Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Wenecja, Istria i kajakowanie po Parku Narodowym Brijuni

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
daniel1961
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 130
Dołączył(a): 02.09.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) daniel1961 » 29.03.2017 13:26

gusia-s napisał(a):Brijuni z lotu ptaka ... można namierzyć wszystkie miejsca, które opisujesz, są też mewy i wyspa ryba :)

Ślicznie to wygląda z takich ujęć, może to i dobrze że jest ograniczony dostęp do tych wysepek.
daniel1961
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 130
Dołączył(a): 02.09.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) daniel1961 » 29.03.2017 18:43

Cd.

Sv. Jerolim. Z daleka widać jakiś ruch przy plaży, przycumowane statki i łodzie.
Wyspa wygląda na zamieszkałą, choć to teren parku.

C0050(3).JPG

Sv. Jerolim. Z daleka widać jakiś ruch przy plaży, przycumowane statki i łodzie.
Sporo ludzi i rewelacja, jest BAR.
C0050 (2).JPG

20160712_162141.JPG

Zmęczenie i upał daje znać o sobie, smak zimnego piwa na równi z wyobraźnią.
Co chwilę przypływa kolejny statek i zabiera turystów, no może bardziej plażowiczów na stały ląd.
Piwko smakuje wyśmienicie, oczywiście Karlovacko.
20160712_162446.JPG

Ten Pan w niebieskiej koszulce (na zdjęciu poniżej) sprawił mi niespodziankę,
ale o tym za chwilę
20160712_162615.JPG

20160712_162646.JPG

20160712_162653.JPG

20160712_162703.JPG

20160712_163927.JPG

Plaża całkiem przyjemna i super krystaliczna woda przyciąga turystów, jeszcze ten bar za plecami. Siedzę sobie przy stoliku i popijam piwko, wierzcie mi że po tylu godzinach wiosłowania to błogi stan.
W pewnym momencie podchodzi do mnie Pan w niebieskiej koszulce, widać po emblemacie że to obsługa parku i pyta czy kajak przy plaży należy do mnie?
Odpowiadam że tak, na to Pan wystawia mi bilet za wpłynięcie na teren parku.
Nie ukrywam zdziwienia, tłumaczę że mam pozwolenie ale nie przekonują go moje wyjaśnienia, widać był między nami kompletny brak „nici” porozumienia.
W końcu spytałem jaka to opłata, okazało się że 30 kn, ok szkoda czasu na tłumaczenia, pan wydziera z bloczku dwa bilety po 15 kn i wręcza je mi, na co ja pytająco 15 za kajak i 15 za mnie?
Zdecydowana odpowiedz - nie 30 za pana.
I taka to niespodzianka na końcówce trasy.
C0049(3).JPG

Jeden odpływa, kolejny przypływa, może to już pora na powroty.
C0049(4).JPG

Po lewej południowy brzeg Veliki Brijun
C0049(5).JPG

Wyspa Kazada
C0100(7).JPG

Już z daleka widać Plaże Vile i kamping Brioni
C0100(8).JPG

Powoli kończy się przygoda
C0100(4).JPG

Trafiła się jakaś kropla wody z wiosła na obudowie kamerki
C0101(1).JPG

C0102(1).JPG

Po prawej parcele które sobie wybrałem, rezultat wiadomy
C0102(3).JPG

C0102(7).JPG

Plaża przy kempingu nieco opustoszała.
C0102(11).JPG

C0102(14).JPG

Po kilkunastu godzinach na miejscu, domek stoi, a gdzie powitanie?
Zmęczony ale i zadowolony. Czy warto było? Czy było tyle atrakcji wartych czasu i wysiłku? Z mojego punktu widzenia oceniając całościowo – zdecydowanie tak, tylko jedna kwestia – zbyt mało czasu na dystans w połączeniu z chęcią obejrzenia wielu innych miejsc.
Nie udało się opłynąć dookoła Mali Brijuni, nie tylko z braku czasu, od strony północnej wiało silniej i była boczna fala. Na wyspie Gaz byłem ok. godziny obchodząc ją w koło.
Zastanawiałem się jak dalej płynąć. Uznałem że nic na siłę, tym bardziej że miałem przed sobą połowę całego dystansu. Patrząc z perspektywy czasu należałoby poświęcić na taką wyprawę minimum dwa dni, ale to diametralnie zmienia warunki pobytu na terenie parku na co muszą wyrazić zgodę. Opłynięcie dookoła całego terenu parku w strefie przybrzeżnej nie wchodzi w rachubę ze względu na całkowity zakaz nawigacji w części zachodniej obejmującej wyspy Galija, Krasnica(Vanga) i Pusti, ze względu na „aktywne” ośrodki rządowe. Nie pokusił bym się zresztą na ryzyko płynięcia bez zgody mając za sobą dwie kontrole pomiędzy Veli i Mali Brijuni.
Jeśli ktoś zainteresuje się tematem w przyszłości to polecam towarzystwo, we dwoje jak to mówią raźniej, bezpieczniej i łatwiej to wszystko zarejestrować.
Pomimo posiadania steru, każde odłożenie wiosła by włączyć kamerę czy utrwalić coś telefonem powodowało ustawianie kajaku przez fale, fartuch w kajaku przydał się i powinien być jednym z podstawowych elementów wyposażenia do pływania po akwenach morskich.
Może popracuję nad szanowną małżonką by towarzyszyła mi w następnym wypadzie, w kwestii Brijuni była nieprzejednana.
Plan na przyszłość to Pakleni Otoci, widok wysp z twierdzy w Hvarze mam cały czas w pamięci.
Główna atrakcja (jak dla mnie) spełniona, teraz czas na dreptanie. W planie Rovinj, Limski kanał, Pula, Kamenjak i jeszcze jakaś podobno super winnica.
Cdn.
gusia-s
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5743
Dołączył(a): 15.01.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) gusia-s » 29.03.2017 22:29

Świetna wyprawa, i tak udało się Tobie dużo opłynąć w dodatku w pojedynkę. Dmuchańcem raczej nie do zrobienia taki dystans na morzu.
No to teraz podrepczemy po lądzie :)
Poprzednia strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Wenecja, Istria i kajakowanie po Parku Narodowym Brijuni - strona 5
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019