Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Podgora po raz trzeci / 2008

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10847
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 23.10.2008 23:21

smoki, fajna relacja :) Też się w tym roku przymierzaliśmy do parasailingu, ale w końcu poprzestaliśmy na raftingu (zrymowało mi się :wink: ). Po raftingu Cetiną myślę o innych rzekach, którymi można "spłynąć" - Zrmanji, Neretvie, Unie. Zwłaszcza bośniackie raftingi wyglądają "ostro". Pozdrawiam i czekam na dalszy ciąg relacji :papa:
smoki
Cromaniak
Posty: 551
Dołączył(a): 31.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki » 25.10.2008 21:33

Jeszcze kilka fotek z lotu ptaka.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Fotki nie oddają piękna chorwackiego raju. Wiele miejsc które fotografowaliśmy, w rzeczywistości wyglądają 1000 razy lepiej. Oko ludzkie jest jest niesamowitym obiektywem. Chyba jedynie fotografia 3D mogłaby naprawdę oddać to co można zobaczyć w CRO.
smoki
Cromaniak
Posty: 551
Dołączył(a): 31.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki » 04.11.2008 19:41

Jeszcze w Polsce kiełkowała w nas myśl " A może mały wypadzik na Hvar albo Peljesac?"
A na miejscu spoglądając na wyspę na horyzoncie, ciągnęło nas coraz bardziej. Po krótkiej naradzie, przeglądzie zapasów i gotówki- decyzja zapadła zostajemy jeszcze kilka dni - kierunek Hvar.

Pogoda nadal chorwacka, ciepło jak diabli. Opuszczamy Podgorę o godz 8.00 i kierujemy się do Drvenika.

Ostatnie chwile przed odjazdem.........jednak żal
Obrazek
Kolejka na prom już dosyć spora. Kupujemy bilety i oczekujemy niecierpliwie na prom.
Na szczęście łapiemy się . Ci którzy się nie zmieścili muszą poczekać na następny.
Na promie
Obrazek

Pożegnanie z lądem
Obrazek
Hvar wita
Obrazek
Zastanawiamy się czy spodoba się nam wyspa, bo to nasz chrzest wyspiarski.
Tak jak za pierwszym naszym wypadem do cro, wybieramy jedynie kierunek – strona za tunelem Pitve i tyle. Nie wiemy czy uda nam się znaleźć kwaterę. Mamy wprawdzie namiot na pokładzie i skromne wyposażenie campingowe w razie, co ale jednak wygodniej pod dachem.

Zaraz po zjeździe z promu wita nas taki znak .
Obrazek
Mówimy no to jest nieźle. Poczytaliśmy nieco na forum o drogach hvarskich, ale najlepiej przekonać się na własnej skórze.
Droga wprawdzie wąska i kręta , ale nie najgorsza. Podziwiamy widoki, robimy kilka fotek.
Obrazek

Obrazek
smoki
Cromaniak
Posty: 551
Dołączył(a): 31.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki » 06.11.2008 22:06

Prędkość przejazdy nie zawrotna, ale spokojnie. Mijamy kolejne miejscowości. Podziwiamy zatoczki pokazujące się, co jakiś czas. Tylko jakoś dróg dojazdowych nie widać. Odczuwamy brak dokładnej mapy wyspy.
Słoneczko pali, temperaturka wypasiona. Błękit nieba, lazur wody i to niecierpliwe oczekiwanie na TUNEL. Ciekawość nas zżera.
W końcu docieramy do zjazdu na Pitve. Droga coraz węższa, budynki stojące prawie na drodze. Coraz ciekawiej. Docieramy do tunelu , czekamy na zielone.
Wjazd do Pitve
Obrazek
W końcu ruszamy wjazd do środka. Ciemna jama bez oświetlenia, z wyłomami skalnymi. Czujemy się jak w Wieliczce. W światłach samochodu przesuwają się cienie wystających skał. Dość ciasno i ciemno...jakoś dziwnie.
Pierwszy przejazd przez tunel ( pewnie pod wpływem przeczytanych relacji,)zrobił na nas wrażenie . Później nie stresowaliśmy się już.
Wyjazd po drugiej stronie.
Obrazek
wydaje nam się ,że sam dojazd do tunelu jest gorszy(dobrze jest złożyć lusterko)

A tak wygląda hvarska "autostrada" po drugiej stronie tunelu
Obrazek
smoki
Cromaniak
Posty: 551
Dołączył(a): 31.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki » 06.11.2008 23:51

Na rozdrożu chwila zastanowienia lewo Zavala , prawo Sv. Nedjelja. Prawo. Zjeżdżamy na dół do kilku miejscowości. Coraz cieplej, wręcz gorąco, aż nie chce się wysiadać z samochodu. Jakoś nic nie zachwyca nas, więc jedziemy dalej. Dojeżdżamy do Sv. Nedjelja. Na zachód piękne pionowo schodzące do morza skały.
Obrazek
Idziemy poszukać kwatery. Droga kończy się przechodząc w ścieżkę wzdłuż brzegu. Mijamy piekarnię, restaurację (jedna z dwóch). Plaże niestety skaliste. Ostatnie domy, dalej już tylko ścieżka prowadząca gdzieś w las.
Przed domem siedzi para. Witamy się i pytamy o apartament na 6-7 dni. Rozmawiają między sobą- wyłapujemy ,że chyba po chorwacku, czyli jest szansa, że to właściciele. Proponują nam noclegi na 3 dni. Nie bardzo nam to pasuje. Jest piątek i łatwiej wynająć apartament na cały tydzień niż na 3-4 dni. Tym bardziej ,że zaczął się już szczyt sezonu. Mężczyzna gdzieś dzwoni i rozmawia chwilę , pyta czy my czesi. Mówimy ,że jesteśmy Polakami. Myśleliśmy, że załatwia nam gdzieś noclegi u sąsiada. Kobieta prosi żebyśmy poszli za nią , myślimy, że chce nam pokazać gdzie mamy się udać. O dziwo prowadzi nas na samą górę domu i pokazuje nam nowiutki apartament z klimatyzacja, z tarasem w jednym pokoju i balkonem w sypialni. Cena 60E. Zostajemy.

Widok z tarasu
Obrazek
Prawie otwarte morze
Obrazek
po wypakowaniu tylko koniecznych rzeczy , udajemy się na rekonesans. W restauracji pizza margarita- duża -40Kn, niestety karlovacko niema.
Przed domem plaża skalista.
Obrazek
Idziemy dalej , ciekawe dokąd prowadzi ścieżka. Trochę pod górę , a następnie w dół i po 240 krokach(mąż zmierzył-że mu się chciało liczyć) ukazuję nam się plaża. Skałki następnie wielgachny głaz z samotną sosenką na szczycie i kawałek żwirkowej plaży.
Plaża
Obrazek
smoki
Cromaniak
Posty: 551
Dołączył(a): 31.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki » 09.11.2008 23:41

Pogoda nadal piekielna. Jedynie pobyt w wodzie zapewnia ochłodę. Woda z tej strony wyspy krystalicznie czysta , do tego cieplutka. Kilkanaście metrów od brzegu znajdujecie podwodny słup skalny. Jego wierzchołek o pow. ok.0.5m2 znajduje się pod powierzchnią wody. Podczas odpływu stając na nim woda sięga kolan, a podczas przypływu prawie do pośladków. Dno jakieś 5m niżej. Dzieciaki mają świetną zabawę skacząc z niego. Zresztą w pobliżu znajduje się wiele skałek z których można skakać. Życie podwodne o wiele bogatsze niż w pobliżu Podgory. Ciągle mamy odciśnięte ślady masek na twarzy. Ponieważ plaża na poziomie morza była nieco zatłoczona, my rozlokowaliśmy się na wielgachnym głazie z samotnym drzewkiem, które dodatkowo dawało cień.

Obrazek

Gdyby nie klimatyzacja w apartamencie, nie moglibyśmy spać. Temperatury mimo ,że już byliśmy w Chorwacji 3 tydzień , zaczynały nam przeszkadzać. I jak tu coś zwiedzać...postanowienie jeden dzień plażowanie , jeden zwiedzanie z szybkim moczeniem w zwiedzanych miejscach. może da się wytrzymać.
smoki
Cromaniak
Posty: 551
Dołączył(a): 31.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki » 12.11.2008 22:09

W końcu nastąpiła mobilizacja. Ruszamy w teren. Najpierw słynny Hvar. Przejazd przez Pitve już mniej straszny. Po drodze zauważamy kilka pięknych zatoczek.
Obrazek
Najpierw Twierdza. Mury podobne do tych w Stonie i Dubrowniku.
Obrazek
Robi się coraz cieplej , wręcz skwar. Dzielnie zwiedzamy .
Obrazek
smoki
Cromaniak
Posty: 551
Dołączył(a): 31.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki » 18.11.2008 23:44

