Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Gdzie zapach lawendy, szum fal i smak białego wina – Povlja

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
ELIMAR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4087
Dołączył(a): 29.05.2012
Gdzie zapach lawendy, szum fal i smak białego wina – Povlja

Nieprzeczytany postnapisał(a) ELIMAR » 20.07.2013 16:37

Zawsze można tak plany urlopowe ułożyć, żeby gdzieś w pobliżu BRAČA się znaleźć. :mrgreen:
Niby to przypadkiem, niby niechcący... :hearts:
CroAna
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1718
Dołączył(a): 31.05.2013
Re: Gdzie zapach lawendy, szum fal i smak białego wina – Pov

Nieprzeczytany postnapisał(a) CroAna » 20.07.2013 16:54

no pewnie! ale, myślę, ze jak już do tego dojdzie, to jednak konkretnie tam :)
ELIMAR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4087
Dołączył(a): 29.05.2012
Gdzie zapach lawendy, szum fal i smak białego wina – Povlja

Nieprzeczytany postnapisał(a) ELIMAR » 20.07.2013 20:28

Co racja to racja.

To piękna wyspa
ELIMAR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4087
Dołączył(a): 29.05.2012
BRAČ 2013 – POVLJA po raz trzeci

Nieprzeczytany postnapisał(a) ELIMAR » 21.07.2013 18:43

23 czerwca 2013

Zaczyna wiać. Jeszcze nie mocno, ale…

Robi się trochę chłodniej, bo tylko 27 stopni :D

Jak się chłop uprze to nie ma na niego mocnych :lol:
Jedziemy do Sumartinu i znów ruszamy w kierunku Uvala Rasotica.
A mówią, że to kobitki są uparte. :mrgreen:

Za miastem ruszamy w ten „chłodniejszy” dzień na szutrową drogę i nieśpiesznie zmierzamy w nieznane.
Po jakimś 4 kilometrze marszu wciąż przed siebie, bez żadnych drogowskazów nieśmiało zaczynamy zerkać na GPS. Niestety mój telefon w obszarze krzaczorów zastrajkował i pokazuje puste pole.
Po kilkuminutowym odpoczynku i wymianie zdań zdecydowaliśmy iść dalej prosto, choć wydawało nam się przez chwilę, że oddalamy się od morza.

DSC_0267.JPG
Oddalamy się

DSC_0266.JPG
Coraz dalej od morza


Maszerujemy dalej wśród dzikiej przyrody

DSC_0269.JPG
droga
DSC_0264.JPG
kwiaty
DSC_0268.JPG
kwiaty
DSC_0273.JPG
kwiaty


i buszujących wśród traw dziwnych stworzeń.
Koniki polne i czy inne „skakowacze” nawet wdzięcznie pozowały do zdjęcia.

DSC_0274.JPG
konik polny

DSC_0290.JPG
skakovać

DSC_0270.JPG
motyl


Znalazłam też coś takiego:

DSC_0279.JPG
Robal


Patrzyło na mnie nieufnie i wybałuszało ślepia, może myślało ze chcę w tej głuszy na nie zapolować?
A może to ono polowało?
W każdym razie zrobiłam fotę i w nogi byle dalej :mrgreen:

DSC_0277.JPG
wybałusza ślepia :)


Po następnych 2 km minęło nas auto, a pasażerowie chyba miejscowi mieli dziwnie głupawe uśmiechy.
Pomyśleliśmy, że chyba dobrze ku cywilizacji zmierzamy.

Tymczasem przy rozstajach dróg na płocie ukazał się nam taki o to widok:

DSC_0276.JPG
ku przestrodze


Nic dziwnego, że się miejscowi uśmiechali.
Jeszcze kawałek tą drogą i nasze kości zabłysną na płocie, ku przestrodze zabłąkanych wędrowców :oczko_usmiech:

Ale nic to idziemy dalej.

DSC_0293.JPG
droga wśród traw


Po następnych tak „na oko 2 km „ ukazała się nam „cywilizacja” w postaci 1 chałupy i kapliczki,

DSC_0280.JPG
Chałupa

DSC_0300.JPG
kapliczka


a potem za ostatnim wzniesieniem strome zejście do malowniczo położonej zatoki.

