Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Z wizytą u Śnieżnego Króla - Hochkönig 2015

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
mysza73
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11587
Dołączył(a): 19.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) mysza73 » 17.02.2015 16:50

Bocian napisał(a):
mysza73 napisał(a):Nooooooooooo :mrgreen: ,
czyli w tym roku, Ty jedna dobrze wybrałaś :wink: .


Nie wydaje mnie się :) (cytat z filmu dla mniej jarzących) :)

Twoich baranów nie widziałam :oops: ,
ale jak miałeś, to też dobrze wybrałeś :wink: .

maslinka napisał(a):Właśnie. Dlaczego tylko ja :?: 8)

Roxi i Potter narzekały na brak baranów w tym roku :wink: .
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12419
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 17.02.2015 20:50

mysza73 napisał(a):Roxi i Potter narzekały na brak baranów w tym roku :wink: .

My barany widzieliśmy (chociaż na fotkach niekoniecznie są utrwalone, przynajmniej nie z bliska), ale trochę je olewaliśmy :roll:, bo w tym roku wyjątkowo mało czasu spędzaliśmy w knajpkach 8)

Tylko szszszsz....., szszszsz.... i tak w kółko :lol:
Mikeee
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2377
Dołączył(a): 06.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikeee » 17.02.2015 22:00

mysza73 napisał(a):Twoich baranów nie widziałam :oops: ,


maslinka napisał(a):My barany widzieliśmy (chociaż na fotkach niekoniecznie są utrwalone, przynajmniej nie z bliska), ale trochę je olewaliśmy :roll:, bo w tym roku wyjątkowo mało czasu spędzaliśmy w knajpkach 8)


może się skompromituję, ale o co chodzi z tymi.. "baranami"? 8O
nie kumam chociaż sam też dużo robię szszszszsz szszszsz :mrgreen:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12419
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 17.02.2015 22:02

Mikeee napisał(a):może się skompromituję, ale o co chodzi z tymi.. "baranami"? 8O
nie kumam chociaż sam też dużo robię szszszszsz szszszsz :mrgreen:

:mrgreen:
"Baranami" nazwaliśmy (tutaj, na forum :D) futra (niby kożuchy) na leżakach lub innych siedzeniach przed knajpkami :mrgreen: Takie, żeby było miło, ciepło i ładnie wyglądało :)

Zaraz poszukam odpowiedniej fotki...

edit: Znalazłam jakieś tegoroczne barany :D Niestety nie na leżakach, ale na ławkach leżą ;):

Obrazek
Mikeee
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2377
Dołączył(a): 06.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikeee » 17.02.2015 22:23

ahhhaaaaaa. Wszystko jasne! :lol:
Już myślałem, że piszecie o ... rodakach :roll:

nie spotkałem baranów na moich wyjazdach marcowych - temperatura taka, że już nie są potrzebne
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12419
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 17.02.2015 22:29

Mikeee napisał(a):ahhhaaaaaa. Wszystko jasne! :lol:
Już myślałem, że piszecie o ... rodakach :roll:

Hehe, nie ;)

Mikeee napisał(a):nie spotkałem baranów na moich wyjazdach marcowych - temperatura taka, że już nie są potrzebne

Tym razem też było ciepło (niemal jak w marcu :)) i dlatego widzieliśmy mało baranów 8)
Fatamorgana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6257
Dołączył(a): 08.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Fatamorgana » 18.02.2015 01:33

Cześć Aga. :) Ponieważ ja wiedziałem gdzie jesteście nie robię taaakiej miny ale robię TAAAAKĄĄĄĄ minę na widok tego co tam mieliście- zarówno z balkonu jak i z górnych stacji. Pięknie! :mrgreen:

W czasie gdy wy tam szusowaliście ja w końcu odwiedziłem Szczyrk i po 22 latach niejeżdżenia tam zaliczyłem (z Azaelem- Grzesiek z Tychów) wszystkie trasy w naszym 8h maratoniku.
Wszędzie wtedy ładnie nasypało- tutaj też.

Czekam na dalsze widoki.
:) :D

Pozdrawiam.
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5064
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 18.02.2015 08:35

mysza73 napisał(a):Roxi i Potter narzekały na brak baranów w tym roku :wink: .


