Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Gorace wrazenia z Czarnogory

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Krzysztof FF
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 86
Dołączył(a): 13.07.2008
Gorace wrazenia z Czarnogory

Nieprzeczytany postnapisał(a) Krzysztof FF » 24.08.2008 23:33

Zapraszam wszystkich na wrazenia z podrozy po Balkanach na goraco na moj blog:

Czarnogora 2008.

Ze wzgledow technicznych nie moge publikowac wrazen na forum, gdyz wysylam posty przygotowane na iPaq 214 mailem przez BT i GPRS bezposrednio na blog. Za to wrazenia sa spisywane na goraco. Sa rowniez wybrane zdjecia!

======================================

Tak to się zaczynało...

A teraz spełniam obietnice, i wykorzystam swój pierwszy post jako miejsce na spis treści wspomnień, które wreszcie powstają. Linki adresowane numerami postów nie do końca według moich doświadczeń trafiają w sedno, ale przynajmniej zaprowadzą na właściwą stronę.
Ostatnio edytowano 24.08.2009 00:27 przez Krzysztof FF, łącznie edytowano 11 razy
Krzysztof FF
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 86
Dołączył(a): 13.07.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Krzysztof FF » 08.09.2008 16:32

Wyjazd byl udany choc miejscami odbiegal od planu. Wrocilismy w niedziele 07.09.2008 o 23, po 5000 km.

Pewne rzeczy musielismy pominac, pewne zobaczylismy poza planem.

Szczegoly na blogu jesli kto czytal, a jak nie to gdy sie ogarne to bede publikowal w wersji rozszerzonej na forum.
moscatel
Croentuzjasta
Posty: 231
Dołączył(a): 24.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) moscatel » 08.09.2008 17:02

Śledziłam na bieżąco, ale poproszę o bardziej szczegółową relację :)
Krzysztof FF
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 86
Dołączył(a): 13.07.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Krzysztof FF » 15.01.2009 13:57

Dzień 0 (15 sierpień 2008, piątek) - ciągle Białystok(PL)

Obrazek
Ciagle jeszcze w proszku. To jest moj staff. Ela pakuje ciuchy. No more comments.

Tak to się zaczynało. Ten post był napisany jednocześnie z "Dzień 1" już w trasie i wysłany razem. Okazało się, że mój HP wysyła maile na bloggera w kolejności "last in, first out" co poplątało daty zeznań początkowych.

Ale po kolei - powyższe było na próbę, aby sprawdzić, jak mi się to składa. BBCode działa, ale szkoda że nie ma HTMLa. Trzeba w linkach podanych z Picasa przerabiać szare "<>" na złote "[]". Wolę Picasa od Fotosika, bo tam jest geokodowanie.

Czarnogóra chodziła za nami już lat parę. Na początku 2008 zaczęliśmy solidne planowanie. Założyłem blog, w którym gromadziłem wszelkie informacje. Liczyliśmy na to, że ktoś spośród naszych bliższych lub dalszych znajomych - a może towarzyszy z wyprawy na Islandię w 2007 - a może ktoś zupełnie nieznajomy - dołączą się do naszej wyparwy. Niestety, w końcu pojechaliśmy sami.

Na ten sam blog wysyłałem potem gorące wrażenia z podróży. Teraz chcę je - zgodnie z obietnicą - rozszerzyć o bardziej szczegółowe wspomnienia, zdjęcia i mapy. Posłużę się przy tym oryginalnymi cytatami z blogu, zamieszczanymi jak powyżej (niestety będą one bez polskich znaków, bo w trasie nie miałem takich możliwości). Tytuł każdego posta w niniejszym wątku jest jednocześnie linkiem na oryginał blogu.

W ten sposób mam nadzieję spłacić dług i oddać pokłon tym wszystkim forumowiczom od których otrzymałem pośrednio lub bezpośrednio mnóstwo informacji na forum CRO oraz na bliźniaczym forum MNE. Może z naszych wrażeń też ktoś skorzysta?

Wybrałem forum CRO chociaż MNE byłoby bardziej adekwatne. Tam zamieszczam niestety tylko odnośnik do tego wątku. Forum CRO jest dojrzalsze, bardziej rozwinięte tematycznie, a w praktyce grono forumowiczów jest w głównym trzonie to samo... tak że tutaj są też MNE-maniacy, nie tylko CRO-maniacy!

