Interseal napisał(a):Maciek, czy możesz w kilku praktycznych słowach przybliżyć peklowanie na sucho?
Z peklowaniem na mokro mam podobne do Twoich doświadczenia... Skisiła się pogoda, skisiło się i mięso...
Zastanawia mnie też temperatura wędzenia w granicach 30 stopni... Taką temperaturą wędzisz też szynki, balerony i inne masywniejsze produkty?
Pozdrawiam
Interseal M.
Stosujemy głównie Peksól, daje ładny kolor, zawiera saletrę, co dla niektórych jest beeeeeeee
Można samą solą, ale środek mięsa jest taki jakby zielonkawy.
Nacieramy czosnkiem, ew czystym sosem czosnkowym.
Nie stosujemy na zewnętrzne powierzchnie mięsa ziół, np majeranku. Dają w przypadku trochę podwyższonej temperatury posmak spalenizny.
Często nasi znajomi wiedząc, że będziemy wędzić, dają nam mięso w ziołach, ten posmak przechodzi nawet na nasze kawałki. Wędziłem więc im osobno, teraz wymogłem zmianę posypki.
W przypadku krótkiego czasu na peklowanie sporadycznie nastrzykujemy solą mięso, przy użyciu strzykawki lekarskiej.
Tak, staram się utrzymać temperaturę w okolicach 30 st. Ale tak jak pisałem wkładam wyroby do gorącej wędzarni, mięso "zamyka" się, pozostaje soczyste (nawet schab środkowy), później czasami, 2/3 razy, to już sprawa wyczucia, na kilkanaście minut podgrzewam temperaturę.
Mięsa nigdy po wędzeniu nie parzymy, nie wkładamy do gotującej się wody na taki czas ile mięso waży. W początkach wędzenia ten proces musieliśmy dosyć często stosować.