Re: Czarnogóra od gór do morza
napisał(a) Franz » 09.12.2016 01:43
Zjeżdżam do Kolasina i potem główną szosą w kierunku Podgoricy, zatrzymując się dopiero przy monastyrze Moraca. Stawiam wóz na parkingu przed murem i wchodzę na teren klasztoru, kierując kroki do cerkwi. Przy wejściu widnieje informacja o zakazie robienia zdjęć - informacja, której sensu generalnie nie akceptuję. Kiedy wchodzę do środka... szczęka niemalże opada na posadzkę - oczekuje mnie niesamowite piękno i nastrój absolutnie pustej cerkwi. Co mi się stało?... Nie wiem. Aparat mam w kieszeni, jestem zupełnie sam i... nie robię użytku ze sprzętu. Podziwiam w niemalże nabożnym milczeniu arcydzieło ludzkich rąk...
Później będę żałował, że nie uwieczniłem tej chwili, że nie zostało nic udokumentowane, że moja nad wyraz ulotna pamięć nie znajdzie oparcia w materiale z wyprawy. Przez kilka lat tak będzie - do momentu, kiedy ponownie zawitam do tego przepięknego miejsca i pomimo trudniejszych już warunków, uda mi się następnym razem zachować coś na później dla oczu. A teraz już opuszczam monastyr Moraca, kierując się szosą na południe.