napisał(a) lutka » 07.07.2011 09:20
Jak kocham Chorwację, tamtejszą kulturę, język, mieszkańców, po tegorocznym pobycie w Cro miałam chwilowy kryzys miłości do niej. Chorwaci oszaleli z cenami.Nie mówię tego tylko z pozycji turysty,ale także przedstawiam opinię osób tam mieszkających, zarabiających średnio 3000kn- 6000kn. Jedzenie w Chorwacji jest bardzo drogie. 100 kn nic nie znaczy. Sezon turystyczny jest krótki, więc wykorzystują go maksymalnie windując ceny żywności.
Do tej pory trochę śmieszyło mnie, że turyści zabierają swoją żywność na wakacje do Cro. W tym roku naprawdę ich zrozumiałam. Kupując wszystko na miejscu i żywiąc się w konobach, stwierdzam że jest naprawdę drogo.Litr wina od 50 kn do 180kn, ryba grillowana 60 dkg - 174 kn, lody z gorącymi wiśniami -50 kn ,gorąca kanapka- 50 kn- to tylko niektóre przykłady cen restauracyjnych. Gwoli ścisłosci - nie żałuję wydanych pieniędzy, biesiady w dalmatyńskich konobach to niezapomniane chwile.
Uderzyła mnie jednak jeszcze jedna kwestia - niemiecki turysta w Chorwacji to turysta nr 1- kelnerzy skaczą koło nich, Polak czy Czech może poczekać. Kasa, kasa...Zaczyna się kult Euro w Dalmacji, sentymenty idą na bok.
Jeszcze jedna kwestia, której nie da się nie zauważyc.Chorwat zawsze dostanie lepsze jedzenie w konobie niż turysta, nawet gdy turysta jest Niemcem. Dla turysty domace mętne wino, dla Swojego- Grasevina. Biesiadowaliśmy i żywiliśmy się też z Chorwatami, więc wiem o czym mówię.Dla mnie przedwczorajsza blitva , dla Chorwata 10 minut poźniej świeża i zielona. Przykłady można mnożyć.
Wydanych pieniędzy już się nie pamięta, pozostają w pamięci piękne chwile, niezapomniane widoki, biesiady ze śmiechem do łez, więc...już planuję nastepne wakacje w Cro. Jak to się mówi- miłośc wybacza wiele

Ale już nie Riwiera Makarska - piękna, majestatyczna, lecz chyba najdroższa w Chorwacji.