Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Chorwacja po raz szósty... i siódmy i dalej...

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Jarek999
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 447
Dołączył(a): 09.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jarek999 » 09.04.2012 11:03

Może jakaś fotka? :)
Jarek999
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 447
Dołączył(a): 09.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jarek999 » 13.04.2012 21:25

Witam po dłuższej przerwie.
Pora kończyć relację, ale chciałbym zaprosić jeszcze do zwiedzenia ruin Salony.

Obrazek

Historycznie Solin (łac. Salona)położony jest na miejscu starożytnego miasta Salonae (nazwa pochodzi od wydobywanej w okolicy tego miast soli ( po łacinie - sal), które swego czasu było stolicą rzymskiej prowincji Dalmacji. W I wieku Rzymianie zbudowali w mieście amfiteatr, teatry, świątynie, łaźnie i forum. Salonae było w tym czasie najbogatszym i najludniejszym miastem środkowego wybrzeża Adriatyku. Około roku 240 urodził się tu późniejszy cesarz rzymski Dioklecjan.
Około 614 roku miasto zostało zniszczone poprzez Awarów i Słowian, którzy się tam później osiedlili. Wówczas rdzenni mieszkańcy schronili się w pałacu Dioklecjana, do fortecy Spalato (dzisiejszy Split). (źródło - Wikipedia).

Wejście na teren starego cmentarzyska jest bezpłatne:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

ponad ruinami widok na pobliski Split:

Obrazek

Dalej trzeba wykupić bilety, można wtedy zwiedzić dość skromne muzeum:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

i mały, ale wspaniały ogród:

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Ruiny nie są do końca puste, mają swoich mieszkańców:

Obrazek
Obrazek

idąc dalej po dość rozległym terenie można podziwiać pozostałości z 2000 lat historii:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wiele nie zostało z tej historii, ale stojąc wśród ruin Salony, czuje się oddech minionych wieków.
Pozdrawiam
:)
Ostatnio edytowano 29.10.2017 11:02 przez Jarek999, łącznie edytowano 5 razy
ASIULA HK
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 33666
Dołączył(a): 15.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) ASIULA HK » 13.04.2012 21:34

Właśnie - Salona - jakoś do tej pory mi nie poszło :?
Pozdrawiam.
brokers7
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 303
Dołączył(a): 24.02.2008
Re: Chorwacja po raz szósty, ale pierwszy raz tylko we dwoje

Nieprzeczytany postnapisał(a) brokers7 » 04.08.2014 12:04

:D :D
Jarek999
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 447
Dołączył(a): 09.06.2007
Re: Chorwacja po raz szósty, ale pierwszy raz tylko we dwoje

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jarek999 » 03.11.2017 22:09

Ciąg dalszy 2013/2014

Minęło kilka lat od ostatniej mojej relacji, ale ponieważ Chorwacja, nadal była głównym celem naszych letnich wojaży, postanowiłem kontynuować dalej – nowe miejsca, nowe fotki...

Rok 2012 był bez Chorwacji (tak się ułożyło), ale w 2013 tęsknota za ciepłem, słońcem i widokami Chorwacji nie pozwoliła myśleć o niczym innym, niż fale Jadranu!!!
Ponieważ byliśmy już kilka razy na Ciovo i kilka razy na Peljesacu, więc tym razem postanowione jechać pośrodku i poznać perłę Dalmacji czyli Rivierę Makarską.

Obrazek

Ten wyjazd miał być inny od poprzednich pod kilkoma względami. Po pierwsze po raz pierwszy wyjazd w ciemno, bez wcześniejszej rezerwacji.
Po drugie zrezygnowaliśmy z rezerwacji noclegu po drodze, lepsze drogi powodowały, że na zarezerwowane noclegi przyjeżdżaliśmy, zamiast o 18-19, o 14-15, czyli zostawało jeszcze sporo dnia do podróży, a jednocześnie trudno przewidzieć, gdzie dojedziemy…
Do tego wyjazd w ciemno powodował, że lepiej być na miejscu wcześniej i spokojnie poszukać kwatery, niż dojechać po południu i szukać gorączkowo noclegu. Dlatego postanowiliśmy jechać do wieczora jak najdalej, odpoczynek do wczesnego poranka i dojazd rankiem do celu.
I wreszcie po trzecie miał to być totalny wypoczynek bez „szaleństw” zwiedzania (no może nie do końca).
Zbliża się urlop, załatwione ubezpieczenie zdrowotne, EKUZ i assistance na już dość leciwe, ale jak dotąd niezawodne auto (całe szczęście, bo się przydało):

Obrazek

I wreszcie urlop 29 czerwca pakowanie wieczorem i wyjazd następnego dnia o 4 rano. Trasa tradycyjnie na Cieszyn, dalej Czechy, w Mikulovie tym razem bez obiadu ( jest wcześnie) tylko tankowanie LPG, chcemy przeskoczyć Austrię bez tankowania, tylko mała kawka McDonaldzie i następne tankowanie w Ptuju.
Po drodze, przy wyjeździe z Lenart zatrzymujemy się w pizzerii Agata

Obrazek

Dość smaczne jedzenie za rozsądne pieniądze, tylko, jak wszędzie w Słowenii mają problem z podaniem zwykłej czarnej herbaty. Nie wiem co jest tego przyczyną, ale w każdej słoweńskiej restauracji, czy barze, jak się prosi black tea, črni čaj, czernyj czaj – dostaję zawsze jakąś owocową.
W innych krajach nie ma takiego problemu.

My zatankowani, autko w Ptuju również, więc dalej w drogę.
Do Chorwacji wjeżdżamy ok. 17, dalej autocesta i naprzód do celu dojeżdżamy wieczorem do parkingu Maslenica już trochę zmęczeni, więc czas na odpoczynek:

Obrazek
Obrazek

Rankiem szybka kawka w barze i dalej w drogę wraz ze słonkiem:

Obrazek

a póżniej już wspaniałe widoki i duch Chorwacji:

Obrazek
Obrazek
Obrazek

I dojeżdżamy do celu:

Obrazek

Po krótkim poszukiwaniu znajdujemy kwaterę blisko morza i głownego pasażu:

Obrazek

widoki z okna:

Obrazek
Obrazek

Była może 12 jak już rozpakowani i zagospodarowani wychodzimy na spacer chłonąc tą wspaniałą atmosferę Chorwacji, która jest najwspanialsza pierwszego dnia, gdy ma się świadomość, że przed nami jeszcze 10 wspaniałych dni w tak pięknym miejscu:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

oczywiście korzystamy z wszelkich dobrodziejstw tego miejsca:

Obrazek
Obrazek

w knajpkach grają miejscowi muzycy:

Obrazek

niektórzy przyciągali naprawdę rzesze klientów, a jak nie było miejsc przy stolikach, siadaliśmy na pobliskich ławeczach słuchając ich koncertów i oglądając wieczorne widoki:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Solidnie zmęczeni podróżą i pierwszym intensywnym dniem pobytu, planując następne dni, żegnamy słoneczko:

Obrazek

i pocztówka ze zdjęć:

Obrazek

Laku noć...
Jarek999
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 447
Dołączył(a): 09.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jarek999 » 14.11.2017 20:41

Następne dwa dni minęły na totalnym leniuchowaniu na plaży, kąpieli w Jadranie:

Obrazek
Obrazek
Obrazek

wieczorem kawka, lody i oczywiście Karlowacko:

Obrazek

ale, żeby nie zapuścić korzeni na plaży, jak drzewa poniżej

Obrazek

zaczęliśmy planować wycieczki.

Ponieważ nigdy dotąd nie byliśmy na wyspach Brać i Hvar, nadarzyła się okazja zobaczyć i jedno i drugie w pigułce pod postacią Fish-Piknicu. Całodzienna wycieczka statkiem – wyruszamy ok. 8 rano:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Pogoda nie nadzwyczajna, wietrznie i sporo chmur - był to najgorszy dzień jeśli chodzi o pogodę, wiele osób wybrało się tylko w kostiumach kąpielowych i musieli się okrywać ręcznikami, bo na statku było dość chłodno...

najpierw do Jelsy na Hvarze z krótkim ( ok. 2 godziny) zwiedzaniem:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

potem rejs do Bol na wyspie Brać:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Tutaj również mamy ok 3 godzin na zwiedzanie ze wspaniałą plażą Zlatni Rat włącznie. My tam nie dotarliśmy, bo trochę przerażał nas las parasoli widoczny z oddali:

Obrazek

Woleliśmy mniej zatłoczone pozostałe plaże:

Obrazek
Obrazek
Obrazek

oraz pochodzić trochę po uliczkach Bol:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

spojrzeć na Bol z góry:

Obrazek

na marinę:

Obrazek
Obrazek
Obrazek

i pirackie statki atakujące wyspę:

Obrazek

Czas żegnać Bol:

Obrazek
Obrazek

Po drodze na statku rybka z grilla, winko, napoje i mewy czekające na swoją ucztę:

Obrazek

Po drodze pogoda znów troche się pogarsza, zachmurzenia przeplatane z rozpogodzeniami:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Około 18 dopływamy z powrotem do Baska Voda:

Obrazek

Minął kolejny dzień pełen wrażeń, posmakowaliśmy trochę wysp Hvar i Brać, choć na pewno oferują one znacznie więcej niż teraz doświadczyliśmy. Na pewno kiedyś wybierzemy się tam z własnym środkiem transportu, ale to na potem...
Teraz pozdrawiamy:

Obrazek

i laku noć.
kibic hr
Croentuzjasta
Posty: 443
Dołączył(a): 21.12.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) kibic hr » 14.11.2017 22:45

Jak fajnie zobaczyć znajome miejsca z Baskiej Vody-jeśli ta kwatera jest tam gdzie myślę czyli na ulicy Radicia to faktycznie mieliście blisko.
Jarek999
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 447
Dołączył(a): 09.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jarek999 » 15.11.2017 06:17

Witam,
Tak to było na Radica, jakieś 50m od pasażu... :D
kibic hr
Croentuzjasta
Posty: 443
Dołączył(a): 21.12.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) kibic hr » 15.11.2017 08:41

Przechodziłem tamtędy każdego dnia na plaże i do miasta podczas mojego pierwszego pobytu. W tym rejonie są najładniejsze i najszersze plaże w BV. Wystarczy zejść po schodkach i posuwać się w stronę Promajny.
Kapitańska Baba
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7740
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 15.11.2017 09:03

Jeśli pozwolicie spóźniona dosiądę się i pooglądam Chorwację Waszymi oczami :D
Jarek999
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 447
Dołączył(a): 09.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jarek999 » 15.11.2017 10:12

beatabm napisał(a):Jeśli pozwolicie spóźniona dosiądę się i pooglądam Chorwację Waszymi oczami :D


Zapraszam, c.d. wkrótce...
Jarek999
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 447
Dołączył(a): 09.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jarek999 » 15.11.2017 22:14

Następnego dnia postanowiliśmy zrobić to co było odkładane już od dobrych kilku lat. Wiele razy przejeżdżaliśmy obok Makarskiej, jeszcze więcej czytaliśmy o niej na forum, ale jakoś nigdy nie byliśmy w samym mieście. Ponieważ Baska Voda jest o przysłowiowy ’’rzut kamieniem’’, więc grzechem byłoby nie odwiedzić tego miasta.
Po śniadaniu wsiadamy do auta i jedziemy na zwiedzanie – oczywiście znalezienie parkingu nie jest sprawą prostą, więc po dłuższych poszukiwaniach ostatnią deską ratunku jest Lidl, a raczej jego parking. Wtedy nie było jeszcze opłat za parkowanie, a krótki spacer do portu nie jest wielkim wyzwaniem.
Po krótkim spacerze docieramy do mariny przy hotelu:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
i idziemy na skarpę przy hotelu:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Skąd rozpościera się piękny widok na marinę:
Obrazek
Obrazek
i półwysep sveti Petar:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Wracamy do portu, na plażę oraz pasaż po drugiej stronie mariny:
Obrazek
na plaży jednak sporo ludzi:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
i widok na góry wznoszące się nad Makarską:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Niestety nie zwiedziliśmy wtedy półwyspu sveti Petar, co było dużym błędem, który na szczęście naprawiliśmy w późniejszych latach ( ale to już inna historia – na potem)
W mieście jest bardzo dużo knajpek z dobrym jedzeniem i kawiarni z dobrą kawą, więc po dobrym obiadku i kawie, pokrzepieni na ciele i duchu ( pięknymi widokami) wracamy do Baska Voda na popołudniowe plażowanie i wieczorne spacery:

Obrazek

i pocztówka z Makarskiej:

Obrazek

laku noć
Poprzednia strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Chorwacja po raz szósty... i siódmy i dalej... - strona 10
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019