Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Nasz siódmy raz - Živogošće Blato

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Leszek Skupin
Cromaniak
Posty: 14062
Dołączył(a): 23.09.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Leszek Skupin » 23.08.2007 15:04

A ja pogooglałem i skierowało mnie :arrow: TU :lool: ;)
U-la
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2268
Dołączył(a): 10.11.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) U-la » 28.08.2007 22:06

ech... ale wakacje!!! SUUUUUUPER luz!!!!! A co do znikających ręczników - Wiolak3 ma tez pierońskie szczęście do takich przygód, gdziekolwiek się nie ruszymy :lol:
Seria fot z wypoczynku jelit rozbrajająca :lol:
wojan
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5525
Dołączył(a): 17.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) wojan » 15.09.2007 19:00

W końcu znalazłem chwilę czasu aby dokończyć moje wypociny. No to lecimy .....

Rejs na Korczulę zaplanowaliśmy na piątek - jesteśmy już po kilku dniach plażowania i naszej przypalonej skórce należy się trochę odpoczynku od ultrafioletu. Stateczki na wyspę wypływają z Makarskiej i Drvenika. Po konsultacjach z Anią i Zuzą dochodzimy do wniosku, że lepszym punktem startowym będzie Drvenik, bo bliżej i poza tym z Drvenika pływa dużo szybszy statek niż te z Makarskiej ,czyli będziemy mieli więcej czasu na zwiedzanie miasta.
Wszystkie formalności zgłoszeniowo-biletowe załatwiamy w przeddzień rejsu przy piwie :D w biurze Agencji Turystycznej TravelCro
W piątek o poranku spotykamy się z Plumkiem na parkingu pod Mr.Olimpia i jedziemy jej Jeepem do Drvenika. Ale fajnie - wreszcie mogę się porozglądać na boki i nie muszę też zachowywać całkowitej abstynencji w czasie rejsu, bo Ania też po nas przyjedzie po południu.
W Drveniku czekamy na statek jakieś pól godzinki - nic to mamy czas na poranną kawkę.

Obrazek

Stateczek przypływa z Gradaca.My jako jedyni okrętujemy się na pokład w Drveniku, witają nas uśmiechy załogi i licznych wycieczkowiczów.Potem do uśmiechów dołącza się też powitalny baniaczek rakiji. Kto chętny dostaje też na drugą nogę. Z lekkim szumem w głowie idę z aparatem na górny pokład i zaczynam polować na widoczki.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

m.in. robię ujęcia, które chyba ma każdy kto się obracał w tych okolicach

Obrazek Obrazek

Stateczek niepozorny ,ale faktycznie zasuwa jak motorówa

Obrazek Obrazek

Po niespełna dwóch godzinach rejsu naszym oczom ukazuje się panorama Korczuli

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Korczula wita nas niesamowitym upałem, na statku bryza, wiatr łagodziły żar lejący się z nieba. Dlatego szybciutko zagłębiamy się w wąskie, zacienione uliczki miasta .

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

W jednej z uliczek spotykamy najsłynniejszego korczulanina. Witamy się z Markiem Polem :D :D

Obrazek Obrazek

i biegniemy pospacerować po wybrzeżu

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Trzy godziny mijają niewiadomo kiedy - musimy wracać na statek. Jak się spóźnimy będziemy wracać wpław. 8O

Obrazek

Już z daleka z nabrzeża gdzie stoi nasza łajba dolatują smakowite zapachy. Nasze nosy nie kłamią - na pokładzie czeka na nas świeżutka grillowana rybka .Zasiadamy więc do obiadu.

Obrazek

Do obiadu soki i wino leją się szerokim strumieniem dla każdego według potrzeb. W trakcie konsumpcji odpływamy. Resztki z naszego stołu trafiają za burtę, co wzbudza wielki entuzjazm wśród okolicznego ptactwa. Zadowolone z poczęstunku mewy towarzyszą nam przez ładnych kilka mil ,oczywiście morskich. :D

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Przed zawinięciem do Drvenika mamy jeszcze pozwolenie na pełnomorską kąpiel co poniektórzy trzeźwiejsi :D :D wycieczkowicze skwapliwie wykorzystują.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Do Blato wracamy około osiemnastej. Szybki prysznic, kolacja i już tradycyjnie, jak co wieczór biegniemy do Mr.Olimpia na zielone piwko i nie tylko .....


Następnego ranka wstajemy niezbyt wcześnie, bo to przecież wakacje , a poza tym to wczorajsze "zielone piwko i nie tylko" w Mr.Olimpia wstawania nie ułatwia .....
Wiem,wiem - już to było ..... ale nie mogłem się powstrzymać. :D

Na koniec jeszcze kilka fotek z Makarskiej - miasta, przynajmniej dla mnie zbyt dużego, zbyt gwarnego, zbyt tłocznego, zbyt brudnego (gdzieniegdzie) ,dobrego jedynie do robienia zakupów.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Dawid i Goliat Obrazek

1370 km drogi powrotnej dzięki chorwackim i węgierskim autostradom "połykamy" w jednym kawałku w czternaście i pół godziny. Jazda- czysta przyjemność, bez korków i nieprzyjemnych przygód.Jedyna rzecz warta odnotowania to huragan przed Sv.Rokiem i temperatura za oknem samochodu 10 st.Celsjusza, 8O miałem obawy, że nas zwieje z autostrady.
marsylia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 882
Dołączył(a): 19.07.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) marsylia » 15.09.2007 19:18

No nareszcie jest ciąg dalszy :lol:
pisz, pisz, bo świetna relacja
:papa:
wojan
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5525
Dołączył(a): 17.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) wojan » 15.09.2007 19:20

marsylia napisał(a):No nareszcie jest ciąg dalszy :lol:
pisz, pisz, bo świetna relacja
:papa:


Marsylka -to już koniec :D :D :papa:
marsylia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 882
Dołączył(a): 19.07.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) marsylia » 15.09.2007 19:21

no ale na pewno są jeszcze jakieś szczegóły, które pominąłeś... :?: :wink:
klopot
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1413
Dołączył(a): 22.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) klopot » 15.09.2007 19:54

Witam
Co my tu widzimy? Relacja, ciekawa relacja, a założenia to jak w "czarnych chmurach".
To podobno relacja z wyprawy, której miało nie być?
Cieszymy się, że tak superowo spędziliście wakacje. Istnieje konieczność wymiany poglądów na tematy Wszystkim znane, to są polecenia od mojej Szanownej Małżonki.
Pozdrowienia
Rafał
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3596
Dołączył(a): 11.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 15.09.2007 20:06

O widze że mimo wszystko w "Dniu Świstaka" przyszedł czas na zmianę i to w dodatku w postaci "mojego" tegorocznego hitu "zabytkowego". No i jaka podróż :D - płynąc z Orebica nigdy nie miałem czasu porządnie się "opić" (tym bardziej że nic nie dawali :lol:). Co do Makarskiej taki sam ... katamaran ("Dawid") udało mi się sfocić w Bolu w ubiegłym roku.
Pozdrawiam - jak zwykle dobrze się czytało.
zawodowiec
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3457
Dołączył(a): 17.01.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) zawodowiec » 15.09.2007 21:58

To już koniec?
Zamykam oczy i skaczę z tej łódki... (jestem trzeźwy ;) )
Dzięki za relację! :D
marsylia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 882
Dołączył(a): 19.07.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) marsylia » 15.09.2007 22:11

zawodowiec napisał(a):To już koniec?


Wygląda na to,że wojan już nie ma nic w zanadrzu :cry:
wojan
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5525
Dołączył(a): 17.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) wojan » 15.09.2007 22:16

klopot napisał(a): Istnieje konieczność wymiany poglądów na tematy Wszystkim znane, to są polecenia od mojej Szanownej Małżonki.
Pozdrowienia
Rafał


Rafale - najbliższa okazja do wymiany poglądów jest mozliwa juz niedługo na zlocie pod Kielcami :D :D Przyjeżdżajcie :!: :papa:
klopot
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1413
Dołączył(a): 22.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) klopot » 15.09.2007 22:19

Andrzej
Strasznie szybko zeszła Wam podróż powrotna, a może coś bliżej: jakieś postoje, parkingi godne polecenia, stacje paliw itp.

Niestety na zlocie nie będziemy, praca i nic więcej do dodania.
Pozdrowienia i bawcie się dobrze.
Rafał
wojan
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5525
Dołączył(a): 17.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) wojan » 15.09.2007 22:29

marsylia napisał(a):
zawodowiec napisał(a):To już koniec?


Wygląda na to,że wojan już nie ma nic w zanadrzu :cry:


Ano z tym moim "zanadrzem" kiepsko,bo jak zresztą widać literat ze mnie taki sobie i nie mam takiej weny do pisania jak Ty (jestem po lekturze kolejnego Twojego primoszteńsko-dubrovnickiego odcinka) Meeg,Kamil-Zawodowiec,czy wielu innych na tym forum.Ale niezmiernie sie cieszę,że moją pisaninę też ktos zauważa :D :D :papa:
klopot
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1413
Dołączył(a): 22.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) klopot » 15.09.2007 22:33

Ty Koleś "Przemyśl" to trochę i daj jakieś zakończenie!!
Pozdrawiam
Rafał
wojan
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5525
Dołączył(a): 17.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) wojan » 15.09.2007 22:37

klopot napisał(a):Andrzej
Strasznie szybko zeszła Wam podróż powrotna, a może coś bliżej: jakieś postoje, parkingi godne polecenia, stacje paliw itp.

Niestety na zlocie nie będziemy, praca i nic więcej do dodania.
Pozdrowienia i bawcie się dobrze.
Rafał


Faktycznie podróż powrotna zleciała nam bardzo szybko - wyjechaliśmy z Blato o 4:30 rano i ani się nie pooglądaliśmy jak już bylismy w Barwinku.A stamtąd do Przemysla to juz tylko rzut beretem.Jedyna godna uwagi rzecz w drodze powrotnej to ta burza przed Sv.Rokiem, o której już pisałem.

A że na zlocie Was nie bedzię to wielka szkoda.Obiecuję,że nie omieszkam wypić Kłopotowego zdrowia.
Pozdrav.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Nasz siódmy raz - Živogošće Blato - strona 3
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019