
.png)
CroAna napisał(a):plany planami, ale tyniolku ten Twój Hvar nocny fajoooowyyyyy
.png)
tyniolek napisał(a):Janusz Bajcer napisał(a):Fajniepierwszy odcinek na trzeciej stronie
Oj tam, oj tammój mężczyzna też mi ma za złe, że zanim przechodzę do sedna to tyle czasu zajmuje
oczywiście jak mu coś opowiadam.
.png)
.png)
AlAn_K napisał(a):tyniolek napisał(a):Janusz Bajcer napisał(a):Fajniepierwszy odcinek na trzeciej stronie
Oj tam, oj tammój mężczyzna też mi ma za złe, że zanim przechodzę do sedna to tyle czasu zajmuje
oczywiście jak mu coś opowiadam.
Jestem ciekaw czy faktycznie chodzi o opowieści?))
a cóż by innego?
figusek napisał(a):CroAna napisał(a):plany planami, ale tyniolku ten Twój Hvar nocny fajoooowyyyyy
Mnie też się podoba
wiolek_lp napisał(a):Nocny Hvar cudowny, marzę żeby go kiedyś zobaczyć![]()
![]()
![]()
A najbardziej żałuję, że z Brać katamaran pływa do Jelsy a nie do M. Hvar
Fishpicnic raczej mnie nie kręci więc Hvar dalej w moich marzeniach
.png)
wiolek_lp napisał(a):Pomysł ekstra ale przy starszych dzieciakachPrzy naszych rozbrykanych 5 i 7 latkach nie ma szans niestety, ale może kolejny rok będzie Korcula i ponownie troszkę Hvar, kto wie ?
.png)
mi to od razu przypomina jakiegoś Assasina albo innego Drake'a z Uncharted
Bardzo niepojące są te wszystkie chmury, zaraz lunie jak nic. Przechodzimy przez park, robimy zdjęcia pod światło, jak tak je można nazwać w dzisiejszym dniu w ogóle
Ciekawie wyglądają domki na niewielkim wzniesieniu, muszą się stamtąd roztaczać piękne widoki na rivę i centrum. Tam bym celowała szukając noclegu. 
.png)
tyniolek napisał(a):Wracamy, Vrboska nas nie porwała. Malutkie miasteczko, nie dostrzegłam w nim jakiegoś szczególnego uroku, największa atrakcja, czyli kanał "taki se" - pełno aut wzdłuż zaburza efekt estetyczny, a już porównania z Wenecją mocno przesadzone. Oczywiście to moja subiektywna ocena. Pewnie brak pogody też dołożył swoje.
.png)

.png)
Jedyne, co pamiętam, to smrodek

.png)
maslinka napisał(a):tyniolek napisał(a):Wracamy, Vrboska nas nie porwała. Malutkie miasteczko, nie dostrzegłam w nim jakiegoś szczególnego uroku, największa atrakcja, czyli kanał "taki se" - pełno aut wzdłuż zaburza efekt estetyczny, a już porównania z Wenecją mocno przesadzone. Oczywiście to moja subiektywna ocena. Pewnie brak pogody też dołożył swoje.
Niekoniecznie to kwestia pogody... Byłam we Vrboskiej dwa razy, pogoda była piękna, a miejscowość niczego mi nie urwałaMz, lepiej wygląda na zdjęciach niż w rzeczywistości
![]()
Jelsę uwielbiam, chociaż to głównie sentymentDla mnie jest bardzo urokliwa.
wiolek_lp napisał(a):Nawet pochmurny Hvar jest ekstra !
Cieszę się, że nie tylko na mnie Vrboska nie zrobiła "wielkiego łał"Pisałam o tym ostatnio w relacji lotnika a wcześniej u siebie
Sesja ślubna w takiej scenerii to marzenieNiestety dla nas za późno
ale mam takie marzenie żeby na 10-lcie zrobić sobie jakieś takie odnowienie przysięgi w Chorwacji
Ciekawe czy się uda ale to jeszcze tyle czasu, że hoho
![]()
Współczuje dodatkowych 'atrakcji" podczas jedzenieJa nie wiem czy nie zrezygnowałabym tłumacząc się np brakiem gotówki
![]()
Czekam na zatunelowy Hvar![]()
Ale tak też jest, że wiele miejsc oceniamy, bo mamy do nich sentyment... Już gdzieś z kim na forum pisałam o tym... Ubóstwiam Zadar, bo kojarzy mi się z naszymi pierwszymi wakacjami w Cro, natomiast Trogir, który większość uwielbia, nie powalił mnie na łopatki, ba, po prostu był dla mnie miasteczkiem jak inne, niczym się niewyróżniający... Trogir odwiedziłam w maju, śmierdziało z kanału
i było trochę brudno, np. Makarska mi się bardziej podobała, co może być grzechem kardynalnym wyrażać tu takie opinie
ale poza sezonem jest pięknie
) , ale sami jeszcze nie wiemy właściwie co i jak. Kiedyś z ciekawości szukałam o ślubie w Cro informacji i trafiłam na taką stronkę, która oferowała też odnowienie przysięgi, myślę, że to świetny pomysł na uczczenie okrągłej rocznicy CROnikiCROpka napisał(a):Jelsa jest fajnamusi być ;)
dhmegi napisał(a):tyniolek napisał(a):KOCHANE KOBIETKI STO LAT!!tyniolek napisał(a):Dzięki tyniolek za "kobiece" życzenia.
Powrót do Nasze relacje z podróży
