Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Wulkaniczna wyspa – Lanzarote i La Graciosa

Nazwa kraju Hiszpania wywodzi się od słowa Ispania, które oznacza Ziemię Królików. Język hiszpański wymieniany jest w pierwszej piątce najczęściej używanych języków na świecie. Najdłuższą rzeką Hiszpanii jest rzeka Ebro, licząca sobie 930 kilometrów. Hiszpanie to naród uwielbiający grę na loterii. Zdrapki można kupić na rogu każdej ulicy.
te kiero
Mistrz Ligi Narodów UEFA
Posty: 12147
Dołączył(a): 27.08.2012
Re: Wulkaniczna wyspa – Lanzarote

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 10.02.2026 06:16

piekara114 napisał(a):Idziemy ku morzu i marinie… Mijamy spory hotel Barcelo (to hiszpańska sieć hoteli, mająca kilka marek hoteli i działająca nie tylko w Hiszpanii)

No w niedzielę stałem się ich klientem... na razie poprzez rezerwację; założenie konta na ich portalu daje rabat, kolejny wchodzi za apkę na smartfonie, razem uzbierało się ponad 50eur oszczędności, fajne zaskoczenie :spoko:
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17312
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Wulkaniczna wyspa – Lanzarote

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 10.02.2026 08:05

To gdzie zrobiłeś rezerwację?
te kiero
Mistrz Ligi Narodów UEFA
Posty: 12147
Dołączył(a): 27.08.2012
Re: Wulkaniczna wyspa – Lanzarote

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 10.02.2026 15:18

piekara114 napisał(a):To gdzie zrobiłeś rezerwację?

Roma
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13983
Dołączył(a): 16.12.2016
Re: Wulkaniczna wyspa – Lanzarote

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 10.02.2026 16:05

W Pandzie hybryda kończy się na nazwie :lol: Jechaliśmy taką z Aten do Prevezy i nazad - miała jeden ogromny plus - pewność że nie będzie żadnych mandatów za prędkość :lol: :lol: :lol:
15-litrowy bojler to nam na kilka głów starcza - a włosy mamy długie :oczko: Kwestia wprawy - na łodzi zawsze musimy oszczędzać wodę bo mamy jej zawsze za mało :tak:
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17312
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Wulkaniczna wyspa – Lanzarote

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 10.02.2026 18:52

te kiero napisał(a):
piekara114 napisał(a):To gdzie zrobiłeś rezerwację?
Roma
:bojesie: Nie wiedziałam, że Barcelo ma hotele także w dużych miastach, bo to są spoooore kompleksy dla grubo ponad 1.000 osób...przynajmniej te co miałam okazję zobaczyć z ulicy...

Kapitańska Baba napisał(a):W Pandzie hybryda kończy się na nazwie :lol: Jechaliśmy taką z Aten do Prevezy i nazad - miała jeden ogromny plus - pewność że nie będzie żadnych mandatów za prędkość :lol: :lol: :lol:
Nasza była dość żwawa jak na tak małe auto, a ogromny plus za niskie spalanie.

Kapitańska Baba napisał(a):15-litrowy bojler to nam na kilka głów starcza - a włosy mamy długie :oczko: Kwestia wprawy - na łodzi zawsze musimy oszczędzać wodę bo mamy jej zawsze za mało :tak:
U mnie nie ma szans umyć włosów w takiej ilości. Samo zmoczenie włosów trwa ok. 3 min. polewania i namaczania, a potem 3-krotne mycie z płukaniem, więc grzałam wrzątek, do umywalki i Pan M. mi polewał, aby spłukać... Raz na urlopie przeżyję, ale więcej by mnie wykończyło...
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17312
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Wulkaniczna wyspa – Lanzarote

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 10.02.2026 19:38

8 listopada 2025, dzień 2, sobota c.d.