DSC_0292.JPG
Zatoka


Wydało się nam tu jakoś głośno.
Zeszliśmy na dół i widzimy sporą grupę młodzieży zażywającą wodnych kąpieli.
To echo tak hula miedzy skałami a woda niesie głosy i stwarza wrażenie hałasu.
W oddali majaczy plaża zdaje się, że też z turystami.
Ale jak się oni tam dostali?
Nie widać samochodów.
Może przypłynęli łódkami?
A może jest jakaś inna droga?
Nie możemy znaleźć ścieżki wśród zarośli, by dojść do plaży.
Moczymy się w Jadranie zostawiając ciuchy na skałkach.

DSC_0288.JPG
Zatoka
DSC_0287.JPG
Zatoka
DSC_0285.JPG
Krab


Coś się nam wydaje ,że doszliśmy w inne miejsce niż planowaliśmy.
Otoczenie jakieś inne niż na fotografiach , które oglądaliśmy na tym oto forum.
No nic w domu się dowiemy , gdzie nas instynkt wędrowca mojego męża zaprowadził.
Robimy kilka fotek i ruszamy powrotem.

Udaje się nam po drodze sfotografować takie oto piękności :

DSC_0297.JPG
jaszczurka
DSC_0298.JPG
jaszczurka
DSC_0299.JPG
jaszczurka


W oddali widać już Sumartin ,

DSC_0301.JPG
w oddali widać Sumartin


w którym zjadamy obiad i po chwili wytchnienia pomykamy do Povlji.

W domu na tarasie pokazujemy nasze foty gospodarzom, by przekonać się, dokąd nas nogi poniosły.
Opowiadamy jak i którędy szliśmy i a Enio zaczyna się dziwnie uśmiechać.
Acha -myślę sobie- chyba znów się nam nie udało.
Jak się okazało doszliśmy do Uvala Vošcica, do której z naszego miasteczka można dojść znacznie krótszą drogą
(plażowicze przecież musieli jakoś dojść, lub dojechać) taką około 3 a nie 8 kilometrową, którą my pokonaliśmy. Nic to i tak było fajnie :hearts:

Ale na dzień dzisiejszy mało nam było wrażeń.
Popołudniową porą ruszamy na Vidovą Górę. Robimy kilka fotek przy lepszej widoczności.

011.JPG
Widok na Hvar
010.JPG
Widok na Hvar
09.JPG
Widok na Hvar
08.JPG
Widok na Hvar
07.JPG
Widok Z Vidovej Góry
012.JPG
Na Vidovej Górze
05.JPG
Na Vidovej Górze
04.JPG
Z Vidovej Góry
02.JPG
Widok na Zlatni Rat


Chcemy wrócić przez Blacę, Murvicę i Bol zwłaszcza, że droga zapowiada się pięknie.
Myślę, że wreszcie będzie „skrócik” i, że dokończyli kłaść asfalt.
A tu „Zonk”. :devil:
Asfalt kończy się nagle w tym samym miejscu, co go porzucili wraz z maszynami w zeszłym roku, tylko informacji nie ma żadnych, że dalej tylko terenówką albo „z buta”.
Musimy wracać do starej drogi.

Zatrzymujemy się by podziwiać jak pięknie Jadran się mieni w zachodzącym słońcu.

016.JPG
W blasku zachodzącego słońca
015.JPG
W blasku zachodzącego słońca
014.JPG
W blasku zachodzącego słońca
013.JPG
Zachód słońca nad Jadranem


Po tych dzisiejszych wędrówkach głowa zaczyna mi pękać a ból może tylko uśmierzyć „prošek”.
Skręcamy, więc do Hacjendy :evil:
CroAna
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1718
Dołączył(a): 31.05.2013
Re: Gdzie zapach lawendy, szum fal i smak białego wina – Pov

Nieprzeczytany postnapisał(a) CroAna » 21.07.2013 19:56

Piękne fotki i zachęcająca wyprawa do dzikich plaż, dziką drogą... :oczko_usmiech: że o hacjendzie, którą tak zachwalasz nie wspomnę... :smo:
ELIMAR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4087
Dołączył(a): 29.05.2012
BRAČ 2013 – POVLJA po raz trzeci

Nieprzeczytany postnapisał(a) ELIMAR » 21.07.2013 20:02

Jak widać na BRAČ musimy wrócić , choćby po to ,żeby dotrzeć wreszcie do Rasoticy, no i o Hacjendzie nie zapomnieć :P
ELIMAR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4087
Dołączył(a): 29.05.2012
BRAČ 2013 – POVLJA po raz trzeci

Nieprzeczytany postnapisał(a) ELIMAR » 22.07.2013 20:16

Dopiero wróciliśmy a jak pisze tę relacę to już tęsknię :mrgreen:
ELIMAR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4087
Dołączył(a): 29.05.2012
BRAČ 2013 – POVLJA po raz trzeci

Nieprzeczytany postnapisał(a) ELIMAR » 24.07.2013 13:12

24 czerwca 2013

Wieje. Wiatr nie jest jeszcze zimny, ale robi się nieprzyjemnie.
Miejscowi mówią, że będzie „kisza”.

