Poblo, Piotr.dzd., Arek i POzostali koledzy POprawni!
Zupełnie brakuje wam dystansu i poczucia humoru (nawet tego rubasznego). Niestety podejrzewam, że gdyby ktoś napisał coś "głupiego" lub nawet wulgarnego o Prezesie Jarku lub o panu Ziobrze vel Zero, to nie byłoby określeń "rynsztok" lub innych...
Okropnie POważnie traktujecie ten cały panujący w kraju burdelowato-beznadziejny rząd!
Czyście, za przeproszeniem, oślepli zupełnie?! Nie oglądacie TV? Nie czytacie gazet?!
Tusk jest skończony i próbuje teraz tylko jeszcze jako-tako wybrnąć!
A wraz z Tuskiem powoli kończy się partia POst-komuchów (utajnionych).
Nie twierdzę, że znów nastaną czasy PIS, ale bądźcie realistami i spójrzcie prawdzie w oczy - czasy świetności PO idą w zapomnienie, a szydło (korupcji i całego tego gówna) wyłazi z przysłowiowego worka.
Zero samokrytyki i realizmu.
I tylko potraficie wytykać, że "rynsztok", że "idiotyzm" itp.
Mi od początku Donek kojarzył z małym wstrętnym waligruchą, który to chwali się przed kolegami z podwórka swoimi wyimaginowanymi "podbojami" seksualnymi, a w kąciku po cichutku zamęcza się w samotności aż do upadłego.
A co do J.K.M. i dzieci z zespołem Downa.
Dokładnie tak samo uważam i nie ze względu li tylko na "dobro" tych zdrowych dzieci, lecz głównie właśnie tych "upośledzonych".
Podobne zdanie mam o bezsensownym pomyśle klas integracyjnych.
Owszem, można stosować takie eksperymenty, ale powinno do tego być ogromne zaplecze psychologiczo-psychiatryczne, duża kasa, praca z rodzicami itp itd.
A u nas wszystko na pół gwizdka. Kupuje się program częściowo, dbając tylko o pozory i "zewnętrzne" populistyczne efekty! A o skutki uboczne nikt zupełnie się nie martwi.
Więc zanim "mądrze" się wypowiecie, zastanówcie się ..
Te pomysły pseudo-pedagogiczne, które u nas z takim zapałem są promowane i wdrażane, już dawno przeeksperymentowano w krajach zachodnich i USA i większość z nich nie wypaliła. Obecnie w tych krajach jest masowy powrót do starych dobrych metod wychowawczo-pedagogicznych.
Najczęściej wszystkie te "super metody" i nowoczesno-cywilizowane pomysły pedagogiczne zupełnie gubią w swojej naukowej pomysłowości i nowatorstwie główny cel, jakim jest dobro dziecka. W praktyce niestety nie sprawdzają się.
JacYamaha.. na tym się faktycznie (empirycznie) trochę znam!