No to po tym wstępie do rzeczy.

Wyjazd planowaliśmy na 15 sierpnia, bo w ten sposób chciałem korzystając ze świątecznego dnia rozszerzyć pobyt o jeszcze jeden dzień. Oczywiście tuż przed wyjazdem sprawy zaczęły się piętrzyć - zwaliły się obowiązki służbowe, końcówka prac na działce - chcieliśmy przygotować wszystko dla uzgodnionego pod naszą nieobecność położenia sidingu, a tu w przeddzień stwierdziliśmy że pod dachem naszego domku działkowego zagnieździły sie szerszenie...

Tradycyjna "lista rzeczy niezbędnych do zabrania", rozpisana zgodnie ze stosowanymi przez nas regułami na tematycznych kartkach, wciąż zawierała tylko tytuły... Musieliśmy szybko przejść do praktyki: Ela szykowała pakunki z ubraniami i innym wyposażeniem na górze, a ja w swojej pracowni na dole gromadziłem staff foto, drukowałem mapy, ściągałem programy nawigacyjne... Było tego tyle, że odpuściliśmy wyjazd 15.08 i pakowaliśmy się do późna, przesuwając termin na dzień następny. Dlatego niniejszy wpis nosi tytuł "Dzień 0".

Dalsze w opracowaniu...
Ostatnio edytowano 20.01.2009 22:29 przez Krzysztof FF, łącznie edytowano 2 razy
Krzysztof FF
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 86
Dołączył(a): 13.07.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Krzysztof FF » 15.01.2009 14:48

Dzień 1 (16 sierpień 2008, sobota):Białystok(PL) - Svidnik(SK)

Od rana się pakujemy do samochodu. Bagażnik i tylne siedzenia załadowane. Śniadanko, kawa i o 11:00 włączam GPS i wyjeżdżamy!

Tym razem nie zajeżdżaliśmy (byłoby to trzeci raz, po wyjazdach tą trasą do Chorwacji w 2004 i Słowacji w 2006) do Pałacu Zamojskich w Kozłówce. Chcieliśmy nadrobić zaległości. Postawiliśmy sobie ambitny plan przekroczenia w tym dniu granicy.
Wyruszylismy o 11. Do Rzeszowa pogoda, potem deszcz. W Dukli pokazala sie tecza!

Obrazek
Ucieklismy przed ulewa na poludnie. Nocleg w socjalistycznym hoteliku w Svidniku - zawsze to juz za granica. A przede wszystkim wszystkie domowe sprawy daleko za nami!

Hotelik był rzeczywiście socjalistyczny, a na dodatek mieścił się przy ulicy Sovietskych hrdinov!

Będę zamieszczał mapki z trasami przejazdów (i szlakami wycieczek):

Obrazek

Na powyższej jest optymalna w naszym białostockim układzie trasa jak strzelił wschodnią flanką Polski, prosto na południe.

Słów parę o GPS. Nie miałem dotąd doświadczeń. Zainwestowałem przed wyjazdem w iPaq HP 214 z Windows Mobile 6.1, na który mogłem wgrywać dowolne programy nawigacyjne (i nie tylko). Zaopatrzyłem się początkowo w program AutoMapa dla Europy. Ponieważ nie pokrywał on Bałkanów, więc dograłem alternatywny iGO8 ze Słowacją, Węgrami, no i przede wszystkim Serbią, Chorwacją, Bośnią, Czarnogórą i na wszelki wypadek Albanią.

AutoMapa jest najlepsza na Polskę, ale iGO8 oceniam jako inteligentniej zorganizowane i z większymi możliwościami kształtowania trasy. Próbowałem również Garmin, ale jego "szybkość" działania (wyświetlanie dróg podwójną kreską) okazała się porażką.

Jako rozwiązanie alternatywne zainstalowałem OziExplorer, który potrafi pracować na skanowanych mapach. Ponieważ udało mi się namierzyć genialne mapy kartograficzne Czarnogóry w skali 1:25000 (wprawdzie z lat 1970tych, ale topografia sie nie zmienia aż tak bardzo) do ściągnięcia z sieci wraz z kalibracją do Ozi, więc wciągnąłem to wszystko do mojego iPaqa... przydało się świetnie! Mapy terenów które spodziewałem się używać bezpośrednio, dodatkowo wydrukowałem na papierze - zrobił się z tego niezły atlas! Wstępne doświadczenia z iPaq oraz z programami, zwłaszcza AutoMapą, przekonały mnie do posiadania hardcopy na wszelki wypadek.

