Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Małe i duże na Północ podróże :-)

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4353
Dołączył(a): 06.08.2010
Re: Małe i duże na Północ podróże :)-4 stolice,i nie tylko(2

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 08.04.2016 12:48

kulka53 napisał(a):To nadmorskie, niegdyś hanzeatyckie miasto należało w swej historii także do Rzeczpospolitej...

Przynależność państwowa Parnawy pokazuje, jak pogmatwane były losy tego regionu: należała i do Rosji (i to dwukrotnie), i do Polski (też dwukrotnie), i do Szwecji, i do Estonii (w międzywojniu i teraz), i do ZSRR.

Zdjęcia z Parnawy może nie powalają na kolana, ale z drugiej strony robią miłe wrażenie.
A plaża wygląda na bardzo rozległą.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże na Północ podróże :)-4 stolice,i nie tylko(2

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 09.04.2016 18:07

kmichal napisał(a):... no i to jest plaża ... :oczko_usmiech: ...

Ano, nie najgorsza.... tylko ta pogoda :?
Ale z drugiej strony, gdyby była pogoda, nie byłoby tak pusto :?
Ciężko nam dogodzić :wink:

Nefer napisał(a):Zdjęcia z Parnawy może nie powalają na kolana, ale z drugiej strony robią miłe wrażenie.
A plaża wygląda na bardzo rozległą.

Parnawa to taki typowy nadmorski kurort, można by ją trochę porównać do Jurmały, albo do Połągi, choć i tak każde z nich różni się charakterem. Być może z powodu pogody podobało się nam tam najmniej... ale też nie byliśmy w ścisłym centrum miasta a w części nadmorskiej. Może jeszcze kiedyś tam zajrzymy w bardziej sprzyjających okolicznościach :) , choć wątpię byśmy skorzystali z miejskiej plaży :cool:

Pozdrawiam
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże na Północ podróże :)-4 stolice,i nie tylko(2

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 12.04.2016 10:38

Następny przystanek w drodze powrotnej zrobiliśmy już na Łotwie. Pogoda wciąż była fatalna, lało, ale na szczęście na trochę przestało w odpowiednim momencie, dzięki czemu mogliśmy pospacerować po ogrodach pałacu Rundale (Pilsrundale).

Pałac Rundale leży na południe od Rygi, nieopodal granicy z Litwą. Został zaprojektowany i wybudowany w latach 1736-1768 przez księcia Kurlandii Ernesta Johanna von Birona (który także wybudował pałac w Jelgavie). Po przejęciu tych terenów przez Rosję, zamieszkiwali tam właściciele ziemscy związani z carycą Katarzyną. Pałac uległ znacznym zniszczeniom podczas walk o niepodległość Łotwy, w następnych latach służył jako szkoła i budynek mieszkalny dla weteranów wojennych. Po II wojnie nadal służył jako szkoła ale też jako magazyn zboża, dopiero w latach 70-tych rozpoczęto jego renowację, zakończoną na początku lat 90-tych. Dopiero w ostatnich latach ukończono wszystkie prace rekonstrukcyjne, a także założeń ogrodu.

Pałac zrobił na nas ogromne wrażenie 8O . Parę lat wcześniej mieliśmy okazję zwiedzać wiedeński Schonbrunn i trzeba przyznać, że niewiele od niego odbiegał. Widać było, że do pełni świetności jeszcze trochę brakuje, ale jak na łotewskie warunki to co zastaliśmy było i tak imponujące :idea: .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kolejnym przystankiem w podróży na południe były litewskie Szawle i słynna Góra Krzyży. Nie było trudno trafić, jako, że miejsce to leży przy głównej drodze Kowno-Ryga, nieco na północ od miasta, z tego co pamiętam, nawet było je widać jadąc tamtędy.

Historia tego miejsca wiąże się z przyjęciem chrztu na tych terenach (Żmudź) w początkach XV wieku. W 1430 roku na niewielkim pagórku postawiono tam małą kapliczkę z wielkim krzyżem. Po upadku Powstania Listopadowego ludność zaczęła masowo stawiać kolejne krzyże. Mimo prób likwidacji tego miejsca pielgrzymek w czasach radzieckich, tradycja przetrwała.

A efekt jest taki:

Obrazek

Obrazek

Miejsce robi wrażenie ilością krzyży, to na pewno :roll:, jednak wyobrażałem sobie wcześniej, że skoro w nazwie jest „góra” , znaczy to, że pagórek jest zdecydowanie większy :lol: , a tu na zupełnie płaskim terenie takie parometrowe „coś” . No ale mniejsza z tym, jest jak jest i z pewnością warto tam zajrzeć, zwłaszcza, że często jest po prostu po drodze.

No i to właściwie koniec naszej podróży… poza tym, że zaraz po opuszczeniu Szawli rozpętała się straszna ulewa i burza co trochę spowolniło dalszą jazdę. Gdy bocznymi, czasem szutrowymi drogami dotarliśmy do Kowna było już prawie ciemno, uzupełniliśmy bak paliwem i okazało się, że litewskiej waluty jeszcze zostało nam całkiem sporo. Zatem ostatnim przystankiem okazało się…. centrum handlowe w Kownie :lol: , ogromne i nowoczesne, u nas, przynajmniej we Wrocławiu takich wtedy nie było :roll: , w każdym razie coś takiego widzieliśmy po raz pierwszy. Zwłaszcza długo staliśmy i przyglądaliśmy się kilkunastometrowemu akwarium z różnokolorowymi rybami, z którego wypływał wodospad 8O . Wybraliśmy sobie restaurację z widokiem na to cudo i zamówiliśmy tyle jedzenia, by wydać wszystkie pieniądze, dzięki czemu mogliśmy spróbować różnych litewskich dań… jako że nie mamy w zwyczaju tego robić, do tej pory wspominamy to wydarzenie :cool: .

Wyjechaliśmy z Kowna późnym wieczorem by jeszcze tego dnia przekroczyć granicę i pójść spać kawałek dalej w gęstym lesie. A kolejny dzień to już wyłącznie jazda prosto do domu.

KONIEC

:D
:papa:
kmichal
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8270
Dołączył(a): 06.04.2006
Re: Małe i duże na Północ podróże :)-4 stolice,i nie tylko(2

Nieprzeczytany postnapisał(a) kmichal » 12.04.2016 11:06

kulka53 napisał(a):dzięki czemu mogliśmy pospacerować po ogrodach pałacu Rundale (Pilsrundale).


... faktycznie ładnie się prezentuje, ale i ogrody od budynków nie odstają ... :) ...

kulka53 napisał(a):słynna Góra Krzyży


... 8O ... sporo tam tego ... :) ...

kulka53 napisał(a):KONIEC


... fajna trasa i wiele interesujących miejsc zobaczonych, na Was zawsze można polegać ... :) ... dzięki ... :) ...
Pozdrawiam.
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4353
Dołączył(a): 06.08.2010
Re: Małe i duże na Północ podróże :)-4 stolice,i nie tylko(2

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 12.04.2016 19:36

Rundale prezentuje się bardzo okazale :) .

Szkoda, że już koniec. Dzięki za bardzo ciekawą relację.

Pozdr.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże na Północ podróże :)-4 stolice,i nie tylko(2

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 14.04.2016 08:01

kmichal napisał(a):... faktycznie ładnie się prezentuje, ale i ogrody od budynków nie odstają ... :) ...

Nefer napisał(a):Rundale prezentuje się bardzo okazale :) .

Byliśmy w szoku zastając na Łotwie takie miejsce :idea:

kmichal napisał(a):... 8O ... sporo tam tego ... :) ...

Sporo, naprawdę to robi wrażenie.
Pamiętam że na miejscu można było oczywiście kupić sobie krzyżyk :) , wybór był od malutkich po całkiem spore.

kmichal napisał(a):... fajna trasa i wiele interesujących miejsc zobaczonych, na Was zawsze można polegać ... :) ... dzięki ... :) ...

Nefer napisał(a):Szkoda, że już koniec. Dzięki za bardzo ciekawą relację.