W Hvarze parking znaleźliśmy bardzo szybko, oczywiście płatny. Mamy na sobie kąpielówki i pierwsza myśl to znaleźć kawałek plaży do kąpania. Idąc słynną Rivą na końcu skręcamy w lewo. Jest! Kawałek plaży tuż przy uliczce . Nie nasze fotki ,ąle plaża właściwa.
http://www.panoramio.com/photo/11923856
http://www.panoramio.com/photo/7985583
woda taka sobie, ludzi sporo, niektórzy leżą na karimatkach wprost na ulicy. Jesteśmy w lekkim szoku. Ale upał taki ,że wchodzimy do wody mimo wszystko. Spacerek uliczką wzdłuż brzegu pozwala na osuszenie się.
Na Rivie spożywamy niezłą pizze i to w przystępnej cenie. Możemy poobserwować mieszkańców wypasionych jachtów. Niezły luksus, a nawet obsługa. Ale czy są szczęśliwi...........? Kończymy posiłek i startujemy na lody. Jakieś za słodkie i jak to w Chorwacji 2 kugle nie do przejedzenia.
Upał naprawdę już nie do wytrzymania , przemieszczamy się zacienionymi wąskimi uliczkami. Zobaczyliśmy kolejne magiczne miejsce w CRO. Hvar jest naprawdę uroczy, ale uciekamy do klimatyzowanego samochodu.
smoki
Cromaniak
Posty: 551
Dołączył(a): 31.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki » 21.11.2008 18:20

Kilka pospiesznie pstrykniętych fotek w Hvarze.

Obrazek
Obrazek
smoki
Cromaniak
Posty: 551
Dołączył(a): 31.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki » 02.12.2008 22:23

Następny wypad to jaskinia . Nazwy już nie pamiętam. Drogowskaz jest widoczny na głównej drodze kilka kilometrów przed zjazdem na Jelsę .
Zjeżdżamy z głównej drogi tam gdzie kieruje drogowskaz , a właściwie drewniana tabliczka. Wąska droga ale utwardzona. Mijamy jakąś knobę, droga zmienia się w szutrówkę.
Obrazek
Po obu stronach murki z kamieni i drzewka oliwne albo winnice. Po kilkunastu min. jazdy docieramy do miejsca , gdzie musimy założyć adidaski i ruszyć z kapcia. Ścieżka prowadzi gdzieś między kamiennymi murkami. Dzielnie maszerujem nie wiemy jak daleko jest jaskinia. Informacj takowej na drogowskazach nie ma. Dobrze ,że wieje lekki wiaterek, bo jak zwykle jest nieco ciepło. Widzimy już brzeg od strony Peljesaca.
Obrazek
Ścieżka schodzi w dół. Dzieciaki wymiękają. Siadają w cieniu krzaka i zostają. Niestety spotyka nas rozczarowanie. Jaskinia jest zamknięta metalową kratą. Nie ma informacji gdzie można się zgłosić , żeby zwiedzić jaskinię.
Obrazek
Szkoda . Wracamy rozczarowani.
Po dotarciu do samochodu jesteśmy ugotowani. Jak najszybciej kierunek woda. Koniecznie kąpiel.. Jadąc pierwszego dnia, widzieliśmy fajną zatoczkę. Jedziemy tam poplażować.
Zatoka długa dość szeroka.
Obrazek
Oczywiście plaża żwirkowa zapchana. Lokujemy się z boku na kamieniach, chcemy jak najszybciej wejść go wody. Woda ciepła jak w wannie i szok piasek na dnie. Długo płytko i cały czas piasek. Zrzucamy buty. Dzieciaki mają nie lada radochę. Wcale nie mamy ochoty wychodzić z wody. Super miejsce. Plaża mała ale w wodzie jest dużo miejsca. Ludzie grają w siatkówkę, dzieciaki pływają takimi niby rowerkami i nikt nikomu nie przeszkadza. Jeśli dobrze zapamiętaliśmy , to obok znajdował się kamping Grabisce (albo jakoś tak podobnie)

Nieco póżniej odkryliśmy , że jednak woda w tej zatoczce jest niezbyt czysta. Nasze kostiumy wymagały porządnego prania. Po obfitym płukaniu nadal nieprzyjemnie pachniały. Woda w Sv. Nedjelja is the best. Od strony otwartego morza można powiedzieć, że woda pachnie.
Mimo to jeszcze raz odwiedziliśmy tą zatoczkę ,ale zabraliśmy wodę w butelkach do spłukania się. Niestety prysznica nigdzie nie widzieliśmy
smoki
Cromaniak
Posty: 551
Dołączył(a): 31.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki » 16.12.2008 22:28

