napisał(a) smokp » 24.05.2025 21:53
Marlowe1994 napisał(a):Co do ciekawych widoków, to tak, właśnie ta autostrada austriacka, prowadząca przez wzniesienia, z zakrętami jest kwintesencją ciekawej podróży. I ja, zauważam którędy jadę, widzę to co mijam. Oczywiście jadę w ciągu dnia więc widoczność jest lepsza niż w nocy.
To przypomniało mi się co jeszcze jest ogromnym minusem tej krętej austryjackiej trasy...
Co chwila wymuszone przełykanie śliny bo jest różnica ciśnień i zatyka non stop uszy....
Co chwila zakręt gdzie nie pociśniesz nawet 100km, musisz kontrować, siła odśrodkowa działa na wszystko w aucie,
z powyższego.. w nocy każdemu się głowy (dzieci i dorośli) bujają na prawo na lewo, i spadają do przodu ....
za dnia jazda jako pasażer szczególnie na tylnym drugim i trzecim rzędzie jest mniej komfortowa i nawet osoby co nie mają choroby lokomocyjnej od tych zakrętów mogą się porzygać. Kierowcy to raczej nie rusza...
Co kilka kilometrów jakiś słabszy samochód lub źle dobierający prędkości/biegi/obroty pod ostre podejście (to samo nadmierne hamowanie na ostrych zjazdach) i zawalidroga którą trzeba wyprzedzić i oczywiście jak na złość wtedy jest mocno zajęty lewy pas, wypada w trakcie ostrego zakrętu lub inna ciekawa przypadłość... to wcale nie jest bezpieczne tak przez 100km i miłe takie szarpanie auta i pasażerów jak się nie uda w rytm płynnej jazdy wbić...
Fakt że jazda pod słońce jest tragiczna i to co pamiętam to ostatnie 300km jak jechałem do CRO. słońce nisko i ostro w oczy... i nie pomagają zasłonki... nie zawsze...
Co do predyspozycji każdy jest inny i inaczej znosi to.. ja akurat jak kilka osób powyzej .. nocny marek i nie kładę się spać przed 2gą w nocy i praktykuje w ciągu dnia turbo drzemki... ten typ tak ma.. więc zakładam 2h na trasie drzemaka... a na miejscu jest tyle adrenaliny i szcześcia na twarzy że zmeczenie mniejsze i rozłożone na najbliższe dwa dni...
Bardzo zastanawiam się czy jechać w tym roku przez Katowice, Żylinę, Bratysławę?