Chris_M napisał(a):Po prostu liczyłem na to, że masz większe zacięcie do pieszych wycieczek niż ja
Po całych dniach stania za sterem nie chce mi się daleko chodzić, wolę po prostu odpocząć

.png)
Chris_M napisał(a):Po prostu liczyłem na to, że masz większe zacięcie do pieszych wycieczek niż ja

.png)
Chris_M napisał(a):Dziwne, bo ja mam dokładnie to samo co Ty, chociaż my cały czas jeździmy na autopilocie
.png)
Kapitańska Baba napisał(a):Chris_M napisał(a):Dziwne, bo ja mam dokładnie to samo co Ty, chociaż my cały czas jeździmy na autopilocie
Dlaczego????![]()
![]()
Nie lubicie sterować???
U nas autopilot tylko na silniku
.png)
Chris_M napisał(a):Nie chodzi o to, że "nie lubimy", tylko podczas żeglugi "na halsie" jakoś nie ma chętnych
A ponieważ u nas cała męska część rodziny jest bardzo mocno "cyfrowa", więc dla nas czymś całkowicie naturalnym jest ustawienie na chart-plotterze punktu docelowego i włączenie autopilota żeby nas tam zawiózł
W dodatku autopilot steruje znacznie dokładniej niż nawet doświadczony żywy sternik, kilwater zazwyczaj jest idealnie prostą linią.
A nawet jeśli jest konieczność halsowania, to autopilot bardzo ładnie zmienia halsy od bajdewindu do bajdewindu, jeśli używa się do tego kombinacji klawiszy [+1][+10] oraz [-1][-10], co pozwala nawet na jednoosobowe halsowanie.
Zresztą autopilot ma jeszcze kilka innych fajnych funkcji, tylko że trzeba przeczytać jego instrukcję obsługi, na co mało kto ma czas podczas rejsu

.png)
.png)
wiola2012 napisał(a):Trzeba docenić jednostki ratownicze - gaśnicze, za szybką reakcję i błyskawiczną akcję. Mam nadzieję, że nikt nie ucierpiał.
Mieliście ciekawe widowisko.
.png)
.png)
.png)
Kapitańska Baba napisał(a):
W Rogać nie ruszam się nigdzie poza nabrzeże – to już szczyt lenistwa.
[...]
A nie, przepraszam – zapomniałam – Ania wynalazła optymisty i ciągnie mnie na drugą stronę zatoki abym je zobaczyła.
Wzdycham i idę skoro dziecko prosi choć strasznie mi się nie chce.
.png)
Chris_M napisał(a):Mam coś dla Ciebie
Nagrany z "TVP Dokument" film p/t "Optimista" - kamera towarzyszy 8-letniemu chłopcu, który zostaje zapisany do gdyńskiej "szkółki żeglarskiej"; jego pierwsze kroki na wodzie, aż do chwili gdy staje się już obytym z wodą żeglarzem startującym w regatach w klasie Optimist.
Bardzo wzruszający film, a zwłaszcza scena pierwszej wywrotki i związanych z tym emocji. Myślę, że na Tobie też zrobi podobne wrażenie
Czas: 40 minut, objętość - 1,7 GB.
https://mega.nz/file/eXhzQIQR#H8mdJrAWZ ... bzFvum058E
rnerzy i takie rzeczy muszą robić. .png)
wiola2012 napisał(a):Niesamowite jest to co opisujesz, ile samozaparcia potrzeba, żeby pokonać strach, zimno, ból pewnie też. Jeszcze raz potwierdzam to co pisałam wcześniej, świetne macie z Kapitanem córki.
.png)
Powrót do Nasze relacje z podróży
