napisał(a) weldon » 16.03.2014 12:00
W sumie dla Tatarów lepszym rozwiązaniem byłoby przyłączenie Krymu do Moskwy, niż ustanowienie samodzielnej republiki krymskiej, pod rządami, jak to określił Tatar mieszkający w Polsce, bandytów.
Inna sprawa, ale obydwa rozwiązania są dla Rosji mało korzystne. Jakakolwiek forma rozwiązania problemu krymskiego w tej chwili to klęska Moskwy, ponieważ jej zależy na kontroli nad Ukrainą, a nie nad jakimś głupim półwyspem, w który będzie musiała inwestować kolosalne pieniądze, większe chyba, niż Niemcy w enerdówek, żeby nie spotkać się za jakiś czas z nowym Majdanem, tym razem na Krymie.
A dodatkowo, to o ile pieniądze i żywność czy nawet pracę można będzie przetransportować na Krym, to już z prądem lub wodą Moskwa ... uzależnia się od niezależnej Ukrainy, tak naprawdę strzelając sobie w kolano.
Putin dziś modli się do giermańskiej bogini, żeby pozwoliła mu na rozwiązanie, dzięki któremu wyjdzie z tego wszystkiego z twarzą, co jest o tyle prawdopodobne, że nikt nie chce otwartego konfliktu.
Dzisiejsze referendum też jest poważnym błędem, bo otwiera drogę dla szeregu podobnych na terenach okupowanych przez Rosjan. Zrobili sobie precedens, z którym tak naprawdę nie za bardzo będą wiedzieli co począć.
A całkowicie suwerenny półwysep, bez pomocy albo Rosji albo Ukrainy to trup.