napisał(a) andy_n » 08.03.2012 10:12
Kontynuujmy rejs
Początek wyprawy zaplanowany na 8:00 w Makarskiej.
Aby zdążyć, z lekkim marginesem na 7:30, musieliśmy wyjechać z domu o 7:00. A to pora raczej "nocna". I pech chciał, że tego dnia nasz szanowny gospodarz, tj. Ivica, zaparkował swojego mercedesa w taki sposób, że uniemożliwił nam wyjazd z parkingu.
Na nic zdały się jego poszukiwania. Odwiedziłem chyba wszystkie pomieszczenia gdzie mógłby o tej przebywać. Obudziłem kilku mieszkańców naszego domu.
Ostatecznie, to żona wzięła sprawy w swoje ręce i poprosiła o pomoc Filipa (z tego miejsca raz jeszcze Ci dziękujemy). Dzięki jego uprzejmości zdążyliśmy przed odpłynięciem statku.Jeszcze nie wiedzieliśmy jak będziemy wracać do domu, ale o tym później.
Nasza "Voga" zapełniała się ludźmi w tempie ekspresowym. Podobnie zresztą wszystkie inne okręty zacumowane przy makarskiej promenadzie.
sąsiednia łódź
Nam przypadło miejsce na świeżym powietrzu bez osłony od słońca.
Pomyślałem sobie, że przynajmniej będziemy mieli niczym nie zasłonięte widoki. No cóż, czas zweryfikował, że nie było to najszczęśliwsze rozwiązanie.
Na początku była lekka mgiełka
Przekonałem się też jaka "ciężka" pracę ma kapitan

Ustawia punkt docelowy i...
... czeka i pali papieroski. Oj ile on tego spalił
