Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Między morzem, a górami, czyli Passatem przez Europę ;)

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12324
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 11.09.2013 15:49

Piękne zdjęcia Pięciu Wież i Lagazuoi :) My widzieliśmy te miejsca tylko w zimowej scenerii i niestety bez błękitnego nieba... Tutaj, u Ciebie, jest bajecznie :D

Wspaniała Przygoda!

Czekam na więcej :papa:
blackmore2k3
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 372
Dołączył(a): 04.07.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) blackmore2k3 » 11.09.2013 16:04

U Ciebie też jest bajecznie. Co prawda inna sceneria, ale równie ładna. Ja osobiście lubię zimę w górach ;)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12324
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 11.09.2013 16:08

blackmore2k3 napisał(a):U Ciebie też jest bajecznie. Co prawda inna sceneria, ale równie ładna. Ja osobiście lubię zimę w górach ;)

Ja też bardzo lubię, ale najchętniej taką słoneczną ;)
blackmore2k3
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 372
Dołączył(a): 04.07.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) blackmore2k3 » 11.09.2013 18:21

W takim razie specjalnie dla Ciebie słoneczna zima w górach :)

Obrazek
blackmore2k3
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 372
Dołączył(a): 04.07.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) blackmore2k3 » 11.09.2013 20:58

Ale zostawmy zimę i wróćmy na szlak...

Ostatnie spojrzenia wokół Nas...

Obrazek

Obrazek

I schodzimy powolutku w dół...

Obrazek

Obrazek

Po chwili w oddali ukazuje się Nam dolinka...

Obrazek

Z każdym krokiem w dół, pogoda się poprawia. Chmury się rozchodzą i robi się zdecydowanie cieplej.

Obrazek

Obrazek

Jesteśmy już prawie na samym dole. W pobliżu schroniska Scotoni. To tak w oparciu o mapę, do której link umieścił Mariusz. Jeśli coś pomyliłem to mnie poprawcie ;)

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 47795
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 11.09.2013 21:04

Minęliście Lago di Lagazuoi.
Ja wtedy szedłem w przeciwnym kierunku.

Pozdrawiam,
Wojtek
blackmore2k3
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 372
Dołączył(a): 04.07.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) blackmore2k3 » 11.09.2013 21:18

No zgadza się, ale w konsekwencji tak czy tak dochodzimy do schroniska Scotoni... Czy się mylę ?
Według mapy nie ma innej drogi...
Ostatnio edytowano 11.09.2013 21:59 przez blackmore2k3, łącznie edytowano 1 raz
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 47795
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 11.09.2013 21:49

blackmore2k3 napisał(a):No zgadza się, ale w konsekwencji tak czy tak dochodzimy do schroniska Scotoni. Czy się mylę. Według mapy nie ma innej drogi...

Ano. Skoro w dół, to Scotoni. :)
Ja wtedy się "wciąłem" w tę trasę, schodząc stromym żlebem z wąskiej szczerbiny na szlaku w grupę Fanes.

Pozdrawiam,
Wojtek
blackmore2k3
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 372
Dołączył(a): 04.07.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) blackmore2k3 » 11.09.2013 21:58

Ponownie spoglądamy na mapę. Musimy teraz kierować się w stronę samochodu.
Wybieramy szlak 18B który przechodząc później w 20A, doprowadzi nas do Passo Valparole.
Na drogowskazie przy schronisku szlak ten jednak nie występuje, albo jest jakoś inaczej oznaczony.
Obieramy jednak właściwy kierunek i przechodzimy na drugą stronę...

Obrazek

W tym miejscu trochę sobie odpoczywamy. Zmęczenie czuć co raz bardziej...

Obrazek

Obrazek

No nic, trzeba iść dalej. Szlak jest całkiem ładny i idzie się naprawdę przyjemnie. W sam raz na nieprzespaną noc ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
blackmore2k3
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 372
Dołączył(a): 04.07.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) blackmore2k3 » 11.09.2013 22:03

Franz napisał(a):Ano. Skoro w dół, to Scotoni. :)
Ja wtedy się "wciąłem" w tę trasę, schodząc stromym żlebem z wąskiej szczerbiny na szlaku w grupę Fanes.
Pozdrawiam,
Wojtek


No w dół w dół. Na ten dzień Nam już wystarczy ;)
Chociaż i tak przechodząc na drugą stronę schroniska, ponownie musieliśmy piąć się w górę.
blackmore2k3
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 372
Dołączył(a): 04.07.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) blackmore2k3 » 11.09.2013 23:42

Schodzimy co raz niżej...

Obrazek

Obrazek

Mijamy niewielkie jeziorko...

Obrazek

Obrazek

I wychodzimy w końcu na główną szosę...

Obrazek

Okazuje się, że do Passo Falzarego kawałek Nam jeszcze zostało i trasa trochę się dłuży...

Obrazek

Dochodzimy do samochodu. W końcu można się położyć i trochę odpocząć...

Obrazek

Jeszce tylko szybkie dwa zdjęcia ...

Obrazek

Akurat udaje się uchwycić jadącą do góry kolejkę...

Obrazek

Zaczynamy przyrządzać obiad. Ryż,konserwa,kukurydza, sos i mamy pyszne danie. Więcej do szczęścia nie potrzeba ;)
Jesteśmy tak zmęczeni, że po zjedzonym posiłku, kładziemy się za samochodem i chyba na 1,5 godziny ucinamy sobie drzemkę.
Do Passo Falzarego wróciliśmy stosunkowo wcześnie. Była może godzina 16. W międzyczasie zastanawialiśmy się, czy po obiedzie i krótkim odpoczynku nie wybrać się na drugą stronę. Nawet na krótki spacer, żeby wykorzystać do końca dzień.
Nie mniej jednak nie byliśmy w stanie...
Z jednej strony było takie lekkie zawiedzenie, że w zasadzie nie zrobiliśmy dzisiaj żadnej konkretnej trasy. Aczkolwiek naprawdę całonocna podróż samochodem i praktycznie brak snu ewidentnie dały się we znaki.
Zapoznaliśmy się natomiast z Dolomitami i z mapą. Można także powiedzieć, ze troszkę się zaaklimatyzowaliśmy. Tak czy tak kawałek dzisiaj przeszliśmy i coś się udało zobaczyć.
Pozostało Nam jedynie znaleźć jeszcze jakieś miejsce do nocowania.
Zjechaliśmy samochodem kawałek w dół. Zatrzymaliśmy się na zatoczce i tam też zostawiliśmy auto na noc.
Namioty rozbiliśmy obok w lesie.
W międzyczasie Kamil sprawdził pogodę. Ma być całkiem ładnie. Ustaliliśmy, że jutro wstajemy o 4:30 i naszym głównym celem jest via ferrata Giovani Lipella.
Jest chyba coś koło 21. Kładziemy się spać. Nawet nie wiem kiedy zasypiam...
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4892
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 11.09.2013 23:58

Jak na młodzieżowy hardcore zaliczyliście wspaniały dzień. A biorąc pod uwagę moje doświadczenie- ta aklimatyzacja absolutnie się Wam jutro przyda :)
Pozdrawiam :)
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 47795
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 12.09.2013 12:43

Po nocnej jeździe i pięknej wycieczce zaraz po niej - musiało się dobrze spać. :)

Pozdrawiam,
Wojtek
blackmore2k3
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 372
Dołączył(a): 04.07.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) blackmore2k3 » 12.09.2013 15:43

plavac napisał(a):Jak na młodzieżowy hardcore zaliczyliście wspaniały dzień. A biorąc pod uwagę moje doświadczenie- ta aklimatyzacja absolutnie się Wam jutro przyda :)
Pozdrawiam :)


"Młodzieżowy hardcore" - bardzo podoba mi się to określenie :)
Myslę, że na pewno taki spokojniejszy dzień nie był bez znaczenia.
Tym bardziej, że w kolejnym dniu, po raz pierwszy w życiu przekroczymy granicę 3000 m n.p.m :)

Franz napisał(a):Po nocnej jeździe i pięknej wycieczce zaraz po niej - musiało się dobrze spać. :)

Pozdrawiam,
Wojtek


Rzeczywiście, spało się wyjątkowo dobrze. Chociaż noce były naprawdę chłodne i trzeba było się dobrze opatulić 8)
blackmore2k3
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 372
Dołączył(a): 04.07.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) blackmore2k3 » 13.09.2013 21:15

4:30 dzwoni budzik. Pora wstawać. Nie chcemy tracić cennego czasu, więc w miarę szybko zwlekamy się "z łóżka". Składamy mokre od rosy namioty i kierujemy się w stronę samochodu.
Noc była zimna. Termometr w samochodzie pokazuje raptem 5 stopni na plusie.
Zabieramy się za przyrządzenie śniadanka. Choć tak naprawdę bardziej to przypomina obiad. Nie jemy kanapek. Gotujemy ryż, makaron - wedle uznania. Konserwa, kukurydza, sos i mamy troszkę bardziej kaloryczny posiłek, dzięki któremu sił starczy Nam na trochę dłużej. Oczywiście na trasę zabieramy także normalny prowiant. Przepakowujemy plecaki i wsiadamy do auta. Musimy podjechać kawałeczek do góry. Zostawiamy auto na parkingu i powolutku zaczynamy wędrówkę. Naszym dzisiejszym celem jest ferrata Giovanni Lipella. Podobno najpiękniejsza w Dolomitach.
Stopień trudności wg. Tkaczyka: 4/6. Ferrata trudna.

Ferrata, którą wybraliśmy poprowadzi Nas prawie na sam szczyt Tofane di Rozes (3225 m n.p.m.)
Ta pięknie prezentuje się o wschodzie słońca...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dzisiejszy poranek, jeśli chodzi o pogodę, jest zdecydowanie ładniejszy. Od samego początku towarzyszy Nam błękitne niebo. Widoczne w oddali szczyty mienią się w słońcu. Jest po prostu pięknie. Aż chce się iść co raz wyżej i wyżej...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jak widać nie jesteśmy jedynymi, którzy nocują pod namiotem ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po chwili dostrzegamy leżącego świstaka. Nazywamy go Romek. Długo go namawiamy, żeby szedł z Nami na ferratę, ale wyjątkowo w tym dniu jest małomówny... ;)

Obrazek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Między morzem, a górami, czyli Passatem przez Europę ;) - strona 3
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019