napisał(a) Dziadek Maciek » 01.12.2009 17:06
Mirku--OK, co prawda ja liczę na brak spokoju w styczniu, ale przygotuję się na ew potrzebę zdjęć wcześniej.
Kociołkowanie to następna moja pasja, mam kociołki żeliwne, które wykorzystuję do gotowania na kuchni węglowej, stalowy, z którego już nie korzystam (zardzewiał) i blaszane, różnych pojemności (6, 10, 14 i 24 l), emaliowane, najwygodniejsze w użyciu. Trudno je przypalić, łatwe do mycia i wbrew pozorom bardzo trwałe.
Trójnogi do kociołków mam 1 i 1.20 m. W przygotowaniu mam stojak o wysokości ok 2.5 m, obrotowy, z nogą na stałe zabetonowaną w ziemi.
Kociołki żeliwne
Zawsze kociołek żeliwny należy wyłożyć liści kapusty, szczególnie trzeba zwrócić uwagę na dokładne zabezpieczenie dna.
Liście zabezpieczają przed przypaleniem oraz, wg mnie przed zapachem żeliwa.
Składniki układam warstwowo, zaczynając od boczku, później ziemniaki w plastrach, mięso, marchewka, boczek, miękkie warzywa (np cukinia), mięso, ziemniaki. Posypuję przyprawami, vegetą i osłaniam kapustą.
Piekę na kuchni węglowej ok 1 godz.
Jeden z kociołków posiada nóżki umożliwiające wstawienie garnka do ogniska. Zasada gotowania j/w.