Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Wędzenia, grillowanie i kociołkowanie wg Maćka, pasje Danusi

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Dziadek Maciek
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5013
Dołączył(a): 31.01.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dziadek Maciek » 30.11.2009 21:37

Mirku -- OK, zrobię kilka zdjęć specjalnie dla Ciebie. Mam to w garażu, złożę i pstryknę, tylko daj mi kilka dni. Pracuję do 19, na 2 dni w tym tygodniu wyjeżdżam służbowo, postaram się w sobotę lub niedzielę.
Dziadek Maciek
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5013
Dołączył(a): 31.01.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dziadek Maciek » 01.12.2009 16:09

Wywołana została "Peć na kotlovinu". Wielką zaletą tego piecyka jest to, że jest podobno zdrowszy od grilla. Tłuszcz nie kapie na węgle, nie ma więc "złego" dymu. Jedzenie wychodzi smaczne, można wiele różnych potraw przyrządzać.

Obrazek

Obrazek

Tu, jak widać jest mięso w warzywach. Mięso namaszczam podobnie jak do grilla, ew kroję na mniejsze kawałki. Na talerz z nierdzewki leję trochę oleju, po rozgrzaniu smażę mięso, później wykładam je na obrzeże, a w środku podsmażam np warzywa, marchewkę, cebulę.... Na koniec wszystko zsuwam do zagłębienia, dolewam rosołku z kostki, przyprawy, a na obrzeże kładę cukinię. Goście podkładają talerze, żona pamięta abym o smaku wina nie zapomniał.

Obrazek

W przeciwieństwie do wędzenia, czy grilla tu stosuję dowolne drewno.

W podobny sposób robię potrawę z mojej ulubionej ryby, łososia.

Obrazek

Teściowa czeka zniecierpliwiona i głodna

Obrazek

Obrazek

Do łososia podaję białe wino, lubię też ...
Obrazek

Ps do łososia oczywiście nie dodaję rosołku, smażę go tylko
mirek109
Cromaniak
Posty: 652
Dołączył(a): 27.09.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) mirek109 » 01.12.2009 16:16

maciek1956 napisał(a):Mirku -- OK, zrobię kilka zdjęć specjalnie dla Ciebie. Mam to w garażu, złożę i pstryknę, tylko daj mi kilka dni. Pracuję do 19, na 2 dni w tym tygodniu wyjeżdżam służbowo, postaram się w sobotę lub niedzielę.



Już dziękuje. Nie spiesz się bo i ja nie mam teraz czasu by się z tym pobawić :). Liczę że w styczniu będzie w pracy luz i wtedy chętnie się pobawię. popatrzę na fotki i zdecyduje czy najpierw z ocynku zrobić czy od razu z kwasówki :) Więc bez pospiechu :)
Dziadek Maciek
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5013
Dołączył(a): 31.01.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dziadek Maciek » 01.12.2009 17:06

Mirku--OK, co prawda ja liczę na brak spokoju w styczniu, ale przygotuję się na ew potrzebę zdjęć wcześniej.

Kociołkowanie to następna moja pasja, mam kociołki żeliwne, które wykorzystuję do gotowania na kuchni węglowej, stalowy, z którego już nie korzystam (zardzewiał) i blaszane, różnych pojemności (6, 10, 14 i 24 l), emaliowane, najwygodniejsze w użyciu. Trudno je przypalić, łatwe do mycia i wbrew pozorom bardzo trwałe.
Trójnogi do kociołków mam 1 i 1.20 m. W przygotowaniu mam stojak o wysokości ok 2.5 m, obrotowy, z nogą na stałe zabetonowaną w ziemi.

Kociołki żeliwne
Obrazek

Zawsze kociołek żeliwny należy wyłożyć liści kapusty, szczególnie trzeba zwrócić uwagę na dokładne zabezpieczenie dna.

Obrazek

Liście zabezpieczają przed przypaleniem oraz, wg mnie przed zapachem żeliwa.

Obrazek

Składniki układam warstwowo, zaczynając od boczku, później ziemniaki w plastrach, mięso, marchewka, boczek, miękkie warzywa (np cukinia), mięso, ziemniaki. Posypuję przyprawami, vegetą i osłaniam kapustą.
Piekę na kuchni węglowej ok 1 godz.

Obrazek

Jeden z kociołków posiada nóżki umożliwiające wstawienie garnka do ogniska. Zasada gotowania j/w.
MWN
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1996
Dołączył(a): 18.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) MWN » 01.12.2009 17:44

Bardzo ciekawe wypowiedzi. Konfrontuję własne doświadczenia z waszymi. Co do grillowania to preferuję jednak otwarty typ: mięso się piecze a nie gotuje we własnych oparach. Takie mam wrażenie po próbowaniu mięs z deklem.

Generalnie preferują chude mięsko: kurczaczek, wołowinka. Tajemnica nie wysuszonego mięsa jest taka: wysoka temperatura i krótki czas. Inaczej skrzydełka i inne kawałki z kościami: ostrożnie żeby nie spalić ale odpowiednio długo by było przypieczone głęboko do samej kości.

