Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Kontrole na granicy- w tym roku.

Wszystkie rozmowy na tematy turystyczne nie związane z wcześniejszymi działami mogą trafiać tutaj. Zachowanie się naszych rodaków za granicą, wybór kraju wakacyjnego wyjazdu, czy korzystać z biur podróży.
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13005
Dołączył(a): 14.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 30.08.2015 15:14

Taka wklejka o dowodzie i perturbacjach:

Witajcie.
Opiszę w kilku postach z autopsji sytuację i przebieg działań w następstwie UTRATY DOWODU OSOBISTEGO na terenie Chorwacji (może się komuś przydać) ...

W czasie drogi powrotnej z wakacji przed granicą ze SLO wjeżdżamy (jadę z żoną prywatnym samochodem osobowym) na autostradzie na stację benzynową.
Zostało trochę kun w gotówce więc zostawiamy 50 żeby zapłacić za autostradę i tankujemy paliwo, pijemy kawę itp. itd.
Przed odjazdem w dalszą drogę wpadam na pomysł przygotowania dokumentów do okazania na przejściu granicznym.
Bo eee wiadomo, kobiety zawsze coś naknocą z tymi dokumentami, zgubią, nie mogą znaleźć w torebce itp. itd., no i ............
nie ma MOJEGO dowodu osobistego w portfelu :o
Szukam, szukamy, szukamy, szukamy (x "n") - nie ma :x
Zjeżdżamy na parking dla TIRów - przeszukujemy cały samochód drogą wyciągania i odkładania na asfalt aby czegoś nie przeoczyć .....
Na marginesie ........ w tym momencie ...... podchodzi do nas para młodych Polaków z pytaniem czy nie zabralibyśmy ich do Polski bo skradziono im dokumenty dwa dni wcześniej i musieli wyrabiać nowe itp. itd. ............
Po dwóch godzinach dociera do nas w końcu i przyjmujemy do wiadomości, że dowodu osobistego nie ma :-(
Dzwonię do hotelu zapytać czy nie został, nie znaleźli itp. itd. - bardzo miła Pani o dziwo oddzwania do mnie po około 10ciu minutach, że "pytała na recepcji oraz serwis sprzątający pokój i nikt nie zgłosił znalezienia żadnego dokumentu w ostatnich dniach".
Przed wyjazdem zresztą sprawdzaliśmy pokój dosyć dokładnie czy nic nie zostało więc gdyby gdzieś leżał to byśmy go zauważyli.
W tym punkcie nasuwa się oczywiste pytanie - czy sprawdziłem czy mam DO jak wyjeżdżałem z hotelu ? - otóż bije się w pierś - nie sprawdziłem :oops:
W czasie całego pobytu nie używałem w ogóle portfela, który leżał w całości zamknięty w pokoju w sejfie .........
Później dopiero do mnie dotarło, że dowód zostawiłem w recepcji hotelowej w dniu przyjazdu celem wpisania wszystkich danych w system hotelowy.
Dowód odebrałem z recepcji po jakiś 3-ech dniach wsadziłem w kieszeń i ....... dalej nie pamiętam co z nim zrobiłem w każdym razie w tejże kieszeni w czasie poszukiwań przed granicą go nie znalazłem ............

Jest około 17:00tej - Dzwonię do ambasady polskiej w CRO na telefon dyżurny.
Jeżdżę na wakacje do CRO od wielu lat i (wydawało mi się) jestem dosyć przezorny więc mam zapisane w telefonie numery do ambasad CZ,A,SLO,CRO.
W tym miejscu nadmienię, że jedynie zbiegiem okoliczności akurat mam pakiet darmowych 30dni darmowego roamingu bo przedłużałem umowę z operatorem :thumb:
Mój rozmówca (nie przedstawił się) informuje mnie, że bez dowodu osobistego (lub paszportu) wedle przepisów nie mogę przekroczyć granicy strefy Schengen ............
Pytam zatem co robić ? odp: szukać, może jednak gdzieś jest (już wiem, że nie i szukałem x-razy, żona wściekła itp., itd. ponawiam pytanie co robić ?
Dostaję trzeba przyznać rzeczową informację:

W przypadku utraty dowodu osobistego (paszportu) na terenie CRO należy:
1. Zgłosić ten fakt na Policję niezwłocznie po stwierdzeniu utraty.
2. Uzyskać z Policji dokument poświadczający zgłoszenie utraty dokumentu.
3. Udać się z w/w dokumentem do ambasady polskiej w Zagrzebiu celem wyrobienia paszportu.

