Re: Moja pierwsza przygoda z Chorwacją .Tucepi w roli głowne
napisał(a) anusiek » 07.04.2013 16:20
Dziękuję wszystkim za obecność i słowa uznania .

Następny odcinek będzie o wyprawie do Mostaru w Bośni. Muszę przyznać że najbardziej pociągał mnie w tej wyprawie targ

. i koniec kropka...
Sam przejazd przez granicę już był ekscytujący. Panowie celnicy bardzo wnikliwie sprawdzali nasze paszporty, przypatrywali się bez cienia uśmiechu. Czuliśmy się co najmniej dziwnie , jak byśmy mieli coś na sumieniu..No ale byliśmy przecież czyści jak łza , więc zostalismy wpuszczeni do ich pięknego kraju. Od razu można zauważyć dużą róznicę w krajobrazie , jak i budynkach , sklepach itp.. Chorwacja, przynajmniej na wybrzeżu, kipi życiem ,gwarem , jest dużo nowoczesności i jest bardziej zadbana. Tam, jakby czas się zatrzymał. Widać tą biedę , skromne gospodarstwa i mało postępu. Wiadomo ile ten kraj wycierpiał w latach 90-tych i nie ma się co dziwić że tak jest . Niemniej jednak rzuca się to w oczy. No ale nie będę opisywać sytuacji gospodarczej tego kraju , bo to nie to forum. Chciałam tylko opisać nasze ogólne wrażenia. Sam Mostar jest bardziej komercyjny , nastawiony na turystykę i bardzo pięknie położony. Widać jednak pozostałości po wojnie , zniszczone od kul budynki i moim zdaniem ludzie bardziej smutni i zamyśleni. Przypominają mi mentalnością polaków. No ale to już moje własne odczucia.. Teraz pora na zdjęcia ...zapraszam
Bośnia wita was..
Autostrada w budowie.
Zniszczenia po wojnie, przygnębiający widok
I okazały budynek, pewnie jakiś urząd..