Mój iPaq nie miał wbudowanego GPS, więc dostarczyłem mu zewnętrzny moduł w postaci Wintec WBT-201, który dodatkowo ma możliwość rejestrowania w wewnętrznej pamięci śladu przebytej trasy. Dołączone oprogramowanie pozwala te trasy prezentować na mapie (z kolorowo kodowaną prędkością) i używać do geokodowania zdjęć.

Rozumiecie już pewnie, że mam na tym punkcie fioła. Wszystkie moje zdjęcia z Czarnogóry na Picasa są geokodowane. Wystarczy kliknąć w pierwsze zdjęcie z lewej, potem kliknąć "play" w dymku i jedziecie razem z nami! Czasami dobrze się w locie przełączyć na mapy satelitarne (zwłaszcza że Bałkany są w mapach drogowych w Google Maps słabo reprezentowane), czasami trzeba zwiększyć powiększenie aby rozróżnić pomiędzy blisko leżącymi zdjęciami. Powodzenia!

Dalsze uwagi off-topic będą w trakcie. Dawajcie znać co Was najbardziej interesuje.

I jeszcze podsumowanie:
Kod: Zaznacz cały
Data   Trasa                               Dystans  Prędkość  Zużycie  Średnio
16-08  Białystok-Svidnik                       541        70     36.0      6.7
Ostatnio edytowano 20.01.2009 22:37 przez Krzysztof FF, łącznie edytowano 3 razy
el_guapo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1343
Dołączył(a): 08.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) el_guapo » 16.01.2009 09:38

Krzysztof FF napisał(a):
Kod: Zaznacz cały
Data   Trasa                               Dystans  Prędkość  Zużycie  Średnio
16-08  Białystok-Svidnik                       541        70     36.0      6.7


Lubię takie rzeczowe relacje - czekam na rozwój wypadków.

P.S. Czy te mapy faktycznie były skalibrowane? Ściągnąłem prawie całe archiwum map ze strony, którą podałeś ale wydaje mi się że tylko HR jest skalibrowana.
SVIBANJ
Croentuzjasta
Posty: 374
Dołączył(a): 31.10.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) SVIBANJ » 16.01.2009 13:10

Rozumiecie już pewnie, że mam na tym punkcie fioła


Nieeee...... naprawde nic nie widać :D :D :D

A tak poważnie to nie zrozumiałem połowy z tego co napisałeś bo ja raczej nie jestem z "tych nadmiernie technicznych" ,ale druga połowa bardzo mi sie spodobała :D Czekam niecierpliwie na CDN
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 16.01.2009 14:29

Krzysztof FF napisał(a):..... Dawajcie znać co Was najbardziej interesuje....

Mnie interesuje ciąg dalszy trasy :wink:
Opis strony technologicznej - jak dla mnie tureckie kazanie :lol:
Pozwolisz na mały off top z mojej strony - przeglądnąłem Waszą galerie na Picasie i wyjątkowo zaintrygowałeś mnie Waszymi podróżami na północ Europy.
Czy gdzieś opublikowałeś bardziej szczegółową relacje np. z Islandii, Wysp Owczych etc. ?
Pozdrav :papa:
MAPA
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 93
Dołączył(a): 03.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) MAPA » 16.01.2009 21:32

Czytam właśnie o Waszej czarnogórskiej wyprawie.
Hmm ... takie precyzyjne planowanie ... skąd ja to znam? ... :wink: :) :)
Świetnie piszesz-rzeczowo, konkretnie, zdjęcia piękne-ale chyba nie będę jedyna osobą, która będzie miała takie wrażenia.
Przypomniałeś mi miejsca, które odwiedziłam rok temu, ale zobaczyłeś zdecydowanie więcej- jadąc kolejnym razem z pewnością skorzystam(y) z twoich doswiadczeń.
Zadam to samo pytanie, co Piotrek_ B: czy gdzieś można poczytać twoją relację z Islandii?
Wiem ,że się powtarzam, ale zdjęcia z Islandii są piękne, a szczególnie panoramy.

