.Wchodzimy na pieszą kładkę Léopolda Sédara Senghora, która łączy dwa brzegi Sekwany, kierujemy się do Muzeum Orsay.
Po chwili jesteśmy już przed wejściem do tego muzeum.
Wejście do Muzeum Orsay mieliśmy w pakiecie karty Paris Museum Pass. W kwietniu 2025 roku nie było obowiązku rezerwowania godziny wstępu do tego muzeum, więc wchodziliśmy do niego z "ulicy". Ale od 10 marca 2026 roku, w związku z trwającymi pracami remontowymi w strefie recepcyjnej muzeum, tradycyjne wejście "z ulicy" bez wcześniejszej rezerwacji online zostało całkowicie zawieszone.
Nasze rzeczy zostawiliśmy w szafkach bagażowych i bez żadnego obciążenia ruszyliśmy zobaczyć, co to muzeum oferuje.
Muzeum Orsay mieści się w monumentalnym, neoklasycystycznym gmachu dawnego dworca kolejowego z 1900 roku. Słynie z największej kolekcji arcydzieł impresjonizmu i postimpresjonizmu. Zgromadzone w nim dzieła pochodzą z lat 1848–1914.
Można tu zobaczyć legendarne dzieła takich twórców jak Monet, Manet, Renoir, Degas, Cézanne, Gauguin oraz Van Gogh. Oprócz malarstwa prezentowane są w nim również rzeźby, fotografie, grafikę oraz bogate zbiory rzemiosła artystycznego. Nie będę opisywać oglądanych dzieł ani nie pokażę wszystkich zdjęć, które tam zrobiłam. Ale wrażenie to muzeum robi spore.
Bardzo mnie zainteresowała makieta Opery Garnier, wykonany w skali 1:100, która wykonana została w latach 1984–1986.
Dzięki niej można zajrzeć do wnętrza opery, niczym do gigantycznego domku dla lalek.
Moją uwagę przyciągnęła również makieta terenu wokół Opery Garnier, umieszczona pod przezroczystą, szklaną podłogą. Spacerując po tej podłodze miałam wrażenie, że chodzę po dachach Paryża

.
Wizytówką obiektu jest ażurowy zegar dworcowy, przez który można spoglądać na Luwr.
Ludzi wewnątrz jest sporo, szczególnie na wyższych poziomach, więc trzeba pomiędzy nimi lawirować.
Nasza wizyta w Muzeum Orsay była niestety dosyć krótka, bo mieliśmy zarezerwowaną wizytę w następnym miejscu. Byliśmy w nim jedynie półtorej godziny i opuszczaliśmy je z niedosytem.