Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Budapeszt 2010 i coś jeszcze........

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 07.05.2010 23:12

Fajna majówka ... a pogoda tak lepsza jak u nas w tym czasie.

W Budapeszcie byłem parę razy, ale już dość dawno ... dlatego z przyjemnością z Wami pospacerowałem.

Pozdrawiam
Ostatnio edytowano 08.05.2010 09:36 przez mariusz-w, łącznie edytowano 1 raz
LRobert
Cromaniak
Posty: 3979
Dołączył(a): 09.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) LRobert » 07.05.2010 23:15

Carnivalka dzięki. Teraz to już będzie mało czytania.
Jeszcze zapomniałem dodatek cenowy:
zoo - 4990 - karta
parking w centrum - 1000
kawa z automatu w zoo - 450
chińskie jedzonko - 1150
tankowanie samochodu i kanapka - 16527 - karta

Wtorek 4 maja.
Dzień wyjazdu. Po śniadaniu pakujemy graty i jedziemy jeszcze w jedno miejsce. Znowu atrakcja dla dzieci. "Pałac cudów". Miejsce gdzie mozna zapoznać się z prawami fizyki, chemi i różnymi eksperymentami. Nawigacja nas trochę przeczołgała po jakiś dziwnych uliczkach osiedlowych, ale w końcu przed 11 udaje się nam dotrzeć. Miejsce przerobione z jakiejś dawnej hali fabrycznej. Co jakiś czas są przeprowadzane doświadczenia i prezentacje szkoda, że tylko po węgiersku.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Byliśmy w czymś podobnym w ubiegłym roku w Libercu w hotelu Babilon, ale to temat na kolejną opowieść. To w Budapeszcie było duzo większe, ale też wiecej ludzi. W Libercu byliśmy praktycznie sami. O 12.45 ruszamy w drogę powrotną do Polski. Tym razem trasą krótszą około 530km. Po 9 godzinach przed godziną 22 jesteśmy w domu. Po drodze stanęliśmy na jedzonko w knajpie góralsko-podobnej za Bańską Bystrzycą. Nie bardzo wiedzieliśmy co zamówiliśmy, ale było jadalne :lol:
Jeszcze postój na tankowanie. Na Słowacji złapała nas straszna ulewa. Po przekroczeniu naszej granicy nie było lepiej. Od Chyżnego wielka mgła-mało widać a temperatuira spadła do 10 stopni. Jak wyjeżdżaliśmy z Budapesztu było 26.
Bilety wstepu do parku i parking - 3200
cola - 350
Jedzenie na Słowacji - 20 Euro.
W planach mieliśmy iść w Budapeszcie na jakieś kąpielisko termalne, ale się nie udało. Planowaliśmy korzystać z metra, ale nie było takiej potrzeby. Jeżdżenie samochodem po Budapeszcie nie jest tak straszne jak o nim piszą. :lol: Nie odwiedziliśmy żadnego muzeum a wiem, że warto. Mimo tego zwiedzanie i tak było bardzo intensywne. Sporo jeszcze do zobaczenia zostało. Mam nadzieję, że zaległości nadrobię wczesniej niż za następne 20 lat.
Teraz wyjaśnienie co do tytułu. Coś jeszcze to Legoland w roku 2009 i
Wiedeń 2008. Zdjęcia już są, ale nie wiem kiedy się zbiorę aby coś napisać. Teraz już chyba czas pomyślec o wakacjach.
LRobert
Cromaniak
Posty: 3979
Dołączył(a): 09.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) LRobert » 25.05.2010 23:46

Ale nuda. Nikt nic nie pisze. :(
Sam muszę coś napisać skoro obiecałem :lol: W 2009 roku na początek maja zaplanowany był Legoland w Niemczech na południu w Gunzburg. Pogodę mielismy gorszą niż w Budapeszcie - o ile coś nie pomieszałem :lol:. Wyjechaliśmy rano 30 kwietnia. Pierwszy cel podróży to wspomniany już wcześniej Hotel Babylon w Libercu. Z trasy pamiętam żółty rzepak i jakąś taką pokręconą trasę przy granicy. Po dotarciu do hotelu okazało się, że baseny z których chcieliśmy skorzystać są w znacznej mierze w remoncie. Oczywiście nikt nie raczył nas poinformować, że główna atrakcja nieczynna. Pozostała nam znacznie okrojona wersja basenów. Tych basenów zresztą nie ma tam wcale tak dużo. Na zdjęciach w internecie wydają się dużo większe :lol:. W hotelu w ogóle jest dziwnie. Hotel ogromny a ludzi mało. Przecież jest weekend majowy. Gdzie się wszyscy podziali? W jednej z knajp do których poszliśmy bylismy jedynymi klientami-zero konkurencji. Dopiero następnego dnia przy śniadaniu okazało się, że jednak oprócz nas ktoś tam mieszka. Teraz trochę o hotelu. Hotel jest połączony z dawną halą fabryczną przerobioną na pasaż handlowy:sklepy, poczta, kantor, biuro podróży. Najciekawszy z tego wszystkiego jest park naukowy gdzie można zapoznać się z doświadczeniami naukowymi wyjasniającymi różne zjawiska. Nie jest to duże miejsce, ale ponieważ nie było konkurencji to dzieci mogły się spokojnie pobawić - my zresztą też :wink: W hotelu jeszcze było wesołe miasteczko, czynny w połowie basen i knajpki, restauracje. Cały kompleks dosyć duży. Ponieważ nocleg był tylko jeden to nie nudzilismy się. Nastepnego dnia po śniadaniu ruszyliśmyw drogę.
LRobert
Cromaniak
Posty: 3979
Dołączył(a): 09.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) LRobert » 26.05.2010 22:22

Halo jest tam ktoś?
Zdjęć z hotelu nie będzie bo jakoś nie robiliśmy. Tylko kilka "żółtych z drogi".
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nasz hotel teraz właśnie nie pamietam jak się nazywał - ale może się mi kiedyś przypomni- przypominał jakością Okotela. Przyzwoicie ze śniadaniem, jak na tamte warunki rozsądna cena. Do Legolandu jakieś 30 minut drogi samochodem. Po rozpakowaniu gratów jedziemy zwiedzić pobliskie miasteczko. Na rynku sprzątali po festynie. Oglądamy miasteczko i kościół w rynku.

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Rano wstaję i idę zrobić kilka zdjęć. Niestety pogoda nie jest zachęcająca. Jak będzie padało to zwiedzanie Legolandu nie będzie przyjemne. :(

Obrazek
Obrazek
Obrazek
No dobrze zdjecia z parku będą w następnym kawałku. Jeszcze podpadne Leszkowi :lol:.
carnivalka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1242
Dołączył(a): 17.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) carnivalka » 27.05.2010 08:57

Jesteśmy,czytamy i z przyjemnością oglądamy.
Pozdro. :)
HAncur
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 695
Dołączył(a): 29.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) HAncur » 27.05.2010 10:08

A gdzie jest ten "pałac cudów". My pojutrze jedziemy do Cro, ale w drodze powrotnej zatrzymujemy się w Budapeszcie i chętnie zahaczylibyśmy, zwłaszcza, że mamy małych amatorów takich cudów :D Pozdrawiam
LRobert
Cromaniak
Posty: 3979
Dołączył(a): 09.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) LRobert » 27.05.2010 19:54

Odpowiedź masz tu
http://www.millenaris.hu/csodak-palotaja/
http://www.budapeszt.infinity.waw.pl/jo ... &Itemid=38
lecz to nie takie proste. Bo nasza nawigacja według tamtych parametrów nie chciała nas prowadzić. Natomiast dotrzesz szukając FENY UTCA. My tak dotarliśmy. Przyjemnej zabawy.
To wracamy do Legolandu?
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 27.05.2010 19:56

LRobert napisał(a):To wracamy do Legolandu?

inaczej być nie może :lol:
LRobert
Cromaniak
Posty: 3979
Dołączył(a): 09.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) LRobert » 27.05.2010 20:58

Rano jedziemy do Legolandu. Podjeżdżamy na ogromny parking. Prawie wszystkie miejsca wolne :lol: Kupujemy bilety i czekamy w kolejce do wejścia. Otwierają punktualnie. Nikogo to nie dziwi.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Widok z lotu ptaka. Jak w każdym tego typu obiekcie są tam knajpki, sklepik z pamiątkami, wiele zjeżdżalni, torów i innych rozrywek. Mnie najbardziej interesowały klocki. Fajne było zwiedzenie mini fabryki klocków gdzie pokazano cały proces technologiczny. Na pamiątkę można było zabrać specjalne pamiątkowe egzemplarze. Baaardzo dużo czasu spędziliśmy w sklepie z klockami. To nie było łatwe wybrać małe pojedyncze elementy i pojedyncze brakujące klocki.
LRobert
Cromaniak
Posty: 3979
Dołączył(a): 09.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) LRobert » 27.05.2010 22:19

Z tego co pamiętam to jedynym rozczarowaniem było to, że nie trafiliśmy na jedną nową wodną atrakcję. Nie wiem dokładnie co to było, ale mieli otworzyć jakoś chyba miesiąc po naszym pobycie. Niezliczone ilość maszyn do pozbycia się obiadu:
Obrazek
Obrazek
takich urządzeń było kilka, jedno chyba w tym zamku co jest na zdjęciach wyżej. Takim ciekawszym urzadzeniem do wytrząsania wszystkiego były ramiona dwuosobowe chyba z serii Lego Bionicle. Tak mi się wydaje. Nie bardzo mogę sie skonsultować z osobą bardziej zorientowaną - synem. Tam kręciło i rzucało człowiekiem w każdym dowolnym kierunku w zależności od zadanego programu. Niektórzy po opuszczeniu siedzenia byli lekko zielonkawi. Niestety trochę w czasie naszego zwiedzania padało a my wariaci jeszcze wzięliśmy udział w bitwie morskiej. Chyba nam trochę rozumek odebrało.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Te wszystkie kolejki i inne takie to trochę jak winnych przybytkach tego typu. Dla mnie to najciekawsze są klocki i precyzja z jaką są zrobione.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Na ostatnim zdjęciu są nurkowie. Fajna musiała być zabawa jak to budowali. :lol:
Dobrze, że ankieta na temat ograniczenia zamieszczonych zdjęć jeszcze trwa bo nic mi nie grozi. Wtracę swoje 3 grosze. Niech mi ktoś powie jak można opisać coś takiego. Czy sam opis nie zajmie więcej miejsca? :lol:
Ja tam nie mam takich zdolności więc pozostanę po zdjęciach.

Obrazek

Koniec dygresji. Wracam do klocków. Można się znaleźć na dość słynnym stadionie:

Obrazek
Obrazek

albo w nie mniej słynnym mieście

Obrazek
Obrazek
Obrazek
HAncur
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 695
Dołączył(a): 29.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) HAncur » 27.05.2010 23:21

Dzięki
LRobert
Cromaniak
Posty: 3979
Dołączył(a): 09.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) LRobert » 27.05.2010 23:46

Obrazek
Można zobaczyć jak wygląda port.
Obrazek
Zobaczyć inne miasta lub zapoznać się z funkcjonowaniem lotniska
Obrazek
Obrazek
odpocząć na basenie
Obrazek
lub na kempingu
Obrazek
albo w zoo
Obrazek
lub w górach
Obrazek
Obrazek
To tyle jeśli idzie o budowle z klocków. Wspaniała zabawa dla całej rodziny na cały dzień. Następnego dnia po śniadaniu wracamy do domu. Do przejechania 1200km. W okolicy jest jeszcze trochę innych ciekawostek do zwiedzenia oprócz Legolandu np. Zamek z czołówki filmów DISNEYA. Niestety na inne atrakcje brakło czasu.
To jeszcze do opisania pozostał mi Wiedeń 2008.
LRobert
Cromaniak
Posty: 3979
Dołączył(a): 09.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) LRobert » 29.05.2010 23:17

WIEDEŃ 2008
Okazało się, że z tego wyjazdu robiłem notatki więc będzie trochę wiecej szczegółów. 30 kwietnia środa po pracy wyjeżdżamy. Znajomi już pojechali rano i pewnie są już pod Wiedniem. Jak zwykle u nas drogowcy robią remonty przy największym natężeniu ruchu. Im to nie przeszkadza. Na granicy przegapiłem punkty z winietkami i później musiałem zjechać na najbliższą stację. Na granicy słowacko-austriackiej kupię jeszcze winietkę na Austrię, ale okaże się, że niepotrzebnie bo nie korzystaliśmy z takich dróg. Późnym wieczorem/23-24/ zatrzymujemy się gdzieś na Słowacji na nocleg. Od rana mamy oglądać Wiedeń więc bez noclegu nie da rady. Hotel całkiem niezły. Jest nawet basen i kręgle. Po drodze prze hotelem przejeżdżaliśmy miedzy dwoma jeziorami. Ilość komarów rozbijajacych się o samochód powodowała straszny hałas.
1 maja Czwartek
Do Wiednia a właściwie do Okotela pod nim mamy jakieś 2 godziny drogi.
Docieramy do hotelu, zostawiamy graty i jedziemy zwiedzać. Zwiedzanie w nastepnej części a teraz dodatek cenowy:
hotel Słowacja - 67E
Okotel - 84
PiotrN
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 26
Dołączył(a): 29.05.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) PiotrN » 30.05.2010 00:00

LRobert

Witam Serdecznie,

Nigdy nie przypuszczałem, że w ,,Cromaniaku'' będzie coś pozytywnego o Węgrzech, a tu nagle Budapeszt. Niektóre zdjęcia są wspaniałe - niczym okiem reportera. Czy mogę skopiować ? Jak to zrobić ?
W Twoich zdjęciach Budapeszt pięknieje ! i mam ochotę już tam jechać - do miasta mojego dzieciństwa. Na pewno wybieram się do www.aqua-world.hu - piękny aqupark. Chciałbym kiedyś tam na wzgórzach budańskich kupić dom, domek na letnie wypady z Polski, ale nie tylko.
Pozdrawiam.
wojan
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5529
Dołączył(a): 17.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) wojan » 30.05.2010 13:19

PiotrN napisał(a):LRobert

Witam Serdecznie,

Nigdy nie przypuszczałem, że w ,,Cromaniaku'' będzie coś pozytywnego o Węgrzech, a tu nagle Budapeszt.


Oooo... Czyli co - teza,że na cro.pl trwa "nagonka" na Madziarów co nieco przedwczesna :?:
Może czas uderzyć się w piersi i przemyśleć ten temat :?: :lol:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Budapeszt 2010 i coś jeszcze........ - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019