Jako, że byliśmy tam pierwszy raz (i na razie jedyny), siłą rzeczy nastawiliśmy się głównie na stolice.
Poza tym nocowaliśmy "normalnie" , stąd pewien ograniczony zakres odwiedzonych innych ciekawostek - a tych nie brakuje, choć oczywiście na jakieś super fajerwerki zabytkowo-architektoniczne czy krajobrazowe liczyć nie można.

Dzięki za obecność :)

Pozdrawiam

.....................................................................................................................................

A na zakończenie jeszcze mapki z trasą "tam i z powrotem"


Wrocław - Augustów - Troki - Wilno - Kowno+Pożajście - Połąga - Lipawa - Kuldiga - Ryga - Jurmała - Sigulda - Otepaa - Tartu - Tallin - Helsinki.

LLEH1.jpg


Tallin - Parnawa - Rundale - Szawle - Kowno - Wrocław

LLEH2.jpg


:papa:
Aglaia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1412
Dołączył(a): 03.08.2007
Re: Małe i duże na Północ podróże :)-4 stolice,i nie tylko(2

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aglaia » 14.04.2016 16:00

Fajna relacja i może nam się przyda już całkiem niedługo :-) .
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże na Północ podróże :)-4 stolice,i nie tylko(2

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 17.04.2016 07:57

Aglaia napisał(a):Fajna relacja i może nam się przyda już całkiem niedługo :-) .


Dzięki :)
Widzę, że zdecydowanie preferujecie kierunki wschodnie...nawet jeśli będzie to wschód całkiem bliski :cool:
Życzę miłej wycieczki :idea:
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże na Północ podróże :)

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 21.10.2016 12:20

Mały kraj, wielkie emocje - Dania 2016

kulka53 napisał(a): oprócz zwiedzania południa Europy planujemy także spróbować wybrać się także na jej północne obszary (położone na północ od Polski)


Słowo się rzekło… spróbowaliśmy 8O

Odwiedzenie Danii planowane było już rok wcześniej, w 2015. Potrzebowaliśmy coś zrobić z nadmiarem urlopu :wink: i powstał pomysł na jakieś północne, nie tak gorące i prawdopodobnie nie tak zatłoczone rejony jak Grecja czy Włochy. Wtedy jednak nie bardzo mieliśmy latem możliwości manewrowania terminami a w tym jedynym dostępnym – sierpniowym – zapowiadana pogoda w najmniejszym skandynawskim kraju ogólnie mówiąc miała być gorsza niż w naszym. Stąd zeszłoroczny wypad nad Bałtyk.

Plany odłożone, nie znaczy zapomniane :cool: . Nadszedł lipiec roku 2016, wróciliśmy z parodniowej wycieczki po wschodniej Polsce i pilnie obserwowaliśmy prognozy dla Danii. Na wszelki wypadek oczywiście mieliśmy jakieś rozwiązania awaryjne w liczbie czterech :cool: . Do samego końca jak zwykle nie było pewne dokąd się wybierzemy, ale – o dziwo – najlepsza pogoda miała być właśnie w Danii. I tam pojechaliśmy :idea: . Ambitny plan początkowy zakładał zwiedzenie całego kraju w tydzień :cool: , założenia przedwyjazdowe były już jednak takie, że zobaczymy tyle ile się po prostu da, a jak się nam spodoba w Danii to jeszcze tam wrócimy. Zakupiłem w kantorze trochę euro (z Sardynii nie zostało za wiele) i trochę duńskich koron, poza tym przygotowania tradycyjne, raczej niezależne od tego dokąd mieliśmy się udać. Aha, jakiś czas wcześniej pozbyłem się zamontowanego w Lunie haka holowniczego, nigdy nie ruszana przez poprzedniego właściciela kula zapiekła się na amen :roll: . Jakoś musiałem sobie poradzić, jako że po Niemczech nie wolno (w teorii) jeździć z hakiem bez przyczepy, poza tym stercząca kula była nie do zaakceptowania przy wyjazdowym, okołosamochodowym życiu (parę razy w kolano się wcześniej rąbnęliśmy).