Kolejna wyprawa to najbliższa okolica naszej kwaterki.
Plażując na Exotic beach, czyli naszej skałce,widzieliśmy młodych ludzi z plecakami i linami wędrujących gdzieś brzegiem morza. wieczorem kiedy miało być "chłodno"-założyliśmy adidaski i poszliśmy zobaczyć gdzie oni wędrują. Słońce niby chyliło się ku zachodowi a ciepełko było. nadal.Obrazek
Obrazek
Obrazek
Wspaniałe skałki a właściwie głazy leżały w krystalicznej turkusowej wodzie a z drugiej strony winnice prawie schodzące do morza.
Druty kolczaste i różnego rodzaju siatki itp. ograniczały dostęp do winogron, dumnie prezentujących się na krzewach. W pełni rozumieliśmy właścicieli winnic, bo sami mieliśmy ochotę zakosztować winogron. Siatka , drut zadziałała odpowiednio ,sprowadzając nas na ziemię, że nawet maleńki owoc to strata dla właściciela. Gdzie niegdzie figowce. Po kilkunastu minutach marszu docieramy do przyklejonego do skały domku i pionowo wznoszącej się skały.
Obrazek
Kilkadziesiąt metrów pionowej ściany robi wrażenie, a jeszcze większe widok wiszących na niej ludzi.
smoki
Cromaniak
Posty: 551
Dołączył(a): 31.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki » 28.12.2008 01:59

Dni uciekają a chciałoby się zobaczyć więcej. Odwiedzamy Jelsę z myślą,że może to będzie nasz przyszłoroczny cel. Wrażenia takie sobie. Plaże widzieliśmy tylko kamieniste.
Obrazek
Natomiast jedzonko tanie i super. A najwspanialsze lody. W knajpce przy porcie. Porcje powalające. Jedna wystarcza na 4 osoby i nawet łakome.
Jedna z mieszkanek Jelsy
Obrazek
Koniec trzeciego tygodnia pobytu w Chorwacji a my nadal jesteśmy mało odporni na upał. Ukojenie przynosi jedynie kąpiel.
Pora pomyśleć o powrocie. Jedziemy do portu w Starim Gradzie sprawdzić kursy i ceny promów do Splitu. Jednak po kalkulacji : cena, częstotliwość kursowania promów i ewentualność nie zabrania się na prom- pozostaje tylko jeden kierunek- Sucuraj.

Pakowanie to chyba najgorsza czynność przed wyjazdem do domu. Upychamy wieczorem wszystko, co nie będzie już potrzebne. Kolacyjka w knajpce, spacerek i zebranie różności: listki laurowe, jakieś pachnące ziółka, kamyczki, szyszunie itp. I najważniejsze zapamiętanie tych wspaniałych widoków, zapachów i dźwięków towarzyszących nam przez ostatnie kilka dni. Rano wyruszamy w drogę powrotną. 3 autka przed nami zamknęli wjazd na prom. Musieliśmy czekac na następny. Piliśmy kawkę i napawaliśmy się cudnymi widokami.
Ostatnie fotki
Obrazek

Ostatnie chwile w oczekiwaniu na prom
Obrazek

Hvar pozostawiamy nie odkryty.
To, co najlepsze chyba ukrył skrzętnie przed nami albo my nie umieliśmy szukać. Na pewno jeszcze tu kiedyś wrócimy .
Kevlar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2125
Dołączył(a): 30.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kevlar » 28.12.2008 05:02

Świetna relacja i ładne fotki Obrazek
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10847
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 28.12.2008 12:38

Smoki, bardzo fajna relacja :)
Byliśmy właśnie na campingu Grebisce w Jelsie. Camp super - zacieniony, z non-stop sprzątanymi sanitariatami. Natomiast plaża w zatoczce, o której piszesz, nie była naszą ulubioną. Nie preferujemy piasku; szliśmy kawałek dalej, żeby ułożyć się na skałach. A jeśli chodzi o Jelsę, to urocze miasteczko zupełnie mnie oczarowało swoimi wąskimi uliczkami :D Jakbyś chciał porównać odczucia, zapraszam do lektury mojej relacji :):
http://cro.pl/forum/viewtopic.php?t=214 ... &start=135

Ciepło pozdrawiam :papa:
beatusia
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 327
Dołączył(a): 05.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) beatusia » 28.12.2008 13:12

Smoki jak miło się czyta taką relację gdy za oknami zimny, grudniowy jeszcze dzień;-))Pozdrawiam cieplutko
:D
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Podgora po raz trzeci / 2008 - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018