napisał(a) hoborg » 18.05.2011 11:16
Ja zawsze na południe jechałem przez Zwardoń, ale rok temu pojechałem przez Cieszyn.
Dla mnie bez porównania na korzyść Cieszyna. Z BB wpadam na drogę ekspresową, potem autostrada i ekspresówki do Mikulova, kawałek zwykłej drogi i już kolejna autostrada do Wiednia i dalej. O 15 byłem w Cieszynie, a przed 18 przekraczałem granicę z Austrią.
Z BB do Żywca jedzie się 30-40 minut. Potem wyskakuje się na ekspresówkę do granicy. Za Zwardoniem nie ma już rewelacji i trzeba się tłuc do autostrady co najmniej godzinę, przejeżdżając przez kilka miejscowości.
Po rozkopanej "gierkówce" wolę jak najszybciej wskoczyć na trasę szybkiego ruchu.
W tym roku także będę jechał przez Cieszyn na Mikulov.
A jeśli chodzi o pieniądze, to w cale nie potrzeba koron. Przez Czechy przejeżdża się w dwie, trzy godziny i można darować sobie postój (lub zapłacić kartą).