No to myślę sobie - będzie cyrk :mrgreen:
Jestem bliżej granicy ze SLO niż Zagrzebia, pytam zatem mojego rozmówcę z ambasady wprost:
jak jest szansa, że przejadę granicę bez dowodu ? (mam prawo jazdy i inne dokumenty ze zdjęciem).
odp: utrata dokumentów zdarza się Polakom w CRO dosyć często (kilka razy w tygodniu) - niektórym udaje się przejechać,
zależy od tego na jaką osobę trafi się na granicy ale przede wszystkim trzeba jednak mieć papier z Policji.
Zresztą rozmówca rozsądnie zwraca uwagę, że takie zgłoszenie na Policję niezależnie od tematyki przekraczania granicy należy zrobić bo nie wiadomo w czyje ręce dokument ewentualnie wpadnie i co z nim zrobi (tu zapala mi się lampka: "konto bankowe").
Stwierdza też, że w rejonie przygranicznym nie będzie problemu z Policją ale gdybym zgłaszał to tam gdzie wypoczywałem to już mógłby być problem bo "statystyki im lecą a wie Pan jak to jest z Polakami, popiją, zgubią" - pokrzepiony odpowiadam: wiem wiem ........ i pytam czy jak już załatwię sprawę na Policji to mogę podjechać do nich po ten paszport.
Odp. Naturalnie - jutro :mrgreen: - ambasada pracuje do 16-tej a zresztą i tak trzeba zrobić zdjęcie ale uzyskuję zapewnienie, że samo wyrobienie da się załatwić szybko w ciągu jednego dnia ........
Kończymy rozmowę.
Pali mi się nadal lampka z kontem bankowym. Decyduje się na zastrzeżenie dowodu w banku.
Nie mam numeru telefonu .......... Nie potrafię włączyć w smartfonie lub nie mam możliwości transmisji danych, nie jestem w zasięgu otwartej WI-FI.
Skąd by tu znaleźć numer do banku ? Zadzwonię do Polski to mi ktoś sprawdzi ale ......... sprawdzam kartę płatniczą - uff jest numer na infolinię do banku.
Dzwonię .........
Nie będę opisywał procedury ale udało się zrobić zastrzeżenie - rozmowa trwała z piętnaście minut i fajnie pobudziła mózg do przypomnienia sobie haseł i wielu innych danych.
Po około 3-ech godzinach od momentu stwierdzenia braku dokumentu wklepuje w nawigację: "police station near tu current position" - jedziemy (14km)

