Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Peljesac, Kotor, Lago di Garda, Stelvio - wrzesień 2013

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
emi13214
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 409
Dołączył(a): 16.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) emi13214 » 18.09.2013 07:04

Twoja relacja jest jakby moją - te same kierunki. W Kotorze byliśmy 04.09, ale jeszcze pojechaliśmy do Budvy ( nie podobało nam sie tam). Poznaję po tym wycieczkowcu " Riviera", który już tam stał, a za 2 dni wpłynął do Dubrownika. Do Dubrownika jeździliśmy po zakupy, ponieważ nocowaliśmy " Pod Masliną" w Orasacu. A Dubrownik zwidzaliśmy właśnie nocą - myślę, że w Twojej relacji też będą takie fotki. Kotor - dla mnie rewelacja, widoki przepiękne, ale jakoś Czarnogóra do mnie nie przemawia. Na wakacje bym tam raczej nie pojechała.
Fresz
Croentuzjasta
Posty: 197
Dołączył(a): 04.11.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Fresz » 18.09.2013 19:09

Piękne zdjęcia, fantastyczne :D :D . Pozdrawiam :D
GREG_G
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 415
Dołączył(a): 20.12.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) GREG_G » 18.09.2013 19:15

Nas też nie zachwyciła Czarnogóra, ale nie widzieliśmy wybrzeża więc nie chcę krytykować. Na pewno jest dużo taniej. Gdzieś tam w planach jest Albania, Ksamil, więc może po drodze będą też plaże Czarnogóry. Może za kilka lat się uda.......



DUBROVNIK


Wracając z Czarnogóry, mieliśmy w planie pozwiedzać Dubrovnik. Miało to być popołudniem, ale zeszło nam w Kotorze dłużej i w Dubrowniku bylismy o 20
Przejazd w pobliże głównej bramy prowadzącej do starówki,ale nie znaleźliśmy wolnych miejsc parkingowych, więc podjechaliśmy do dużego podziemnego parkingu miejskiego (jak rok prędzej) i niestety musieliśmy troszkę schodów zaliczyć w dół.

Dubrownik nocą zachwyca bardziej niż w dzień. Gra świateł, stare mury, klimat, taki bałkański Kraków. Dubrownik to nasz nr 1 w Chorwacji. Zachwycające miasto.

Chcieliśmy wjechać na górę SRD i zjechać kolejką linową do centrum miasta, ale nie byłem pewny czy o 20 jeszcze ta kolejka zjeżdza i co ważniejsze wraca do góry 2 godziny później.
Będzie jeszcze okazja, przecież do Dubrownika można dolecieć Eurolotem z Krakowa (Taki lot planowałem, póki nie zobaczyłem ceny - lot 4 osobowej rodziny tam i powrót to około 2600 zł!! - powariowali).

Obowiązkowo zaliczyliśmy lody w pierwszej lodziarni, po prawej stronie idąc od studni, na Stradunie. Najlepsze na swiecie. Slaticarna Oaza w Orebicu ma na noc z lodami z Dubrownika. Pyszne, prawdziwe, kapiące :)

No to pora na fotki:

zmiana warty
Obrazek

studnia miejska
Obrazek

uliczki Dubrownika
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


ciekawy efekt, mury wyglądały jak zrobione z tektury
Obrazek


no a tego gościa spotkaliśmy w kafejce, wiochy nie robiłem i zdjęć mu nie robiłem, dodam fotkę z netu, poznajecie go:

Obrazek

później doczytałem w internecie, że 4 serię "Gry o tron" kręcą do 20 września w Dubrowniku a potem przenoszą się do Splitu. Nie mogę się doczekać tej serii!

Z Dubrownika powróciliśmy spać do Orebica. Pasażerowie zresztą drzemali już w aucie po drodze :)

cdn.........
mama_Kapiszonka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2042
Dołączył(a): 30.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) mama_Kapiszonka » 19.09.2013 08:45

Mam wrażenie, że w Kotorze bardzo dużo się zmieniło od naszej ostatniej wizyty (7 lat temu) - nowe dachy, o wiele czyściej w samym miasteczku.

Klimatyczne zdjęcia z nocnego spaceru po Dubrowniku...
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10055
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 19.09.2013 14:05

Już dawno nie byliśmy w Dubrovniku, ostatnio w 2008 roku. Tym chętniej pospacerowałam z Tobą w nocy po cudnej starówce. Piękne foty!

