Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

RAJD SARDYNII i KORSYKI 2016

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Mikeee
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2377
Dołączył(a): 06.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikeee » 06.03.2017 13:21

Meta - podsumowanie


Sardynia znana jest przede wszystkim z pięknych plaż. Rzeczywiście tak jest. Każdy znajdzie takie, jakie lubi: piaszczyste, kamieniste i głazowe, dzikie i oswojone, duże i małe, jasne i trochę ciemniejsze…no i ten turkusowy kolor wody 8) . Dla mnie najpiękniejsze plaże to te w zatoce Orosei na wschodzie, lubię jak wysokie skały wpadają wprost do morza. Tam widziałem najpiękniejszą plażę tego wyjazdu i jedną z piękniejszych jakie widziałem w ogóle. Choć nie jestem zwolennikiem spędzania urlopu na plażach, to na Cala Goloritze mógłbym spędzić nawet cały dzień napawając się jej urokiem – oczywiście gdyby nie to, że choć płatna i trudno dostępna, była mocno oblegana. Piękne plaże znajdują się również w południowo-wschodniej części wyspy, od Capo Ferrato aż do Cagliari. Niestety te najładniejsze są najbardziej oblegane w sezonie, choć można znaleźć i puste, urocze plażyczki.
Sardynia to również górzysty interior z prastarymi nuragami, pięknymi trasami widokowymi (np. SS125, SP49/105, SP19/12/292, D81) i szlakami dla tych, którzy lubią wędrówki górskie i przejażdżki rowerowe.
Miasta jednak nie są mocną stroną Sardynii. Brakuje im stylu i klimatu. Zdarzają się perełki jak Bosa, Alghero, San Pantaleo, Castelsardo (nie byłem, ale podobało mi się w innych relacjach), czy stołeczne Cagliari, ale większość miast i miasteczek, które odwiedziłem była pozbawiona wyrazu, a o to we Włoszech przecież niełatwo.
Drogi na Sardynii są dobrej jakości, ale przejazd przez góry zajmuje sporo czasu. Warto wziąć to pod uwagę planując wycieczki w inne rejony wyspy. Sardynia jest ogromna :!: Większa niż wygląda na mapie :wink: . Paliwo jest drogie (podczas naszego pobytu ON=1,25-1,45 EUR). Planując aktywny urlop na Sardynii, warto skupić się na jakiejś części wyspy (północ lub południe, wschód lub zachód), tym bardziej jak ma się do dyspozycji tylko tydzień. Objechanie całej wyspy wiąże się z dużą ilością czasu spędzonego w samochodzie. Ja oczywiście tego nie żałuję, bo sporo widziałem jak na tak krótki czas, ale dla wielu może to być uciążliwe.
Generalnie nie ma raczej problemu z dogadaniem się po angielsku.
Ceny w sklepach są podobne jak w kontynentalnych Włoszech. My zaopatrywaliśmy się w PAM-ie. Przykładowe ceny produktów:
Makaron Trofie 0,5 kg – 2,19 EUR
Butelka 0,7 Filu e’Ferru (bimber a’la rakija) – 10,50 EUR
Woda 1,5 l – 0,53 EUR
Sos pomidorowy – 0,59 EUR
Tuńczyk w puszkach 3x80g – 3,15 EUR
Serek ricotta w pudełku – 1,65 EUR
Słoiczek zielonych oliwek – 2,69 EUR
Piwo 0,33 l – 0,85 EUR
Sok pomarańczowy 1l – 1,59 EUR
Cytryny – 3,99EUR/kg
Chleb 1,5 EUR
Gorgonzola w pudełku – 2,39 EUR
Wino canonau Jerzu – 3,79 EUR