Docieramy dosyć sprawnie i szybko na posterunek policji.
Oficer "na bramce" nie zna angielskiego (zna niemiecki, którego nie znam ja .......).
Szuka kogoś kto się z nami dogada, znajduję się jakaś Pani bez munduru, z którą się dogadujemy.
Zgłaszamy co i jak - oficer spisuje coś tam sobie i po pięciu minutach prosi o przejście do poczekalni - zawoła nas.
Faktycznie przychodzi po chwili inny młody policjant z promiennym uśmiechem ...... mówiący lepiej od nas po angielsku.
Prosi do pokoju. Zaczyna się od nowa. Co, jak, gdzie ? po co, dlaczego ?
Przesłuchanie trwa około 1,5 godziny :roll:
Tutaj nadmienię, że wszystko dzieję się w dniu .......... moich urodzin :mrgreen:
Jesteśmy atrakcją całego posterunku policji - co kilka minut ktoś wchodzi do pokoju bo chce zobaczyć tych Polaków co zgubili paszport.
Atmosfera istnie piknikowa, wszyscy w zasadzie w dobrych humorach. Zgłoszenie w końcu przyjęto.
Teraz niespodzianka - w celu wydania zaświadczenia należy wykupić znaczek opłaty skarbowej za 20 kun.
Jest gdzieś koło 19:30 - mamy w gotówce 35 kun idziemy szukać poczty (jeden z policjantów przesłał mi przez BT na smartofna zdjęcie tego co mamy kupić).
Udaje się znaleźć pocztę i kupić ten "biljet" czy jak to się nazywało.
Wracamy na Policję, przyklejają znaczek, wydają zaświadczenie.
Pytam czy ich zdaniem uda mi się przekroczyć granicę. Odp: oficjalnie nie - ale radzą żebym spróbował.
Nie na tym dużym przejściu granicznym na autostradzie, na którym ich zdaniem nikt nie będzie się z nami cackał tylko odeślą nas spowrotem,
lecz na małym przejściu, które znajduję się około 10km od posterunku - dają mi pełne namiary, pokazują w google maps itp. itd.
Gdyby się nie udało - proponują pomoc w znalezieniu noclegu (a nawet wspólna kolację) - jestem w szoku.
Przypomina mi się, że mam na laptopie skan zgubionego dokumentu - myślę sobie może się wydruk przydać na granicy - policjanci drukują mi go bez problemu z pendrive`a.
Jest chyba gdzieś coś koło 20:00 - jedziemy na granicę.
Chorwaci - bez problemu nas przepuszczają (żona ma dowód, ja pokazuję prawo jazdy),
Słoweńcy - podajemy w/w zestaw dokumentów - nic z tego - proszą o dowód lub paszport. Nie mamy - zjechać na bok ............
Tłumaczymy utratę dokumentu, pokazujemy zaświadczenie z policji CRO, schodzi się parę osób, dyskutują, wyraźnie widać, że nie widzą co mają z nami począć.
Wreszcie pada pytanie: jedziecie do domu ? TAK - oddają dokumenty i wpuszczają nas do SLO :thumb:
Jest około 21-szej - jedziemy bocznymi drogami w SLO aż do tamtejszej autostrady, Mariboru i dalej już "normalną" trasą na Graz,
Wyjechaliśmy z hotelu na Makarskiej Rivierze około 10:00 dojechaliśmy do domu w Gliwicach ........ następnego dnia około 5:00 (z racji opóźnienia w podróży jechaliśmy w Austrii i Czechach bez ważnej winiety).

Po kilku godzinach snu, wstałem i udałem się do banków i na komisariat polskiej policji .........
Piszę do banków ponieważ zastrzeżenia dokonałem w jednym banku a mam też konto w innym.
Zastrzeżenie powinno być widoczne w tym drugim banku (jest taki krajowy system danych bankowych), dzwonię - informują mnie że nie jest i trzeba podjechać osobiście i zastrzec też u nich
Przyjeżdżam zatem do tego drugiego banku - Pani sprawdza i .... okazuje się, że jednak widać zastrzeżenie w ich systemie :wall:
Jadę na Policję. Informuję oficera dyżurnego (komisariat w mojej dzielnicy zamieszkania) co się stało i pytam co mam robić bo pierwszy raz w życiu zgubiłem dowód osobisty więc nie znam toku postępowania.
Pata pytanie: skradziony czy zgubiony ? moja odp: no raczej zgubiony i do tego zagranicą.
Policjant macha ręką i stwierdza "eeee" - nie dopytywałem co to miało znaczyć - zapisuje moje dane długopisem w jakimś zeszycie (imię nazwisko, adres i numer telefonu - nie chce nic więcej).
Jeżeli chcę zaświadczenie o zgłoszeniu to musiałbym napisać wniosek do komendanta, uzasadnić po co mi takie zaświadczenie oraz wnieść opłatę skarbową 17 PLN - welcome in Poland :-)
Rezygnuję. Jadę do Urzędu Miejskiego w Gliwicach.
Sprawnie bez problemu.
Wypisuję zgłoszenie utraty dowodu osobistego - otrzymuję z miejsca zaświadczenie którym mogę się posługiwać przez dwa miesiące w celu udowodnienia że jak to ja i zgubiłem dowód o taki to a taki numerze (bez opłat).
Składam wniosek o wydanie nowego dowodu osobistego (trzeba zdjęcie dołączyć no ale jestem u siebie więc robię bez problemu w pobliżu urzędu).
Na obecną chwile koniec.
asikx
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1330
Dołączył(a): 22.03.2002

Nieprzeczytany postnapisał(a) asikx » 03.09.2015 14:51

Przykre doświadczenie. Dlatego my podróżując gdziekolwiek mamy dwa dokumenty - paszport i D.O. Jeden z nich przy sobie, drugi w hotelu/apartamencie/gdziekolwiek indziej, byle nie przy sobie.



FUX napisał(a):Taka wklejka o dowodzie i perturbacjach:


Teraz niespodzianka - w celu wydania zaświadczenia należy wykupić znaczek opłaty skarbowej za 20 kun.
....
Jeżeli chcę zaświadczenie o zgłoszeniu to musiałbym napisać wniosek do komendanta, uzasadnić po co mi takie zaświadczenie oraz wnieść opłatę skarbową 17 PLN - welcome in Poland :-)




A to dobre, w Chorwacji opłata skarbowa znajduje zrozumienie (nema problema), w Polsce jakoś nie za bardzo ;)

R.
Adriano84
Podróżnik
Posty: 20
Dołączył(a): 26.07.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) Adriano84 » 12.09.2015 02:41

Nie będę opisywał swoich perypetii z utratą dowodu osobistego w Polsce ale polecam na policji mówić, że został skradziony ( a nie zagubiony) i zgłosić ten fakt policji.
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 12.09.2015 07:30

Adriano84 napisał(a):Nie będę opisywał swoich perypetii z utratą dowodu osobistego w Polsce ale polecam na policji mówić, że został skradziony ( a nie zagubiony) i zgłosić ten fakt policji.

Dyżurny i tak wmówi, że został zgubiony.
asikx
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1330
Dołączył(a): 22.03.2002

Nieprzeczytany postnapisał(a) asikx » 15.09.2015 16:04

Adriano84 napisał(a):Nie będę opisywał swoich perypetii z utratą dowodu osobistego w Polsce ale polecam na policji mówić, że został skradziony ( a nie zagubiony) i zgłosić ten fakt policji.


Zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie jest w myśl polskiego prawa karalne i jako takie podlega ściganiu z urzędu.
Tak samo jak złożenie fałszywych zeznań (śledztwo własne prokuratora).

Na obydwa artykuły się łapiesz jak uda ci się wmówić Policji kradzież, nie zagubienie.
Życzę szczęścia na nowej drodze życia.


R
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1606
Dołączył(a): 06.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 15.09.2015 16:30

a skąd wiemy, że dowód zgubiliśmy, a nie jednak ktoś go ukradł? Praktycznie nie ma szans udowodnić, ze go zgubilismy, chyba, że ktoś widział, jak np. wypadał z kieszeni...
Z
Cromaniak
Posty: 2928
Dołączył(a): 29.04.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Z » 15.09.2015 19:35

jak nie jesteś w ciemię bity to Ci skoczyć mogą(jeśli sam się nie sprzedasz),jak Ci coś udowodnią skoro żeby coś wykryli to potrzebują pomocy z zewnątrz.
Galon
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 36
Dołączył(a): 12.07.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) Galon » 15.09.2015 20:10

I tak dostaniesz powiadomienie do domu, że z braku możliwości zatrzymania sprawcy, śledztwo zostało umorzone BLE BLE BLE itp.
Zapomniałem dodać,że to niska szkodliwość czynu :papa:
asikx
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1330
Dołączył(a): 22.03.2002

Nieprzeczytany postnapisał(a) asikx » 16.09.2015 10:29

Z napisał(a):jak nie jesteś w ciemię bity to Ci skoczyć mogą(jeśli sam się nie sprzedasz),jak Ci coś udowodnią skoro żeby coś wykryli to potrzebują pomocy z zewnątrz.



Dziwić się później, że Polak nosi smutną łatkę kombinatora i cwaniaka, w całym tego słowa negatywnym znaczeniu.


R.
Z
Cromaniak
Posty: 2928
Dołączył(a): 29.04.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Z » 16.09.2015 13:15

Spróbuj zgłosić że zgubiłaś,to zobaczymy czy Ci się nie odechce marnować czasu,no chyba że jesteś na emeryturze i masz go do oporu,bo policja ma i cudzego nie ceni.
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 16.09.2015 14:15

Z napisał(a):Spróbuj zgłosić że zgubiłaś,to zobaczymy czy Ci się nie odechce marnować czasu,no chyba że jesteś na emeryturze i masz go do oporu,bo policja ma i cudzego nie ceni.

Nie policja a konkretni policjanci. Najczęściej dyżurni i pomocnicy dyżurnych jednostki którzy z całą zawziętością uwalają takie tematy. Tu jest największa porażka policji, na tym styku obywatela z policją.
Z
Cromaniak
Posty: 2928
Dołączył(a): 29.04.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Z » 16.09.2015 14:26

Bocian dla obywatela który tam się zgłosi to ten dyżurny reprezentuje Policję a nie siebie,więc jak zwał tak zwał lecz smród się ciągnie kilometrami.Przecież zwykły szary człowiek nie ma szans aby ominąć tego gościa za konfesjonałem,więc tak to wygląda z mojej strony.
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 16.09.2015 14:36

Z napisał(a):Bocian dla obywatela który tam się zgłosi to ten dyżurny reprezentuje Policję a nie siebie,więc jak zwał tak zwał lecz smród się ciągnie kilometrami.Przecież zwykły szary człowiek nie ma szans aby ominąć tego gościa za konfesjonałem,więc tak to wygląda z mojej strony.

Reprezentuje policję. Ale to on jest zjebem i nierobem a nie policja. Nie ma wytycznych wydanych prze KGP aby olewać ludzi przychodzących do jednostek w swoich sprawach.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 16.09.2015 17:36

Bocian napisał(a):
Z napisał(a):Bocian dla obywatela który tam się zgłosi to ten dyżurny reprezentuje Policję a nie siebie,więc jak zwał tak zwał lecz smród się ciągnie kilometrami.Przecież zwykły szary człowiek nie ma szans aby ominąć tego gościa za konfesjonałem,więc tak to wygląda z mojej strony.

Reprezentuje policję. Ale to on jest zjebem i nierobem a nie policja. Nie ma wytycznych wydanych prze KGP aby olewać ludzi przychodzących do jednostek w swoich sprawach.

...widocznie nie ma też wytycznych z KGP, by sprawdzać ich pracę i "pogonić im kota", skoro takie sytuacje są nagminne w całym kraju... :? A dlaczego :?:...pewnie jednak chodzi o te statystyki... :wink: :D
To jednak odbiega od tematu kontroli na granicy...
asikx
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1330
Dołączył(a): 22.03.2002

Nieprzeczytany postnapisał(a) asikx » 16.09.2015 20:24

Bocian napisał(a):
Z napisał(a):Spróbuj zgłosić że zgubiłaś,to zobaczymy czy Ci się nie odechce marnować czasu,no chyba że jesteś na emeryturze i masz go do oporu,bo policja ma i cudzego nie ceni.

Nie policja a konkretni policjanci. Najczęściej dyżurni i pomocnicy dyżurnych jednostki którzy z całą zawziętością uwalają takie tematy. Tu jest największa porażka policji, na tym styku obywatela z policją.



Nie ma co uwalać, zagubienie dowodu osobistego Policji nie interesuje i tyle. Tylko paszport, niezależnie od tego czy zagubiony czy skradziony podlega zgłoszeniu i rejestracji.
A jak się obywatel upiera, to znaczki skarbowe za określona kwotę, notatka, pieczątka i już.
Nikt nie uruchomi procesu wykrywczego z powodu zagubionego dowodu, podobnie jak nikt nie wyśle Wydziału do leżaka na Białostockiej :wink: .

R.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Rozmowy o turystyce i nie tylko



cron
Kontrole na granicy- w tym roku. - strona 6
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019