To miała być druga w ogóle, a pierwsza zagraniczna podróż naszym nowym autem. Nie obyło się bez przygód… tuż przed wyjazdem :? , ale zawsze to lepiej jeszcze przed niż w trakcie. Gdy jak zwykle dzień wcześniej wszystkie rzeczy mieliśmy przygotowane i w większości już zapakowane do auta zauważyłem, że jedno tylne koło jakoś dziwnie sflaczało :roll: . Zmierzyłem ciśnienie, rzeczywiście sporo za mało, podejrzana sprawa. Uznaliśmy, że lepiej podjechać do pobliskiego wulkanizatora i sprawdzić tę oponę, okazało się, że mamy dziurę… nienaprawialną bo nie na bieżniku a z boku, do tego dziwnie bo od wewnętrznej strony. Chwila na zastanowienie, opony są już trochę zjechane, ale nie na tyle by je natychmiast wymieniać, jeszcze spokojnie jeden sezon mogłyby posłużyć, albo i dwa sezony…używanych nie kupię, na nowe nie bardzo były środki – decyzja – wymieniamy z tyłu na prawie nowe zimówki :cool: które dostaliśmy wraz z samochodem na osobnych felgach. Ale to już jutro…
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże na Północ podróże :)

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 21.10.2016 12:22

12 sierpnia, piątek

Rano zamiast do pracy jadę na działkę gdzie opony czekały na swój czas, nie spodziewałem się, że tak szybko on nadejdzie. Potem parę godzin w pracy, w międzyczasie podjeżdżam znów do wulkanizatora by zmienić tylne koła i chwilę potem czekam na Małgosię, która jak zawsze podjeżdża do mnie rowerem. Rower do pracy :) a my do auta – jedziemy do Danii 8O .

Wystartowaliśmy niedługo po 13 a do przejechania mieliśmy około 800km . W założeniu było dojechać gdzieś tuż przed granicę niemiecko-duńską, zatankować do pełna tańsze (teoretycznie) niemieckie paliwo i wjechać (albo nie) do Danii. Trasa – znana tylko do węzła Krzyżowa gdzie A4 prowadzi do Zgorzelca a na północny zachód, na Berlin zostaje S18. Kiedyś co prawda jechałem tą trasą do Berlina, ale to było baaaaardzo dawno temu, prawie 20 lat i jedyne co zapamiętałem to roboty na autostradzie po niemieckiej stronie i makabryczną poniemiecką „płytówkę” po naszej. W Niemczech drogę zbudowano, u nas dobudowano drugą nitkę, pierwszą pozostawiając bez zmian. O tym jak fajnie się tym jedzie przekonaliśmy się w drodze powrotnej – nigdy więcej :idea: .

Teraz jechało się bardzo przyjemnie. Piękna pogoda co prawda powoli zaczęła ustępować coraz gęstszym i ciemniejszym chmurom z których w okolicach Berlina zaczęło nawet trochę kropić, ale ruchu dużego nie było a Luna dawała poczucie znacznie większego komfortu i możliwość krótszego czasu przejazdu. Aby przejechać przez Berlin mieliśmy 3 możliwości – objechać go ze wschodniej strony, zachodniej, albo przejechać przez sam środek – i tę ostatnią wybraliśmy :) nie mając zbytnio pojęcia że jedzie się tamtędy średnio 60 km/h… ale przynajmniej spalanie nam spadło :lol: . Małgosia nigdy nie była w Berlinie, nawet kiedyś mieliśmy się wybrać na weekend, ale nie wybraliśmy się, no i jadąc tą trasą w sumie nie za wiele było widać.

Za Berlinem było już dużo gorzej. Spory ruch, fatalna pogoda – mżawka – więc było ślisko i trzeba było mocno się skupić na prowadzeniu. Aby ominąć Hamburg trzeba pojechać kawałek zwykłą drogą, równie zatłoczoną i z ograniczeniami, których oczywiście podobnie jak Niemcy nie miałbym odwagi przekroczyć.

