napisał(a) janniko » 30.05.2010 12:26
Pavelski
Póki nie znajdziesz tego "jedynego ukochanego swojego" miejsca w Cro, gdzie się potem zagląda co rok z miłą chęcią, to radzę stanowczo jechać w ciemno.
Przyjeżdżasz, dojeżdżasz, śmigasz na plażę, oceniasz czy ci pasuje, potem rozglądasz się po okolicy, sprawdzasz ważne dla ciebie elementy tej okolicy (widoczki, infrastrukturę itp), jeśli pasuje to rozglądasz się za dogodną kwaterą, nie zwracając zupełnie uwagi na teksty w stylu "oj, o tej porze roku nic pan tu nie znajdzie.. ", znajdujesz szybko super kwaterkę (w przyzwoitej cenie), instalujesz się i rozpoczynasz upragniony wypoczynek!
Proste jak drut.
A rezerwując:
wyszukujesz piękne miejsce w necie, dzwonisz - pełna kultura, mniamniuśne perspektywy, życzliwość i rzetelność, cena przystępna itp. itd. Dojeżdżasz i.. widok i owszem piękny, ale z balkonu u sąsiada, bo u ciebie okno wychodzi na śmierdzące podwórko, gdzie od rana do wieczora drą się smarkacze, a w nocy harcują rozbawieni turyści lub lokalni biznesmeni, do morza a i owszem 10 minut, ale samochodem po kamienistej drodze, pokój z klimą, ale wiecznie psującą się, cena przystępna, ale trzeba dopłacić jeszcze kilka dodatków i wychodzi już nie tak różowo, gospodarze życzliwi, ale do chwili,gdy ich o coś poprosisz lub nie daj Boże zwrócisz na coś uwagę.. , pobliska plaża (ta do której samochodem 10 minut) .. hm.. olewasz ją i jedziesz 25 km do sąsiedniej miejscowości, by nacieszyć się czystym Adriatykiem, sklep jest, ale tylko przemysłowy, do spożywczego niedaleko - jakieś 17 km.. itp itd..
Oczywiście to jest czarny masakryczny scenariusz.. ale możliwy.
Jadąc w ciemno na pewno go unikniesz..