W Kotorze też byliśmy 7 lat temu i mam podobne wrażenie jak Mama Kapiszonka - miasto wyładniało 8)

Pozdrawiam :papa:
neska
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 238
Dołączył(a): 31.07.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) neska » 21.09.2013 21:19

Dubrownik nocą robi wrażenie zaczarowanego miasta... w 40 st. upale traci na uroku (taka subiektywna dygresja)
ps. świetna relacja:)
GREG_G
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 415
Dołączył(a): 20.12.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) GREG_G » 02.10.2013 03:09

PAG


Czas wyjazdu z półwyspu Peljesac, kierujemy się do Trpajn na prom.
Warto wyjechać prędzej, bo nawet we wrześniu kolejka na prom była bardzo duża.
Promy są duże, wszyscy się zmieścili, ale pewnie ci ostatni w kolejce bali się, że
poczekają na kolejny 1,5 godziny.

Załadowaliśmy się na prom, rejestracje z całej europy z przewagą CZ

Obrazek

płyniemy w kierunku Ploce

Obrazek

koszt promu + 4 osoby to około 160 zł
na pewno warto wydać tą kasę jak się dojeżdza do Peljesaca z Polski. Ostatni odcinek od końca autostrady jest męczący, promem jest wygodniej, niewiele drożej.


Z promu kierujemy się na A1 na Vrgorac i jedziemy do Zadaru, przejeżdzamy most na wyspę Pag.
Wyspa Pag nas nie urzekła. Może to efekt Peljesaca? Tam zielono i widać życie, na Pagu jest nieprzyjemnie, same kamienie, podobny krajobraz mam 10km od domu na kopalnianej hałdzie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gdybyśmy na Pag przyjechali bezpośrednio z Polski, po roku oczekiwania na wakacje, to byłoby super. Po Peljesacu i Dalmacji mało miejsc może już zachwycić w Chorwacji. Oczywiście to moje osobiste zdanie, mogę się mylić, ale z moich przyszłych wakacyjnych planów skreślam Pag i jak się okaże w następnej relacji Istrię też :)

Pag jest super dla młodzieży, imprezy na plaży Zrce w Novalji trwały cały dzień, nam się otoczenie plaży nie podobało, zatoka wygląda jak małe jeziorko.

cdn.....
walp
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10476
Dołączył(a): 22.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) walp » 02.10.2013 10:47

Witam,
trafiłem tutaj dopiero teraz. Relację czyta się świetnie. Niektóre miejsca znajome bardzo, zdjęcia jakby nasze np. te z Korčuli lub z Pelješaca. Inne w planach, jak Stevio. (nie udało sie w tym roku).
Zaintrygowała mnie także Twoja wypowiedź:
GREG_G napisał(a):Po Peljesacu i Dalmacji mało miejsc może już zachwycić w Chorwacji. Oczywiście to moje osobiste zdanie, mogę się mylić, ale z moich przyszłych wakacyjnych planów skreślam Pag i jak się okaże w następnej relacji Istrię też :)

dlatego tym bardziej będę śledził relację. No i czekam na przełęcze. :wink:
Pozdrav.
mirasowski
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 527
Dołączył(a): 19.05.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) mirasowski » 02.10.2013 11:46

Świetne fotki z Dubrownika. Muszę za rok również pojechać do „Perły Adriatyku” nocą i może jeszcze raz wjechać na wzgórze Srd właśnie nocą.
GREG_G
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 415
Dołączył(a): 20.12.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) GREG_G » 31.10.2013 20:18

Półwysep Istria

Po zjeździe z promu z wyspu Pag od miejscowości Prizna jechaliśmy magistralą adriatycką w

kierunku Rijeki. zaplanowaliśmy pobyt w Rovinju na półwyspie Istria. Jechało się przyjemnie,

choć na naszym pasie był największy ruch, zaczęła się fala powrotów z wakacji.
Po lewej stronie widzieliśmy wyspę KRK i zastanawialiśmy się czy tam nie poszukać noclegu.
Ponieważ godzina była młoda a ja nie byłem zmęczony jechaliśmy dalej, byle bliżej

zaplanowanych na dalszą część wakacji Włoch.

Do Rovinj zajechaliśmy wieczorem, mieliśmy problem ze znalezieniem noclegu, mieliśmy też

dziś oceniając śmieszną przygodę:

W Rovinj, blisko centrum zauważyłem wolny apartmen nad kawiarnią. Poszedłem się rozejrzeć i

dowiedzieć jaka cena. Właściciel, facet koło 30tki pokazał mi w sumie 3 apartamenty, wolne

(co dziwne, bo w centrum miasta była masa turystów i żadnych wolnych kwater). Wszystkie

pokoje śmierdziały, facet też był dziwny, cena 60 euro. Podziękowałem i udałem się do auta.

Wsiadam w auto, mówię żonie że szukamy dalej noclegu, patrzę w lusterko a tu facet leci do

nas. Odpaliłem auto i szybko odjechałem. Stwierdziliśmy, że upierdliwy i zapomnieliśmy o

nim...na 30 minut! :)
Objechalismy 2 campingi ale nie mieli wolnych bungalowów tylko miejsca na namiot,

widzieliśmy też camping naturystyczny, ale mieliśmy obawy jechać tam z dziećmi. A może żona

się bała że się naogladam starych niemek??
Wracamy do centrum Rovinj, stoimy na skrzyzowaniu na światłach, ktoś mi puka w szybę. Patrzę

i kto to? FACET OD APARTAMENTÓW na skuterku, z grzeczności otwieram okno, facet woła że cena

spadła do 35 euro, ja że nie, dziękuję, on że za 10 euro moge spac w aucie w jego garażu, ja

że nie i dziękuję, gość nie odpuszcza. Zielone światło i szpula, byle jak najdalej od niego.

Przestaje nam być śmieszno. Jedziemy dalej, zatrzymujemy się pod hotelem, jest wolne

miejsce, chce się zameldować..... patrzę a do parkingu dojeżdza.... SKUTER! Zaś ten gość,

macha reką. Tego było już dość! Wsiadamy w auto i wyjeżdzamy z Rovinja. Po pierwsze to

musiał być jakiś zbok, po drugie nawej jak nie zbok, to nie miałem gwarancji że rano nie

zobaczę auta z rysami od gwoździ (w przypadku wyboru hotelu). Na szczęście na wlocie do

Rovinj miałem upatrzony zajazd i tam pojechaliśmy. Jakieś 10 minut jazdy z prędkością

60km/h, nie było szans, żeby skuterman nas namierzył :)
Jak się później okazało nocleg był super i niewiele przekraczał wartość z zastęchłego

apartamentu zboczeńca. Rano się okazało, że to naprawdę ładne miejsce.

Obrazek

Obrazek


Rano pojechaliśmy do Puli, zobaczyć amfiteatr z czasów rzymskich.
Byliśmy o 9, więc udało się zaparkować pod samym amfiteatrem.
To bardzo ciekawy obiekt, doskonale zachowany. Fragment był wyczyszczony (karcherem?? :) )

żeby pokazac jak mury wyglądały w czasie jego świetności.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

w podziemiach amfiteatru jest urządzone małe

muzeum, pokazujące urządzenia do wyciskania oleju z oliwek:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

a tuż obok amfiteatru, w którym zginęło w paszach lwów zapewne wielu chrześcijan stał ładny

katolicki kościół

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Istria może nie zachwyca nas jak Dalmacja, ale warto się tam choć raz wybrać.

kolejny dzień.... Włochy
walp
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10476
Dołączył(a): 22.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) walp » 31.10.2013 20:49

Nie wiem, czy tylko relacja w takim teleekspresowym tempie, czy rzeczywiście przejechaliście Istrię, jak gdyby Was gonił ten gość na skuterku :oczko_usmiech: , ale to mogłoby tłumaczyć brak pozytywnych wrażeń z tego interesującego półwyspu.
No cóż, zobaczymy jak w Italii. :wink:
GREG_G
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 415
Dołączył(a): 20.12.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) GREG_G » 31.10.2013 21:09

szybka relacja bo tylko 1 dzien na Istrii. Jak dla nas wystarczy. Choc znam ludzi zachwyconych Istrią. Zazwyczaj nie byli w Dalmacji ;)
walp
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10476
Dołączył(a): 22.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) walp » 31.10.2013 21:29

No cóż, to trochę ciężko ocenić po jednodniowym pobycie. My po kilku pobytach w Dalmacji, w tym roku pierwszy raz byliśmy na Istrii. Byliśmy bardzo zadowoleni, choć na razie spenetrowaliśmy tylko wschodnie wybrzeże - Riwiera Opatijska oraz Pula. Na Istrię na pewno wrócimy. :wink:
Nie udało się wrócić przez Stelvio, więc jadę dalej z Wami, bo podróż przez przełęcz musieliśmy odłożyć na przyszłość.
GREG_G
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 415
Dołączył(a): 20.12.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) GREG_G » 11.11.2013 11:14

Jezioro Garda


No i nastał czas na ponowne odwiedziny Wloch (rok temu była Wenecja).
Wyjeżdzamy rano z Puli i trochę okrężną drogą przez Rijekę kierujemy się do Włoch.
Droga okrężna bo uznałem, że tak jadąc zaoszczędzę 15 Euro na winiecie słoweńskiej (zapomniałem
jednak o opłacie za tunel Ucka).

Obrazek

Pogoda świetna, jedzie się przyjemnie, trochę się przykorkowało przy granicy Chorwacko-Słoweńskiej, mimo
że oba kraje są w UE to nadal jest kontrola graniczna.
Mijamy Słowenię, wjeżdzamy do Włoch.
Po wjeździe na autostradę A4 szok, ogromny ruch, korki, połowa aut to campery. Niby prawie połowa września ale chyba
wszyscy wracają lub jadą na wakacje. Postój na parkingu i półgodzinna kolejka do wc. Tankowanie to też dłuższa przerwa.
Podróż aż do zjazdu w okolicach Wenecji na autostradę A31 w kierunku na Weronę,jest męcząca.
Na parkingu zobaczyłem pomysł na moją emeryturę:

Obrazek

Za jakieś 30 lat będzie emeryturka, pewnie duża z ZUS :P to sobie kupię taki zestaw :)


Dojeżdzamy pod wieczór nad jezioro Garda, zdjęcia będziemy robić w następnym dniu. Troszkę było problemów
ze znalezieniem noclegu, w końcu znajdujemy hotelik. Przyjmuje nas starszy jegomość, w recepcji nad jego głową
wisi jego portret, w ogrodzie ma "prześliczne i gustowne" rzeźby stworzone ze zbiorów złomowiskowych, blach, łożysk, rur.
Standard hotelu, niby *** to taki nasz *, naprawdę. I taki był standard wszystkich odwiedzonych tam przez nas hoteli, a bywały również gorsze. Podobnie było rok temu w okolicach Wenecji.
Na pewno w Polsce nie powinniśmy mieć kompleksów w tym temacie, nawet ceny mamy podobne hehe

Plus hotelu to jego restauracja ze świetną kuchnia i obsługą. Zresztą wiele z gości restauracji nie było goścmi hotelu.
A po przejściu przez dość ruchliwą ulicę, widoki przypominające Chorwacką Dalmację.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Problemem jest język. Jezioro Garda to zdecydowanie "zniemczony" region. Wszedzie łatwiej było mi porozumiewac się łamanym niemieckim. Zresztą 80% turystów w tym rejonie ma rejestracje D. Nasze auto i rejestracja wzbudzały ciekawość wśród właścicieli BMW i VW :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Po krótkim pobycie nad pięknym jeziorem Garda, udaliśmy się w kierunku przełęczy Stelvio. Nad Garda pewnie się jeszcze kiedys wybierzemy na dłuższy pobyt.
te kiero
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7425
Dołączył(a): 27.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 11.11.2013 13:14

Pula piękna;
Ładnie nad Gardą wśród gór;
pamiętasz może koszty przejazdu przez autostrady włoskie właśnie w stronę Gardy od Słowenii lub jeśli miałeś ViaCard to za ile;
może sprawdzałeś ile czasu Ci to zajęło z Puli nad Gardę;
google podają czas przybliżony, wiem że jest różnie na drogach, ale orientacyjnie może...
dzięki,
czekałem i czekam na cd...
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



Peljesac, Kotor, Lago di Garda, Stelvio - wrzesień 2013 - strona 4
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2017