Przy śniadaniu dumamy, dumamy, co tu na dziś zaplanować.
W końcu szybka decyzja. Pakujemy się do auta i ruszamy do Sumartinu.
Zostawiamy samochód napar kingu i wskakujemy na prom do Makarskiej.
Prom tu pływa mały o nazwie PELJEŠČANKA i tylko kilka razy dziennie.

DSC_0265.JPG
Przed odpłynięciem


DSC_0267.JPG
Widok z promu na Sumartin


DSC_0268.JPG
Widok na Puntiniac


DSC_0267.JPG
Odpływamy


Prom zabiera mniej samochodów i mniej ludzi, ale ceny są takie same jak na prom z Supetaru do Splitu.
Autem wjeżdża się na prom tyłem by łatwiej zjechać w Makarskiej.
Prom przybija do brzegu i trzeba zjechać wprost na skrzyżowanie bez sygnalizacji świetlnej.
Jeśli się jedzie na zwiedzanie nie warto ciągnąc ze sobą samochodu, bo w Makarskiej ciasno, parkingi płatne i nie wszędzie są miejsca i nie ma, co z autem zrobić.

Po 40 minutowym rejsie docieramy na miejsce.
Schodzimy na ląd około godziny 12.00 i widzimy, że w Makarskiej się spaceruje i lansuje na głównym deptaku.

DSC_0271.JPG
Góra św. Piotra


Półokrągłe miasto leży na wybrzeżu pod stromymi wzgórzami masywu górskiego Biokovo.
Posiada dwa nadmorskie bulwary wysadzane palmami i otoczone butikami, kawiarniami i barami oraz długą plażę.

DSC_0270.JPG
Makarska



Plaża jest kamienista, zaś w płytkich wodach obecne są jeżowce. W licznych knajpkach, kawiarenkach i na przeróżnego rodzaju kramach kuny płyną szerokim strumieniem :D
Choć to nie sezon jeszcze ludzi jest już sporo.

DSC_0276.JPG
Plaża w Makarskiej


DSC_0279.JPG
widok na Biocovo i plażę


DSC_0275.JPG
Plaża w Makarskiej


Pogada się zrobiła upalna, na ladzie nie wieje.
Ruszamy deptakiem wzdłuż plaży. Plaża jest tuż przy deptaku gdzie zewsząd dobiegają krzyki dzieci, nawoływania sprzedawców drobnej wytwórczość, bądź to osób zachęcających do skorzystania różnego rodzaju rozrywek wodnych.
Wiemy już na pewno, że taki odpoczynek to nie dla nas. Nie ma tu ciszy i spokoju, który tak sobie cenimy na naszej plaży w Povlji.
Zastanawiamy się, co robić przez resztę dnia? Prom powrotny mamy dopiero o 17.00. No nic musimy jakoś wytrzymać.
Idziemy do knajpki na obiad a potem leniwym krokiem przemierzamy zaułki miasta.

DSC_0274.JPG
Makarska - zaułki


DSC_0272.JPG
Makarska - jeden z kościołów


DSC_0300.JPG
Makarska - centrum miasta


DSC_0301.JPG
Makarska



Zewsząd widać komercję i nastawienie na biznes. W końcu turysta wszystko kupi. Nawet na targu warzywno – owocowym ceny wysokie.

Decydujemy się wspiąć wygodnym szlakiem na górę półwyspu św. Piotra, na której zlokalizowany jest posąg świętego.
Nowożeńcy upodobali sobie to miejsce i na łańcuchowych barierkach zawieszają kłódki ze swymi imionami na znak miłości i zawartego małżeństwa „na zawsze i na wieczność”.

DSC_0294.JPG
Góra Św. Piotra


DSC_0298.JPG
Posąg Św. piotra


DSC_0297.JPG
Posąg Św. Piotra


DSC_0284.JPG
Na górze Św. Piotra


DSC_0283.JPG
Na górze św.Piotra


DSC_0291.JPG
na zawsze i na wiecznośc


Podziwiamy z góry piękny widok na port z jachtami, półwysep i na miasto.

DSC_0296.JPG
Widok na Biocovo


DSC_0289.JPG
Widok ma Makarską


DSC_0295.JPG
widok na Makarską


DSC_0281.JPG
Widok z góry Ś.Piotra


Robi się wczesne popołudnie.
Schodzimy na promenadę.
Fundujemy sobie lody i Ožujsko.
Kusimy się też na arbuza i grzecznie ustawiamy się w kolejkę na prom do Sumartinu.
Godzina 17.00 wreszcie wypływamy.
Za godzinę znajdziemy się w ciszy małej plaży w naszej ukochanej Povlji.

Po tych eskapadach jesteśmy zmęczeni, że nie chce się nam nawet iść wieczorem do miasta na doroczne święto. Dziś przecież 24 czerwca – Śv. Ivan.
W miasteczku festyn, zabawa, śpiewy i ogólne ucztowanie.

Niebo pociemniało mocno i wiatr się wzmógł mocno świszcząc nad morzem i wyginając drzewa.
Niebo rozdarł grzmot i błyskawica.
Od Splitu podąża w naszym kierunku burza.
Będzie „kisza”.
Robi się chłodniej a późnym wieczorem zaczyna padać.

DSC_0305.JPG
Burza


DSC_0303.JPG
Burza
dids76
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6341
Dołączył(a): 20.08.2008
Re: Gdzie zapach lawendy, szum fal i smak białego wina – Pov

Nieprzeczytany postnapisał(a) dids76 » 24.07.2013 13:25

Fotka "Widok na Puntinac" to "nasza" plaża :wink: Widać różnicę w ilości osób w porównaniu do plaż w Makarskiej :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Na "odpoczynek" w Makarskiej nikt by mnie nie namówił, nawet jak apartmany by były za darmo :wink: :mrgreen:
ELIMAR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4087
Dołączył(a): 29.05.2012
BRAČ 2013 – POVLJA po raz trzeci

Nieprzeczytany postnapisał(a) ELIMAR » 24.07.2013 15:16

My też mówimy Makarskiej zdecydowanie NIE !!!!
CroAna
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1718
Dołączył(a): 31.05.2013
Re: BRAČ 2013 – POVLJA po raz trzeci

Nieprzeczytany postnapisał(a) CroAna » 24.07.2013 20:38

ELIMAR napisał(a):Dopiero wróciliśmy a jak pisze tę relacę to już tęsknię :mrgreen:

właśnie...i jak tu wytrwać do następnego razu????
ELIMAR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4087
Dołączył(a): 29.05.2012
BRAČ 2013 – POVLJA po raz trzeci

Nieprzeczytany postnapisał(a) ELIMAR » 24.07.2013 21:20

Z tym wytrwaniem to ciężko bardzo :cry:
Dziś z tęsknoty za Povlją upichciłam taaaaaką rybę :mrgreen:

DSC_0264.JPG
Dorada


DSC_0269.JPG
Z tęsnoty za Povlją
CroAna
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1718
Dołączył(a): 31.05.2013
Re: Gdzie zapach lawendy, szum fal i smak białego wina – Pov

Nieprzeczytany postnapisał(a) CroAna » 24.07.2013 21:38

jak najbardziej na miejscu :) i jaka apetyczna :P mniam
mnie tez często wracanie do kuchni śródziemnomorskiej pozwala na łączność :oczko_usmiech:
a wiesz, że te paseczki na rybach (od rusztu, formy...)szczególnie mi przypominają rybę w Povlji?wybralismy się do rybaka po towar i były tylko takie wpaski: jedne w niebieskie, drugie żółte :lol: pytaliśmy czy aby na pewno jadalne, he, he. nie było nazwy przypisanej do ryby, ale...była pyszna :D
ELIMAR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4087
Dołączył(a): 29.05.2012
BRAČ 2013 – POVLJA po raz trzeci

Nieprzeczytany postnapisał(a) ELIMAR » 31.07.2013 18:10

25 czerwca 2013

Kolejny ciepły i dość wietrzny dzień.
W sam raz na kolejną wyprawę :D

Dziś postanawiamy pojechać do miejsca, którego nikt jeszcze nie opisał. Ja w każdym razie nie znalazłam.

Cóż to za miejsce?

To Kolač.

DSC_0312.JPG
Kolač


Znajduje się około 2 km na zachód od Nerežišće.
Można dojść do niego drogą prowadzącą wśród gajów oliwnych i winnic, oraz bujnej roślinności.

DSC_0319.JPG
panorama


DSC_0322.JPG
pola


DSC_0317.JPG
Droga


Kolač to kilkunasto metrowy, dolomitowy, naturalnie powstały podczas erozji łuk.
Utworzony z dwóch skał pochylonych razem i złączonych na kształt pierścienia, ciastka.
Porośnięty bluszczem i winoroślami pięknie prezentuje się w Braćkim krajobrazie.
Od roku 1986 miejsce to jest chronione, jako geomorfologiczny zabytek przyrody.

DSC_0310.JPG


DSC_0313.JPG
Kolač


DSC_0309.JPG
Kolač


Legenda głosi, że kto przejdzie pod łukiem i pomyśli życzenie to niebawem zostanie ono spełnione.
Oczywiście przeszliśmy pod łukiem i pomyśleliśmy życzenie :mrgreen:

DSC_0314.JPG
Spełnianie życzeń


DSC_0315.JPG
Spełnianie życzeń


Maszerujemy z powrotem do Nerežišće .

DSC_0321.JPG
droga powrotna


DSC_0327.JPG
przydrożna kapliczka


DSC_0326.JPG
kwiatki


DSC_0325.JPG
Kwiatek z czerwonym środkiem


DSC_0324.JPG
drzewa


DSC_0323.JPG
Roślinki


Nie możemy się oprzeć by nie uwiecznić na zdjęciu słynnego drzewka.

DSC_0329.JPG
Nerežišće


Mnie zachwyciła rzeźba anioła przy jednym z parkingów przy wjeździe do miasta.

DSC_0308.JPG
Anioł


DSC_0307.JPG
Anioł


DSC_0306.JPG
Anioł


Do domu wracamy na 13.00 bo jesteśmy zaproszeni przez naszych gospodarzy na pyszną rybkę z grilla.
Grillowanie to specjalność Dziadka, czyli ojca Enio.
Jak widać ryb jest dużo.
To już tradycja, że gospodarze częstują swych gości specjałami z własnego grilla.

DSC_0333.JPG
Mistrzowie ceremonii


DSC_0331.JPG
grill


DSC_0332.JPG
rybki


DSC_0335.JPG
uczta


Popołudnie spędzamy na tarasie.

Wieczorową porą wyruszamy dalej ...
Po drodze zatrzymujemy sie przy drodze do Novego Sela by zrobić kilka fotek kamiennym rzeźbom.

DSC_0274.JPG
Novo Selo - rzeźby z kamienia


DSC_0273.JPG
Novo Selo - rzeźby z kamienia


DSC_0273.JPG
Novo Selo - rzeźby z kamienia


DSC_0271.JPG
Novo Selo - rzeźby z kamienia


DSC_0270.JPG
Novo Selo - rzeźby z kamienia


DSC_0269.JPG
Novo Selo - rzeźby z kamienia


DSC_0268.JPG
Novo Selo - rzeźby z kamienia


DSC_0267.JPG
Novo Selo - rzeźby z kamienia


DSC_0266.JPG
Novo Selo - rzeźby z kamienia


DSC_0265.JPG
Novo Selo - rzeźby z kamienia


DSC_0264.JPG
Novo Selo - rzeźby z kamienia


DSC_0272.JPG
Novo Selo - rzeźby z kamienia


Jedziemy na kolację do Hacjendy oraz by uzupełnić „piwniczkę” białym i czerwonym domowym winem. :D

DSC_0276.JPG
Przygotowywanie kolacji


DSC_0277.JPG
Hacjenda - grill


DSC_0278.JPG
Grill


DSC_0279.JPG
Hacjenda


DSC_0293.JPG
w oczekiwaniu na pyszności



Robi się coraz chłodniej.
Wiatr się wzmaga i świszczy coraz mocniej :cry:
Może będzie padać?

DSC_0297.JPG
Nasza plaża wieczorem


DSC_0299.JPG
Plaża


DSC_0295.JPG
zachód słońca
ELIMAR
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4087
Dołączył(a): 29.05.2012
BRAČ 2013 – POVLJA po raz trzeci

Nieprzeczytany postnapisał(a) ELIMAR » 04.08.2013 10:25

26 czerwca 2013

Jesteśmy niewyspani. Całą noc wiało.
Przez ten wiatr robi się chłodno. Wskakujemy w cieplejsze ubranka i ruszamy do miasteczka.
Zaglądamy do Konoby ”Stara Uljara”. Serwują tu przepyszną kawę w bardzo przyzwoitej cenie.
Nic dziwnego, że tubylcy codziennie rano odwiedzają to miejsce.
Przy kawce podejmujemy decyzję o dzisiejszych wyprawach :D .

W pierwszej kolejności padło na Trolokve.

Są to 3 baseny – kałuże przypominające o czasach rzymskich.
Położone na głębokiej depresji w środkowej części wyspy niedaleko Vidovej Góry.
Można tam dotrzeć oznakowaną ścieżką edukacyjną prowadzącą prze sosnowy las wciągu 30 minutowego spaceru. W lesie przy drodze można spotkać wygrzewające się w słońcu jaszczurki, oraz żmije.
My spotkaliśmy tylko jaszczurki, mnóstwo much i opalizujących żuków.

DSC_0265.JPG
Jaszczurka


DSC_0264.JPG
Jaszczurka


DSC_0266.JPG
Żuki


Pola przy Trolokve. Pełnią teraz rolę pastwisk dla zwierząt z pobliskiej wsi Gažul. Na zielonym płaskowyżu pasą się głownie owce. Czasem można tu spotkać małe stada koni. W sumie spacer byłby przyjemny, gdyby nie wszechobecne stada much.

DSC_0267.JPG
Trolokve


DSC_0268.JPG
Trolokve


DSC_0269.JPG
Trolokve


DSC_0270.JPG
Trolokve


Samo Trolokve smutne jakieś, opuszczone i zaniedbane. :cry:

Wracamy do auta i jedziemy do Bolu.

Tym razem wybieramy się na zwiedzanie Klasztoru Dominikanów.
Klasztor został zbudowany na półwyspie Glavica w XV wieku na terenie biskupiego pałacu (Biskupija), który wzmiankowany był już w 1184. Na Glavica.
Niestety niedane nam było zwiedzić klasztoru, w którym znajduje się rysowany przez Tintoretta obraz ołtarzowy Madonny z Dzieciątkiem i świętymi, jak również malarstwo barokowe chorwackiego malarza Tripo Kokolja.
Nie zwiedziliśmy też muzeum, które zawiera kolekcję prehistorycznych przedmiotów odkrytych w jaskini Kopacina, zbiory numizmatyczne z różnych okresów historii wyspy, artefakty greckie i rzymskie odzyskane z dna morskiego, piękne, starożytne rzeźby, zbiór szat liturgicznych i archiwów zawierających inkunabuły, inne teksty.
Cały obiekt był zamknięty. Do późnego popołudnia trwała sjesta. Udało się nam za to pospacerować po przyklasztornym ogrodzie gdzie znajduje się przepiękna kapliczka.

DSC_0276.JPG
Kościółek przy klasztorze Dominikanów


DSC_0277.JPG
Malowidła na ścianach


DSC_0278.JPG
Malowidła na ścianach


DSC_0279.JPG
Wieża klasztorna


DSC_0286.JPG
Rzeżby na scianach


DSC_0283.JPG
Kapliczka w ogrdzie


DSC_0282.JPG
Kapliczka w ogrodzie


Spacerujemy jeszcze chwilę po mieście.

DSC_0273.JPG
Bol


DSC_0275.JPG
Bol Anioł w ogrodzie


DSC_0288.JPG
Rzeźba w Bolu


DSC_0287.JPG
Wyschniety odpływ wody - Bol


Siadamy odpocząć w przyklasztornej konobie i podelektować się słońcem oraz widokiem na ładną, spokojną plażę.

DSC_0280.JPG
Plaża w Bol


DSC_0284.JPG
Bol


Po zakupach poczynionych w mieście wracamy do Povlji.
Wieczorem lenistwo i spacer po plaży w zachodzącym słońcu. :D

DSC_0303.JPG
Povlja plaża


DSC_0300.JPG
Povlja


DSC_0291.JPG
Plaża


DSC_0298.JPG
Zachód słońca
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Gdzie zapach lawendy, szum fal i smak białego wina – Povlja - strona 1...
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019