Pozdrawiam bardzo serdecznie.
Krzysztof FF
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 86
Dołączył(a): 13.07.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Krzysztof FF » 17.01.2009 00:01

el_guapo napisał(a):Lubię takie rzeczowe relacje - czekam na rozwój wypadków.

SVIBANJ napisał(a): ... bo ja raczej nie jestem z "tych nadmiernie technicznych"

Piotrek_B napisał(a):Mnie interesuje ciąg dalszy trasy :wink:
Opis strony technologicznej - jak dla mnie tureckie kazanie :lol:

No to wdepnąłem. Pewnie nikomu nie dogodzę :o a chciałbym dogodzić wszystkim :wink:
Cóż, będę pisał dalej, wtedy się rozkręcimy...

Ale do rzeczy. Po kolei:

el_guapo napisał(a):Czy te mapy faktycznie były skalibrowane? Ściągnąłem prawie całe archiwum map ze strony, którą podałeś ale wydaje mi się że tylko HR jest skalibrowana.

O kalibracji map możemy rozmawiać precyzyjnie, bo trochę w tym robię. Powiem tak: pewnie powierzchniowo (rubber-sheeting) ani przez wyrównywanie do siatki kilometrowej albo geograficznej - nie. Ale do OziExplorera to nie jest potrzebne. Jemu wystarczy że się poda który narożnik ramki w pikselach na mapie odpowiada jakim współrzędnym geograficznym, i dla ustalenia uwagi jakie to jest odwzorowanie. Resztę sobie dorabia w locie, nie musi to robić precyzyjnie, bo wyświetla tylko jedną mapę na raz, wybraną albo tą na której jest pozycja GPS (a jak z niej zjedzie to przełącza się sam na sąsiednią). Wiedziałem, że nie jest to pewnie super dokładnie, ale miałem gotowe pliki *.map z tą informacją którą Oziemu trzeba, i wiedziałem że nie starczy mi czasu żeby to wszystko lege artis skalibrować (a po kalibracji na nowo definiować rejestrację dla Oziego).

Będę pokazywał mapki z moimi szlakami, to zobaczycie że Ozi działał całkiem dokładnie (i bardzo pomagał), chociaż stwierdzałem czasami pewne rozjazdy. Ale i na Google Maps to się zdarza - w Peraście nasze szlaki po nabrzeżu prowadziły jakby po wodzie. Jedyne co zrobiłem to podkręciłem trochę pliki *.map wpisując w nich informację o ramce - dzięki temu automatyczne przełączanie następowało po zjechaniu z ramki mapy, a nie z krawędzi zeskanowanego papieru. Kto chce to mu dostarczę a i temat rozwinę jakby było trzeba. Natomiast zgodzę się z Tobą - mapy HR rzeczywiście wyglądają bardziej profesjonalnie, z wyprostowaną siatką kilometrową i przycięte.

SVIBANJ napisał(a):
Rozumiecie już pewnie, że mam na tym punkcie fioła. Wystarczy kliknąć w pierwsze zdjęcie z lewej, potem kliknąć "play" w dymku i jedziecie razem z nami!

Nieeee...... naprawde nic nie widać :D :D :D

Będzie szczegółowa instrukcja. Na razie tylko tyle, żeby nie przynudzać i utrzymać tempo.

Piotrek_B napisał(a):Pozwolisz na mały off top z mojej strony - przeglądnąłem Waszą galerie na Picasie i wyjątkowo zaintrygowałeś mnie Waszymi podróżami na północ Europy.
Czy gdzieś opublikowałeś bardziej szczegółową relacje np. z Islandii, Wysp Owczych etc. ?

MAPA napisał(a):... czy gdzieś można poczytać twoją relację z Islandii?