U mnie barany były, ale nie było czasu się umościć :oczko_usmiech:
Roland90
Cromaniak
Posty: 512
Dołączył(a): 03.07.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roland90 » 18.02.2015 09:49

Zasiadam i ja pomimo mieszkania w górach , zawsze na mnie Alpy robią i robiły wrażenie . Jak dla mnie maja to coś.
A na nartach niestety nie jeżdżę :( więc proszę o widoczki :).
Ale jak widzę zimę to już mnie coś się robi , od kilku lat jak zaczęły się moje problemy ze zdrowiem nie znoszę.
Pozdrawiam
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12419
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 18.02.2015 14:45

Fatamorgana napisał(a):Cześć Aga. :) Ponieważ ja wiedziałem gdzie jesteście nie robię taaakiej miny ale robię TAAAAKĄĄĄĄ minę na widok tego co tam mieliście- zarówno z balkonu jak i z górnych stacji. Pięknie! :mrgreen:

Cześć Fata. Jak przyjechaliśmy na miejsce, też mieliśmy TAAAKĄ minę i zbieraliśmy szczęki ;) Jeszcze będzie wielkie "wow", ale niestety najpierw muszą być dwa odcinki ze słabą pogodą, bo takie dwa dni też nam się przydarzyły...


Roxi napisał(a):U mnie barany były, ale nie było czasu się umościć :oczko_usmiech:

Mieliśmy podobnie ;)


Roland90 napisał(a):Zasiadam i ja pomimo mieszkania w górach , zawsze na mnie Alpy robią i robiły wrażenie . Jak dla mnie maja to coś.
A na nartach niestety nie jeżdżę :( więc proszę o widoczki :).

Oj, mają, mają :D Będzie dużo widoczków :)
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 18.02.2015 14:53

mysza73 napisał(a):Twoich baranów nie widziałam :oops: ,
ale jak miałeś, to też dobrze wybrałeś :wink: .


Ja widziałem tylko na nartach... :)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12419
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 18.02.2015 16:00

8 lutego (niedziela): Śnieżne i wietrzne Hochkönig

Ciężko się wstaje, kiedy za oknem sypie śnieg i gór nie widać :( Ale ponieważ to nasz pierwszy dzień na nartach, frajda z szusowania będzie tak czy inaczej :) Cieszymy się, że wczoraj mogliśmy podziwiać widoki, bo dziś niewiele zobaczymy ;)

Nasz domek i okolice po solidnym opadzie:

Obrazek

Obrazek

Nadal sypie...

Drogi (również ta niby główna) białe, pługi i "solniczki" jeszcze nie wyjechały. Nie będziemy się więc kręcić i zostaniemy "u siebie", czyli w ośrodku Hochkönig.

Osłony zwane bublinami (uważam, że to bardzo trafne określenie :D) dzisiaj bardzo się przydają:

Obrazek

Podobnie jak kominiarki. I znowu wyglądam jak UFO :lol::

Obrazek

Jeździ się... zupełnie inaczej niż wczoraj ;) Pod warstwą świeżego śniegu jest wyratrakowany podkład i to się czuje. W sumie fajna nawet taka jazda :D Mamy z tego radochę!

Padający śnieg nie przeszkadza tak bardzo jak wiatr... Ten jest rzeczywiście uciążliwy i parę razy niemal mnie przewraca ;)

Jest zabawnie ;):

Obrazek

Kręcimy się dzisiaj głównie po Maria Alm, czyli w tej części ośrodka:

Obrazek

Pomostki nad lodospadami:

Obrazek

Ładnie to musi wyglądać, kiedy widać coś więcej ;) Jeszcze tu będziemy i zobaczymy :D

Śnieżna pustynia, UFO (lub Darth Vader - jak kto woli ;)) i coś dziwnego:

Obrazek

Zwidy jakieś :?: :roll:

Za kilka dni zagadka się rozwiąże :mrgreen:

Żółty kolor gondolki Sinalco w obecnej sytuacji wyjątkowo "bije po oczach" ;):

Obrazek

Jest południe, czas zjeść coś pożywnego i przy okazji rozgrzać się w knajpce. Dziś nie mamy ochoty na zimne piwo, tylko na... gorący rosół 8O:

Obrazek

Zwykle na stoku zamawiamy coś zupełnie innego, ale przecież jest bardzo nietypowy dzień. Zaraz zresztą utwierdza nas w tym przekonaniu kelner, informując, że większość wyciągów w ośrodku właśnie stanęła. Wyłączyli je z powodu bardzo silnych porywów wiatru 8O

Pierwszy raz w Alpach (a to nasz piąty wyjazd) spotykamy się z taką sytuacją, żeby zamknięto wyciągi. Mieliśmy sporo szczęścia, bo w ostatniej chwili zdążyliśmy dojechać gondolką Sinalco na "naszą górkę", zaraz potem ją zamknęli. Jesteśmy teraz w knajpce na szczycie Gabühel, a auto mamy na parkingu bezpośrednio pod trasą prowadzącą z tegoż szczytu. Gdyby nie fuks, musielibyśmy korzystać ze skibusa, a te pewnie dzisiaj nie dość, że mogą nie jeździć zgodnie z rozkładem, to pewnie będą zatłoczone, bo podejrzewam, że nie wszyscy mieli tyle szczęścia, co my, żeby skończyć szusowanie we "właściwym miejscu".

Z tym, że my jeszcze nie kończymy szusowania na dzisiaj :D Postanawiamy nie poddawać się i podjechać autem kawałek (8 km) do Maria Alm, gdzie działają przynajmniej dwie gondolki.

Fantastyczne warunki na drogach:

Obrazek

Przydają się łańcuchy.

Wybieramy gondolkę (a właściwie kombibahn - wyciąg z gondolami i kanapami, na przemian) w centrum miejscowości, w części zwanej Natrun.

Obrazek

Gotowi do jazdy :D:

Obrazek

Wcześniej mieliśmy trochę szczęścia, teraz chyba nas opuszcza, bo okazuje się, że ten kombibahn również wyłączają i to w momencie, kiedy docieramy na stację kolejki :roll: Z tym, że o ile byłam w stanie zrozumieć decyzję o wyłączeniu wyciągów na większych wysokościach (gdzie rzeczywiście bardzo wiało), o tyle tutaj nie rozumiem tego zupełnie :? W miejscu, w którym się teraz znajdujemy, nie wieje praktycznie wcale :evil: Może chodzi po prostu o to, że warunki są ogólnie złe i niewielu narciarzom chce się jeździć w taką pogodę, a uruchamianie wyciągów dla tych nielicznych jest nieopłacalne...

Trudno powiedzieć, ale jesteśmy w tym momencie trochę źli na Austriaków. Bo my chęć do szusowania mamy wielką, a im większe przeciwności, tym większą ;)

Co zrobić? Na razie musimy się zadowolić orczykiem, który jest obok wyłączonego właśnie wyciągu. Trochę to śmieszne - przyjechać do Austrii i jeździć 500-metrowym orczykiem :lol:

Obrazek

Obrazek

Przestaje być zabawnie, jak do tego orczyka zaczyna się ustawiać coraz większa kolejka... Okazuje się, że ludzie (ci, których nie zraża zła pogoda ;)) przenieśli się tutaj z pozamykanych wyciągów.

Stać w kolejce do orczyka, będąc w Alpach, to brzmi trochę absurdalnie. Odpuszczamy sobie te "przyjemności". Robimy szybkie zakupy w tutejszej Billi i wracamy do Hinterthal. Tutaj niestety wyciąg dalej stoi :evil: Nawet krzesełka zjechały. Za to można poszaleć na sankach ;):

Obrazek

Przypominamy sobie, że przecież koło kwatery też mamy orczyk ;) Mój mąż nagle wniebowzięty ;) :mrgreen: Ja niezupełnie, bo już mnie przestaje bawić taka jazda "na siłę".

Rozdzielamy się więc - małżonek pędzi na orczyk, a ja wyleguję się przed telewizorem, oglądając reklamy (oczywiście słoneczne!) ośrodków narciarskich i prognozy pogody, mając nadzieję, że te na jutro się nie sprawdzą... :roll:

Obrazek

Obrazek

Ostatnie zdjęcie to zaspy śniegu przed naszą kwaterą ;) 8O

Jutro pogoda będzie trochę lepsza, bo nie będzie wiało i nie zamkną (wszystkich) wyciągów ;) :mrgreen: No co :?: Trzeba być optymistą, zawsze i wszędzie :mrgreen:

:papa:
Ostatnio edytowano 18.02.2015 16:08 przez maslinka, łącznie edytowano 1 raz
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 18.02.2015 16:04

No to u nas ósmego trochę bardziej wiało i widoczność była mniejsza.
Obrazek
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12419
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 18.02.2015 19:47

Bocian napisał(a):No to u nas ósmego trochę bardziej wiało i widoczność była mniejsza.

To że u Was mniej widać, to widzę 8) Ale skąd pewność, że u nas wiało mniej? ;) Trudno to zobaczyć na zdjęciu :)
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 18.02.2015 20:43

maslinka napisał(a):
Bocian napisał(a):No to u nas ósmego trochę bardziej wiało i widoczność była mniejsza.

To że u Was mniej widać, to widzę 8) Ale skąd pewność, że u nas wiało mniej? ;) Trudno to zobaczyć na zdjęciu :)

Byłem na chwilę u Was z wiatromierzem ;)
To u nas takie białe w powietrzu to nie mgła czy chmury :) To śnieg zwiewany z drzew i z podłoża :)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Z wizytą u Śnieżnego Króla - Hochkönig 2015 - strona 3
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019