Bocian napisał(a):Blaugrana napisał(a):jara napisał(a):anakin napisał(a):A ja jestem ciekaw reakcji tych wszystkich tolerancyjnych i pełnych zrozumienia osób w momencie kiedy syn przyprowadzi do domu taką "konczitę" oświadczając, że to miłośc jego życia i jutro śmigają do Malmoe stanąć na ślubnym kobiercu.
Co prawda problem z wnukami odpada, ale zupełnie inaczej będzie w dziobkach, kiedy dotknie to kogoś osobiście.
I nie przekonują mnie twierdzenia typu "to jego wybór, jego życie, nic mi do tego......", żeby była jasność.
Tu wchodzi w grę wychowanie i środowisko. No, ale jeżeli tak się stanie, to co zrobisz? Zabijesz? Trudne sytuacje. Oby mi się nie przytrafiły.
Wychowanie i środowisko ? Uważasz że od tego się bierze orientacja seksualna ?
Nie
Mało, tego to nawet nie jest dziedziczne.
Orientacja rodzica nie ma wpływu na orientację jego dziecka.
A ja bym powiedziała- jedźcie do Amsterdamu ( Brukseli, Madrytu, Oslo, Paryża, Londynu etc) stanąć na ślubnym kobiercu
Jara pisał, że chodziło o ekstrawagancje typu przebieranki...
Ślubny kobierzec syna z "konczitą" ?

, ale zupełnie inaczej będzie w dziobkach, kiedy dotknie to kogoś osobiście..png)


.png)