Jedziemy w kierunku mieszkania, tą samą trasą, no bo innej nie ma, więc trafiamy na rondo z wielbłądami. Pan M. parkuje tuż przed nim na szutrówce, a ja lecę (prawie dosłownie, bo nieźle tu wiało) na samo rondo i robię kilka zdjęć….. Najpierw od d…strony :lol:
Obrazek

…a potem niespodzianka….to jest Rodzinka :hearts:
Obrazek

Zastanawiamy się co dalej, bo jest jeszcze dość wcześnie, aby wracać na kwaterę. Moja mapka pokazuje najbliższe pineski i ok, jedziemy w głąb wyspy, ale nie daleko…
Za wielbłądami skręcamy w drogę LZ-30. Naszym celem jest La Geria, czyli obszar chroniony o powierzchni 5.225 ha przeznaczony na uprawę winorośli. Już po przejechaniu 1,5 km widzimy pola uprawne. Tutejsze winnice wyglądają całkiem inaczej niż te znane z Włoch czy Grecji, nie ma tu charakterystycznych półek i rozciągniętych winorośli między słupkami, ale winnice są uprawiane w zakłębieniach w ziemi i otoczone są niskimi półkolistymi murkami. Dołek wypełniony jest higroskopowymi lapillami (tutejszy picon) bogatymi w minerały, które zatrzymują wodę i filtrują ją w głąb i ograniczają jej parowanie, a murki ochraniają przez wiatrami – ten sposób uprawy wykorzystywany jest w tym miejscu od czasu powstania pierwszych winnic w XVIII wieku. Winnice uprawiane są tylko ręcznie, trudno sobie nawet wyobrazić, aby między murki wjechały jakieś pojazdy….
Winnice najciekawiej prezentują się z lotu ptaka, ale ja nie mam skrzydeł….więc zdjęcia tylko z poziomu 0-153 cm :D, no może coś z 180 się trafiło…

Na prawo od drogi…
Obrazek

Obrazek

…i na lewo od drogi…
Obrazek

Obrazek

Podjeżdżamy kawałek i widzimy uprawę w dołkach…
Obrazek

Zwróćcie uwagę, że całe zbocze wulkanu jest zagospodarowane w ten sposób…
Obrazek

Wina z tego regionu to głównie wina białe półsłodkie i słodkie – to mi odpowiada i to nawet bardzo :serduszka:
Niektóre z winnic można zwiedzać, czasami samodzielnie, czasami tylko z przewodnikiem (mało jest tur anglojęzycznych). Tutaj możecie przeczytać zebrane informacje na ten temat (ceny wydają mi się nieaktualne).

My podjeżdżamy pod pierwszą czynną bodegę, chyba najbardziej znaną…
Obrazek

…choć nie najstarszą (powstała pod koniec XIX wieku), bo tą jest Bodegas El Grifo (jest z drugiej strony regionu).
Wychodzimy z auta i bardzo szybko ubieramy to co mamy pod ręką. Wiatr dość mocno wieje, jest tu już spory cień, no i słońce jest już dość nisko (jest 17:20). Wchodzimy do środka, trwają degustacje kilku grup zwiedzających (tu możliwe jest zwiedzanie tylko w grupie z przewodnikiem, więc niestety nie skorzystamy). Jest dość ciasno i bardzo głośno… Robię tylko kilka zdjęć…
Obrazek

Żadnego winka nie kupuję (ceny ok. 16 eur), bo mamy tylko kabinówkę, a na wieczory mamy już kupioną sangrię, a butelka wystarczy nam na cały pobyt…. Obok kantyny jest mała restauracja, na tarasach stoliki, krzesełka i gdyby nie ten wiatr przyjemnością przysiadłabym na kieliszek tutejszej Malvasia Volcanica…
Obrazek

Ale picie wina i marznięcie nie idzie mi w parze, więc po chwili jedziemy dalej…

:papa:
Ostatnio edytowano 18.02.2026 09:27 przez piekara114, łącznie edytowano 1 raz
_Piotrek_
Cromaniak
Posty: 1157
Dołączył(a): 27.02.2011
Re: Wulkaniczna wyspa – Lanzarote

Nieprzeczytany postnapisał(a) _Piotrek_ » 10.02.2026 22:50

piekara114 napisał(a):
...Otrzymujemy małe szare gówienko – Pandę, ale w hybrydzie… No nie będzie 500tki…


Ja tam Pande lubię, miałem kilka razy w Grecji i na jednodniowe wycieczki dla naszej czwórki jest bardzo ok, nawet torba na plaże mieści się w bagażniku ;)
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17312
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Wulkaniczna wyspa – Lanzarote

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 11.02.2026 08:49

W tej naszej Pandzie to się 5 torb wycieczkowych mieściło.... A w dniu wyjazdu 2 kabinówki i kilka siatek obok :mg: To bardzo pojemne auto :oczko:
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17312
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Wulkaniczna wyspa – Lanzarote

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 11.02.2026 08:53

8 listopada 2025, dzień 2, sobota c.d.

