Otóż sprawa dotyczy domu- rodzina nam się powiększyła i nie narzekamy na nasze obecne 55 m2, ale wiadomo, że jak człowiek mieszkał większość życia w domu z ogródkiem, to po pewnym czasie zaczyna mu tego brakować.
Niby nic prostszego- wziąć kredyt i budować, ale, jest kila ale:
- całkiem nowy dom na kupowanej działce-oboje pracujemy, ale spłacać kredyt do końca życia i zastanawiać się, czy starczy na wyjazd do CRO, nie uśmiecha się nam się, tak samo jak doglądanie budowy przez kolejne kilka lat, chyba, że nie będzie innego wyjścia (rodziców angażować nie będziemy)
- całkiem nowy dom z działką, pod klucz- za dużo u nas nie budują, a jak budują, to na peryferiach- na dwa auta nas nie stać, szczególnie, jak będziemy spłącać kredyt, a pracujemy na zmiany- odpada
- stan surowy otwarty z lat 90tych z działką - adaptacja projektu- trzeba sprawdzić stan budynku
-dom do renowacji z lat 80tych- widzimy, co i gdzie kupujemy, ale koszty remontów będą porównywalne z budową własnego.
I tak zastanawiamy się ile każda z tych 4 opcji kosztuje w przeliczeniu na m2 w nie-stolicy WLKP? Może macie jakieś doświadczenia w tej dziedzinie

.png)
.png)
.png)