Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Vuelta a Andalucía - listopad 2025

Nazwa kraju Hiszpania wywodzi się od słowa Ispania, które oznacza Ziemię Królików. Język hiszpański wymieniany jest w pierwszej piątce najczęściej używanych języków na świecie. Najdłuższą rzeką Hiszpanii jest rzeka Ebro, licząca sobie 930 kilometrów. Hiszpanie to naród uwielbiający grę na loterii. Zdrapki można kupić na rogu każdej ulicy.
te kiero
Mistrz Ligi Narodów UEFA
Posty: 12112
Dołączył(a): 27.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 27.12.2025 05:59

O szlaku nie wiedziałem, ale wróciłem sobie jeszcze do Twojego Abaicin, które jednak jak stwierdzam jest dla nas bardzo brakującym ogniwem.
Mieliście farta z tymi "plumkającymi El Mariachi", takie niby nic robi super klimat i robotę. Żona byłaby zachwycona.
Podobnie mieliśmy w tym roku w tureckiej Antalii na jednym z punktów widokowych ponad Kaleici Carsi.

W zakresie wybranej knajpy... takie bardziej miejscowe są najlepsze; na taką natrafiliśmy we Frigilianie, ale o tym kiedyś.
_Piotrek_
Cromaniak
Posty: 1148
Dołączył(a): 27.02.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) _Piotrek_ » 27.12.2025 19:19

te kiero napisał(a):Mieliście farta z tymi "plumkającymi El Mariachi", takie niby nic robi super klimat i robotę. Żona byłaby zachwycona.


Nie wiem, czy mieliśmy szczęście, czy bywają tam często, ale jedno jest pewne klimat był fantastyczny. Siedzieliśmy dopóty, dopóki grali ;)

te kiero napisał(a):W zakresie wybranej knajpy... takie bardziej miejscowe są najlepsze; na taką natrafiliśmy we Frigilianie, ale o tym kiedyś.


Świetną lokalną knajpę polecił nam właściciel mieszkania w Rondzie, ale o tym kiedy indziej ;)
_Piotrek_
Cromaniak
Posty: 1148
Dołączył(a): 27.02.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) _Piotrek_ » 27.12.2025 19:50

Po wizycie w parku, jedziemy do pobliskiej Antequery.

Obrazek

Na początek małe co nieco, weszliśmy ubrani na sportowo, po wizycie w Torcal, a tu niedzielne popołudnie, wszyscy elegancko ubrani, myślałem, że nasze odzienie nie przystoi temu miejscu, ale zostaliśmy z uśmiechem przywitani i posadzeni przy ostatnim wolnym stoliku. Jedzenie super, chociaż zdążyliśmy się już przyzwyczaić, że "lekko" nie jest i dominują w menu świnie iberyjskie :)

Obrazek

Obrazek

Później spacerujemy po mieście

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
tony montana
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 14451
Dołączył(a): 14.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) tony montana » 30.12.2025 22:55

Melduje się 20 minut po wyjściu z Night Tour w Mezquita w Cordobie ! :)
Ja to mógłbym te Granady, Cordoby i inne Antequery zwiedzać nawet co tydzień :)

Ps. polecam Night Tour w Mezquicie z przewodnikiem i słuchawkami (1h) tylko 7 Euro więcej niż samemu a MOC HISTORII I WRAŻEŃ

!Hola!

Pozdro
_Piotrek_
Cromaniak
Posty: 1148
Dołączył(a): 27.02.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) _Piotrek_ » 30.12.2025 23:59

tony montana napisał(a):Melduje się 20 minut po wyjściu z Night Tour w Mezquita w Cordobie ! :)
Ja to mógłbym te Granady, Cordoby i inne Antequery zwiedzać nawet co tydzień :)

Ps. polecam Night Tour w Mezquicie z przewodnikiem i słuchawkami (1h) tylko 7 Euro więcej niż samemu a MOC HISTORII I WRAŻEŃ

!Hola!

