Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Maslinka na Long Island ;)

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 15590
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 28.10.2018 17:32

Abakus68 napisał(a):Patrzę na te zdjęcia i tak sobie myślę… Ten plavac to jak członek rodziny, tyle fotek…

Po przejściach i połatany, ale jest!

Abakus68 napisał(a):Odnajdowanie takich pustych zatoczek jak Dumboka, to wy chyba we krwi macie. Ale pewnie każdy na pływadłach właśnie po to je tam ciągnie…

My już mamy "uvala radar" :mrgreen: Patrzymy na mapę i zazwyczaj wiemy, w którą stronę należy popłynąć i która zatoczka powinna spełnić nasze oczekiwania.
Chociaż akurat Dumbokiej o mały włos byśmy nie odrzucili... przez jej nazwę. Kiedyś na Lastovie dopłynęliśmy do Dubokiej, która przez to, że głęboka, "zgarniała" dużo śmieci. O tej myśleliśmy podobnie, na szczęście daliśmy jej szansę :D

Abakus68 napisał(a):Czeszka, jako barmanka… Hm… A my trafiliśmy w tym soku na Węgierkę… Albo w barach dobrze płacą, albo to całkiem fajna perspektywa w sumie może wyjść wypoczynek za darmo…

Raczej to drugie.
Chorwaci z kolei coraz częściej wybierają pracę w krajach, w których lepiej płacą. Kilka razy spotkaliśmy kelnerów-Chorwatów zimą w restauracjach na austriackich stokach narciarskich. Latem może też gdzieś tam kotwiczą.

Abakus68 napisał(a):Że ja tego nie widziałem rok temu… W życiu nie zacząłbym pisać relacji … :lol:

Dobrze, że nie widziałeś. Brak Twoich relacji byłby dużą stratą...

Abakus68 napisał(a):No ale patrzę dalej na to Kornati… Taki fishpicnic to i mnie by się podobał…

Z pewnością by Ci się spodobał 8) To był nasz najlepszy fishpicnic ever :D

Abakus68 napisał(a):Oj nie - o Fatrze wspomniałaś w przedziale do 16... Znaleźć???

Nie ma takiej potrzeby, wierzę Ci :D
Gdybyś chciał poczytać i pooglądać zdjęcia z ostatniego wyjazdu - tu jest cały wątek:
kolejne-spotkanie-gorskie-cromaniakow-pazdziernik-t54654-45.html
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1177
Dołączył(a): 19.09.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 29.10.2018 17:37