W knajpach pizza 6-8 EUR, piwo 0,5l – 5 EUR, kawa 1-1,5 EUR

Korsyka. Jedno z pierwszych wrażeń jakie nas ogarnęło po pierwszym dniu na Korsyce to to, że jest bardziej zielona od Sardynii. Jest też bardziej górzysta – to najbardziej górzysta wyspa na Morzu Śródziemnym. Najwyższy szczyt Monte Cinto 2706 m.n.p.m. znajduje się zaledwie 20 km od wybrzeża. Dzięki takiemu ukształtowaniu terenu można w wielu miejscach podziwiać spektakularne widoki. Korsykańskie plaże za wiele nie ustępują tym sardyńskim, nie są tak jasne, ale również bardzo urokliwe. Zachodnie, urwiste wybrzeże Korsyki jest przepiękne, a jasne klify Bonifacio na południu to rewelacja. Cap Corse natomiast to cała wyspa w miniaturze. Najgorzej wypada wschodnie wybrzeże, które jest po prostu dla mnie nudne. Drogi na Korsyce są jeszcze bardziej kręte i gorszej jakości niż na Sardynii, ale za to paliwo jest tańsze (podczas naszego pobytu ON=1,16-1,27 EUR). Przed wyjazdem na Sardynię i Korsykę opony były w bardzo dobrym stanie. Po przyjeździe z wakacji, po tych wszystkich OS-ach nie nadawały się już do użytku, konieczna była wymiana przed wyjazdem do Rumunii 2 tygodnie później.
Kolejnym skarbem Korsyki są miasta i małe mieściny, a szczególnie te położone, a wręcz zagubione w górach. A jest tych mieścin mnóstwo. Miasta Korsyki są ciekawsze, bardziej klimatyczne, stylowe i wyraziste. Do najładniejszych należą: Bonifacio, Sartene, Sant’ Antonino, Speloncato, Bastia, Evisa, Erbalunga, Nonza, Calvi, Rogliano no i wreszcie mój hit – Corte :hearts: , gdzie spędziliśmy nasz ostatni wieczór.
Niestety niezbyt miłe doświadczenia mieliśmy z miejscowymi :? - zupełnie inaczej niż na Sardynii. To w mojej ocenie najsłabszy punkt Korsyki. Nie jest to pojedynczy przypadek, że spotkaliśmy się z arogancją, zadufaniem i brakiem życzliwości.
Np. taka sytuacja: pytam kelnerkę w restauracji po angielsku o dania, ona odpowiada coś po francusku. Ja jej mówię że nie mówię po francusku i pytam czy mówi po angielsku. Ona znów pyta mnie coś po francusku i czeka na moją odpowiedź. Taka wymiana zdań w próżnię trwa chwilkę. W końcu już trochę zrezygnowany, mówię do swoich, że chyba się tu nie dogadamy, a ona wtedy do mnie po angielsku z irytacją w głosie, że niepotrzebnie się denerwuję i stresuję, bo ona mówi po angielsku i że się dogadamy bez problemu 8O :? . Przed wyjazdem naczytałem się, że miejscowych irytuje, że turyści nie mówią po francusku. Oczekują, że skoro przyjechał ktoś do Francji, to będzie mówił po francusku. Takie podejście ludzi, którzy żyją z turystów jest co najmniej dziwne :? .
Inny pan w restauracji, mimo sporej ilości wolnych miejsc, wyprasza nas z lokalu gdy zamawiamy tylko kawę (bez obiadu) wskazując, że kawy to możemy się napić obok. Inny właściciel kafejki z ostentacyjnym niezadowoleniem pozbierał zastawę ze stołu, gdy również zamówiliśmy tylko kawę i ciastko. Inny miejscowy miał pretensję, że wjeżdżamy do wioski samochodem, gdzie nie było żadnego zakazu wjazdu… 8O .
Nie wiem, czy można w ten sposób generalizować i wszystkich wrzucać do jednego wora, ale nie zdarzyło mi się to w takiej skali nigdzie indziej wcześniej. Oczywiście trzeba również założyć, że mieliśmy po prostu pecha, ale panuje powszechna opinia, że Korsykanie są porywczy, hermetyczni i nie lubią obcych. Wynika to po części z sytuacji w jakiej obecnie znajduje się Korsyka i jej mieszkańcy – bieda, korupcja, brak perspektyw, przemoc i bezkarna mafia.
Ceny w sklepach spożywczych na Korsyce są ok 20-30% wyższe niż na Sardynii

Sumując wszystkie emocje i doznania doświadczone na obu wyspach, oczywiście z miażdżącą przewagą tych pozytywnych, możemy polecić obie wyspy – są naprawdę warte odwiedzenia.
Jednak jednogłośnie uznaliśmy, że Korsyka nas bardziej złapała za serce i tam też będziemy chcieli kiedyś wrócić 8) .

I to na tyle.
Jeżeli brakuje w powyższym podsumowaniu jakichś ważnych, pomocnych informacji, to proszę pytać, chętnie odpowiem na miarę swojej wiedzy.

Dziękuję za obecność i komentarze :D :hut:

pozdrawiam serdecznie
Michał

:papa:


Wakacje2016 (892).JPG
maxredaktor
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 732
Dołączył(a): 13.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) maxredaktor » 06.03.2017 13:51

Mikeee napisał(a):Meta - podsumowanie

Przed wyjazdem na Sardynię i Korsykę opony były w bardzo dobrym stanie. Po przyjeździe z wakacji, po tych wszystkich OS-ach nie nadawały się już do użytku, konieczna była wymiana przed wyjazdem do Rumunii 2 tygodnie później.


8O

Miałem właśnie o to Ciebie zapytać.
Zakładam, że osiągane prędkości nie były jednak rajdowe, a mimo to opony nieźle ucierpiały? Szok.
tony montana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9427
Dołączył(a): 14.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) tony montana » 06.03.2017 15:34

ŁADNE SELFIE :)

Dzięki za profi podsumowanie, wezmę NA PEWNO pod je uwagę, jeśli będę sie kiedyś wybierał
:papa:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10056
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 06.03.2017 16:02

Mikeee napisał(a):Jednak jednogłośnie uznaliśmy, że Korsyka nas bardziej złapała za serce

Mnie w Twojej relacji również :D Tylko to podejście do turysty :roll:
Szkoda, że zamiast uczyć się francuskiego, wybrałam kiedyś niemiecki... :?
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 39830
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 06.03.2017 16:48

Generalnie mogę się zgodzić z Twoimi spostrzeżeniami. Czego natomiast w najmniejszym stopniu nie odczułem, to tej nieżyczliwości, ale też ja z zasady nie korzystam z restauracji.

Mikeee napisał(a):Objechanie całej wyspy wiąże się z dużą ilością czasu spędzonego w samochodzie. Ja oczywiście tego nie żałuję, bo sporo widziałem jak na tak krótki czas, ale dla wielu może to być uciążliwe.

Gdyby nie wracać w to samo miejsce, tylko spać tam, dokąd się danego dnia dojedzie - tak my robiliśmy - wtedy tych kilometrów trzeba pokonać mniej.

Pozdrawiam,
Wojtek
marze_na
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4815
Dołączył(a): 12.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) marze_na » 06.03.2017 18:32

Mikeee napisał(a):Dziękuję za obecność i komentarze :D :hut:

Dziękuję za świetną relację 8) .

Sardynia? Może kiedyś... Korsyka? Kiedyś koniecznie!
Narobiłeś mi trochę smaka. Myślimy nieraz o Francji, ale entuzjazm studzą takie właśnie dość liczne głosy o arogancji i zadufaniu Francuzów. Mój małżonek też zresztą jakoś szczególnie ciepło ich nie wspomina (lata temu porwał się na podróż do Paryża na rowerze :)).
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8143
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 06.03.2017 18:44

Mikeee napisał(a): możemy polecić obie wyspy – są naprawdę warte odwiedzenia.
Jednak jednogłośnie uznaliśmy, że Korsyka nas bardziej złapała za serce


Na podstawie Twoich fotek, dla mnie zdecydowanie Korsyka. Pewnie sami tam nie dotrzemy (chociaż nigdy nie mówi się nigdy :wink: ), więc fajnie że chociaż wirtualnie 8) .
Sardynia... absolutnie nie żałuję, ale powrotu :roll: nie planuję.

Dzięki za fajną podróż :papa:
tiwa
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 943
Dołączył(a): 23.12.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) tiwa » 06.03.2017 21:49

Ale podsumowanie :!: 8O , prawie jak nowa relacja :oczko_usmiech: . Dobrze, że Franz trochę złagodził Twoje uwagi o nieżyczliwości Korsykańczyków :) , bo chyba nigdy bym już tam nie chciał pojechać :? . A tak, to mogę sobie jeszcze pomarzyć :mrgreen: .
pzdr. :wink:
bernidi
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 452
Dołączył(a): 23.11.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) bernidi » 06.03.2017 22:53

Mikeee napisał(a):Sumując wszystkie emocje i doznania doświadczone na obu wyspach, oczywiście z miażdżącą przewagą tych pozytywnych, możemy polecić obie wyspy – są naprawdę warte odwiedzenia.
Jednak jednogłośnie uznaliśmy, że Korsyka nas bardziej złapała za serce i tam też będziemy chcieli kiedyś wrócić 8) .

W pełni się z Tobą zgadzam i potwierdzam spostrzeżenia i wnioski.
Nie potwierdzam jedynie nieprzychylności mieszkańców Korsyki a wręcz przeciwnie - uważam ich jak i zresztą Francuzów z kontynentu
za niezwykle sympatycznych i wyluzowanych...
Wiesz, może powinieneś do nich po polsku? :oczko_usmiech:

Franz napisał(a):
Mikeee napisał(a):Objechanie całej wyspy wiąże się z dużą ilością czasu spędzonego w samochodzie. Ja oczywiście tego nie żałuję, bo sporo widziałem jak na tak krótki czas, ale dla wielu może to być uciążliwe.

Gdyby nie wracać w to samo miejsce, tylko spać tam, dokąd się danego dnia dojedzie - tak my robiliśmy - wtedy tych kilometrów trzeba pokonać mniej.

To na pewno zależy od charakteru wyjazdu czy takie przemieszczanie jest lepsze czy baza stacjonarna.
My spaliśmy tylko w samochodzie - w pobliżu plaż i w górach więc była to opcja romantyczno- ekonomiczna.
Jednak w opcji hotelowej rezerwowanie zawczasu wielu miejsc narzuca narzuca tempo zwiedzania a brak rezerwacji niekorzystnie wpływa na ceny noclegów z marszu. No i dochodzi ciągłe przepakowywanie się.
Stała baza też ma plusy.

Pozdrawiam Wojtek
ajdadi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10809
Dołączył(a): 04.09.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) ajdadi » 07.03.2017 08:56

Ekstra relacja ,a podsumowanie...po tym jak Rajd z OeSami zawitał na Korsykę wiedziałem ,że takie właśnie będzie... :hut:

Serdecznie pozdrawiam
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11498
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 08.03.2017 07:39

Francuski znam, to na Korsykę jak znalazł :wink:
Pojedziemy... kiedyś na pewno :) , choć przypuszczam, że nam może nie spodobać się tam tak, jak Wam (i innych tu zaglądających). Ale może się mylę :)

Dzięki za relację :idea: , szkoda tak nieoczekiwanego zakończenia, ale cóż, w tym rejonie tak bywa - góry to góry, zwłaszcza we wrześniu.

Jakieś plany na ten rok? Iberia, Grecja, czy może znów Korsyka? :)
Mikeee
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2377
Dołączył(a): 06.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikeee » 09.03.2017 20:20

maxredaktor napisał(a):
Mikeee napisał(a):Meta - podsumowanie
Przed wyjazdem na Sardynię i Korsykę opony były w bardzo dobrym stanie. Po przyjeździe z wakacji, po tych wszystkich OS-ach nie nadawały się już do użytku, konieczna była wymiana przed wyjazdem do Rumunii 2 tygodnie później.


8O

Miałem właśnie o to Ciebie zapytać.
Zakładam, że osiągane prędkości nie były jednak rajdowe, a mimo to opony nieźle ucierpiały? Szok.

prędkości oczywiście nie były rajdowe, a zużycie opon wynika z pokonania miliarda zakrętów po tych krętych jak świński ogon drogach :wink: W sumie podczas tego wyjazdu zrobiliśmy 7500 km, większość z pełnym obciążeniem
tony montana napisał(a):Dzięki za profi podsumowanie, wezmę NA PEWNO pod je uwagę, jeśli będę sie kiedyś wybierał

będzie mi miło jak się do czegoś ta relacja przyda :papa:
maslinka napisał(a):
Mikeee napisał(a):Jednak jednogłośnie uznaliśmy, że Korsyka nas bardziej złapała za serce

Mnie w Twojej relacji również :D Tylko to podejście do turysty :roll:

nie ma co się zrażać, jak widać po komentarzach Wojtków, na Korsyce nie mieli takich doświadczeń
Franz napisał(a):
Mikeee napisał(a):Objechanie całej wyspy wiąże się z dużą ilością czasu spędzonego w samochodzie. Ja oczywiście tego nie żałuję, bo sporo widziałem jak na tak krótki czas, ale dla wielu może to być uciążliwe.

Gdyby nie wracać w to samo miejsce, tylko spać tam, dokąd się danego dnia dojedzie - tak my robiliśmy - wtedy tych kilometrów trzeba pokonać mniej.

Zgadza się
marze_na napisał(a):Myślimy nieraz o Francji, ale entuzjazm studzą takie właśnie dość liczne głosy o arogancji i zadufaniu Francuzów. Mój małżonek też zresztą jakoś szczególnie ciepło ich nie wspomina (lata temu porwał się na podróż do Paryża na rowerze :)).

Francuzów (turystów z Francji kontynentalnej), których ja spotkałem na Korsyce akurat wspominam miło. Ale oni na pewno nie byli z Paryża :wink:
A małżonek ma rozmach 8) Na rowerze do Paryża 8O
dangol napisał(a):nigdy nie mówi się nigdy

święta prawda :wink:
tiwa napisał(a):Ale podsumowanie :!: 8O , prawie jak nowa relacja :oczko_usmiech: .

jedni kończą relację krótko i konkretnie, innych trochę bardziej ponosi :oczko_usmiech:
Franz napisał(a):Generalnie mogę się zgodzić z Twoimi spostrzeżeniami. Czego natomiast w najmniejszym stopniu nie odczułem, to tej nieżyczliwości, ale też ja z zasady nie korzystam z restauracji.

bernidi napisał(a):Nie potwierdzam jedynie nieprzychylności mieszkańców Korsyki a wręcz przeciwnie - uważam ich jak i zresztą Francuzów z kontynentu za niezwykle sympatycznych i wyluzowanych...

tiwa napisał(a):Dobrze, że Franz trochę złagodził Twoje uwagi o nieżyczliwości Korsykańczyków :) , bo chyba nigdy bym już tam nie chciał pojechać :? . A tak, to mogę sobie jeszcze pomarzyć

Szczerze mówiąc cieszę się, że inni mieli pozytywne doświadczenia z miejscowymi. Jest więc nadzieja, że ja miałem pecha. Nigdy jednak nie zbudowałbym takiej opinii na podstawie pojedynczego przykrego doświadczenia. Ci "niby miejscowi", którzy zrobili na mnie pozytywne wrażenie okazywali się później Francuzami z Francji :wink:
bernidi napisał(a):Wiesz, może powinieneś do nich po polsku? :oczko_usmiech:

a widzisz, na to nie wpadłem :wink: . Przypomniałem sobie teraz jak lata temu w Egipcie, jadąc busem próbowałem coś wytłumaczyć po angielsku kierowcy-autochtonowi. Patrzył na mnie tępo nie wiedząc o czym mówię. Koleżanka powiedziała to samo po polsku i dopiero wtedy załapał :mrgreen:
ajdadi napisał(a):Ekstra relacja ,a podsumowanie...po tym jak Rajd z OeSami zawitał na Korsykę wiedziałem ,że takie właśnie będzie... :hut:

zdjęcia czasami mówią więcej niż słowa :wink:
kulka53 napisał(a):Francuski znam, to na Korsykę jak znalazł :wink:
Pojedziemy... kiedyś na pewno :) , choć przypuszczam, że nam może nie spodobać się tam tak, jak Wam (i innych tu zaglądających)

Zgadzam się. Każdy ma inny system oceny, gust, priorytety. Na szczęście jest mnóstwo przepięknych miejsc na świecie i każdy znajdzie coś dla siebie. Trzeba tylko szukać... 8)
kulka53 napisał(a):...szkoda tak nieoczekiwanego zakończenia, ale cóż, w tym rejonie tak bywa - góry to góry, zwłaszcza we wrześniu.

Nie ma tego złego...jest to doskonały pretekst do powrotu w rejony Gardy, które bardzo lubię 8)
kulka53 napisał(a):Jakieś plany na ten rok? Iberia, Grecja, czy może znów Korsyka? :)

do tej pory w wolnych chwilach skupiałem swoją uwagę na styczniowej Wenecji i na jutrzejszym wyjeździe na narty do Włoch. Jednak zaraz po powrocie biorę się za planowanie wakacji. Z miejsc, które wymieniłeś na pewno nie będzie Korsyki. Dam jej trochę odpocząć, a nam zatęsknić :wink: Opcji jest wiele. Zbyt wiele :? . Na czerwiec chcielibyśmy gdzieś polecieć. Najlepiej na któregoś kanarka lub Maderę. Jeśli nie trafimy nic korzystnego, to w rezerwie mamy wyjazd niezrealizowany z czerwca zeszłego roku, czyli objazdówka po jeziorach Lombardii i Piemontu. A po sezonie? Może Portugalia, może Cyklady, może Kreta, a może coś zupełnie innego? Nie wiem. Na chwilę obecną wszystko to sprawa jeszcze szeroko otwarta :roll: .


pozdrawiam,
Michał
DaveZ
Croentuzjasta
Posty: 152
Dołączył(a): 17.10.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) DaveZ » 10.03.2017 12:40

Czytam powolutku i właśnie pojawił się pomysł - może by tak polecieć do Mediolanu, wypożyczyć samochód i w dół po tych wszystkich klimatycznych miasteczkach :-). Toskanię tak zwiedzaliśmy. Samolot do Pizy i maleńkim peugeotem rajdzik po Toskanii. Narobiłeś apetytu opisem tego raaaajdu. Aż chce się tam być :-).

Pozdrawiam,
Dawid
Mikeee
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2377
Dołączył(a): 06.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikeee » 10.03.2017 17:27

DaveZ napisał(a):Czytam powolutku i właśnie pojawił się pomysł - może by tak polecieć do Mediolanu, wypożyczyć samochód i w dół po tych wszystkich klimatycznych miasteczkach :-). Toskanię tak zwiedzaliśmy. Samolot do Pizy i maleńkim peugeotem rajdzik po Toskanii. Narobiłeś apetytu opisem tego raaaajdu. Aż chce się tam być :-).

to świetny pomysł. Sam rozważam powrót do Toskanii w taki sposób, tzn samolotem do Pizy i wypożyczenie auta.
Maleńki samochodzik nadaje się na rajd po Włoszech idealnie. No... pod warunkiem, że nie ma silniczka z odkurzacza :wink:

pozdrawiam,
M
kmichal
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7044
Dołączył(a): 06.04.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kmichal » 10.03.2017 21:32

Mikeee napisał(a):Takie podejście ludzi, którzy żyją z turystów jest co najmniej dziwne .


... ja mam niestety podobne doświadczenie z południowej Francji ... :roll: ... stopniowo jednak o tym zapominam ... :oczko_usmiech: ...
Pozdrawiam.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



RAJD SARDYNII i KORSYKI 2016 - strona 40
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2017