Pozdro


My byliśmy, jak już wspominałem na darmowym morning tourze również z przewodnikiem, ... w ręku ;).
Piękna końcówka roku, "zazdroszczam" ;) i pozdrawiam.
_Piotrek_
Cromaniak
Posty: 1148
Dołączył(a): 27.02.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) _Piotrek_ » 31.12.2025 00:08

Z Antquery wróciliśmy po zmroku. Ten krótki dzień w listopadzie, a i tak o 2 godziny dłuższy niż u nas, niestety jakoś nie sprzyjał temu, żeby eksplorować okolicę. Do tego po zmroku robiło się chłodno, chociaż akurat w okolicy Malagi i tak było lepiej niż w Granadzie.
Niemniej jednak nam jakoś wieczorne zwiedzanie nie wychodziło. Możliwe, że miało na to wpływ całkiem intensywne zwiedzanie w ciągu dnia, przynajmniej przez te kilka pierwszych dni.
Poniedziałek miał być bardziej luźny, na początek jedziemy do Frigiliany, często uważanej za jedno z najładniejszych białych wiosek. Po raz kolejny to napiszę, ale sieć dobrych szybkich darmowych dróg w Andaluzji (nie wiem jak w innych częściach Hiszpanii), zachęca do podróżowania po tym regionie samochodem. Spore odległości można pokonać szybko i sprawnie, nawet jak się coś wydarzy na drodze. Około 70km odcinek pokonaliśmy w niecałą godzinę, pokrążyliśmy chwilę zanim znaleźliśmy miejsce parkingowe, niestety nie tak blisko starej części miasta. Jest blisko centrum płatny parking, jak również przy drodze dojazdowej do niego teoretycznie można zaparkować, ale wszystko było obstawione. Sprzyja nam pogoda, mogliśmy wskoczyć w spodenki, bardzo przyjemnie grzeje słońce. Na początek idziemy do biura informacji turystycznej, gdzie dostajemy mapkę, Pani "namalowała" nam trasę jaką warto się przejść, żeby zobaczyć to co warte zobaczenia. Spacerujemy po pueblo, ładnie położonym, z niebieskimi akcentami, taki trochę grecko-wyspiarski styl, przy czym ogólnie bardziej zadbany. Nie uświadczy tu człowiek ogrodzenia z siatki zbrojeniowej i takiego greckiego pierdolnika gdzieś w bocznych i mniej uczęszczanych uliczkach. Mimo to myślę, że grekomaniacy mogą się tu odnaleźć :). Jest ładnie, chociaż nie zachwycająco jak dla nas. Może to dlatego, że na początek trzeba "dymać " pod górę ;), a może dlatego, że zwiedzania nie zaczeliśmy od sangrii w barze przy Calle Real przy wejściu na "stare miasto"? Oczywiście, nie jest źle, a nawet całkiem ładnie, po prostu już trochę tej "bieli" widzieliśmy i chyba nam się opatrzyła, a w planach było przynajmniej jeszcze kilka innych białych "wiosek". Rzeczywistość i tak wygląda lepiej niż na zdjęciach poniżej, jakoś tak nie wyszły najlepiej.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jeszcze przed wylotem, myślałem o spacerze ścieżką Acequia de Lizar ponad Frigilianą, taki trochę substytut Caminito del Rey, ale z racji tego, że ostatecznie przyjechaliśmy tu po Torcal, a właśnie przed Caminito, to ostatecznie odpuściłem temat. Można sobie znaleźć filmiki w necie.
Po wizycie w Frigilianie jedziemy do Nerja.
te kiero
Mistrz Ligi Narodów UEFA
Posty: 12112
Dołączył(a): 27.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 31.12.2025 06:15

_Piotrek_ napisał(a):Na początek idziemy do biura informacji turystycznej, gdzie dostajemy mapkę, Pani "namalowała" nam trasę jaką warto się przejść, żeby zobaczyć to co warte zobaczenia.

O tym nie pomyślałem, ale zresztą prawie nigdzie nie korzystam z informacji...
_Piotrek_ napisał(a):Mimo to myślę, że grekomaniacy mogą się tu odnaleźć :).

Miałem tę samą myśl, ale w innym miejscu :coool: @Mysza :idea:
_Piotrek_ napisał(a):Jeszcze przed wylotem, myślałem o spacerze ścieżką Acequia de Lizar ponad Frigilianą, taki trochę substytut Caminito del Rey, ale z racji tego, że ostatecznie przyjechaliśmy tu po Torcal, a właśnie przed Caminito, to ostatecznie odpuściłem temat. Można sobie znaleźć filmiki w necie.

Również odpuszczone - nawet nie mówiłem żonie - z uwagi na czas przejścia oraz ogólnie nie było gdzie to wcisnąć w dni przeznaczone na zwiedzanie.
mysza73
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13458
Dołączył(a): 19.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) mysza73 » 31.12.2025 07:24

te kiero napisał(a):
_Piotrek_ napisał(a):Te wszystkie miejsca są nie do opisania, a żadne zdjęcie nie oddaje ich piękna. Turystów nie brakuje, ale z podziwu wszystkim odjęło mowę, słychać tylko wodę wypływającą z fontanny. Obiekt był budowany na przestrzeni dziesięcioleci za panowania kilku emirów, a całość jest taka spójna... TO MIEJSCE PO PROSTU TRZEBA ZOBACZYĆ.

Podpisuję się pod tym obiema rękami :D
Jednak Twoje super ujęcia robią dobrą robotę i są niezwykłą zachętą. My "walczyliśmy" z raczej dużo większą ilością ludzi, którzy byli wszędzie i ciężko było robić zdjęcia. Jednak rzeczywiście warto było być live.

Skoro "trzeba być live" to trzeba :lol:

Nadrabiam zaległości ... :mg:
Zapisuje se te miradory ...
No lekko nie będzie ... :oczko_usmiech:
mysza73
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13458
Dołączył(a): 19.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) mysza73 » 31.12.2025 07:36

te kiero napisał(a):
_Piotrek_ napisał(a):Mimo to myślę, że grekomaniacy mogą się tu odnaleźć :).

Miałem tę samą myśl, ale w innym miejscu :coool: @Mysza :idea:

Ciekawe gdzie? ;)
Powiem Wam za jakiś czas czy się tam odnalazłam :bojesie: :smo:
_Piotrek_
Cromaniak
Posty: 1148
Dołączył(a): 27.02.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) _Piotrek_ » 01.01.2026 15:14

mysza73 napisał(a):Zapisuje se te miradory ...
No lekko nie będzie ... :oczko_usmiech:


z pewnością, trzeba się nachodzić pod górkę i z powrotem

mysza73 napisał(a):
te kiero napisał(a):
_Piotrek_ napisał(a):Mimo to myślę, że grekomaniacy mogą się tu odnaleźć :).

Miałem tę samą myśl, ale w innym miejscu :coool: @Mysza :idea:

Ciekawe gdzie? ;)
Powiem Wam za jakiś czas czy się tam odnalazłam :bojesie: :smo:


Uderz w Grecje a ... :)
Myślałem, że Ty bardziej italomaniakiem sie zrobiłaś, ale jeżeli jedno drugiego nie wyklucza, to nic nie stoi na przeszkodzie żeby zostać jeszcze iberomaniakiem.
_Piotrek_
Cromaniak
Posty: 1148
Dołączył(a): 27.02.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) _Piotrek_ » 01.01.2026 15:23

Z Frigiliany do Nerja mamy kilka km i z 10 min jazdy.
Jak układałem plan naszej vuelty to początkowo z Granady chciałem przyjechać tutaj na dwa noclegi. Ostatecznie jednak zarzuciłem ten plan, bo uznałem, że dobrze byłoby mieć jednak jakiś przyczółek na te 3 noce, żeby na spokojnie zrobić pranie i nie łazić z tymi wszystkimi tobołami w tą i z powrotem i pakować się tak często. W sumie to się nam sprawdziło.
Po dojeździe do miasta, parkujemy na podziemnym parkingu Plaza Espana, zdjęcie mam tylko flagi,

Obrazek

skąd na Plaza Balcon de Europa mamy rzut beretem, najpierw idziemy jednak coś zjeść, wytypowane knajpy były zamknięte na cztery spusty tak jakby działały tylko sezonowo. Zasiadamy więc w napotkanym po drosze lokalu, gdzie nie brakuje klientów, a podawane dania wyglądają apetycznie. Nie zawiedliśmy się chociaż oceny niby takie sobie, fritura variada jest bardzo dobra, a porcja solidna, paella marinera też niezła ale nie powala, wszystko jednak świeżo przygotowane.

