napisał(a) wojtekant » 16.11.2009 19:24
no właśnie Orebić to dla mnie za dużo wszystkiego, za dużo ludzi, za dużo sklepów, za dużo knajp, za duży port
dlatego też np. w Makarskiej wysiedziałem tylko dwa dni i jedną noc i uciekłem na półwysep
a przykładowo taki Trstenik, to: 1 albo 2 sklepy, 1 poczta, 1 lodziarnia, 2-3 knajpy, mały targ, mały port, 1 mały klub płetwonurkowy, 1 autobus rano i 1 po południu, 1 duża winiarnia i 1 malutka

z każdego apartmanu blisko do plaży, sielankę urozmaicały tylko fish-picnicowe stateczki przypływające na knajpianą wyżerkę

Ostatnio edytowano 16.11.2009 19:41 przez
wojtekant, łącznie edytowano 1 raz