napisał(a) megidh » 21.01.2026 13:26
.Po wejściu po schodach na Pont Neuf, spoglądaliśmy z niego jeszcze przez chwilę na statki pływające pod nami.
Ten jest luksusowy z kolacją na pokładzie.
A ten budżetowy.
Po rejsie chcieliśmy jeszcze zobaczyć słynną fontannę Saint-Michel, jednak po dotarciu do niej zobaczyliśmy jedynie wielkie [płachty ją okrywające, bowiem właśnie rozpoczął się jej remont. Wokół fontanny trwał jakiś targ arabski, na którym mieliśmy okazję popróbować słodyczy.
Przeszliśmy się jeszcze uliczką Rue de la Huchette, która jest jedną z najstarszych i najbardziej tętniących życiem ulic w Paryżu. Obecnie jest to wąski ciąg dla pieszych, przy którym znajduje się sporo sklepików z pamiątkami, restauracji, kawiarni, fast-foodów, w których ponoć można zjeść za nieduże pieniądze.
Na nas ta uliczka nie zrobiła większego wrażenia. Może pora była nie ta, a może już byliśmy za bardzo zmęczeni podróżą i zwiedzaniem.
Była już najwyższa pora, aby skończyć zwiedzanie tego dnia. Poszliśmy więc na pobliską stację metra Odeon, zahaczając po drodze o market spożywczy.
Zakupy zrobiliśmy tutaj, aby po dotarciu do dzielnicy Montmartre nie wędrować do sklepu.
Obładowani torbami zakupów pojechaliśmy do naszego apartamentu.
Tam szybka kolacja, mycie i spanie, bowiem byliśmy już bardzo zmęczeni tym dniem.
Nie miałam nawet ochoty robić zdjęć apartamentu, co nadrobiłam następnego dnia.