Obrazek

Obrazek

Pojedzeni idziemy na balkon,

Obrazek

Obrazek

"I proszę pana, patrzy tak: w prawo... Potem patrzy w lewo... Prosto... I nic..." :).

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Trzeba przyznać, że plaże są urokliwe. Schodzimy na tą po lewej - Playa Calahonda,

Obrazek

rozkładamy ręczniki i wygrzewamy się na słońcu. Brodzimy w morzu, woda dosyć bym powiedział rześka, chociaż z czasem się przyzwyczaiłem do temperatury, chyba, że straciłem czucie w nogach, co nie jest wykluczone ;), mimo to nie mam odwagi wejść głębiej, w przeciwieństwie do naszych rodaków, których również tutaj nie brakuje i im ta nie najwyższa temperatura wody zupełnie nie przeszkadza.

Obrazek

Obrazek

Kiedy cień zaczyna obejmować znaczną część plaży zwijamy żagle i jedziemy na wieczorny spacer po centrum Malagi. Specjalnie wziąłem mieszkanie w okolicy żeby tu wpaść w wolnym czasie, ale okazało się, że tego czasu jakoś nie było i ostatecznie Malagi praktycznie nie widzieliśmy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
mysza73
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13458
Dołączył(a): 19.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) mysza73 » 01.01.2026 16:46

_Piotrek_ napisał(a):
mysza73 napisał(a):
te kiero napisał(a):
_Piotrek_ napisał(a):Mimo to myślę, że grekomaniacy mogą się tu odnaleźć :).

Miałem tę samą myśl, ale w innym miejscu :coool: @Mysza :idea:

Ciekawe gdzie? ;)
Powiem Wam za jakiś czas czy się tam odnalazłam :bojesie: :smo:


Uderz w Grecje a ... :)
Myślałem, że Ty bardziej italomaniakiem sie zrobiłaś, ale jeżeli jedno drugiego nie wyklucza, to nic nie stoi na przeszkodzie żeby zostać jeszcze iberomaniakiem.

Najbardziej to ja jestem sycyliomaniakiem :hearts:

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :czarodziej:
_Piotrek_
Cromaniak
Posty: 1148
Dołączył(a): 27.02.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) _Piotrek_ » 01.01.2026 22:26

mysza73 napisał(a):Najbardziej to ja jestem sycyliomaniakiem :hearts:

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :czarodziej:


Dzięki, wszystkiego najlepszego również dla Ciebie.
tony montana
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 14451
Dołączył(a): 14.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) tony montana » 01.01.2026 22:38

Malaga jest bardzo uroczym miastem z fajnymi kamienicami.
Oczywiście Katedra, Zamek i gaj palmowy z papugami robią jeszcze większą robotę :)
W Nerja mieszkaliśmy tydzień kiedyś w lutym, miło wspominam miasteczko

Pozdrowienia z Sevilli :)
_Piotrek_
Cromaniak
Posty: 1148
Dołączył(a): 27.02.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) _Piotrek_ » 01.01.2026 23:19

Następnego dnia opuszczamy nasze mieszkanie pod Malagą. mogliśmy liczyć samoloty ;), na szczęście przy zamkniętym oknie nie było głośno.

Obrazek

Następne trzy noclegi będziemy mieć w Rondzie, jednak nim tam dotrzemy, jedziemy do El Chorro, gdzie kończy się największa atrakcja okolicy - chodnik przytwierdzony do ścian wąwozu Gaitanes, wyrzeźbionego przez rzekę Guadalhorce -nazywana El Caminito del Rey. Są dwie biletowane atrakcje w Andaluzji, które trzeba rezerwować ze znacznym wyprzedzeniem jeżeli chce się je zwiedzać w dogodnej dla siebie porze. Właśnie Ścieżka Króla jest jedną z nich (druga to Alhambra), bilety są w dwóch cenach - zwiedzanie indywidualne - 10E, zwiedzanie z przewodnikiem 18 E, o ile te drugie można kupić nawet kilka, kilkanaście dni wcześniej, o tyle te, po 10E znikają już 2 miesiące wcześniej. Warto mieć również na uwadze to, że w większość poniedziałków szlak jest zamknięty. Niestety zgapiłem się i pomimo tego, że bilety lotnicze kupiłem ponad dwa miesiące wcześniej, to o wejściówkach na ścieżkę pomyślałem za późno i nie pozostało mi nic innego jak nabyć te w wyższej cenie. Podobnie jak do wielu innych atrakcji, podczas zakupu należy podać dane z dokumentu, którym będziemy się legitymować przy wejściu. Przy okazji zakupiłem miejsce parkingowe za dodatkowe chyba 2E. Parkingów jest kilka i są zlokalizowane zarówno w okolicy początku szlaku prowadzącego do ścieżki tu i w okolicy tunelu pieszego, tzw El Kiosko i tunelu pieszego, jak i na jej końcu.
Tu mieści się też stacja kolejowa El Chorro, do której można dojechać pociągiem z Malagi.
Pomiędzy stacją El Chorro, gdzie kończy się szlak, a El Kiosko, gdzie są kibelki i na szlak się wchodzi (nie na samą ścieżkę), kursuje autobus - cena biletu to chyba 3E (już nie pamiętam dokładnie, ale na pewno nie więcej, w listopadzie 2025 oczywiście), do kupienia w budce tuż przy przystanku.
Jedziemy więc na miejsce, po drodze mijamy miejscowość o włosko-brzmiącej nazwie Alora.

Obrazek

Obrazek

Z parkingu trzeba kawałek się przejść więc uznałem, że wysadzę rodzinkę przy przystanku a sam zjadę na parking. Okazało się jednak, że sprzyjało nam szczęście, bo zwolniło się właśnie miejsce praktycznie przy przystanku autobusowym i to tam zostawiliśmy auto, miejsce postojowe niby darmowe ale i tak 2E zapłaciłem już wcześniej :). Jest jeszcze jedna sprawa związana z przejazdem autobusem, kierowca nie wpuści do niego więcej osób niż jest miejsc. Nam się udało złapać, ale nie wszyscy chętni wsiedli. Za to panowała pełna kultura, nikt się nie pchał, każdy elegancko czekał na swoją kolejność.
Przejazd trwa kilkanaście minut, turyści wsiadają i wysiadają na kolejnym parkingu. Dojście od przystanku do wejścia na ścieżkę prowadzi początkowo przez tunel, a następnie szutrową drogą i trwa ok 20 minut, jest lekko z górki, żadnych trudności. Przy wejściu zdecydowaliśmy, że jednak nie będziemy podążali za przewodnikiem, tylko pójdziemy sobie sami swoim tempem, co nie stanowi żadnego problemu. Krótka instrukcja przewodnika przed wejściem na szlak, każdy dostaje jednorazowy czepek i kask na głowę, ci z przewodnikiem - szary, ci bez - niebieski. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby turysta indywidualny, przystanął tu i ówdzie i posłuchał co przewodnik od czasu do czasu opowiada swojej grupie. Jak się zobaczy w jakim stanie była ścieżka przed "odbudową" i ponownym otwarciem w 2015r to nic dziwnego, że jej przejście (nielegalne) wzbudzało tyle emocji i wyzwalało adrenalinę. Dzisiejsza droga, dla przeciętnego człowieka, nie jest ani fizycznie wymagająca ani tak ekscytującą (tak mi się wydaje), co nie znaczy, że nie jest warta odwiedzenia.
Ogólnie na ścieżce do pokonania są dwa przełomy i w tych miejscach widoki i doznania są najlepsze.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W kolejnym odcinku drugi przełom.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Hiszpania - España


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Vuelta a Andalucía - listopad 2025 - strona 5
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone