napisał(a) Franz » 08.05.2026 18:06
Pierwsze, co wpada w oko - a także w ucho, bo dochodzi z wnętrza głośna muzyka, niemalże dyskotekowa - to kościół. Gdy wchodzimy, brodaty ksiądz - niczym didżej - zmienia muzykę na łagodniejszą, a co ważniejsze, na nieco cichszą, co doceniamy, pozdrawiając z uśmiechem jegomościa w sutannie.
Pierwotny kościół został zburzony podczas wojen religijnych. Obecny Saint-Ythier wzniesiono na początku XVII wieku, jednak sklepienia pochodzą z czasów przebudowy w XIX stuleciu, a najstarszym elementem są dwa XV-wieczne witraże; cenne są również rzeźby na ścianach świątyni.