Ale Maćkowi tego mówić pewnie nie trzeba.

A próbowałeś grillować banany. Są super na deser.
MWN
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1996
Dołączył(a): 18.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) MWN » 01.12.2009 17:48

lubelski napisał(a):
maciek1956 napisał(a): W tym roku żona posadziła drzewko laurowe, ciekawe czy przetrzyma zimę :?:

moje niestety nie wytrzymało mrozów w zimie. Teraz robię inaczej..po prostu stoi przede mną na oknie , a po przymrozkach wraca na letnie miejsce czyli na działkę Aha , dobrze na rozkrzewiania robi mu uszczykiwanie końcówek..przynajmniej mojemu......pozdrav


Już dawno wyleczyłem się z prób rozmnażania wawrzynu lub zimowania w ogrodzie. Wiele roślin w naturalnym swoim siedlisku wytrzymuje niezłe mrozy ale u nas z powodu małej iliości słońca latem nie wyrabiają. Póki co przywiozłem i hoduję figi, granaty, oliwki, wawrzyn i oleandry.
darek1
zbanowany
Posty: 9346
Dołączył(a): 27.06.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) darek1 » 01.12.2009 18:05

Ciekawe i niebezpieczne zainteresowania masz Macieju. Można znacznie przytyć w krótkim czasie. Wystarczy tylko do grilowych, uwędzonych czy wykociołkowanych smakołyków dodać piwo. Efekt murowany - bęben z przodu.
Dziadek Maciek
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5013
Dołączył(a): 31.01.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dziadek Maciek » 01.12.2009 20:12

MWN napisał(a):Bardzo ciekawe wypowiedzi. Konfrontuję własne doświadczenia z waszymi. Co do grillowania to preferuję jednak otwarty typ: mięso się piecze a nie gotuje we własnych oparach. Takie mam wrażenie po próbowaniu mięs z deklem.

Generalnie preferują chude mięsko: kurczaczek, wołowinka. Tajemnica nie wysuszonego mięsa jest taka: wysoka temperatura i krótki czas. Inaczej skrzydełka i inne kawałki z kościami: ostrożnie żeby nie spalić ale odpowiednio długo by było przypieczone głęboko do samej kości.

Ale Maćkowi tego mówić pewnie nie trzeba.

A próbowałeś grillować banany. Są super na deser.



Masz oczywiście rację, co do grillowania soczystego w wysokiej temperaturze. Też tak czasami robię, pisałem przy wędzeniu i grillowaniu np łososia, o zamykaniu "porów", o to przecież chodzi, aby wyroby były soczyste. Grillowanie pod pokrywą ułatwia uzyskanie soczystości, ale jak przesadzi się z czasem "pokrywowym" to faktycznie wychodzi jakby gotowane.
Chude--to podstawa. Ostatnio, po kilku pobytach w Cro coraz częściej grilluję spore kawałki mięcha z kością.
Banany--pierwszy raz grillowane jadłem o 1983 r "na robotach" w Niemczech. Później wielokrotnie robiłem to u nas, robię nadal. Są przepyszne. Ostatnim 'wynalazkiem' są grillowane ananasy, równie pyszne.
Dziadek Maciek
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5013
Dołączył(a): 31.01.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dziadek Maciek » 01.12.2009 20:15

darek1 napisał(a):Ciekawe i niebezpieczne zainteresowania masz Macieju. Można znacznie przytyć w krótkim czasie. Wystarczy tylko do grilowych, uwędzonych czy wykociołkowanych smakołyków dodać piwo. Efekt murowany - bęben z przodu.


Można znacznie przytyć w krótszym niż w krótkim czasie :D :D
Wiem to bardzo dobrze, walczę z tym przytyciem i mam pierwsze, wreszcie, spore osiągnięcia, 9 kg. Więcej też grilluję niż jem grillowanego, a od kilku miesięcy nie pijam piwa. :(
Wino, głównie czerwone wytrawne, często przywiezione z Cro to mój napój.Zbija cholesterol :) :D
jarop11
Croentuzjasta
Posty: 132
Dołączył(a): 19.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) jarop11 » 01.12.2009 20:45

Witaj Maćku 1956!
Twój temacik spadł nam jak z nieba. :D Własnie próbujemy zagospodarować naszą działeczkę. Postawiliśmy już domek, a teraz mąż planuje budowę wędzarki. Wczesniej wędził u rodziców.
Kociołek też u nas latem nie stygnie, mamy żeliwny 8 litrowy.
Będziemy często zaglądać (podglądać) Ciebie i Twoje specjały.
Pozdrawiam :D
Dziadek Maciek
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5013
Dołączył(a): 31.01.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dziadek Maciek » 01.12.2009 21:01

jarop11 napisał(a):Witaj Maćku 1956!
Twój temacik spadł nam jak z nieba. :D Własnie próbujemy zagospodarować naszą działeczkę. Postawiliśmy już domek, a teraz mąż planuje budowę wędzarki. Wczesniej wędził u rodziców.
Kociołek też u nas latem nie stygnie, mamy żeliwny 8 litrowy.
Będziemy często zaglądać (podglądać) Ciebie i Twoje specjały.
Pozdrawiam :D


Powodzenia w zagospodarowaniu działki, może jakieś moje rozwiązanie, nie tylko jedzeniowe, okaże się pomocne
Pozdrawiam
Dziadek Maciek
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5013
Dołączył(a): 31.01.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dziadek Maciek » 02.12.2009 10:41

Oczywiście odżywiamy się nie tylko potrawami z grilla czy kociołków, czasami np, wracając ze spacerów po okolicznych lasach i polach wracamy ze zbiorami i smażymy zwykłe placki ziemniaczane

Obrazek

Obrazek

Dwie młode "sprawczynie". Kuchnia węglowa :) miałem w czasie remontu domku zburzyć ten zabytek kuchenny, został jednak i służy jako kuchnia oraz piec. Ogrzewa kuchnię i pokój, a gotowanie nawet zwykłej wody nadaje jej inny smak (kto ma taką kuchnię wie o czym piszę). Pokazane placki też smakują inaczej. Najczęściej na tej kuchni gotujemy w wielkim garnku kapustę na żeberkach. Pychota.
Dziadek Maciek
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5013
Dołączył(a): 31.01.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dziadek Maciek » 02.12.2009 11:28

Kociołkowanie--tak jak wspominałem, pierwszy mój kociołek do gotowania nad ogniskiem był ze zwykłej stali. Dużą jego wadą było to, ze bardzo łatwo przypalał się, jeszcze łatwiej i szybciej rdzewiał. Zawsze przed każdym gotowaniem należało z niego dokładnie usunąć rdzę, często sporo czasu traciłem na tę czynność. Zabezpieczanie olejem na niewiele się przydawało, być może dlatego, że kociołek czekał na kolejne gotowanie w drewutni.
Taki kociołek mógł mieć jednak inne zastosowanie

Obrazek

Zdjęcie z przed kilku lat, ostatnie odwiedziny szwagrów w pełnym składzie rodzinnym

Obrazek
Szwagier pokazuje podstawowy wkład do zupy gulaszowej.
Ja rozpalam ognisko i ustawiam kociołek

Obrazek

Zaczyna od tłuszczyku, konieczne aby zminimalizować przypalanie w pierwszej fazie kociołkowania. Węgrzy stosują dosyć dużo tłuszczu, słoniny, boczku, ich kuchnia jest wyjątkowo tłusta. Do golonki np dostałem w knajpie wielki tłusty kawał boczku :)

Obrazek

Obrazek

Mięsko już skwierczy.
Trzech mędrców czeka i rozmyśla nad smakiem szykowanej potrawy

Obrazek

1-wsza degustacja. Należy jeszcze dodać warzywa, wodę i przyprawy. Stosuję specjalną pastę kociołkową na bazie papryki i ostrą paprykę przewożone z Węgier. U nas też nie ma już problemu z zakupem tych past. Pod koniec gotowania wrzucam trochę drobnego makaronu. Nigdy nie używam mąki do zaprawiania zupy, sporadycznie dla złagodzenia ostrości czasami dodaję trochę śmietany.
Obrazek

2 czy 3 lata temu przeszedłem na kociołki emaliowane. Bardzo łatwe do mycia, trudno przypalić w nich mięso.

Obrazek

Dodatki to między innymi cebula, papryka, marchewka, lubię też pieczarki.
Obrazek
Dziadek Maciek
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5013
Dołączył(a): 31.01.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dziadek Maciek » 02.12.2009 14:46

Na zdjęciu, na którym szwagier dostaje próbkę do degustacji, widać w tle wędzarkę z beczki, kanał/nasyp ziemny/.
Beczkę należało przykryć mokrym workiem jutowym.
Dziadek Maciek
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5013
Dołączył(a): 31.01.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dziadek Maciek » 02.12.2009 15:11

Obrazek

Po stopieniu się skwarek, do garnka wrzucam warzywa w kolejności od najtwardszego, później wyjmuję i smażę mięso, mieszam razem i dodaję składniki niewymagające smażenia czy długiego gotowania.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Teraz zalewam wodą i po krótkim gotowaniu dodaję wcześniej przygotowane i zasmażone warzywa. Wyciskam pasty, paprykową i specjalną do kociołka, dodaję koncentratu pomidorowego.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Doprawiam do smaku solą, której używam bardzo mało, pieprzem, którego smak i ostrość uwielbiam.

Obrazek

Można podkładać talerze :D

Obrazek

Jak zwykle do większości moich potraw najlepsze jest wino wytrawne czerwone, ale jak ktoś lubi i woli, może być

Obrazek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.

cron
Wędzenia, grillowanie i kociołkowanie wg Maćka, pasje Danusi - strona ...
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone