- -
\
- @
.png)
Dla mnie jako pasażera są to też odnośniki ile za nami, ile przed....a na węgierskiej prostej, gdzie krajobraz jest monotonny, brak tych odnośników...i droga się dłuży niemiłosiernie i usypia....Marlowe1994 napisał(a):Co do ciekawych widoków, to tak, właśnie ta autostrada austriacka, prowadząca przez wzniesienia, z zakrętami jest kwintesencją ciekawej podróży. I ja, zauważam którędy jadę, widzę to co mijam. Oczywiście jadę w ciągu dnia więc widoczność jest lepsza niż w nocy.
.png)
LUKASQ napisał(a):Tak się zastanawiam do tych którzy jeżdżą typowo przez noc i na miejscu są gdzieś między 8:00 a 11:00.
Po dojechaniu jesteście przykładowo w stanie dodać 2 + 2 albo pamiętacie swoje imię ?
.png)
Nas jazda w dzień męczy, słońce często w oczy lub z boku, duszno (lub non stop klima), więcej aut i ciężarówek, pełno na parkingach....Marlowe1994 napisał(a):No tak, jest jeszcze pasażer. Dla niego też musi być miło i wygodnie. W moim przypadku ja mocno na to zwracam uwagę. I dlatego jazda w dzień i taką a nie inną drogą.
Dla nas wyjazd między 4-6 jest najgorszy... wolimy wyjechać popołudniu o ok. 1 w nocy parking, rozkładmy siedzenia (idealnie płasko z bagażnikiem - kombi), poduszeczka, kocyk i śpimy gdzieś do 6. Potem poranny rozruch i przed 7 ruszamy dalej... My bez problemu funkcjonujemy do północy, 1 w nocy, a nad ranem nie ma kiepsko....Marlowe1994 napisał(a):Kiedyś człek wyjeżdżał o 4 rano czy wcześniej. Teraz jak drogi i auta lepsze, spokojnie ruszamy o 6 i na nocleg zajeżdżamy powiedzmy na 17....
Są osoby pracujące w systemach zmianowych i będące stale na nogach w tym czasie, i po latach pracy nie ma z tym problemów...ba niektórzy w tym czasie odpowiadają za pracę maszyn, urządzeń i bezpieczeństwo kilkunastu, kilkudziesięciu osób, więc jazda nocą to jak praca.... a jak wcześniej wpadną już 2 wolne dni to żaden problem.... Każdy ma inną sytuację....LUKASQ napisał(a):Tak się zastanawiam do tych którzy jeżdżą typowo przez noc i na miejscu są gdzieś między 8:00 a 11:00.
Po dojechaniu jesteście przykładowo w stanie dodać 2 + 2 albo pamiętacie swoje imię ?
.png)
Marlowe1994 napisał(a):(...) nie usnę bo do tej pory nie usnąłem (...) Powinno być potem wyryte na grobie.
(...)
Dlatego śpimy w łóżkach na noclegu.
(...)
jest jeszcze pasażer. Dla niego też musi być miło i wygodnie
(...)
Jest jeden minus: nie widać... śwituMarlowe1994 napisał(a):Ja wolę jechać w deszczu niż w nocy. A najbardziej za dnia. Wszystko widać, jest przyjemnie.
.png)
.png)
Andrzej3777 napisał(a):Przez 15 lat jeździłem z Poznania przez Czechy Austrię I Słowenię na początku niestety bez noclegu uważam że to głupota,ostatnie lata już tylko z noclegiem I trasa Węgierską...

