napisał(a) Dziadek Maciek » 02.12.2009 21:31
Darku-to jest kuchnia węglowa połączone z 5-cio kanałowym piecem. Pisałem, że ogrzewam nim kuchnię i pokój. Niestety nie zrobiłem właściwego grzania pokoi na górze, to spory błąd. Góra, po kilku godzinach palenia w kuchni, nagrzewa się poprzez kanał kominowy, ale to nie to co prawdziwe rozprowadzenie gorącego powietrza. Tak ma zrobione na Maurach, kominek nagrzewa 2 sypialnie na górze, aż za bardzo. W jednej mamy ok 21 st, w drugiej temperatura dochodzi do 26 st, nie da się spać. Całkowita paranoja, grzeję w kominku, a przy temperaturze zewnętrznej ok 5/10 st muszę otwierać okno, inaczej nie zasnę.
Jak kupić kociołek--to proste. Napisz maila lub na GG daj znać.
Tak, emaliowany, na to wskazuje moje wieloletnie doświadczenie. Są też najtańsze, a ceny zależą od pojemności. Zaczynają się od 49 zł. Pokrywka--czasami kociołek ma dziwną średnicę i żadne domowe nie pasują, pokrywkę warto stosować.
Polskie kociołki znam tylko żeliwne, stalowe, emaliowane to raczej oferta węgierska.
Pasta--daje kolor i smak zbliżony do oryginału węgierskiego. Oczywiście kolor można uzyskać stosują więcej koncentratu pomidorowego, całe pomidory z puszki, itd, sposobów jest wiele. Smak to też indywidualna sprawa, nie trzeb aw kociołku gotować węgierskiej zupy gulaszowej.
Tak, węgiel używam w ostateczności. Uważam, że grillowanie na palącym się drenie jest smaczniejsze i zdrowsze.
Pochodnia--jest jednorazowa, spala się całkowicie. Jest to smolny, kawałek sosny, rozłupany i podpalony od góry, pali się dosyć wolno.
Wiatr na nią działa jak na ognisko.