No dobra, wczoraj, w nocy, nad razem i teraz udało mi się w końcu przeczytać...
Czyli od 25 strony...
Jeśli chodzi o kupowanie biletów.. Oba pobyty na Braću kończyły się tym, że bilety kupowaliśmy dzień wcześniej.
Dobrze powiedzieli Bartkowi, że następne zaćmienie będzie za 150 lat, ale żeby dożyć, to bez „stresa” trzeba pić, bez „stresa”…
Granice… A ja ci powiem, że mnie to dziwi… Uczepią się na granicy i trzepią… tak sobie właśnie pomyślałem o tamtym roku i granicy w Macelj na której nastaliśmy się nieco i porównam to do tego roku, gdy wracając przejechaliśmy z Chorwacji do Słowenii drogą przy której zupełnie nie ma przejścia… No to niby co? Jakieś terroryści nie znajdą takiej możliwości? Całe to trzepanie jest o kant D. roztrzaskać…
Kotor osobiście zupełnie mi nieznany, ale od dwóch lat nasza córka jeździ tam z harcerzami. Problem w tym, że młodzi jak robią zdjęcia to zwykle same jakieś młode dzioby są na tych zdjęciach a z rzadka widoki czy zabytki, toteż miło będzie i u Ciebie pooglądać.
Hi, hi. W jedną noc Mazda zarosła roślinnością… No to żyzna gleba być tam musi…
Mleko i alkohol… Katerina, toż umoczyłem dzióbka w twoim drinku, ja ci mówią, oszukały cię psie syny… mleko z lidla z kartonika i jakieś domacze a nie to o co prosiłaś hi hi..
Po trzech odcinkach z Kotoru mam takie przemyślenie… Wezmę dziś za fraki córkę. Każę przeczytać te 3 odcinki i zapowiem. Tak się tatusiowi fotografuje Kotor, albo się na paliwo potem nie dostaje! Ha, ha, ha…
Wycieczka bajeczka, wyspy, sufit, ale Maslinka… A jak jakiś zapalony turysta przywiezie i wrzuci do wody piranie? To co się stanie ze zwodowanymi stopami?
Perast śliczny… A propos łażących z kapeluszem… Jak mnie irytują cyganie pod Wentzlem na rynku w Krakowie to masakra… A przecież taki smakowity torcik w Galerii Krakowskiej nijak się ma jak do stolikowego posiedzenia z widokiem na Mariacki…
W Gdańsku być w Marcu… Zapisano… W Kotorze być przynajmniej jedną sobotę… Zapisano (inscenizacja)- Zaraz sprawdzę gdzie dalej ha, ha, ha.
Kotor nocą… Ja tam chcę… Już! Teraz, zaraz!
Bombowe widoki z agrafek…
Mauzoleum Niegosza… Hm… No tam to ja żony za cholerę nie wtargam, chyba, że kilo siłowni i ją jakoś w sarkofagu wniosę…
Ale, ale, bywalcy, rzeknijcież słowo jak wy wiecie, że się strona zaraz gibnie? W Krakowie nie chcieli, żeby się … Gibały…
Zachłanność ócz mych równa w dół trasy, jak i w górę… Nie poczekałaś, aż się czerwone na zielone wyleje? Ech, która której ogon by wydarła…
No i na koniec prawie dnia deszcz, dmuchańce, hotelu, no fuj… Się zawsze musi jakoś wyrównać no…
E nie wróć, nie jest źle… Wysepki, klify, ta przykuwająca uwagę mała… cza… znaczy czerwona… Ubarwiłaś Petrovac, niemniej zgodzę się z kolegą Bartkiem w kwestii morza… Pozwiedzać bardzo, bardzo, ale plaże… Nie!
Będę go nazywał crvenim ciulasem… No co za szkodnik!!
Budva… Bez komentarza. No może z takim, dobrze wiedzieć…
W sumie to biedny Jerko… Ale od trzech kobiet chętniej się ucieka jak od czterech. Naprawdę. Jak się sparują i zaczną klekrać to idzie jeszcze wytrzymać, ale jak jedna ciągle jest w pozycji do ataku to całkowita lipa…
Strosmajer… A nie tak się nazywał doktor i autor powiedzenia „Gdyby głupota umiała fruwać, to unosiłaby się pani jak gołębica”
Jak ja się cieszę na takie widoki, pluskam się w morzu a na horyzoncie góry.
Donji Stoniv. Faktycznie… Cokolwiek nie powiedzieć, to widoków przepięknych jest tam tyle, że szok…
Tivat „sprzedałaś” rewelacyjnie mimo upiornego pomnika. Ja się tylko zastanawiam, czy następna relacja nie pokaże Maslinki w wypasionym jachcie, i pływającą bez butów przez cały urlop… Ale może nie. Maslinka. Ty typku jeden, gdzie nie pojedziesz, to tak piszesz, że ruszyłoby się w ślad za Tobą.. Jeszcze przytoczę to zdanie jak skończysz relację… I wtedy wyjaśnię…
Teraz będę w końcu na bieżąco u Ciebie…
megidh
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6078
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 29.10.2018 19:54

maslinka napisał(a):
2018-07-31-16h29m29.JPG

Takie widoki niestety nie są w Czarnogórze rzadkością :roll:


Oglądając to zdjęcie przypomniało mi się, że na drodze z Podgoricy do Cetinje zginął Nebojša Saveljić - członek tej, bardzo popularnej w Czarnogórze grupy hip-hopowej.

Po jego śmierci zespół przestał istnieć a Igor Lazić (drugi członektego zespołu) założył organizację "Sky Forever", która promowała kampanię przeciwko jeździe po pijanemu, co miało prowadzić do zapobiegania wypadków samochodowych w Czarnogórze.
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 15590
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 29.10.2018 21:48

Abakus68 napisał(a):No dobra, wczoraj, w nocy, nad razem i teraz udało mi się w końcu przeczytać...

Gratuluję! :D

Abakus68 napisał(a):Po trzech odcinkach z Kotoru mam takie przemyślenie… Wezmę dziś za fraki córkę. Każę przeczytać te 3 odcinki i zapowiem. Tak się tatusiowi fotografuje Kotor, albo się na paliwo potem nie dostaje! Ha, ha, ha…

W następnym (i chyba jeszcze kolejnym ;)) będą mury 8)

Abakus68 napisał(a):Wycieczka bajeczka, wyspy, sufit, ale Maslinka… A jak jakiś zapalony turysta przywiezie i wrzuci do wody piranie? To co się stanie ze zwodowanymi stopami?

Nigdy nie pomyślałam o piraniach w Jadranie :lol:
Chyba w przyszłym roku nie wejdę do wody :oczko_usmiech:

Abakus68 napisał(a):Ale, ale, bywalcy, rzeknijcież słowo jak wy wiecie, że się strona zaraz gibnie?

Na stronie mieści się zawsze dokładnie 15 postów 8)

Abakus68 napisał(a):W sumie to biedny Jerko… Ale od trzech kobiet chętniej się ucieka jak od czterech. Naprawdę. Jak się sparują i zaczną klekrać to idzie jeszcze wytrzymać, ale jak jedna ciągle jest w pozycji do ataku to całkowita lipa…

To ciekawe spostrzeżenie :idea:
Takich doświadczeń nie posiadam, dobrze wiedzieć ;)

Abakus68 napisał(a):Strosmajer… A nie tak się nazywał doktor i autor powiedzenia „Gdyby głupota umiała fruwać, to unosiłaby się pani jak gołębica”

Tak :D Doktor Strosmajer ze "Szpitala na peryferiach" :mrgreen:

Abakus68 napisał(a):Tivat „sprzedałaś” rewelacyjnie mimo upiornego pomnika. Ja się tylko zastanawiam, czy następna relacja nie pokaże Maslinki w wypasionym jachcie, i pływającą bez butów przez cały urlop…

Dlaczego nie... Raczej nie miałabym nic przeciwko temu :mrgreen:

Abakus68 napisał(a): Maslinka. Ty typku jeden, gdzie nie pojedziesz, to tak piszesz, że ruszyłoby się w ślad za Tobą..

:lol:
Ale mi powiedziałeś! :mrgreen: Typku - podoba mi się! 8)

Abakus68 napisał(a):Teraz będę w końcu na bieżąco u Ciebie…

Cieszę się :)

megidh napisał(a):Po jego śmierci zespół przestał istnieć a Igor Lazić (drugi członektego zespołu) założył organizację "Sky Forever", która promowała kampanię przeciwko jeździe po pijanemu, co miało prowadzić do zapobiegania wypadków samochodowych w Czarnogórze.

Takie działania na pewno są potrzebne, ale trudno zmienić mentalność ludzi...
piotrf
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 19791
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 29.10.2018 22:56

Porto Montenegro oglądałem jedynie z "Twojej drogi" 8) ; piranie w Jadranie . . . zjedzą jadrańskie rekiny , więc jeszcze chyba popływamy :wink: ; pływaliśmy w Jońskim i Jadranie a buty leżały w bagażniku samochodu tą razą , nowa tradycja :idea: :mrgreen:

kotor328.jpg



Pozdrawiam
Piotr
Nefer
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5864
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 30.10.2018 10:10

Nadrobiłem zaległości w lekturze, sporo się tego uzbierało, ale było warto :D .

Trudno tak na szybko komentować wielość wątków, które się pojawiły, ale:
maslinka napisał(a):
Abakus68 napisał(a):Strosmajer… A nie tak się nazywał doktor i autor powiedzenia „Gdyby głupota umiała fruwać, to unosiłaby się pani jak gołębica”
Tak :D Doktor Strosmajer ze "Szpitala na peryferiach" :mrgreen:

Ja w pierwszym rzędzie też najpierw kojarzę nazwisko Strosmayer ze wspaniałym czechosłowackim serialem, a dopiero później z biskupem Prodigy :D .
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 15590
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 30.10.2018 14:54

piotrf napisał(a):piranie w Jadranie . . . zjedzą jadrańskie rekiny , więc jeszcze chyba popływamy :wink:

Też myślę, że popływamy 8)

Nefer napisał(a):Nadrobiłem zaległości w lekturze, sporo się tego uzbierało, ale było warto :D .

Miło mi to słyszeć :D
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1177
Dołączył(a): 19.09.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 30.10.2018 16:37

Dziękuję za "każda strona ma 15 postów" i za miłą reakcję na "typka".
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 15590
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 31.10.2018 19:42

Abakus68 napisał(a):Dziękuję za "każda strona ma 15 postów" i za miłą reakcję na "typka".

:D


31 lipca (wtorek): Mury Kotoru - część pierwsza

Ruszamy na kotorską starówkę:

2018-07-31-18h24m37.JPG


Przechodzimy przez Bramę Południową:

2018-07-31-18h25m52.JPG


Wita nas ryży mieszkaniec ;):

2018-07-31-18h26m34.JPG


Nie pokazywałam jeszcze XVII-wiecznej studni Karampana ogrodzonej kratą z kutego żelaza:

2018-07-31-18h33m15.JPG


Kiedyś to miejsce stanowiło centrum życia społecznego miasta. Każdego ranka spotykały się tu kobiety, żeby zaczerpnąć wody, a popołudniami mężczyźni siadali przy kawie. Bardzo sprawiedliwy podział zadań :evil:

Na starówce jest zresztą kilka innych studni. Właśnie zaczęłam na nie zwracać uwagę:

2018-07-31-18h36m17.JPG


Dość już tego studniowania, ruszamy na mury!

Wejście na kotorskie fortyfikacje jest możliwe w dwóch miejscach, my wybieramy to blisko Pjacy od Salate:

2018-07-31-18h46m48.JPG


Wstęp kosztuje 8 euro od osoby. Dość dużo... Ljupka (nasza gospodyni) mówiła, że jeszcze w zeszłym roku to było 3 euro, a w tym sezonie aż tak podnieśli cenę :roll:
No cóż, trudno, nie wyobrażam sobie, żeby nie wejść na mury, kiedy spędzamy w Kotorze całe 5 dni.

Fortyfikacje kotorskie mają w sumie 4,5 km długości i wysokość sięgającą nawet 20 metrów. Ich grubość waha się od 2 do 16 m. Obwarowania zaczęły powstawać, kiedy miasto znalazło się we władaniu Republiki Weneckiej, czyli w 1420 roku.

W latach 1563, 1667 i 1979 Kotor nawiedziły silne trzęsienia ziemi, które oprócz domów na starówce, uszkodziły również mury. Zniszczenia z 1979 roku nadal nie zostały naprawione w całości, w związku z czym małe fragmenty obwarowań są wyłączone ze zwiedzania.

Mimo wczesnego wieczoru (zaczęliśmy podchodzenie przed 19:00) upał nadal nie odpuszcza... Dość mozolnie pniemy się w górę i podziwiamy pierwsze wspaniałe widoki:

2018-07-31-18h53m50.JPG

2018-07-31-18h49m22.JPG

2018-07-31-18h52m32.JPG


Chwila odpoczynku ;):

2018-07-31-18h56m20.JPG


Cały czas "gonimy" zachodzące słońce ;) Przy XVI-wiecznym katolickim kościółku Matki Boskiej Uzdrowienia Chorych (Gospe od Zdravlja) udaje nam się je dopaść :D:

2018-07-31-18h58m47.JPG

2018-07-31-19h02m45.JPG


Oprócz różańców sprzedają tu również wodę - oczywiście sporo drożej niż w sklepach.

2018-07-31-18h59m17.JPG


Wnętrze kościółka jest raczej skromne:

2018-07-31-18h59m36.JPG


Najciekawiej jest przed Gospą. I nie mam tu na myśli wyłącznie wspaniałych widoków na starówkę:

2018-07-31-19h02m00.JPG


Detalicznie:

2018-07-31-19h02m08.JPG

2018-07-31-19h02m18.JPG


Ale przede wszystkim atrakcję w postaci rozkosznych kotorów. Szczególnie spodobał mi się ten szary maluszek :D:

2018-07-31-19h00m33.JPG


Tylko jedno euro za takiego fajnego kota :?::

2018-07-31-19h01m16.JPG


Nie mam pojęcia, dlaczego go nie wzięliśmy... ;)

W końcu robił do nas słodkie oczy kotka ze Shreka :oczko_usmiech::

2018-07-31-19h02m50.JPG


Jego rudy Koleżka (Koleżanka?) też był śliczny i miał zdecydowanie łagodniejszy temperament:

2018-07-31-19h06m52.JPG


Kotory spotkamy jeszcze w drodze powrotnej. Wspinamy się powyżej Gospy:

2018-07-31-19h08m40.JPG


Widok na niezabytkową część miasta, w której zresztą mieszkamy:

2018-07-31-19h10m26.JPG


I w górę - na twierdzę św. Jana (Tvrđava Sveti Ivan):

2018-07-31-19h11m05.JPG


Brzmi złowieszczo 8O:

2018-07-31-19h14m40.JPG


Jednak nie widać, żebym się tym specjalnie przejmowała ;):

2018-07-31-19h14m49.JPG


Widoki coraz ładniejsze :D:

2018-07-31-19h11m56.JPG

2018-07-31-19h12m00.JPG


Przed nami dolna część Twierdzy:

2018-07-31-19h15m57.JPG

2018-07-31-19h18m48.JPG

2018-07-31-19h20m09.JPG


Pniemy się jeszcze wyżej, czasami jest bardzo stromo:

2018-07-31-19h20m47.JPG


Wszystko po to, żeby podziwiać coraz piękniejsze widoki...

2018-07-31-19h21m45.JPG
Abakus68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1177
Dołączył(a): 19.09.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Abakus68 » 01.11.2018 07:11

Widoki powalają. Że też bozia niektórym daje lęk wysokości :cry: no taki spacer musiałbym wykonać sam... Jest tam jakieś spa?
te kiero
Mistrz Ligi Narodów UEFA
Posty: 12093
Dołączył(a): 27.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 01.11.2018 11:34

Abakus68 napisał(a):Widoki powalają. Że też bozia niektórym daje lęk wysokości :cry: no taki spacer musiałbym wykonać sam... Jest tam jakieś spa?

taki poważny i inteligentny Pan, a wypisuje takie rzeczy :?

Boka jako całość jest rewelacyjna i trzeba mieć na nią tyle czasu co Wy Maslinki, żeby ją dobrze "poczuć";
jak zapewne pamiętasz czekam cierpliwie na Travę :mrgreen:
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1808
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 01.11.2018 11:47

Ja też nie wiem jak mogliście takiego fajnego kota za 1 ojro nie wziąć :oczko_usmiech:

A to wysokie ryzyko to z czym związane? :roll:
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 15590
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 01.11.2018 12:01

Abakus68 napisał(a):Jest tam jakieś spa?

Jeśli liczysz saunę (hektolitry potu, które musisz z siebie wylać, zwłaszcza, jeśli jest upał), to jak najbardziej, jest :D


31 lipca (wtorek): Mury Kotoru - część druga

W twierdzy św. Jana jest trochę strasznie:

2018-07-31-19h31m40.JPG


Wenecki lew:

2018-07-31-19h32m23.JPG


I zaraz docieramy do najwyższego punktu Tvrđavy:

2018-07-31-19h33m01.JPG


Wszędzie mnóstwo ludzi:

2018-07-31-19h34m52.JPG


ale widoki powalające:

2018-07-31-19h35m16.JPG


Tylko flaga nie chce rozwinąć :roll::

2018-07-31-19h35m20.JPG


Nie mam pojęcia, co ma symbolizować "chusteczkowe drzewko":

2018-07-31-19h41m07.JPG


Z pewnego oddalenia:

2018-07-31-19h42m03.JPG


O tego pana (z puszką piwa na krawędzi) trochę się bałam :roll::

2018-07-31-19h42m37.JPG


Raczej nie spadł... W przeciwnym wypadku, coś byśmy słyszeli :?

Jeszcze jeden widoczek:

2018-07-31-19h43m46.JPG


i zaczynamy schodzić:

2018-07-31-19h44m28.JPG


Wydaje mi się, że z tego miejsca widok jest lepszy niż z samego szczytu Twierdzy:

2018-07-31-19h44m53.JPG


W każdym razie ma wielu amatorów:

2018-07-31-19h46m23.JPG


Siadamy i również patrzymy:

2018-07-31-19h46m36.JPG

2018-07-31-19h48m34.JPG

2018-07-31-19h48m37.JPG


Na tych zdjęciach dobrze widać konstrukcję murów:

2018-07-31-19h48m46.JPG

2018-07-31-19h50m43.JPG


A tu z kolei ich wysokość :):

2018-07-31-19h48m56.JPG


Schodzimy w ogonku, choć są i tacy, co dopiero podchodzą. Niosą ze sobą latarki. Też fajnie, posiedzieć na Twierdzy do momentu, aż się całkiem ściemni i zobaczyć z góry nocny, oświetlony Kotor. Tylko schodząc, trzeba bardzo uważać, bo kamienie są wyślizgane i nawet, gdy wszystko świetnie widać, nietrudno wywinąć orła.

Zaczyna się wieczorna gra świateł :D:

2018-07-31-19h55m12.JPG

2018-07-31-19h55m23.JPG

2018-07-31-19h57m30.JPG


Gospa od Zdravlja na różowo ;):

2018-07-31-20h02m32.JPG


Pod kościółkiem kilka osób wpatrzonych w telefony (jakby nie było ciekawszych obrazków dookoła 8O):

2018-07-31-20h05m16.JPG


i dwa małe (znane nam już :D) kotory wpatrzone w siebie nawzajem ;):

2018-07-31-20h05m23.JPG


Coraz bardziej intensywne kolory zdają się hipnotyzować:

2018-07-31-20h05m50.JPG


A tego Koleżkę (a raczej Koleżankę tricolorkę :D) zahipnotyzowałam ja :mrgreen::

2018-07-31-20h07m35.JPG


Albo odwrotnie :P

Jeszcze zbliżenie na kopuły cerkwi św. Mikołaja:

2018-07-31-20h15m30.JPG

2018-07-31-20h10m33.JPG


I ostatecznie opuszczamy kotorskie mury, na które o tej porze jest zakaz wstępu 8O:

2018-07-31-20h17m49.JPG


W sytuacji, gdy bramka stoi otworem:

2018-07-31-20h17m53.JPG


nie stanowi to, rzecz jasna, dla turystów żadnego problemu... Jest to jakaś opcja, gdy ktoś chce zaoszczędzić 8 euro ;)

Spacer kotorskimi fortyfikacjami był dla nas wspaniałą atrakcją. Widoki warte są włożonego wysiłku, a wędrówka, sama w sobie, jest przyjemnością. Oczywiście jeśli ktoś lubi chodzić i nie boi się trochę zmęczyć ;)

Teraz idziemy na zasłużoną nagrodę, czyli na... kufelek zimnego piwa :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 15590
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 01.11.2018 12:54

te kiero napisał(a):Boka jako całość jest rewelacyjna i trzeba mieć na nią tyle czasu co Wy Maslinki, żeby ją dobrze "poczuć";

Mieliśmy dużo czasu i myślę, że "poczuliśmy" :D

te kiero napisał(a):jak zapewne pamiętasz czekam cierpliwie na Travę :mrgreen:

Pamiętam :mrgreen: Jeszcze chwila... Pobyt w Travniku, mimo że bardzo ciekawy, będzie też niestety końcem naszych wakacji :(

ruzica napisał(a):Ja też nie wiem jak mogliście takiego fajnego kota za 1 ojro nie wziąć :oczko_usmiech:

Wyglądały na rodzeństwo. Nie chciałabym ich rozdzielać, więc musielibyśmy wziąć dwa, a to już dwa ojro :roll: Poważny wydatek, który należało rozważyć :oczko_usmiech:

ruzica napisał(a):A to wysokie ryzyko to z czym związane? :roll:

Prawdopodobnie z tym, że można spaść. Zwłaszcza jak się zakręci w głowie od piwa (ewentualnie innego alkoholu) wypitego z radości, że wspinaczka w końcu się skończyła ;)
Marsallah
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2300
Dołączył(a): 31.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marsallah » 02.11.2018 09:42

O, widzę, że Kotor również ma swój Zlatni Rat :P

A widoki powalające!
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze relacje z podróży


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Maslinka na Long Island ;) - strona 42
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone