napisał(a) weldon » 08.05.2012 07:19
ania77 napisał(a):Czyżby szaszłyki?

W Tawernie Naoussa?
Dobre było
A najbardziej nam się obsługa podobała.
Można by rzec, że kobietki za...jedwabiste były
Ale tam tylko raz się stołowaliśmy.
Nad Nysą, koło mostu pieszego, w Mocce, było dobrze, ale się długo czekało, w tej knajpce obok, przed muzeum, piliśmy tylko kawę, ale niespecjalnie nam się podobało, bo jakieś awanturki o czas oczekiwania się odbywały.
Afirmacja była fajna, klimatyczna, ta knajpka tuż koło niej też, ale stołowaliśmy się najczęściej w Gondoli i w Zielonej Pietruszce.
Tę ostatnia zwłaszcza, jeżeli chodzi o koszty i potrawy mogę polecić.
Za to koło piekarni na skrzyżowaniu Warszawskiej i Staszica jest jakaś domowa knajpa, gdzie nie byłem, za to znajomi się tam wybrali i stwierdzili, że to tragedia była
A ty znasz Zgorzelec?
Wiesz może, którego Stefana Okrzei tam jest ulica? Nikt mi nie potrafił odpowiedzieć
Pozdrawiam