Wymyśliliśmy, że pojedziemy do drugiego najbardziej znanego kurortu na wyspie, czyli Puerto del Carmen. Parkujemy na znalezionym darmowym parkingu, który rzeczywiście jest darmowy.
Obrazek

PdC (taki skrót pojawia się na wszelkich grupach na fb dla tej miejscowości) położony jest przy samym morzu, ale…. nie jest tu płasko, drogi poniżej naszego parkingu są dość strome, warto to uwzględnić, jak jedzie się z dziećmi czy wózkiem… Przy samym morzu są jeszcze ze dwa darmowe parkingi, ale jak zobaczyliśmy ilość samochodów na drodze to uznaliśmy, że parkujemy od razu i nie tracimy czasu na szukanie miejsca…
Obrazek

Schodzimy w dół i dochodzimy do oceanu. Nie mamy jakiegoś konkretnego celu. To typowy kurort z promenadą, plażą oraz knajpami i barami. Ba, to główny kurort Lanzarote. W jedną stronę mamy marinę, w drugą plażę… Idziemy na małą Playa Chica, która ogrodzona jest kamiennym falochronem, więc duże fale w normalnych warunkach tu nie docierają…
Potem dwie kolejne małe plaże położone u stóp hotelu Fariones… Przechodzimy pod palmami i wychodzimy na ogromną plażę – Playa Blanca, inaczej Playa Grande… Duża (ponad 1 km długości, dalej jest jeszcze większa plaża Playa de los Pocillos) szeroka plaża, z żółtym fajnym piaskiem… Można tu wynająć leżaki (ale strefy leżakowe są nieduże i rozdzielone dużą przestrzenią, nie jak we Włoszech), leżaki nie dochodzą do samego oceanu, ani nie opierają się o promenadę (jak w niektórych miejscach Chorwacji) – jest przestrzennie…
Obrazek

Wchodzimy na promenadą, czyli Avenida de las Playas. Tu knajpy z różnorodnym jedzeniem, sporo azjatyckiej i indyjskiej kuchni, brytyjskie bary z ogromną ilością tv i wyświetlanymi meczami, kilka włoskich miejsc… W powietrzu czuć tłuszcz dolatujący z knajp… No nie, totalnie nie dla nas…. Pokręciliśmy się kilkanaście minut, popatrzyliśmy na kłódkowy łańcuch… Na pomnik Ironmen’a i tyle… Nic tu nas specjalnie nie urzekło, ani nie zainteresowało…
Obrazek

Uwaga: miejsca parkingowe wzdłuż promenady (przynajmniej na tym odcinku co przeszliśmy) są tylko dla rezydentów.
Robimy odwrót, powoli wspinamy się uliczkami do góry. Auto stoi, gdzie je zostawiliśmy. Teraz spokojna jazda do Arrecife. Auta nie udaje się zaparkować na uliczce przy kościele, ale obok kościoła jest ziemny parking i tam będzie parkowała Panda.

To był w sumie dość długi dzień… Plaża, Playa Blanca, La Geria i PdC… Zrobiliśmy 95 km. Z jednej strony niedużo, z drugiej, to mała wyspa i daleko nie byliśmy, a jednak tych kilometrów trochę wyszło….
Obrazek

:papa:
Ostatnio edytowano 18.02.2026 09:27 przez piekara114, łącznie edytowano 1 raz
Epepa
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 650
Dołączył(a): 29.10.2017
Re: Wulkaniczna wyspa – Lanzarote

Nieprzeczytany postnapisał(a) Epepa » 11.02.2026 11:38

Fajnie, że powstała relacja z Lanzarote. Bardzo miło wspominam tę wyspę. Byliśmy w 2017 i wtedy jeszcze latał WizzAir z Katowic. Zapłaciliśmy za bilety po 400 zł/os. Szkoda, że połączenie zostało zlikwidowane. Dobrze wiedzieć, że są tanie loty z Bratysławy.
Co do Teneryfy to nas tam niestety okradli.
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17312
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Wulkaniczna wyspa – Lanzarote

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 11.02.2026 20:55

Cieszę się, że moja relacja przywołała Twoje wspomnienia. Ciekawa jestem czy dużo zmian widzisz? Śmiało wskazuj co myło inaczej te prawie 10 lat temu...

Epepa napisał(a):Co do Teneryfy to nas tam niestety okradli.
:placze: :placze: O takich akcjach czytałam niestety tylko w odniesieniu do Teneryfy, choć na pewno i na innych wsypach to ma miejsce...
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17312
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Wulkaniczna wyspa – Lanzarote

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 12.02.2026 11:03

9 listopada 2025, dzień 3, niedziela

Dziś pełne słońce ma być od południa, stąd decyzja, że z rana pojedziemy coś zobaczyć. Wyczytałam też, że najlepiej w tym miejscu być do godz. 11, aby kolory robiły efekt….
Po śniadaniu wskakujemy do auta, pogoda bardzo fajna i jedziemy dobrze znaną nam trasą.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przeskakujemy przez rondo z wielbłądami…
Obrazek

… mijamy wiatrak nie-wiatrak…
Obrazek

…mijamy skręt na PN Timanfaya i jedziemy drogą wytyczoną przez pola lawowe….
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przed nami wyrasta stożek wulkaniczny z wyraźnie widocznymi jęzorami zastygniętej lawy…
Obrazek

….a potem na skrzyżowaniu dróg kolejny wulkan Montaña del Golfo
Obrazek

A potem droga opada w dół i widać białą wioskę El Golfo…
Obrazek

…widać też spore fale….a co ważne niebo jest błękitne :D
Obrazek

Bez problemów parkujemy na pierwszym parkingiu. Są dwa duże autokary wycieczkowe – w sumie się zgadza, bo ten punkt jest zwykle pierwszy w planie wycieczek, które zaczynają się w kurortach ok. 9 rano, teraz jest po 10tej…
Z punktu widokowego na końcu parkingu patrzmy na czarną plaże, która jest pod nami…. Niestety słońce (jego położenie) nam nie sprzyja….
Obrazek

Obrazek

Nie namyślając się wiele idziemy za innymi turystami…. Idziemy lekko pod górkę kamienną (wulkaniczną) ścieżką, ja dla komfortu mam na nogach adidaski sportowe, choć średnio mi do dzisiejszego outfitu pasują, ale białych żal mi było ubierać… Idąc ścieżką zmienia się kąt patrzenia na plażę, która teraz ukazuje się w pełni…
Obrazek

….widok na kolejną plażę….
Obrazek

Jeszcze trochę i dochodzimy do celu…Charco Verde – czyli Zielone Jezioro (inna nazwa to Charco de los Clicos). Jest przed 11tą, tak 15 min. przed, więc zgodnie z informacjami z netu powinniśmy mieć mega widok… Ale tak nie jest…. Mamy słońce prosto w oczy, a jezioro jest jeszcze częściowo w cieniu…
Obrazek

Jak powstało jezioro :?:
To tak w mocnym skrócie: był przybrzeżny wulkan El Golfo, doszło do erupcji, ale podwodnej (przy samym brzegu, erupcja hydromagmowa), gorąca lawa styka się z zimnym oceanem, powstają „szkliste” elementy erupcji, które gromadzą się przy brzegu tworząc swoisty „falochron”, który rośnie i wynurza się z oceanu tworząc lagunę – no i mamy jeziorko. Rysunek z tablicy informacyjnej, może będzie niektórym prościej będzie sobie wyobrazić jak jeziorko powstało…
Obrazek

Woda w Charco to woda oceaniczna, a swój nietypowy zielony kolor zawdzięcza gromadzącemu się na powierzchni planktonowi-algom, różnym siarkom, minerałom i dużej ilości unikalnych mikroorganizmów, które zamieszkują to miejsce. Kolor jeziorka mocno kontrastuje z czarną plażą i rudo-brązowymi stokami wulkanu…. Z wulkanu El Golfo pozostała tylko wschodnia część, która została w późniejszym okresie przykryta opadem piroklastycznym z innych erupcji pobliskich wulkanów…

Jezioro objęte jest pełną ochroną, nie można się do niego zbliżać. Na plaży jest ogrodzenie, widoczne nawet z góry… Z mirador prowadziła kiedyś na plażę ścieżka, widać ją nawet na gogle maps, ale zejście jest obecnie ogrodzone, więc nie ma możliwości zejścia na tą plażę… Przynajmniej z tej strony….
Obrazek

W listopadzie zdecydowanie lepiej być tu po godz. 12 lub na zachód słońca wtedy podejrzewam, że skały są pięknie oświetlone… Wczoraj jak byliśmy w Playa Blanca to Pan M. proponował tu podjechać, ale ja pomna wiedzy z neta (być przed 11) uparłam się :cisza: :cisza: , że to nie będzie dobry czas…a pewnie byłby lepszy niż teraz…
Na mirador spędzamy kilka minut. Przez chwilę nawet udało się być prawie samym… Jak zaczynają nadchodzić kolejne grupy turystów (także z przewodnikami, więc pewnie autokary podjechały) robimy odwrót…
Obrazek

Nie idziemy jeszcze do auta. Podchodzimy na kolejny mirador i oglądamy, jak ocean uderza w skały….
Obrazek
Obrazek

Obrazek

Idziemy do miasteczka….choć wiemy, że tu nic nie ma…
Obrazek

Cisza, spokój, część lokali dopiero szykuje się na gości, część jeszcze całkiem zamknięta… Siadamy w otwartej knajpce przy oceanie…no prawie przy oceanie bo rozdziela nas sporej szerokości pas zastygniętej lawy… Widok jest miły dla oka i siedzimy tu z półgodziny….
Obrazek

Wracamy do auta, ale postanawiamy jeszcze raz zajrzeć na Jezioro… I akurat nadeszła chmura i jezioro jest w cieniu…
Obrazek

Jesteśmy przez chwilę całkiem sami, Pan M. każe cierpliwie czekać i po chwili jest lepiej….widać te różnorodne kolory, choć pełnego słońca się nie doczekamy…
Obrazek

Chmury zawisły, chyba na dłużej….

To pojedziemy dalej…
Ostatnio edytowano 18.02.2026 09:27 przez piekara114, łącznie edytowano 1 raz
dangol
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13738
Dołączył(a): 29.06.2007
Re: Wulkaniczna wyspa – Lanzarote

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 12.02.2026 13:56

Szkoda, że chmurzyska nie pozwoliły na oglądnięcie całego piękna zielonej wody pośród skał... Na szczęście miejsce na delektowanie się barraquito było wyśmienite :D
Epepa
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 650
Dołączył(a): 29.10.2017
Re: Wulkaniczna wyspa – Lanzarote

Nieprzeczytany postnapisał(a) Epepa » 12.02.2026 14:41

Mi tez nie było dane, żeby oglądać jeziorko w słońcu. Nie udało się też zobaczyć parku Timanfaya, bo protestowali i nie sprzedawali biletów przez caly nasz pobyt i pewnie dłużej. Chodziło mniej więcej o to, że politycy zgarniają pieniądze z turystów, a lokalni nic z tego nie mają. Poszliśmy za to na spacer wzdłuż brzegu i odkryliśmy przyjemną plażyczkę Playa del Paso.

Co do win z Lanzarote to bardzo miło je wspominam. Malvasia z La Geria, El Grifo i Princesa Ico bardzo mi smakowały. Orzeźwiające, lekko słodkie, mineralne. Nie kupowaliśmy w winnicach tylko w sklepach.

Przypomniało mi się też, że stołowaliśmy się zazwyczaj w Teleklubach. To takie knajpki dla lokalsów, w których menu było często tylko po hiszpańsku. Jedzenie proste, smaczne i w rozsądnych cenach. Brakowało mi czegoś takiego na Teneryfie.
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17312
Dołączył(a): 30.06.2010
Re: Wulkaniczna wyspa – Lanzarote

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 14.02.2026 12:09

Danusiu, nie było tak źle z tym jeziorkiem, kolory się pojawiały i znikały wraz z chmurami. Dzięki drugiemu podejściu do wizyty nad Charco jestem zadowolona...
Kawka nad oceanem mogłaby być w nawet w lepszym położeniu, ale ta inna knajpka była jeszcze zamknięta...

Ewa - szkoda tego Timanfaya, że Wam się nie udało, ale myślę, że inne miejsca na wyspie choć trochę Wam to wynagrodziły... Kawkę piliśmy prawie na końcu miejscowości, więc pewnie Playa del Paso (chyba, że jest jeszcze jakaś inna) zaczynała się tuż za nami... Nie poszliśmy w tamtym kierunku, bo nam się już nie chciało, choć miałam dalej na wybrzeżu zaznaczony skalny most, ale przy tych falach raczej blisko bym się nie odważyła podejść...
Telekluby - to te puby z monitorami i meczami? Jeśli tak to było ich sporo, zwłaszcza w PdC, ale ja nie lubię tego klimatu (światło z ekranów, głos itp.), więc unikamy takich miejsc (no chyba, że są jakieś mistrzostwa i nasi grają). Chyba, że o coś innego Ci chodziło.

:papa:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Hiszpania - España

cron
Wulkaniczna wyspa – Lanzarote i La Graciosa - strona 4
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone