Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Eurowizja 2014

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
anakin
Legenda_mistrz LM
Avatar użytkownika
Posty: 33333
Dołączył(a): 11.07.2009

Postnapisał(a) anakin » 14.05.2014 12:39

Anai napisał(a):A wiesz, że też się nad tym zastanawiałam?
Tylko od tej przeciwnej strony :mrgreen:
Bo co? Zamierzasz córce znaleźć męża osobiście? Takiego który się będzie Tobie podobał?
Czy walniesz focha, wykreślisz ją z testamentu i stwierdzisz, że od dziś nie mam już córki?


Już powiedziałem, że nie o to mi chodzi w tym przykładzie.
I jak napisałem powyżej - nie jesteś w stanie zrobić nic.
Z tym, że ja jestem mniej tolerancyjny, więc będę z tym miał mniejszy problem. :mrgreen:
W przeciwieństwie do tych tolerancyjnych.

Ale generalnie to powiem Ci, że Twoja (ewentualna :wink: ) sytuacja, ze względu na posiadany gatunek :wink: nie będzie taka zła. :oczko_usmiech:
jara
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 8000
Dołączył(a): 24.12.2011

Postnapisał(a) jara » 14.05.2014 12:39

Bocian napisał(a):
jara napisał(a):
Tu wchodzi w grę wychowanie i środowisko. No, ale jeżeli tak się stanie, to co zrobisz? Zabijesz? Trudne sytuacje. Oby mi się nie przytrafiły.

Nie sądzę Jara. Uważasz, ze jak chłopak czuje sie gejem to możesz go wychować na hetero? Tak samo jest z lesbijkami. Dokładnie tak jak piszesz, co można zrobić? Jak przyjdzie córeczka z narzeczoną i stwierdzi, że będą żyły razem i jeszcze sobie zafundują dziecko z jakimś Johnem Doe?


Nie, jasne, że nie. Tu nie da rady. Pisałem konkretnie o przebierańcach.
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Postnapisał(a) Bocian » 14.05.2014 12:45

jara napisał(a):
Bocian napisał(a):
jara napisał(a):
Tu wchodzi w grę wychowanie i środowisko. No, ale jeżeli tak się stanie, to co zrobisz? Zabijesz? Trudne sytuacje. Oby mi się nie przytrafiły.

Nie sądzę Jara. Uważasz, ze jak chłopak czuje sie gejem to możesz go wychować na hetero? Tak samo jest z lesbijkami. Dokładnie tak jak piszesz, co można zrobić? Jak przyjdzie córeczka z narzeczoną i stwierdzi, że będą żyły razem i jeszcze sobie zafundują dziecko z jakimś Johnem Doe?


Nie, jasne, że nie. Tu nie da rady. Pisałem konkretnie o przebierańcach.

Są takie dzieciaki dla których środowisko jest ważniejsze niż zdanie rodziców. I też nic nie poradzisz. Można trzymać za ryj i stracić kontakt. A najbardziej mnie śmieszą rodzice którzy twierdzą, że ich dzieci w życiu zrobią to co oni im każą.
Ostatnio edytowano 14.05.2014 12:46 przez Bocian, łącznie edytowano 1 raz
jara
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 8000
Dołączył(a): 24.12.2011

Postnapisał(a) jara » 14.05.2014 12:46

Bocian napisał(a):Są takie dzieciaki dla których środowisko jest ważniejsze niż zdanie rodziców. I też nic nie poradzisz. Można trzymać za ryj i stracić kontakt.


Chcesz nr telefonu do mojej Mamy? :mrgreen:
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Postnapisał(a) Bocian » 14.05.2014 12:48

jara napisał(a):
Bocian napisał(a):Są takie dzieciaki dla których środowisko jest ważniejsze niż zdanie rodziców. I też nic nie poradzisz. Można trzymać za ryj i stracić kontakt.


Chcesz nr telefonu do mojej Mamy? :mrgreen:

Mam zadzwonić i pozdrowić ją od Ciebie? :lol:
Użytkownik usunięty

Postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 14.05.2014 12:49

weldon napisał(a):
Blaugrana napisał(a):Pojedź do Nowego Jorku. Tam nic nikogo nie szokuje, nie rujnuje osobowości, nie zabiera powietrza. Każdy ma prawo do życia, chodzenia po ulicach. Na tym polega demokracja.

Ale czy ja się czepiam Nowego Jorku?

Ja się tylko czepiam tego, że w publicznych miejscach powinny panować reguły, prowadzące do tego, żeby nie następowały tam niczyje konflikty.
Jeżeli zgadzam się na jeden stopień skrajności, to dlaczego mam się nie zgodzić na inny?
Moje zdanie tu nic nie ma do rzeczy i kolejny raz podkreślam, że mi nie przeszkadza inność, tylko miejsce i czas w jakim są manifestowane.

I nie przekonuje mnie, że skoro ktoś ma taki, czy inny image sceniczny, to to usprawiedliwia pokazywanie go w miejscach publicznych.

Jeden wbija sobie w nos gwoździe albo wwierca wiertarką wiertła inny przybija sobie stopę do podłogi inny manifestuje swoją osobę makijażem czy innymi rekwizytami i to jest OK, pod warunkiem, że jest robione w miejscu, gdzie nie będzie przeszkadzało innym.
Natomiast są miejsca, gdzie może - nie musi, ale może - spotkać się ze sprzeciwem i zostać źle przyjęte i zazwyczaj ludzie na tyle szanują innych, że powstrzymują się od takich działań.

Ludziom podobają się różne rzeczy, poczynając od puszczania bąków, a na śpiewaniu kończąc, ale jak się to robi w miejscu publicznym to nawet, jeżeli podoba się w naszym otoczeniu to możliwe, że nie spodoba się tej przypadkowej publiczności.
Jeśli ktoś to robi nieświadomie, bo mu do głowy nie przyjdzie, że ktoś ma inny punkt widzenia na pewne sprawy to warto mu to uświadomić, bo jest zwykłym głupcem, jeśli robi to świadomie, to jest chamem i też by to warto było uświadomić, bo inaczej zachęci to innych do przekraczania kolejnych granic dobrego smaku.
Nie wszyscy muszą charakteryzować się podobnym poczuciem humoru i nie na tym polega tolerancja, że ja muszę zaakceptować czyjeś pomysły, tylko na tym, że on nie będzie z nimi przyłaził do mnie.

Nie. Napisaleś o Warszawie, która jest nudnym ( zieeeew), monokulturowym miastem ( choć mam wielki sentyment).
Ty chcesz widzieć na ulicach ludzi jednowymiarowych, zglajszachtowanych, mnie się podoba miasto wielokulturowe, w którym każdy - gej, lesbijka, transwestyta, biały, kolorowy, ma prawo żyć, a nie ukrywać się w podziemiu .
Tylko tyle i aż tyle.
Tego puszczania bąków nie skomentuję.
Twoje granice dobrego smaku nie muszą być granicami dla innych.
Wszystko co nie jest zabronione jest dozwolone.
jara
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 8000
Dołączył(a): 24.12.2011

Postnapisał(a) jara » 14.05.2014 12:50

Bocian napisał(a):
jara napisał(a):
Bocian napisał(a):Są takie dzieciaki dla których środowisko jest ważniejsze niż zdanie rodziców. I też nic nie poradzisz. Można trzymać za ryj i stracić kontakt.


Chcesz nr telefonu do mojej Mamy? :mrgreen:

Mam zadzwonić i pozdrowić ją od Ciebie? :lol:

Na szczęście już sam to robię :smo:
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Postnapisał(a) Bocian » 14.05.2014 12:56

Użytkownik usunięty

Postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 14.05.2014 13:02

jara napisał(a):
anakin napisał(a):A ja jestem ciekaw reakcji tych wszystkich tolerancyjnych i pełnych zrozumienia osób w momencie kiedy syn przyprowadzi do domu taką "konczitę" oświadczając, że to miłośc jego życia i jutro śmigają do Malmoe stanąć na ślubnym kobiercu.

Co prawda problem z wnukami odpada :smo: , ale zupełnie inaczej będzie w dziobkach, kiedy dotknie to kogoś osobiście.

I nie przekonują mnie twierdzenia typu "to jego wybór, jego życie, nic mi do tego......", żeby była jasność.


Tu wchodzi w grę wychowanie i środowisko. No, ale jeżeli tak się stanie, to co zrobisz? Zabijesz? Trudne sytuacje. Oby mi się nie przytrafiły.

Wychowanie i środowisko ? Uważasz że od tego się bierze orientacja seksualna ? :)
Nie :)
Mało, tego to nawet nie jest dziedziczne.
Orientacja rodzica nie ma wpływu na orientację jego dziecka.
A ja bym powiedziała- jedźcie do Amsterdamu ( Brukseli, Madrytu, Oslo, Paryża, Londynu etc) stanąć na ślubnym kobiercu :)
garbowski
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3632
Dołączył(a): 30.12.2013

Postnapisał(a) garbowski » 14.05.2014 13:03

Bocian napisał(a): A najbardziej mnie śmieszą rodzice którzy twierdzą, że ich dzieci w życiu zrobią to co oni im każą.

To pojecie zmniejsza się wprost proporcjonalnie do "starzenia" się dzieci :mrgreen: . Ja to już przerabiałem :mrgreen: , teraz robię jako "wujek dobra rada", nie powiem efekty widać większe niż w trybie "nakazowym"...a słowa -tato miałeś rację - bezcenne.
A jakbym się w takiej sytuacji zachował...nie wiem...nie musiałem :mrgreen: .
jara
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 8000
Dołączył(a): 24.12.2011

Postnapisał(a) jara » 14.05.2014 13:04

Blaugrana napisał(a):
jara napisał(a):
anakin napisał(a):A ja jestem ciekaw reakcji tych wszystkich tolerancyjnych i pełnych zrozumienia osób w momencie kiedy syn przyprowadzi do domu taką "konczitę" oświadczając, że to miłośc jego życia i jutro śmigają do Malmoe stanąć na ślubnym kobiercu.

Co prawda problem z wnukami odpada :smo: , ale zupełnie inaczej będzie w dziobkach, kiedy dotknie to kogoś osobiście.

I nie przekonują mnie twierdzenia typu "to jego wybór, jego życie, nic mi do tego......", żeby była jasność.


Tu wchodzi w grę wychowanie i środowisko. No, ale jeżeli tak się stanie, to co zrobisz? Zabijesz? Trudne sytuacje. Oby mi się nie przytrafiły.

Wychowanie i środowisko ? Uważasz że od tego się bierze orientacja seksualna ? :)
Nie :)
Mało, tego to nawet nie jest dziedziczne.
Orientacja rodzica nie ma wpływu na orientację jego dziecka.
A ja bym powiedziała- jedźcie do Amsterdamu ( Brukseli, Madrytu, Oslo, Paryża, Londynu etc) stanąć na ślubnym kobiercu :)


jara napisał(a):Nie, jasne, że nie. Tu nie da rady. Pisałem konkretnie o przebierańcach.
jara
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 8000
Dołączył(a): 24.12.2011

Postnapisał(a) jara » 14.05.2014 13:05

Bocian napisał(a):Jara, specjalnie dla Ciebie :)


W domu luknę. Lepiej :roll:
Użytkownik usunięty

Postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 14.05.2014 13:07

jara napisał(a):
Blaugrana napisał(a):
jara napisał(a):
anakin napisał(a):A ja jestem ciekaw reakcji tych wszystkich tolerancyjnych i pełnych zrozumienia osób w momencie kiedy syn przyprowadzi do domu taką "konczitę" oświadczając, że to miłośc jego życia i jutro śmigają do Malmoe stanąć na ślubnym kobiercu.

