przepaścią ... zawsze wyobraźnia pracuje niekoniecznie tak jak bym chciała ( zawsze najczarniejsze wizje ..)

Rano, na spokojnie to idealny wybór wg mnie. Trzeba liczyć się z zamgleniem, ale popołudniu masz za to słońce w oczy
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11551
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 01.07.2014 18:15

Po śniadanku oczywiście plażowanie, ale leniwe, już bez zdjęć.
A o 16 już w app. Czujemy jak robi się chłodniej, zrywa się wiaterek, dość mocnawy, a nad Biokovem robi się ciemno. I jak nie zacznie padać. Młody biega w deszczu i się śmieje. My patrzymy, bo w sumie to w lipcu nie trafiliśmy jeszcze na deszcz (mieliśmy go w Rovinj, ale to była połowa września).
I tak szybko jak deszcz przyszedł, tak szybko odszedł.

A wieczorem trzeba korzystać i jedziemy do Tucepi. Parkujemy w już znanym nam miejscu, czyli pod naszą inwestycja. Trzeba pilnować dobytku.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widać że Chorwacja już w Unii.
Obrazek

Rybki w porcie mają czystą wodę
Obrazek

Po spacerku lecę na moje czekoladowo-marcepanowo-pistacjowe lody…nie mogę się już ich doczekać :hearts: I co? Gucio. Nie ma ich. Muszę się zadowolić czekoladowo-wiśniowymi, a Młody jak zawsze limonkowymi.
I kolejny dzień w Cro minął….
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11551
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 01.07.2014 18:43

Niedziela 21.07.
Dziś niedziela, a jak niedziela to oczywiście i bimbały pracowały. Na szczęście już nie zrobiły na mnie wielkiego wrażenia i nie budziłam się co godzinę :lol:
Piękna pogoda, więc plażowanie, plażowanie i jeszcze raz plażowanie. A nasza plaża i krystaliczna woda tylko zachęca do poddania się i korzystanie z tego, czego niestety Bałtyk nie chce mam na co dzień latem dać…
Obrazek

Obrazek

Woda ma temp. 23,3 st.

A popołudniu koniecznie mała wycieczka...
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Parking oczywiście pod Lidlem i spacerkiem do promenady. Dziś się po prostu plączemy, co planowałam zwiedzić to zwiedziłam i teraz na spokojnie można chłonąć klimat miasteczka. Lądujemy oczywiście na lodach i mrożonej kawie. Ja na co dzień nie piję kawy, ale ta chorwacka mrożona jest przepyszna i raz na jakiś czas zamiast lodów (uwielbiam te) wybieram kawkę z lodami.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wracając namawiam Młodego na jeszcze małą wycieczkę.
Zbaczamy z trasy do kościoła Franciszkanów, aby zwiedzić
Obrazek

Obrazek

Niestety muzeum jest już zamknięte, ale zaglądamy jeszcze do ogrodu na tyłach kościoła.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jeszcze tylko jazda do Podgory, posiedzenia na tarasie i kolejny dzień nam minął….
JoannaMaxel
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 583
Dołączył(a): 16.12.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) JoannaMaxel » 01.07.2014 19:18

Witajcie! My w zeszłe wakacje zrobiliśmy mega spontan, zaczęliśmy wjazd na SV JURE po całodziennym plażowaniu ok. 19 :-) Trasa była pusta, dosłownie byliśmy jedynymi turystami (zachód słońca był tylko dla nas). Droga w dół w ciemnościach... tylko zające mam przebiegały drogę. Pan w budce czekał tylko na nas. Super romantyczne przeżycie, choć były momenty, że prosiłam męża żeby zawrócił 8O na co on "sama przecież chciałaś... jedziemy na szczyt" :mrgreen:
PS. Byliśmy tam chyba 10 lipca.
misiabela.75
Podróżnik
Posty: 25
Dołączył(a): 20.05.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) misiabela.75 » 01.07.2014 21:22

Witam,wiem że póżno ale nadrobiłam zaległości i czekam na ciąg dalszy. W sierpniu Drasnice jeżeli możesz i wiesz napisz jak z drogami w tej miejscowości( strome,wąskie)? :?:
Fowme
Turysta
Posty: 12
Dołączył(a): 11.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) Fowme » 02.07.2014 00:10

Świetna relacja;)
Za półtora tygodnia jadę do Makarskiej (wiem, że będzie tłoczno ale ja nie boję się ludzi :lol: (swoją drogą ciekawe co powiem po powrocie;P)) i już mam porobione notatki z twojej relacji - czyli miejsca, które też muszę odwiedzić! Mam nadzieję, że też uda mi się zrobić tak piękne zdjęcia:)
Ewa i Piotr
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 204
Dołączył(a): 01.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Ewa i Piotr » 02.07.2014 08:00

Hit lodowy ostatnich wakacji to były lody figowe - polecam w Orebiču na głównej promenadzie , ale nie w Oazie tylko trochę dalej . Najmłodszy syn- prawdziwy wielbiciel fig wytropił ten smak w takiej małej budce.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 48826
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 02.07.2014 15:38

Niedawno opisałem swój wyjazd na Sveti Jure. Teraz z przyjemnością powtórzyłem go wraz z Wami. :)

Pozdrawiam,
Wojtek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Pusta plama na mapie - Riwiera Makarska zaprasza - strona 10
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2021