napisał(a) SgwdYrEira » 29.06.2013 10:49
Zgadza się to przy drodze z Borowna do Kruszyny (nie wiem szczerze mówiąc do której wioski to zaliczyć). Historia z Ottonem (nie do końca jest pewne czy rzeczywiście miał tak na imię) należy do tych tragicznych. Z przekazów wynika, że jego ojciec nie godząc się na jego ślub z panną z ludu (córka człowieka któremu dzierżawił część swych włości) opiwszy kilku swych poddanych kazał spalić całą wieś, w której to wybranka serce jego syna mieszkała - spłonęli ponoć żywcem wszyscy, syn nie mógł znieść cierpienia i zastrzelił się. W miejscu śmierci ojciec postawił właśnie tę kolumnę zwaną kolumną Denhoffów a sam zbudował w pobliskim pałacu w Kruszynie pustelnię, w której ponoć zamieszkał - tutaj przekazy są nie do końca zgodne.
A propos pałacu w Kruszynie, miałem okazję lata temu przejeżdżać obok rowerem, niestety ze względu na trylionowe chyba ilości komarów nie zapuściłem się w park otaczający pałac i nie obejrzałem go

jak się po latach okazuje był to błąd, w chwili obecnej (od 2007) pałac jest własnością prywatną i na razie nie ma do niego wstępu. Mur okalający ma tak na oko 2,5 metra więc nic się nie da zobaczyć, może wiosną gdy drzewa jeszcze liści nie wypuszczą da się cokolwiek ujrzeć jednak gdy pojechałem tam w czwartek to udało się tylko zobaczyć kamienny most nad wodą przy wejściu, nic więcej. Zakaz wstępu i wysoki mur nie byłby dla mnie przeszkodą jednak kilka biegających po posiadłości sporych psów dość skutecznie zniechęciło mnie do skoku przez mur. Niestety nie ma też informacji z numerem telefonu do właściciela (a taki był np. w Krowiarkach). A o właścicielu to różnie mówią (pytałem na miejscu) jedni, że to jacyś Anglicy, inni, że to Kulczyk kupił. Ale nie poddam się i jeszcze tam pojadę a zdjęcia w zagadce kiedyś umieszczę

Gratuluję Andrzeju, Twoja kolej.