Byliśmy w lipcu-sierpniu 2007 na niesamowitej wyprawie do Islandii, ponad 3 tygodnie, z czego 2 bite tygodnie to Islandia, 3 dni na Wyspach Owczych, reszta to dojazdy i rejsy. Wyprawa trzema busikami, dla nas podróż życia, każdej nocy biwak w innym miejscu, w dzikiej przyrodzie lub darmowe komunalne kampingi w miasteczkach, wszelkie uroki i fantazje dzikiej przyrody Islandii - trasa dookoła wyspy + interior, na dodatek przy pięknej pogodzie co tam jest ewenementem (tylko jeden dzień deszcz padał poziomo, no i na Wyspach Owczych całe trzy dni). Do tego niesamowite suspensy których dostarczał nam pasjonacki organizator Podróżnik ze swoim niezrównanym humorem oraz legendarnym nieprzejmowaniem się problemami technicznymi... Niestety, blogu wtedy jeszcze nie pisałem ani wspomnień nie tworzyłem. Natomiast blog na gorąco, podobny jak mój z Czarnogóry (na tamtym się wzorowałem) pisał uczestnik wyprawy Qba, zaczyna sie gdzieś tutaj, a potem są uzupełnienia, zdjęcia i mapy. Do Podróżnika (zresztą z Białegostoku) można się może jeszcze na ten rok zapisać, a zresztą organizuje on też i wyprawy na Bałkany, i w niniejszych wspomnieniach też pewną rolę odegra... ale nie uprzedzajmy faktów. Dość (tego) off-topicu.
MAPA napisał(a):Hmm ... takie precyzyjne planowanie ... skąd ja to znam? ... :wink: :) :)
Świetnie piszesz-rzeczowo, konkretnie, zdjęcia piękne... ale zobaczyłeś zdecydowanie więcej- jadąc kolejnym razem z pewnością skorzystam(y) z twoich doswiadczeń.

Ach, powitać! :papa: to od Was PAPy i MAPy nabrałem pierwszego postanowienia, że sam kiedyś też tak będę pisał! to Wasze wątki były dla mnie natchnieniem! to Was podziwiałem, że tyle można zwiedzić (i to z dziećmi)!
MAPA napisał(a):... zdjęcia z Islandii są piękne, a szczególnie panoramy.

Z Czarnogóry też będą... i mam nadzieję że się komuś jeszcze będą podobały, komuś na kim mi zależy, ale się jeszcze nie odezwał... i na razie tyle rozmów wieczornych.

Czas na dzień kolejny.
Adam.B
Cromaniak
Posty: 4491
Dołączył(a): 12.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Adam.B » 17.01.2009 00:10

Pisz Pisz Krzysztofie :)
jacky6
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 893
Dołączył(a): 14.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) jacky6 » 17.01.2009 00:25


a może jest jakaś szansa na uruchomienie słowniczka technicznego - tłumaczenie pewnych zwrotów wymagałoby studiów adekwatnej uczelni i to nie w naszym kraju...

ale już każde słowo serdecznie opisane o prozie wędrowników więcej niż mile widziane...

nawijaj bracie, zaczynają dojrzewać tegoroczne plany i choć może kraje docelowe nie będą takie same - to opisy z tranzytów będą więcej niż przydatne...

:lol:
Krzysztof FF
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 86
Dołączył(a): 13.07.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Krzysztof FF » 17.01.2009 00:36

Dzień 2 (17 sierpień 2008, niedziela):Svidnik(SK) - Novi Sad(SRB)

Zamek w Slowacji przypomnial nam nasza droge dwa lata temu do Slowackiego Raju. Pogoda dopisuje. Przy wegierskiej autostradzie zjedlismy gulaszowa zupe, pedzac do Serbii.

Ten zamek w Słowacji to był koło miejscowości Kapusany:

Obrazek

Nasza trasa tego dnia też nie była skomplikowana:

Obrazek

W Giraltovcach przejeżdżamy o 10:00 koło kościoła, gdzie ludzie zbierają się akurat na mszę. Jednak się nie zatrzymujemy, choć to niedziela - trochę wciąż odczuwamy opóźnienie. Przecież planowałem że na niedzielę wieczór to będziemy w Żabljaku (gdybyśmy wyjechali w piątek)!

Gdzieś w Kosicach dojechaliśmy do celu wyznaczonego na pierwszy etap w AutoMapie. Następny etap będzie się kończył w Serbii, więc przełączam sie na iGO8, i wprowadzam trasę. Zaraz potem wjeżdżamy do Węgier.