Co prawda problem z wnukami odpada :smo: , ale zupełnie inaczej będzie w dziobkach, kiedy dotknie to kogoś osobiście.

I nie przekonują mnie twierdzenia typu "to jego wybór, jego życie, nic mi do tego......", żeby była jasność.


Tu wchodzi w grę wychowanie i środowisko. No, ale jeżeli tak się stanie, to co zrobisz? Zabijesz? Trudne sytuacje. Oby mi się nie przytrafiły.

Wychowanie i środowisko ? Uważasz że od tego się bierze orientacja seksualna ? :)
Nie :)
Mało, tego to nawet nie jest dziedziczne.
Orientacja rodzica nie ma wpływu na orientację jego dziecka.
A ja bym powiedziała- jedźcie do Amsterdamu ( Brukseli, Madrytu, Oslo, Paryża, Londynu etc) stanąć na ślubnym kobiercu :)


jara napisał(a):Nie, jasne, że nie. Tu nie da rady. Pisałem konkretnie o przebierańcach.

A nie chodziło o odpowiedź na pytanie co zrobisz jak syn przyprowadzi Konczitę- czyli chłopaka i zechce stanąć z nim na ślubnym kobiercu ?
Anai
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3715
Dołączył(a): 08.11.2009

Postnapisał(a) Anai » 14.05.2014 13:09

anakin napisał(a):Z tym, że ja jestem mniej tolerancyjny, więc będę z tym miał mniejszy problem. :mrgreen:
W przeciwieństwie do tych tolerancyjnych.


Tak mi się skojarzyło - na studiach mieliśmy wykłady z przedmiotu "dzieje myśli chrześcijańskiej"
z takim zabawnym księdzem - dziaduniem.
I on, ten ksiądz miał w zwyczaju mawiać, że podczas II wojny światowej kto miał zginąć to zginął, a pozostałych objęła TOLERANCJA :lool:

anakin napisał(a):Ale generalnie to powiem Ci, że Twoja (ewentualna :wink: ) sytuacja, ze względu na posiadany gatunek :wink: nie będzie taka zła. :oczko_usmiech:
No chyba że zaczną brody zapuszczać :D
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Postnapisał(a) Bocian » 14.05.2014 13:10

Blaugrana napisał(a):
jara napisał(a):
anakin napisał(a):A ja jestem ciekaw reakcji tych wszystkich tolerancyjnych i pełnych zrozumienia osób w momencie kiedy syn przyprowadzi do domu taką "konczitę" oświadczając, że to miłośc jego życia i jutro śmigają do Malmoe stanąć na ślubnym kobiercu.

Co prawda problem z wnukami odpada :smo: , ale zupełnie inaczej będzie w dziobkach, kiedy dotknie to kogoś osobiście.

I nie przekonują mnie twierdzenia typu "to jego wybór, jego życie, nic mi do tego......", żeby była jasność.


Tu wchodzi w grę wychowanie i środowisko. No, ale jeżeli tak się stanie, to co zrobisz? Zabijesz? Trudne sytuacje. Oby mi się nie przytrafiły.

Wychowanie i środowisko ? Uważasz że od tego się bierze orientacja seksualna ? :)
Nie :)
Mało, tego to nawet nie jest dziedziczne.
Orientacja rodzica nie ma wpływu na orientację jego dziecka.
A ja bym powiedziała- jedźcie do Amsterdamu ( Brukseli, Madrytu, Oslo, Paryża, Londynu etc) stanąć na ślubnym kobiercu :)

Jara pisał, że chodziło o ekstrawagancje typu przebieranki...
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone