napisał(a) Użytkownik usunięty » 30.11.2010 21:28
Janniko, a ja myślę, że twoje przemyślenia są słuszne ale niestety o prawie dwa tygodnie spóźnione (bo teraz już druga tura wyborów). Z takim klarownym i jasnym schematem na życie powinieneś zostać conajmniej zastępcą prezydenta Krakowa.
Tylko widzisz władzę w Polsce nie sprawuje urzędniki, ani policjant, ani samorządowiec ani, ani, ani. Władzę w Polsce stanowią
przepisy ustawy, rozporządzenia, zarządzenia, instrukcje, wytyczne, dyrektywy ect. ect. Gdyby dana rzecz (np.: odśnieżanie, solenie, oczyszcanie) zależało wprost od właściciela firmy, który ma to wykonać to byłoby po kłopocie i po Krakowie śmigałbyś nie tylko na letnich ale i na łysych oponach w zimę. ALE przepisy mówią, że (tego nie wolno, tamtego nie wolno, na takie działanie trzeba mieć zgodę tego szefa albo innego, dodatkowo wysłać 8 faksów, zebrać 53 podpisy rady po czy jak w Alternatywach 4 - zdobyć podpis 120 letniej matki, która wyraża zgodę na otrzymanie mieszkania). Niestety urzędnik państwowy nie jest istotą samodecydującą o swoich poczynaniach tylko ma przepisy (które w niektórych dziedzinach życia są tak szczegółowe, że nikt nie ma żadnego wyboru w decydowaniu)i to one myślą jak urzędnik ma zrobić. Oczywiście jest pewien zakres tolerancji w działaniu urzędnika ale on jest niewystarczający i niezauważalny przez Ciebie ani przeciętnego Kowalskiego.
Wiesz ryba, że kiler to głównie twój problem???
-No, wiem
-Wiesz co mówi ulica??
-Nie.
-Że jak chcesz komuś dac po mordzie, to najlepiej policjantowi, nie odda bo sie boi.
-Nie bo sie boi, tylko że paragrafy nie pozwalają.
-No właśnie, od tej pory masz mieć w dupie paragrafy.
-Moge??
-Musisz
O i przykład