Zapadł zmrok, potrzebowaliśmy nabyć jeszcze wspomniane paliwo. Ze dwie stacje przegapiłem a w mijanym Neumunster już żadnej przy drodze nie było. Podobnie na autostradzie do Flensburga :? , konieczne okazało się zjechanie do miasta. W końcu jest – skrzyżowanie a przy nim dwie stacje, jakaś większa sieciówka i malutka, trochę tańsza. Ok, zajeżdżamy… i w tym właśnie momencie zgasły światła 8O a do nas podeszła jakaś babka wołając „now we are closed” . Dobrze że po angielsku :roll: , przynajmniej zrozumiałem o co chodzi :wink: , minęła 22 i koniec, po benzynie… zwłaszcza że dokładnie wtedy na tej drugiej stacji cena podskoczyła o 0,1 euro 8O :idea: . No cóż, właśnie poznaliśmy niemieckie benzynowe zwyczaje :cool: .

Szukając noclegu trafiliśmy na jeszcze jedną drogą stację, ale to już nas nie interesowało. Zostaliśmy na noc przy jakiejś bocznej dróżce na zżętym, twardym, porośniętym już trawą polu. Co prawda było mokro po deszczu ale na szczęście nie było błota, mocno jednak zmęczeni rozłożyliśmy tylko nasze łóżko i poprzekładaliśmy co trzeba i walnęliśmy się spać. Trochę byłem wkurzony tym, że nie mamy benzyny i jutro będziemy musieli tracić czas… a moglibyśmy być już w Danii, ale jak się czegoś nie da zmienić, trzeba to zaakceptować :wink: , zwłaszcza gdy się nazajutrz okazało, że duńska ropa jest sporo od niemieckiej tańsza :lol: .

c.d.n.
kmichal
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8270
Dołączył(a): 06.04.2006
Re: Małe i duże na Północ podróże-Mały kraj,wielkie emocje-D

Nieprzeczytany postnapisał(a) kmichal » 21.10.2016 12:40

kulka53 napisał(a):jedziemy do Danii .


... oczywiście jadę z Wami ... :D ...
Pozdrawiam.
maxredaktor
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1135
Dołączył(a): 13.08.2010
Re: Małe i duże na Północ podróże-Mały kraj,wielkie emocje-D

Nieprzeczytany postnapisał(a) maxredaktor » 21.10.2016 12:44

Ja również :)

PS.
Wasza relacja z podróży do krajów bałtyckich wcześniej mnie ominęła, czytam ją dopiero teraz. I widzę, że przejeżdżaliście przez moje rodzinne miasto - Augustów :)
marze_na
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6608
Dołączył(a): 12.08.2010
Re: Małe i duże na Północ podróże-Mały kraj,wielkie emocje-D

Nieprzeczytany postnapisał(a) marze_na » 21.10.2016 12:49

Hura :!: Następna Kulkowa relacja :D .
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże na Północ podróże-Mały kraj,wielkie emocje-D

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 21.10.2016 19:16

kmichal napisał(a):... oczywiście jadę z Wami ... :D ...

Fajnie, liczyłem na Twoją obecność w tej relacji :)
maxredaktor napisał(a):Ja również :)

Super, zapraszamy :)
maxredaktor napisał(a):Wasza relacja z podróży do krajów bałtyckich wcześniej mnie ominęła, czytam ją dopiero teraz. I widzę, że przejeżdżaliście przez moje rodzinne miasto - Augustów :)

No cóż, tylko przejeżdżaliśmy... do tego raz prawie nocą, a drugi raz - bladym świtem :?
W temacie Polski północno-wschodniej jesteśmy zupełnie zieloni, ja tylko na Mazurach byłem kilka dni.
Ale powoli zabieram się za temat i będziemy to nadrabiać.
marze_na napisał(a):Hura :!: Następna Kulkowa relacja :D .

Jak miło widzieć, że sprawiamy komuś radość :cool: :D

Pozdrawiam :)
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Małe i duże na Północ podróże-Mały kraj,wielkie emocje-D

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 23.10.2016 09:58

13 sierpnia, sobota

Pole pod Flensburgiem nie było może wymarzonym miejscem do spania, ale na szczęście było spokojnie, a to zawsze jest najważniejsze. Co prawda gdy się już pozbieraliśmy i prawie mieliśmy ruszać, przejeżdżał jakiś Niemiec tą wąską uliczką i widząc nas na polu przystanął i przyglądał się naszym poczynaniom dłuższą chwilę... widać uznał że nie mamy złych zamiarów bo odjechał. A jakie można mieć zamiary gdy człowiek fotografuje własne auto na niemieckim polu? :wink: .

Obrazek

Obrazek

Pogoda do złudzenia przypominała wczorajszą, niestety. Jak widać – ciężkie ciemne chmury, z których w każdej chwili mogło lunąć, do tego odpowiednia temperatura niewiele ponad 10 stopni i jedyny plus to brak wiatru. Ale tak przewidywała prognoza, także nie byliśmy zaskoczeni.

Jedziemy po paliwo, minęła już 8 rano i mimo że mała stacja wciąż była zamknięta, na sieciówce ceny znormalniały (1,09 euro/l). Zapchałem bak do pełna (teraz mamy fajnie bo na baku możemy przejechać nawet 1000km) i wjechaliśmy na autostradę. Kierunek – północ, kierunek - Dania :idea: .

Stało się, kolejne państwo „zdobyte” :D :idea: . Na autostradowej granicy co prawda nie było kontroli, ale stojące policyjne pojazdy wymuszały jazdę jednym pasem i znaczne spowolnienie, chyba po to by móc przyjrzeć się kto do nich chce wjechać, prawdopodobnie podejrzanie wyglądających zatrzymywano, ale nie tego widzieliśmy. My też wyglądaliśmy normalnie...ciekawe jakby było gdybyśmy jechali Skodą :roll: :wink: .

Niby nic, państwo mało egzotyczne (choć pewnie i tak bardziej niż takie Czechy), do tego blisko Polski... ale jednak było to dla nas coś fajnego, coś co powodowało szybsze bicie serca i tę swoistą niepewność trochę podobną do przypłynięcia na nową grecką wyspę... :roll: . Dziś 13, mam nadzieję, że żadnego pecha w Dani mieć w związku z tym nie będziemy :lol: .

Pogoda zdecydowanie niegrecka :? . Ponuro, chłodno, wilgotno... krajobrazy mało porywające, autostrada równiutka a obok jakieś ogromne składy kontenerów i parkingi firm przewozowych. Po około 10 km zjeżdżamy bo do naszego pierwszego celu na dziś jest blisko. Jeszcze kilka km i jesteśmy w Aabenraa :cool: .

Fajna nazwa miasta, od początku wiedziałem że muszę tu przyjechać :lol: . Oczywiście nie tylko dlatego... początkowo zbierając informacje o tym kompletnie nieznanym regionie Europy korzystałem jedynie z mapy i przewodnika (dowiedziałem się wtedy, że Dania to nie tylko Kopenhaga :roll: ), wnioski były takie, że tak 10 dni spokojnie wystarczyłoby nam jednak na objechanie jej z góry na dół, wszerz i wzdłuż. Wiosną jednak zasiadłem przed kompem i poprzyglądałem się googlowym zdjęciom – ok, zobaczymy tyle ile się uda :lol: .

Aabenraa miała kilka atutów (poza nazwą :) ) . Jest niewielka (ok 15 tys. mieszkańców), leży blisko granicy i nad morzem (to chyba jakaś część Bałtyku :roll: ), głęboko wciętą zatoką. Na pierwsze zetknięcie z nowym krajem w sam raz :idea: .

Jedziemy powolutku pustą jeszcze główną ulicą miasta przyglądając się wszystkiemu – znakom na jezdni i ponad nią, małym domkom, pięknie wykoszonej soczystozielonej trawie, szaroburej zatoce, parkingowi dla kamperów :cool: , portowi z oszałamiającą wprost ilością jachtowych masztów. Trzeba gdzieś zaparkować :roll: , ostatecznie decydujemy się na placyk parkingowy koło centrum, co prawda napisy sugerują (pewności nie mieliśmy) że wolno tu stawać na nie więcej niż 2 godziny :? , ale po pierwsze, jest wcześnie i wszędzie pusto, po drugie, jest sobota, po trzecie, dłużej niż dwie godziny pewnie tu nie będziemy :) .

Pierwsze zdjęcia z Aabenraa, pierwsze zdjęcia z Danii – podobne do naszych rosnące na parkingu kwiatki – różyczki :) .

Obrazek

Obrazek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Małe i duże na Północ podróże :-) - strona 13
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019