.png)
.png)
macvw napisał(a):lary504 napisał: "Jak pojedziesz przez Zwardoń to zaraz po przekroczeniu słowackiej granicy po lewej stronie jest sklep spożywczy. Co roku kupuję tam winietki na Słowację i Austrię (jeszcze zapas słowackiego piwa na wczasy). Ceny mają dokładnie takie jak wartość winiety. PZM zdziera. Sklep jet czynny do 22 codziennie.
.png)
Iggy napisał(a):A można tam zapłacić kartą?
Na Węgrzech na przejściu granicznym Sahy nie mogłem zapłacić kartą za e-matricę
.png)

FUX napisał(a):A jak będziesz za apartament płacił?
.png)
Iggy napisał(a):FUX napisał(a):A jak będziesz za apartament płacił?
Na apartament już mam
Zawsze jeżdżę za granicę wyłącznie z paroma PLN w portfelu i 2 kartami: debetową i kredytową (jakby trzeba było np samochód wypożyczyć, to bez kredytówki ciężko).
No i jeden jedyny raz był problem, gdy w Austrii na stacji benzynowej trzeba było wrzucić monetę - już nie pamiętam, 1, czy 0,5 euro - do automatu w drzwiach toalety. Ale to był tylko ten jeden kłopot na kilkadziesiąt zagranicznych wojaży, bo przecież nie tylko na wakacje wyjeżdżam
.png)

mireks napisał(a):To Ty śmigasz po Europie i 1 euro nie masz przy sobie.
.png)
Iggy napisał(a):mireks napisał(a):To Ty śmigasz po Europie i 1 euro nie masz przy sobie.
No nie... Mam karty
A przecież zarówno bankomat, jak i terminal do płatnosci kartą nie jest dziś czymś niezwykłym i egzotycznym. Jeśli zajdzie potrzeba posiadania gotówki, to bankomat zawsze się znajdzie.
Podobnie zresztą w Polsce. Nigdy nie mam przy sobie więcej, niż 20-50zł.
.png)
Iggy napisał(a):Zawsze jeżdżę za granicę wyłącznie z paroma PLN w portfelu i 2 kartami: debetową i kredytową (jakby trzeba było np samochód wypożyczyć, to bez kredytówki ciężko).
Powrót do Samochodem - trasy, noclegi, przepisy, uwagi
