napisał(a) Baru » 11.07.2008 00:20
ninaa napisał(a):Hmmm..., a więc mamy dylemacik..
(...)Chyba jednak świadomie wpakuję się w sobotni korek !!

Przynajmniej jadąc DO.
Zdjęcia korkowe - bomba. Mąż poczuł pierwszy lęk...

Ooooo, moje gratulacje!! Odważna z Ciebie kobieta

. Jeżeli macie dobre auto i dobrze działający układ chłodzenia (o klimie to chyba nawet nie muszę wspominać) to życzę przyjemnych wrażeń.
Bo ja najadłam się sporej dawki strachu, że na koniec uiścimy jeszcze "drobną" opłatę za usługę wywiezieniana naszego espaca przez pomoc drogową. Właśnie przez to, że chłodzenie się na nas obraziło i wentylatorkrzestały się kręcić.
A chłopaki od pomocy żniwa mają... aż miło! Jeżdżą w te i z powrotem.
My jadąc w tamtą stronę wyjechaliśmy z domu (Rzeszów) o 18 w sobotę. O 2 w nocy przekraczaliśmy chorwacką granicę, na miejscu - okolice Szybenika - byliśmy w okolicach 8. Czyli jechaliśmy 14 godzin (Słowacja, Węgry, Chorwacja), Wy musicie dołożyć jeszcze dobrych kilka godzin jazdy w Polsce - chyba, że wybieracie się bliżej/bardziej na północy - niż my byliśmy.
PS. Nasz espac stoi od wczoraj u elektryka - wentylatory były w takim stanie, że gość zastanawiał się jakim cudem one w ogóle działały (przegląd samochodu i rozliczne naprawy były wykonywane przed wyjazdem - łącznie nawet z wymianą chłodnicy!!!).