Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Małe i duże bałkańskie podróże :-) -Rodos i okolice,maj 2017

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
meeg
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1225
Dołączył(a): 17.06.2002

Nieprzeczytany postnapisał(a) meeg » 16.05.2008 21:03

shtriga napisał(a):Meeg! Zajrzyj tu :D - Dzięki raz jeszcze :D


No pewnie, że zaglądam!!!! :wink: :P Takiej relacji nie można opuścić!!! :lol:
A za rowery nie trzeba dziękować - cieszę się, że przynajmniej wam się przydały, bo nasza przejażdżka trwała dwie minuty :lool:


Dzięki Kulko i Lidio za superaśną relację - co prawda dopiero teraz ją dokończyłam, :oops: ale wcześniej zawsze byłam na bieżąco i nawet swoje mapy rozkładałam na podłodze aby popatrzeć gdzie byliście. :P :P :P
kuchcik77
Podróżnik
Posty: 21
Dołączył(a): 17.06.2007
z Komovi w Prokletje

Nieprzeczytany postnapisał(a) kuchcik77 » 14.06.2008 20:55

Dobry wieczór!
Mam pytanie do obiezyświatów ;)
Czy ktoś pokonywał trase z Eko Katunu w Komovi do wioski Gusinje
( Dolina Grbaja) ?
viamichelin pokazuje jakis kosmiczny czas- wiem ze trasa do najlepszych nie nalezy ale z relacji róznych osób dojechac w oba te miejsca się da..
Poza tym, mozecie polecic dobra baze wypadową do obu tych masywów górskich? jak wygląda "obłożenie" w tych "turystycznych " miejscach w porównaniu z Zabljakiem? Można liczyć na coś dobrego i cieplego do jedzenia czy raczej trzeba polegac na swoim wikcie ( ta restauracja w Eko Katunie Stavna naparwde serwuje jakies posiłki?!)
Pozdrawiam.
Krzysztof
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10386
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 16.06.2008 10:24

Witaj Krzysztof :D

kuchcik77 napisał(a):Czy ktoś pokonywał trase z Eko Katunu w Komovi do wioski Gusinje
viamichelin pokazuje jakis kosmiczny czas- wiem ze trasa do najlepszych nie nalezy ale z relacji róznych osób dojechac w oba te miejsca się da..


My pokonywaliśmy :wink: :D I da się spokojnie 8)

Wynalazki typu viamichelin w MNE jakoś raczej nie mają zastosowania :wink: przynajmniej ja bym na nich nie polegał :lol:

W relacji jest to opisane, ale mniej więcej jest to tak : z Eko katunu jedziesz 15 - 20 min leśną drogą na przełęcz Tresnjevik (4 km), potem około pół godziny wąską i krętą asfaltówką do Andrijevicy (ok 20 km) potem jest b dobra droga szeroka i równa do Murino, potem też dobra i równa tylko węższa do Gusinje. Łącznie jedziesz do półtorej godziny.

Gusinje to miasteczko, ale o szeroko pojętej turystyce nie może być mowy, ofert noclegowych nie zaobserwowaliśmy....... trzeba by popytać. Są podobno jakieś domki nad jeziorem Plavskim.
Zjeść coś z pewnością się da.

Eko katun ma 10 pięcioosobowych domków, oprócz 1 nocy gdy przyjechał autokar z ok 30 Czechami było prawie pusto. Innych nacji nie było :lol:
Restauracja działa, my nie korzystaliśmy, ale coś do zjedzenia + piwo na pewno dostaniesz :D

W Żabljaku w sezonie w porównaniu z tymi miejscami to są wielonarodowe tłumy :lol:

Pozdrawiam i polecam..........
kuchcik77
Podróżnik
Posty: 21
Dołączył(a): 17.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) kuchcik77 » 16.06.2008 12:40

Dziękuje. Ten "motyw" z auobusem pełnych "turystów' pamiętam z relacji- co do drogi to serdeczne podziekowania- zastanawałem się czy mając w planie oba pasma górskie "opłaca się" dojechac z Eko katunu... bo chyba tam uderzymy.
Fakt, w Zabljaku to zapewne masa ludzi, co chwile autobusy z podgoricy i belgradu oraz tłum Polaków zmierzający w dół MNE po przekroczniu ganicy w Hum ;)
Pozdrawiam
Krzysztof
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10386
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 17.06.2008 08:10

kuchcik77 napisał(a):zastanawałem się czy mając w planie oba pasma górskie "opłaca się" dojechac z Eko katunu... bo chyba tam uderzymy.


Eko katun mogę polecić, jak jedzie się w kilka osób to wychodzi tanio (domek kosztuje/kosztował? 25 euro/noc a jest 5 osobowy, doliczają jeszcze 0.5 euro taxy klimatycznej za dobę) Jak chcecie gotować to na własnej butli lub po rozpaleniu w piecu na płycie :wink: , tak czy inaczej trzeba mieć jakiś garnek. No i nie ma lodówki :!: Ale ma się swój domek tylko dla siebie.

Natomiast co do dojazdu w Prokletje........można, ale zabiera jednak trochę czasu, a to są wymagające góry i na dodatek słabo oznakowane, a jak nie ma się dobrej mapy (jak my :( ) dość trudno zorientować się tak od razu w terenie. My żeby wyruszyć na Karanfile czy Maja Rosit planowaliśmy wyjechać wieczorem, kimnąć w aucie i ruszyć skoro świt. Ten plan upadł, ale może kiedyś :?: W 2 osoby można spać w aucie, w więcej można użyć namiotu, nie będzie tam z tym problemu.

kuchcik77 napisał(a):tłum Polaków zmierzający w dół MNE po przekroczniu ganicy w Hum

Większość pędzi na szczęście nad morze......... ale teraz dojazd z kanionu Pivy do Żabljaka po wyasfaltowaniu drogi przez Trsę stał się już całkiem banalny :? i pewnie będzie ich więcej.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10386
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 25.07.2008 09:40

RobCRO napisał(a):możesz mi podać namiar na Eko-katun Stavna w Komovi? Szukam na necie, ale nigdzie ani maila ani telefonu...może masz coś takiego?

Masz ten sam problem co ja w zeszłym roku, a ponieważ go masz, to oznacza, że nadal eko-katun w sieci nie zaistniał :lol:

Ja sprawę rezerwacji załatwiałem z Brano Perovicem, wydaje mi się, że jest to prezes (albo ktoś o podobnym stanowisku) w organizacji Planinarski Savez Crne Gore. Mail do niego adres e-mail widoczny tylko dla zalogowanych na cro.pl .

Jak wyjeżdżaliśmy zapytałem jakiegoś gościa z obsługi katunu, czy też restauracji o telefon czy jakiś w ogóle istnieje do tego miejsca. Dał mi swój numer komórki na kartce, ale mówiąc szczerze nie wiem gdzie ją mam. Poszukam i jak znajdę to dopiszę.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10386
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 28.07.2008 08:50

kulka53 napisał(a):Poszukam i jak znajdę to dopiszę.


Poszukałem, znalazłem, więc dopisuję :D

Gość ma na imię RADE, tel: 069 - 460 - 102
Nie wiem czy mówi w innym języku niż swój :roll: , jeżeli nie, konwersacja może być utrudniona.......

PS. Brano P dość biegle posługuje się angielskim 8)
kuchcik77
Podróżnik
Posty: 21
Dołączył(a): 17.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) kuchcik77 » 28.07.2008 23:38

z tego co sie moi znajomi dowiedzili droga mailową ;) nocleg kosztuje 40 euro (mozliwe ze cena jest tak wysoka ze wzgledu na to ze będziemy spać tylko dwukrotnie w katunie-9-11 sierpnia)
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10386
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 30.07.2008 12:45

Dzięki za tę informację :D
Też mi się wydaje, że mailem lepiej załatwiać sprawę.
Ale ta cena 8O trochę podrożało....... niestety.
Chociaż jak na 5 osób to nadal jest niewiele, 8 euro za noc no i chyba te 0.5e taxy doliczą.
Mówiąc szczerze nie sądzę, żeby 40 euro było dlatego, że tylko na 2 noce się tam zatrzymujecie, po prostu Czarnogóra stawia na turystykę i drożeje.

Może stworzysz jakąś relacyjkę z wyprawy, jakie szczyty zdobyliście i jak Wam się podobało :?: :D Chętnie bym poczytał 8)
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3403
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 12.02.2009 13:09

zawodowiec napisał(a): Jak myślicie, z Vrha Sljemena dałoby sie zejść granią Pleće na północ w kierunku Terzin Bogaza? Niezłą pętelkę by można zrobić.


Obiecane zdjęcia grani Pleće

Obrazek
Grań Pleće - foto zrobione ze Sljemena

Obrazek
Grań Pleće - foto zrobione z Bobotova

Z tego co pamiętamy i ze zdjęć wynika, że to bardzo trudna grań, zwłaszcza początkowy odcinek zejścia z Vrhu Sljemena (pionowe ściany z obu stron), bo potem ten dalszy już przy przełęczy wygląda na łatwy. My z pewnością byśmy nie próbowali tak schodzić, nie myśleliśmy o tym, dlatego jakoś szczególnie nie przyglądaliśmy się tej grani pod kątem schodzenia.
A pętelka faktycznie byłaby niezła, świetna całodniowa wyprawa, może nieźle męcząca, jakieś 1200 m podejść. No i gdybyś się zdecydował na przejście przez Pleće no to pewnie też trochę czasu by zajęło.

Myślę, że warto spróbować, w końcu trasa na Musałę przez Irecek i Małką Musałe, też podobno do łatwych nie należy :wink: a wycofać się zawsze przecież można..........
Ostatnio edytowano 20.02.2012 20:29 przez Lidia K, łącznie edytowano 1 raz
zawodowiec
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3455
Dołączył(a): 17.01.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) zawodowiec » 12.02.2009 13:17

Dzięki! Pewnie lepiej wchodzić niż schodzić, no i pewnie rzęchowato jest... Póki się nie zobaczy z bliska to nie wiadomo :)
pzdr
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3403
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 12.02.2009 13:31

Ależ mi się pomyliło, podmieniam zdjęcia (zmiana serwera na którym przechowuję zdjęcia do relacji) i przez pomyłkę wysłało mi się ........ :oops:

Na razie relacja wygląda, jak wygląda :( , staram się uzupełniać braki, mam nadzieję że w niedługim czasie poradzę sobie z tym jakoś :?

A już wkrótce pojawi się tu kolejny opis wyjazdu w góry bo trwają przygotowania do rozpoczęcia relacji z BG..................
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10386
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 18.02.2009 19:51

BułG(a)ÓRSKIE LATO 2008

Obrazek

SPIS TREŚCI

Bułgaria lato 2008

1. Przejazd przez Park Narodowy Derdap, twierdza Golubac klik
2. Serbia, najwyższy szczyt Midżor 2170 m n.p.m.klik
3. Przekraczamy granicę Serbia - Bugaria klik
4. kwatera w Madżare klik
5. Góry Riła - Maljovica 2729 m n.p.m. klik
6. Góry Riła - Dolina siedmiu jezior klik
7. Góry Riła - kolejką gondolową na Jastrebac klik
8. Góry Riła - Musała 2925 m n.p.m. -najwyższy szczyt w Bułgarii i na Bałkanach klik
9. Monastyr Rilski klik
10. Stobskie Piramidy klik
11. Góry Pirin - Graniten 2669 m n.p.m. klik
12. Góry Pirin - Poleżan 2851 m n.p.m. klik
13. Goce Dełczew, przełęcz Popovi Livadi, Monastyr Rożeński klik
14. Melnik klik
15. Pirin - Wichren 2914 m n.p.m. najwyższy szczyt pasma klik
16. Pirin - Dyłgo Ezero 2300 m n.p.m. klik


Witamy ponownie wszystkich naszych czytelników :D i tych, którzy zechcą do nich dołączyć, czytając o bułgarskich górach (i nie tylko) oraz oglądając nasze wyjazdowe zdjęcia :D :D :D

Pomysł, by pojechać kiedyś do Bułgarii, zobaczyć i poznać góry tego kraju, zaświtał w mojej głowie już w roku 2005, po pierwszej wyprawie do Czarnogóry. Ale potem, zafascynowani tą bardziej zachodnią częścią Bałkanów ( m.in. dzięki cro.pl, ale też i temu wszystkiemu, co nam te stopniowo poznawane tereny oferowały), realizowaliśmy inne plany a Bułgaria wciąż na nas czekała. Wymyślałem dla niej różne scenariusze, a to połączenie z wypadem na grecki Olimp, połączenie z dwutygodniową objazdówką po Grecji, czy może tydzień w górach, a tydzień nad bułgarskim morzem. Ostatecznie zwyciężyła koncepcja taka, jak zwykle u nas, taka, że jak już się gdzieś jedzie, to po to, żeby poznać dany rejon jak najdokładniej, a przy okazji zobaczyć coś jeszcze po drodze.

Czytając przez ten okres różne relacje czy fora, początkowo udało mi się wysnuć jeden wniosek: Bułgaria to kraj zacofany, dziki, ze skorumpowanymi celnikami obdzierającymi naiwnych podróżnych ze sporych sum euro, z grasującą po kraju mafią kradnącą każdy niemal samochód na obcych numerach, z żebrzącymi wszędzie Romami itp......... 8O. Jakoś nie bardzo chciało mi się w to wierzyć, zwłaszcza z nabywaniem coraz to nowych bałkańskich doświadczeń, ale cóż, to też był jakiś powód odłożenia wyjazdu do Bułgarii na później, przynajmniej do czasu wejścia tego kraju do UE, liczyłem na to, że przynajmniej chore przepisy graniczno-wjazdowe znormalnieją.

W 2007 odważyliśmy się pojechać na południe w lecie. Wspominałem już wcześniej, w poprzedniej relacji z CG, że oboje, a zwłaszcza Lidia, źle znosimy upały. Okazało się, że przebywanie wyżej nad poziomem morza skutecznie je niweluje :D, w związku z czym eksploracja górskich terenów CG wypadła bardzo udanie. Dlaczego więc w Bułgarii nie miałoby być podobnie :?: :roll:

A zaraz potem na krótkim wypadzie w bułgarskie góry był zawodowiec :papa: . Po przeczytaniu jego relacji postanowiłem że za rok i my tam pojedziemy..........

Wybór padł na pierwszą połowę sierpnia. Skompletowanie map przebiegło bez problemu, ponieważ są one łatwo dostępne w internecie, to nie są dzikie i szerzej nieznane góry jak w Czarnogórze/Albanii/Macedonii, których to terenów map prawie nie ma. Zatem po prostu je wydrukowałem :wink: , a potem ładnie posklejaliśmy w całość :D . Następnie trochę je postudiowałem (to moje ulubione zajęcie w długie zimowe wieczory :D ) wspomagając się nieco wypożyczonymi z biblioteki przewodnikami wydawnictwa Bezdroża: "Bułgaria. Pejzaż słońcem pisany." i "Riła i Pirin". Wymyśliłem dostępne dla nas, jak najatrakcyjniejsze trasy, punkty startowe ,do których można dojechać autem, no i w ogóle cały plan wyjazdu, którego noclegi miały być jak zwykle znalezione w ciemno.

Zatem czekaliśmy już tylko na sierpień............... :D

No i nadszedł wreszcie ten dzień................ 8O

Dzień pierwszy, piątek, 1 sierpnia

Po krótkim na szczęście moim pobycie w pracy, wyjechaliśmy z Brzegu około południa. Lidia miała wolne, zatem mogła zrobić ostatnie zakupy i spakować ostatnie niezbędne drobiazgi. A dzień był piękny, upalny. Wybraną przeze mnie trasą przez Czechy i Słowację mieliśmy jechać po raz pierwszy 8O . A przebiegała ona tak: Nysa - Prudnik - (CZ)Albrechtice - Krnov - Opava - Fulnek - Novy Jicin - Valasskie Mezrici - Vsetin - Brumov Bylnice - (SK)Trencinske Teplice - Banovce - Topolcany - Nitra - Nove Zamky - Komarno. Okazało się, że nie był to najlepszy wybór, trasa okazała się bardzo wolna, wiodąca (zwłaszcza w Czechach) przez niekończące się tereny zabudowane, z dużym jak to w piątek ruchem, remontami i objazdami. Musieliśmy też stracić prawie godzinę stojąc w korku, ruch był wstrzymany z powodu zderzenia motocyklisty z samochodem. Ale za to zobaczyliśmy nowe, nieznane do tej pory tereny i miasta, szczególnie warte zatrzymania na dłużej wydały się nam czeska Opava i słowacka Nitra.

Dalej, na Węgrzech, jechaliśmy dobrze znaną już trasą Komarno - Kisber - Szekesfehervar - Cece - Szekszard. W planie było dojechanie jak najbliżej granicy H/SRB, niestety z przejechania ostatnich kilkudziesięciu kilometrów musiałem zrezygnować, była już godzina 23 i byliśmy już bardzo zmęczeni ciągłą jazdą i upałem.

Spaliśmy w znanym nam już miejscu znajdującym się kilka km przed Szekszard, przy polu dorodnych, wysokich słoneczników.......... :D

c.d.n.
Ostatnio edytowano 30.03.2014 11:17 przez kulka53, łącznie edytowano 2 razy
PAP
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1090
Dołączył(a): 21.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) PAP » 19.02.2009 10:21

Kulka,

To czytam z ciekawością co tam żeście zwojowali i jakie mieliście ogólne wrażenie, bo te tereny zasadniczo jeszcze przed nami :) ...

Pozdrawiam,

PAP
Krzysztof FF
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 86
Dołączył(a): 13.07.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Krzysztof FF » 19.02.2009 12:51

... a my czekamy na zdjęcia Obrazek ... z mapy wynika że z gór ... ostrzymy ząbki Obrazek!

:P
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



Małe i duże bałkańskie podróże :-) -Rodos i okolice,maj 2017 - strona ...
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2017