Przed nami kolejny upalny dzień i kolejna (dziesiąta już i niestety przedostatnia) wycieczka kajakowa.
Dziś będziemy eksplorować południowe wybrzeże Brača. Dojeżdżamy do Milnej:
i odbijamy na uvalę Osibovą. Później skręcamy w lewo i jedziemy w kierunku Velej Maslinovej, która wkrótce się wyłania:
To obok tych koszy widzieliśmy delfiny
Próbujemy znowu je wypatrzeć, ale się nie udaje...
Przed nami Mala Maslinova, z której wtedy startowaliśmy:
Tym razem pojedziemy dalej, całkiem wygodnym szutrem:
Podziwiając zatoczki pod nami:
Srednji Turski Bok i Donji Turski Bok, w których to uvalach będziemy "za chwilę":
Widać kolejną hodowlę ryb:
Po chwili odsłania się nam Vela Grška:
z piękną plażą:
Na skałkach siedzą dwie osoby (zapewne przypłynęły tu z zacumowanych w pobliżu jachtów), ale nie będziemy im przeszkadzać. Tylko zwodujemy kajak.
Małż parkuje Maździaka:
a ja obczajam ścieżkę prowadzącą do plaży. Jest mały kawałek do przejścia, ale damy radę! Ciekawe miejsce, na drzewach rosną kamienie
Teraz pogorszy się jakość zdjęć, bo reszta będzie robiona "podwodnym aparatem". Dojście do zatoczki:
Plaża jest ładna i całkiem duża:
Minus to baaardzo zimna woda. Normalnie wykręca... Prawdopodobnie wpływa tu podziemny strumień. Widać, jak słodka woda miesza się ze słoną.
Ruszamy:
Piękne miejsce do plażowania, tylko ta lodowata woda...:
Po lewej mijamy charakterystyczną kamienną kućę:
Przed nami, na wodzie, całe stada galebów
Obsiadły też prawie wszystkie skałki:
Jest to zapewne spowodowane bliskością hodowli ryb. Chcąc, nie chcąc, płoszymy mewy:
Zapamiętujemy charakterystyczny punkt z trzema masztami:
Przyda nam się to w drodze powrotnej
Skręcamy do pierwszej uvali - Gornji Turski Bok:
Tutaj też jest mnóstwo galebów:
Na szczęście siedzą na skałach. Oszczędziły plażę, która wygląda na czystą i bardzo przyjemną
Niestety, z bliska okazuje się niezbyt wygodna ze względu na spore nachylenie.
Zostajemy tu chwilę, bo Dzielny Flaming chce popływać
ale narzekamy, że nam niewygodnie... Dzisiaj w ogóle jesteśmy w marudnym nastroju i trudno będzie nam znaleźć plażę idealną
Obserwujemy płynący kuter i krążące wokół niego galeby:
oraz podziwiamy, nierozwinięte jeszcze, ukwiały końskie:
Po czym zbieramy się w dalszą drogę, ciekawi, jakie skarby kryją się w tej części wybrzeża
Na koniec odcinka - mapka dotychczasowej trasy, która nie jest szczególnie imponująca
Ale to dopiero początek! Dzisiejsze kajakowanie będzie chyba najdłuższym w tym sezonie

.png)

.png)
.png)

.png)
.png)