Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Paris, Paris

Francja produkuje ponad 1 500 rodzajów serów. Francuzi są odpowiedzialni za stworzenie metrycznego systemu miar i wag w 1793 roku. Francja nie jest ojczyzną croissanta - to ciasto pochodzi z Austrii. Kipferl – przodek croissanta, który narodził się w wiedeńskich kawiarniach w XIII wieku – był oryginalnym porannym słodyczem w kształcie półksiężyca.
piotrf
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 20045
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 03.09.2026 17:42

Luwr to takie miejsce , w którym wszystkiego nie da się zobaczyć za jedną wizytą , chyba że trwałaby ona miesiąc :oczko: Tylko nie wyobrażam sobie znużenia po takiej wizycie . . .

Wizyta w Moulin Rouge jedna wystarczy , żeby zobaczyć przedstawienie i poczuć klimat miejsca , chyba że zmieni się repertuar :oczko: , ale zobaczyć trzeba - póki co zwiedzam z Wami wirtualnie


Pozdrawiam
Piotr
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17453
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 03.09.2026 18:00

Nie wiedziałem, że Monę Lizę ogląda się z tak dużej odległości. Nie dość, że mała to i daleko :chytry:

Mimo dwóch wizyt w Paryżu na przedstawieniu nie byłam, wtedy to nie było na masz kieszeń, no i każdorazowo byliśmy z synem, za młodym na takie przedstawienia. Kiedyś nadrobimy, bo Paryż na pewno jeszcze odwiedzę :verryhappy:
Aglaia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1871
Dołączył(a): 03.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aglaia » 04.09.2026 08:25

piotrf napisał(a):Luwr to takie miejsce , w którym wszystkiego nie da się zobaczyć za jedną wizytą , chyba że trwałaby ona miesiąc :oczko: Tylko nie wyobrażam sobie znużenia po takiej wizycie . . .

Pozdrawiam
Piotr


Jak miałam 8 czy 9 lat, podczas pierwszej wizyty w Paryżu rodzice przegonili mnie przez cały Luwr od piwnic po poddasze ;-) . Miałam taki przesyt, że mimo że później byłam w Paryżu wiele razy to do Luwru weszłam ponownie dopiero po pond 30 latach. Byliśmy w teściami i małym wtedy synkiem. Wybraliśmy tylko kilka sal i było git.

A najlepiej wspominam wizytę w czasie COVIDA chyba w 2021 r. - wpuszczali bardzo mało osób na konkretną godzinę. Komfort zwiedzania był niesamowity. Też wybraliśmy tylko kilka sal/obrazów, dzieciaki spontanicznie dorzuciły kilka rzeczy po drodze i pół dnia minęło.

Obecna organizacja sali z Mona Lisą i tak jest super w porównaniu z tym co było kiedyś gdy po prostu do sali wchodził bliżej nieokreślony tłum bez ładu i składu. Przeciśnięcie się pod sam obraz było praktycznie niewykonalne a jak ktoś jest mikrego wzrostu to z końca i tak prawie nic nie widział.
megidh
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6326
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 04.09.2026 20:56

piotrf napisał(a):Luwr to takie miejsce , w którym wszystkiego nie da się zobaczyć za jedną wizytą , chyba że trwałaby ona miesiąc :oczko: Tylko nie wyobrażam sobie znużenia po takiej wizycie . . .
Analizując naszą wizytę w Paryżu stwierdziłam, że w muzeach nie spędzaliśmy dużo czasu. Ale ponieważ odwiedziliśmy kilka, to czasowo zrobiło się z tych wizyt kilkanaście godzin. Długie wizyty w muzeach są nużące dla osób, które są laikami w kwestiach artystycznych.

Aglaia napisał(a): Jak miałam 8 czy 9 lat, podczas pierwszej wizyty w Paryżu rodzice przegonili mnie przez cały Luwr od piwnic po poddasze ;-) . Miałam taki przesyt, że mimo że później byłam w Paryżu wiele razy to do Luwru weszłam ponownie dopiero po pond 30 latach. Byliśmy w teściami i małym wtedy synkiem. Wybraliśmy tylko kilka sal i było git.
Też uważam, że co za dużo, to niezdrowo. Spędzenie całego dnia w Luwrze także byłoby dla mnie wielkim przesytem.

Aglaia napisał(a):A najlepiej wspominam wizytę w czasie COVIDA chyba w 2021 r. - wpuszczali bardzo mało osób na konkretną godzinę. Komfort zwiedzania był niesamowity. Też wybraliśmy tylko kilka sal/obrazów, dzieciaki spontanicznie dorzuciły kilka rzeczy po drodze i pół dnia minęło.
Ten Covid to się jednak na coś przydał :oczko:.
Osoby, które w tamtym okresie zdecydowały się wyjazdy, miały niepowtarzalną okazję odpoczywać i zwiedzać bez tłumów.

piotrf napisał(a):Wizyta w Moulin Rouge jedna wystarczy , żeby zobaczyć przedstawienie i poczuć klimat miejsca , chyba że zmieni się repertuar :oczko: , ale zobaczyć trzeba
Właśnie z takiego założenia wyszliśmy, chociaż najbardziej do wizyty w Moulin Rouge zmotywował nas Grzesiek, który jest wielkim fanem kabaretów.
Jednak nie podoba mi się w Moulin Rouge kwestia usadawiania gości, która według mnie jest bardzo nie fair. Ceny biletów na dane przedstawienie różnią się tylko tym, czy kupuje się bilet z szampanem, czy bez. Natomiast miejsce, na którym się siedzi, nie ma żadnego znaczenia w przypadku ceny biletu. My akurat trafiliśmy z miejscem świetnie, ale gdybyśmy mieli siedzieć na balkonie (bo tam są również miejsca na wyższym poziomie) i w najdalej ustawionym stoliku, to nie wiem, czy bylibyśmy wtedy zadowoleni. Uważam, że bilety powinny być sprzedawane na konkretne miejsca a cena biletu powinna być od tego uzależniona. Wtedy każdy miałby możliwość wyboru.

piotrf napisał(a):póki co zwiedzam z Wami wirtualnie
Mam nadzieję, że się nie nudzisz.

piekara114 napisał(a):Mimo dwóch wizyt w Paryżu na przedstawieniu nie byłam, wtedy to nie było na masz kieszeń, no i każdorazowo byliśmy z synem, za młodym na takie przedstawienia. Kiedyś nadrobimy, bo Paryż na pewno jeszcze odwiedzę :verryhappy:
Kiedyś uważałam, że do Paryża to nie ma po co jechać, a teraz też mi się marzy powrót do tego miasta.
Z dzieckiem też bym do Moulin Rouge nie poszła, ale jak pojedziecie sami, to przedstawienie warto zobaczyć. Chociaż niekoniecznie trzeba iść do Moulin Rouge. Szukając przed wyjazdem informacji dot. Moulin Rouge trafiłam na inny kabaret, który usytuowany jest niedaleko Czerwonego Młyna. To kabaret Le Cabaret La Nouvelle Eve. Bilety na przedstawienia w tym kabarecie są tańsze. Niestety kabaret ten nie działa przez cały rok i w kwietniu był jeszcze nieczynny, więc nam pozostał tylko Moulin Rouge. Może są jeszcze jakieś inne kabaret, ale ja na nie trafiłam.



piekara114 napisał(a):Nie wiedziałem, że Monę Lizę ogląda się z tak dużej odległości. Nie dość, że mała to i daleko :chytry:
Niektóre osoby były wpuszczane przez ochronę pod sam obraz. Nie wiem na jakich zasadach się to odbywało, ale ponieważ my nie mieliśmy parcia na podejście w pobliże Mona Lisy, to nie drążyłam tematu.

Aglaia napisał(a): Obecna organizacja sali z Mona Lisą i tak jest super w porównaniu z tym co było kiedyś gdy po prostu do sali wchodził bliżej nieokreślony tłum bez ładu i składu. Przeciśnięcie się pod sam obraz było praktycznie niewykonalne a jak ktoś jest mikrego wzrostu to z końca i tak prawie nic nie widział.
Obecnie trwają prace związane z przeniesieniem Mona Lisy w inne miejsce, które pozwoliłoby ją oglądać bez konieczności wchodzenia do Luwru. Ma to nastąpić w 2031 roku. Można o tym poczytać TUTAJ.
Poprzednia strona

Powrót do Francja - France

cron
Paris, Paris - strona 17
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone