komaciek napisał(a):Tak wiele się na przestrzeni ćwierć wieku zmieniło... W Polsce jechało się gierkówką, w Czechach nie było autostrady do Brna, nie było od północy autostrady w Wiedniu, dopiero dalej jechało się autostradą. W Słowenii autostrada była w kierunku Istrii z bramkami, natomiast w Chorwacji kończyła się gdzieś koło Karlovaca. Były granice i tradycyjne przejścia graniczne. Wtedy nad Adriatyk nie dało się dojechać w takim czasie, jak dzisiaj.
Kiedy zaczynałem wyjazdy do Chorwacji, dojazd z Płocka do Cieszyna zajmował mi ponad 5 godzin (do Łodzi lokalnymi, Łódź i Częstochowa przez miasta, Śląsk obwodnicą od wschodu).
Dzisiaj zajmuje mi niecałe 3,5 godziny, z czego 80-90% to autostrady.
Podobnie jest w Czechach (Cieszyn - Mosty), na Słowacji i na Węgrzech.
Dawniej aby dojechać do Dalmacji rano, wyjeżdżałem z domu wczesnym przedpołudniem. Teraz wyjeżdżam ok. 18tej.

.png)
.png)