dangol napisał(a):Ze "zdziadzeniem" najlepiej walczy się nurając w śniegu

na biegówkach.
Nie wątpię... ale problem polega na tym, że oboje jeszcze nigdy nie mieliśmy nart do nóg przypiętych

, i nie przypuszczam by się to miało zmienić. Zresztą, śnieg jest może i ładny... ale jak oglądam go na zdjęciach albo w tv

.
Na usprawiedliwienie dodam, że oboje dojeżdżamy do pracy na rowerach

.
dangol napisał(a):Przypomniała mi się historia pewnej hrabiny (ale że już nieco zdziadziałam

, to nie pomnę jak się zwała), która dla zachowania młodości kąpała się w lodowatej wodzie i przesiadywała w zimnym salonie. Z dobrym skutkiem

, bo w wieku lat 60-ciu przyjmowała w swej sypialni młodych oficerów, którzy woleli spędzać czas z nią, a nie z młodszymi damami

Też pamiętam tę historię i też nie pamiętam imienia owej hrabiny

, coś w tym musi być

.
Teraz są takie czasy, że nawet bez stosowania tak drakońskich środków kobiety są w stanie sprawić, że młodzi, nie tylko oficerowie, znacznie chętniej będą z nimi spędzać czas, niż w towarzystwie młodych, współczesnych "dam"

.
Ale póki jeszcze całkiem nie zdziadzieliśmy, czas przywitać nowy, grecki, wrześniowy dzień
Sobota, 17 września
Podobnie jak poprzednie, tak i to miejsce do spania nie było zbyt szczęśliwe

. Zdarzało się, że w nocy ktoś podjeżdżał na koniec tej asfaltówki, zawracał, w każdym razie nie było tu zbyt spokojnie. Poza tym ta noc była zwyczajnie jak dla nas zimna

, rano było zaledwie 16 stopni i powiewał mocno chłodny wiatr. Wstaliśmy tak wcześnie, że przy śniadaniu i myciu na słońce jeszcze liczyć nie mogliśmy... no cóż, troszkę pomarzliśmy na zapas

.
Rano też całkiem pusto tu nie było, podjechali rybacy i ci, którzy lubią dbać o kondycję

.
Skoda gotowa do dalszej drogi, na tym etapie wyjazdu w bagażniku są jak widać już pustki.....
Ruszamy na zachód, już niedługo staję na moment na poboczu by uwiecznić pewne wydarzenie

.
Po kolejnych kilkunastu minutach znów się zatrzymujemy by popatrzeć na zachodnie wybrzeże Peloponezu w okolicy Pylos.
Ta zatoka nosi nazwę Navarino, opisywał te okolice Kowal38 w swej zeszłorocznej relacji. Miejsce odegrało ważną rolę w historii, rozegrały się tu dwie bitwy morskie. Pierwsza, w 425 r . p.n.e. kiedy to starli się Ateńczycy i Spartanie, tzw bitwa pod Sfakterią, natomiast druga w 1827 roku. Wtedy zjednoczona flota brytyjska, francuska i rosyjska pokonała siły turecko-egipskie przybliżając Grecji niepodległość. Wraki 53 okrętów wtedy zatopionych wciąż spoczywają na dnie.