Węgierskie autostrady zorganizowane znakomicie. Wjeżdżamy bez żadnych bramek i po prostu na najbliższej stacji kupujemy winietę bez żadnego naklejania, tylko dają kwit (no i wciągają do systemu śledzenia). Gulaszową zupę musieliśmy zjeść w barze przy kolejnej stacji benzynowej, bo w ładniejszym i bardziej klimatycznym Eterem (restauracji) nie honorowano kart, a myśmy nie wymienali gotówki. Na deser espresso z ciasteczkiem.

Do Serbii pierwsza czynna granica, ale bez niespodzianek.

Obrazek

W Serbii na parkingu przy autostradzie poczuliśmy południowe klimaty.
Dotarlismy do Novi Sad. Fantastyczna twierdza Petrovaradin, gdzie przez bramy, tunele i nad fosami, po zmroku jak w basni wjechalismy na gorny dziedziniec; niestety, w miejsce taniej noclegowni z przewodnika zastalismy 5* hotel.

Wjazd był rzeczywiście jak w baśni, i do końca prowadził nas iGO8! Brama, zakręt, most nad fosą, brama, tunel z zakrętem, cały czas pod górę, wreszcie wjechaliśmy na górny dziedziniec. Zrobiliśmy mały spacer po twierdzy, obiecując sobie wrócić tu z rana; dotarliśmy pod wieżę zegarową, skąd podziwialiśmy z góry nocny widok miasta.

Obrazek

Panienki w recepcji hotelowej (przycenialiśmy się: 200 Euro za nocleg!) pomogły mi wybrać numer do Pansion Fontana, który znaleźliśmy w przewodniku (trzeba było kręcić z zerem na początku, a nie tak jak u nas bez zera). Dzwonię, miejsca są, możemy jechać!
Za to w starym miescie, jadac od zamku ul.Jewrejska, dotarlismy kluczac do uroczego pansion Fontana, gdzie upojeni sukcesem kolejnego dnia wychylilismy lampke czerwonego wina.

ObrazekObrazek
Toasty na dobrą drogę!
Urocza stara dzielnica, gospodarz z angielskim, parking w piwnicy, breakfest included - czegoz chciec wiecej? Jutro po zwiedzeniu zamku za dnia w dalsza droge - zobaczymy, dokad dotrzemy, bo spieszyc sie nie trzeba.


Gospodarz hotelu proponuje nam po kolacji wprowadzić samochód do garażu który się mieści w piwnicy pod lokalem. Z wąskiej uliczki skręcam ostro w dół do piwnicy, i tuż przed ścianą ostro w prawo. Jak ja będę wyjeżdżał z rana? No cóż, trzeba ćwiczyć przed czarnogórskimi serpentynami!

Jeszcze tylko naprędce programuję w iGO8 trasę na jutro. Za cel stawiam Novi Pazar. (To "naprędce" jeszcze się odezwie).

Pełni wrażeń z zamku i z nadziejami jeszcze lepszych na jutro zasnęliśmy.

A oto jak zdążaliśmy z zamku Petrovaradin (po prawej stronie) do Pansion Fontana (w centrum miasta):

Obrazek

Widać tu moje pierwsze potknięcie z GPSem. Szukając innych noclegów wklepałem do iGO8 lokalizację alternatywnego hotelu. Potem dodałem cel na Pansion Fontana, ale nie usunąłem poprzedniego. Poprowadził nas do hotelu, a dopiero potem z powrotem do celu. Zresztą musieliśmy zasięgać języka u taksówkarza, bo pisownia ulicy była inna niż w nawigacji.


Podsumowanie:
Kod: Zaznacz cały
Data   Trasa                               Dystans  Prędkość  Zużycie  Średnio
17-08  Svidnik-Novi Sad                        660        77     47.0      7.1
Ostatnio edytowano 20.01.2009 22:38 przez Krzysztof FF, łącznie edytowano 2 razy
moscatel
Croentuzjasta
Posty: 231
Dołączył(a): 24.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) moscatel » 17.01.2009 02:09

No nareszcie. Po paru tygodniach bezowocnego zaglądania na bloga, przestałam wierzyć, że ta relacja się gdziekolwiek i kiedykolwiek pojawi.

Ech, kobieto małej wiary... ;-)
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 17.01.2009 16:23

Zapisuję się do czytelni.
Następna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Gorace wrazenia z Czarnogory
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019